Forum
Autor
Wiadomość
Ilość wiadomości: 2
Dodano: 2009-02-06 10:59:05
Cytuj
moze ma ktos podobny problem i wie co zrobic?Od pewnego czasu moj syn zmienil sie przestal chodzic do szkoly zrobil sie agresywny i wiemze powodem jest te cholerne ziolo!!!Nie potrafimy rozmawiac poniewaz ja przestalam mu ufac i denerwuje go kazde moje pytanie..objawem sa czerwone oczyobojetnosc na wszystkozaspokajanie weglowodanow-czyli wcina slodyczeduzo je po powrocie do domu zapomina sie i b.sie poci..to objawya teraz fakty-na poczatku wmawial mi ze woreczki ktore znalazlam to takie hobbysmiechu warte..bletkiresztki papierosow za lozkiem tektorki do filterka itd.wypiera sie i robi ze mnie wariatke!!!Mieszkamy na stale w Niemczech od 3 lat i to zaczelo sie jak poznal jezyk i towarzystwo tu dieci zaczynaja juz palic na ulicy majac 12lat-koszmar!!!Nie poznaje swojego syna nigdy nie mialam z nim problemu byl taki nie smialy...Na dzien dzisiejszy ma za soba pare spraw w sadzie za kradziez(nie bral nigdy w tym udzialu ale zawsze byl przy kumplach)za toze nie chodzil do szkoly musi w sadzie odsiedziec tydz.aresztu wczoraj byla ostania rozprawa w sadzie i ma czyste konto dostal psychologa i kuratora a ja wiemze to wszystko przez te palenie najgorsze jest toze boje sie czy on czasami nie hndluje tym bo ostatnio wypadl mu woreczek-pelny i powiedzialze to kolegi...zabralam mu to..on jest kochanym dzieckiem tylko boje sieze siegal juz tez po amfetamine widzialam jego zachowanie..co jaa mam zrobiczeby mu pomoc!!!!!!
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2009-02-06 11:03:18).
toczłowiek
Gość
Dodano: 2009-02-09 10:49:01
Cytuj
To że chłopaka ciagnie do rówieśników na ulicy to troche normalne, prawdopodobnie nie ma on autorytetu w domu, a dla chłopaka w tym wieku autorytetem w domu powinien byc ojciec. Z tego co pani pisze, prawdopodobnie syn jest wychowywany bez ojca, bynajmiej nie wymieniła go pani ani razu i w tym wypadku musi poradzic sobie pani sama.a jest to mozliwe , ponieważ znam takich przypadków kilka. Na poczatek musi pani na spokojnie porozmawiac o tym z synem i powiedzieć mu jak to pani widzi i jakie ma obawy. prosze mu powiedzieć że jeśli macie dalej mieszkac razem, to nie chce pani na to patrzeć jak on sie stacza , jak niszy swoje zdrowie i jak w najlepszym wypadku trafi do więzienia, bo gorszy to tylko śmierć. Postawic mu swoje warunki i być konsekwentną. Dodatkowo znaleść w okolicy poradnie dla osób uzależnionych i tam sie zgłosić najpierw sama a potem namówic syna to to spotkanie. Tak na odległośc to nic sie wiecej nie poradzi, a sama to pani bedzie miała ciężko, musi pani znaleść ludzi do wsparcia, napewno jest gdzieś w okolicy jakies stowarzyszenie zajmujące sie takimi problemami. a jak nie to zapraszam do stowarzyszenia "To człowiek" w Opolu, być może bywa pani w Polsce i w tej okolicy opola. pozdrawiam i życze powodzenia.
Ilość wiadomości: 4
Dodano: 2009-02-09 10:53:02
Cytuj
To że chłopaka ciagnie do rówieśników na ulicy to troche normalne, prawdopodobnie nie ma on autorytetu w domu, a dla chłopaka w tym wieku autorytetem w domu powinien byc ojciec. Z tego co pani pisze, prawdopodobnie syn jest wychowywany bez ojca, bynajmiej nie wymieniła go pani ani razu i w tym wypadku musi poradzic sobie pani sama.a jest to mozliwe , ponieważ znam takich przypadków kilka. Na poczatek musi pani na spokojnie porozmawiac o tym z synem i powiedzieć mu jak to pani widzi i jakie ma obawy. prosze mu powiedzieć że jeśli macie dalej mieszkac razem, to nie chce pani na to patrzeć jak on sie stacza , jak niszy swoje zdrowie i jak w najlepszym wypadku trafi do więzienia, bo gorszy to tylko śmierć. Postawic mu swoje warunki i być konsekwentną. Dodatkowo znaleść w okolicy poradnie dla osób uzależnionych i tam sie zgłosić najpierw sama a potem namówic syna to to spotkanie. Tak na odległośc to nic sie wiecej nie poradzi, a sama to pani bedzie miała ciężko, musi pani znaleść ludzi do wsparcia, napewno jest gdzieś w okolicy jakies stowarzyszenie zajmujące sie takimi problemami. a jak nie to zapraszam do stowarzyszenia "To człowiek" w Opolu, być może bywa pani w Polsce i w tej okolicy opola. pozdrawiam i życze powodzenia.
Yellowman
Gość
Dodano: 2009-02-24 14:52:08
Cytuj
Też jestem palaczem Marichuany, i musze cię zmartwic ale twój syn może brac również coś innego gdyż po paleniu zioła nie jest się agresywnym etc. Wpadł w stanowczo złe towazystwo. Naprawde jeżeli dochodzi już do spraw sądowych. Dam ci naprawde dobrą rade, porozmawiaj z nim o tym i postaraj się to zaakceptowac. Im bardziej będziesz chciała z tym walczyc tym bardziej on będzie chciał ci robic na przekór. Marichuana jest mało szkodliwa, na pewno mniej niż alkochol czy papierosy wiec się ciesz ze nie popadł w jeden z tych nałogów. Ziółko nie uzależnia w dużym stopniu ,nawet jest zalecona pewna dawka raz na jakiś czas (zdrowotnie. Jest to przedstawione przez wiele instytucji badania narkotyków ). Mówię ci porozmawiaj z nim i to zaakceptuj, lecz jesli chodzi o same toważystwo to naprawde postaraj sie go od niego oddciąc, lecz pamietaj nie rób tego na siłe bo jeszcze bardziej go do nich przywiążesz. Dobrym sposobem było by zagranie mu na dumie coś typu że jak waca ze szkoły z pałą to mówisz (z obojętnością) phi ale z ciebie debil... nie stac cie na nic lepszego a to takie proste. I jeszcze raz powtóże NIE RÓB NICZEGO NA SIŁĘ bo tak możesz go jeszcze bardziej pogrążyc a teraz idę zapalic Elo !
Ilość wiadomości: 11
Dodano: 2009-03-09 00:57:14
Cytuj
Merlinko nie słuchaj,że marihuana jest nieszkodliwa,zwłaszcza że teraz nie występuje w czystej postaci lecz z domieszkami...poniżej podam linki o jej ,,zbawiennym '' działaniu....
Też jestem matką,a mój 17 letni syn przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym ,gdzie trafił z objawami psychozy ponarkotycznej....Wykryli marihuanę, przyznał się też do dopalaczy,nieobcy był alkohol....
Po wyjściu syna ze szpitala zawiozę go na parę miesięcy do ośrodka stacjonarnego----w szpitalu robią detoks i wyciągają z psychozy,ale dalsze leczenie psychiki odbywa się w ośrodku,a później w poradni N i psychiatrycznej....

Najgorsze co możesz zrobić to nadal przyzwalać na ,,ćpanie''i godzić się na wszystkie jego kłamstwa i krętactwa...
Mój też będzie miał sprawę w sądzie,trochę jest tym wystraszony i szpitalem też--ja to wykorzystuję aby trzymać go teraz w ryzach,bo nie można być ,,miękkim '' i pobłażliwym....Najgorszy błąd jaki popełniają rodzice w takich przypadkach to traktowanie dziecka jak ofiarę i użalanie się nad nim---ono to szybciutko i bez skrópułów wykorzysta,gdyż narkoman nie myśli racjonalnie i działa na swoją zgubę.....
Jak najpredzej zabierz syna do poradni N--oni tam poradzą co robić dalej,pewnie na początek--detoks...
Musisz być twarda i nieustępliwa,bo przyczynisz się do zguby syna....
Mój dotychczasowy błąd polegał na tym ,że pozwoliłam na zbyt duży luz i zaufanie...
Teraz koniec z tym---to ostatni dzwonek na ratowanie dzieciaka....
Życzę Ci z całego serca sukcesu w tej trudnej i długiej walce o człowieczeństwo syna....
p.s . też jestem matką samotniewychowującą...
a oto obiecane linki:http://www.narkotyki.pl/wokol-narkotykow/przekanictwonerwowe/http://www.narkotyki.pl/aktualnosci/art418,palenie-marihuany-wplywa-na-funkcje-poznawcze.html
http://www.narkotyki.pl/aktualnosci/art435,marihuana-zwieksza-ryzyko-raka-jadra.html
Slimok
Gość
Dodano: 2009-05-06 18:31:54
Cytuj
Dorise proszę cię nie pierdol mi tu głoupot że palenie marihuany to
"ćpanie" a wręcz przeciwnie niech matka sie cieszy ze jej syn wybrał Marihuanę niż papierosy czy alkohol. Widzieliście kiedys roczne statystyki zgonów i zachorowań na różne dziwne choroby spowodowane Papierosami , Alkoholem czy Merihuaną???


to może tak:
NIKOTYNA :430 000 Zgonów rocznie
Alkohol : 195 000 Zgonów rocznie
Legalne leki : 150 000 Zgonów rocznie
MARIHUANA : JEDNO WIELKIE 0 (a wręcz przeciwnie pomaga na 50 różnych schorzeń)


@do autorki tematu

Mowilas ze twoj syn pali marihuane.....
to poprostu powiedz mu ze niech skonczy palić tą trawę od dila i niech skonczy tez dilować za to ze będzie mół sam sobie w domu posadzić(przynajmniej będziesz miała pewność ze przez to zioło które posadzi nie dostanie schizofre** czy jakiś innych mózgojebów)
1269689932.jpg
Ilość wiadomości: 4
Dodano: 2009-05-07 21:15:28
Cytuj
Z tego co napisałeś, wychodzi ze marihuana jest dobra. I co jeszcze? Może uzdrawia? Proszę cię, nie piepsz głupot.Marihuana, to bardzo podstępny narkotyk. Wydaje się ze nie jest się uzależnionym fizycznie, ale psychicznie owszem. Co sprawia ze chcemy więcej i więcej, aż w końcu 'znudzi nam się' i sięgniemy po 'coś mocniejszego'.
`Mówił że to nie jego świat
Pragnął wrócić tam gdzie się rodzi dusza
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć `
sylwek gość
Gość
Dodano: 2009-06-03 18:53:31
Cytuj
illo zgadzam się z tobą mój syn ma 15 lat zaczął od marichuany ale pewnie to mu się znudziło i spróbował innych świństw.Od 3 miesięcy jest w ośrodku ma kłopoty ze spaniem ma omany i halucynacje.Bardzo za Nim tęsknię a to dopiero początek drogi ale wie że mu się uda i ja ponownie zaufam
Tehec
Gość
Dodano: 2009-06-08 04:39:23
Cytuj
Analfabetyzm sie klania Pani Autorko.. Nie pisze sie MariCHuana tylko MariHuana.. "H" jak np.Hasz.
Ilość wiadomości: 5
Dodano: 2009-07-05 18:32:47
Cytuj
Tehec czy to ważne jak napisałam przecież wszyscy czytający wiedzą o co chodzi
 
 
Odpowiedz
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Autoagresja