Forum
Autor
Wiadomość
Mag
Gość
Dodano: 2017-11-08 22:27:44
Cytuj
Kubaok i jak i Ciebie zacząłeś baklofen ?
Colt
Gość
Dodano: 2017-11-12 11:52:05
Cytuj
Wnioski po 12 dniach.
Faktycznie zapotrzebowanie na alkohol drastycznie spadło, nie wiem na ile efekty uboczne to sprawiły a na ile efekt placebo.
Wczoraj znacząco podniosłem dawke Baclofenu, do tej pory brałem 50mg na dobe, późnym wieczorem prawie jednorazowo przyjąłem kolejne 25mg i 12,5mg po godzinie, wcześniej wypiłem 3 piwa...
... i to był błąd.
Narobiłem się przy piecu i chciałem się nagrodzić piwem.
Teraz wiem, że nie przez przypadek należy zwiększać dawke bardzo ostrożnie i nie mieszać tego z alkoholem w większych ilościach ( chociaż 3 piwa to dla mnie żadna ilość)
Dzień skończył się tak, że moja narzeczona prawie całą noc czuwała przy mnie, błędnik totalnie zgłupiał zawracałem się i przewróciłem się na wieszak z ubraniami przy okazji nieźle roztrzaskując się o fotel. Absolutnie dziwna "faza" wręcz zacząłem się bać czy nie poskłada mnie bardziej. W głowie kompletna pustka nie potrafiłem logicznie myśleć.
Rano lekkie splątanie i bezsensowna pustka w głowie + dziwny kac.
Nie mniej jednak, pomimo dalszej senności i lekkiego zmęczenia, odczuwam wyraźny spadek siły fizycznej.
Potrzeba alkoholu spadła ( ciekawe na jak długo), ale co ciekawe (!!!) bo pale ponad paczke dziennie a jak pije to nawet dwie, nie mam frajdy i tej "ulgi" po porannym i jakimkolwiek papierosie, chyba został tylko nawyk. Wracam do 60 mg na dobe.
Colt
Gość
Dodano: 2017-11-12 11:58:59
Cytuj
Józek, link nie działa, możesz podesłać jeszcze raz lub jakąś kopie?
On
Gość
Dodano: 2017-11-12 21:28:33
Cytuj
Przeczytajcie sobie blog pana Andrzeja,który przez alkohol był już jedną nogą w piachu,a dzięki Baclofenowi jego życie zmieniło się o 360 stopni.Warto przeczytać wszystkie 10 tytułów,które się tam znajdują. http://andrzejbakafenice.bloog.pl
M.A
Gość
Dodano: 2017-11-16 08:43:22
Cytuj
Mogę nieśmiało napisać, że widzę pierwsze efekty bo baclofenie. U mnie trochę to trwało może dlatego, że nie wierzę w cuda. Od kilku dni nie czuje żadnej potrzeby. Wręcz czuję niechęć do alkoholu. Jedynie czuję skutki uboczne w postaci zawrotów głowy. I jak się połączy z alkoholem można sobie zrobić krzywdę. Jestem dobrej myśli.
Gość
Gość
Dodano: 2017-11-16 17:11:49
Cytuj
M.A jakie dawki bierzesz na dobę i co ile i ile trwa już twoja kuracja?
M.A
Gość
Dodano: 2017-11-16 19:05:07
Cytuj
Ja to w ogóle myślałam że to na mnie nie działa. Zaczęłam od 10mg 3x dziennie. I po dwóch tygodniach straciłam nadzieję. Ale zwiekszalam dawkę co tydzień i teraz biorę 25mg 2x dziennie bo chciałam odrobinę więcej ale strasznie kręciło mi się w głowie i miałam dziwne mrowienie w rękach. Teraz patrzę na butelkę i niby bym sobie walnęła drinka, a jednak mnie odpycha.
Nie piję
Gość
Dodano: 2017-11-19 09:12:09
Cytuj
No i zdarzył się cud.Po prawie 7 latach chlania dzień w dzień zdecydowałem się na Baclofen i tak już w 1 dniu przyjmowania leku 50mg na dobę głód został zredukowany prawie do zera tak,że nie miałem ochoty na alkohol.Jak dla mnie lek fenomenalny.Teraz wiem,że dzięki swojej skuteczności nigdy nie zostanie w Polsce wprowadzony jako lek na alkoholizm,gdyż spowodowałby ogromne straty w budżecie państwa i u ludzi żyjących z leczenie,produkcji i sprzedaży alkoholu.
Kubaok
Gość
Dodano: 2018-01-06 16:16:51
Cytuj
Witam po przerwie..pochlalem mocno, był detoksie. . Dziś zacząłem z baklofenem. .3xpol 10 mg czyli 15 mg dziennie i będę zwiększał co 3 dni ..zobaczymy pozdrawiam
SomnambuliztycznyEremita
Gość
Dodano: 2018-01-15 22:47:40
Cytuj
Witam wszystkich.
Po czterech latach zajrzałem na forum Baclofenu lecz już z tej drugiej strony.
W 2014r. szukałem podobnie jak większość tutaj odpowiedzi i jakiegoś ratunku dotyczącego tego leku co do alkoholizmu.
Takich forum jest kilka, jest dużo ludzi którzy piszą różne rzeczy na ten temat. Jedni są za, że pomaga i wielu pomogło, drudzy wyzywają że to truje , że nic nie daje. Są bardzo doświadczeni tacy jak Alkodarek na jednym z forum który podawał dawkowanie i w ogóle odpowiadał na różne pytania.
Ja tu zajrzałem nie po to by kogoś namawiać przekonywać, ale jedynie po to żeby przedstawić w skrócie swój przypadek. Bo tak jak ja kiedyś szukałem odpowiedzi na różne rzeczy może tym razem moja wypowiedź będzie komuś pomocna.

Alkoholu nie dotykam kompletnie żadnego, nawet radlerów od ponad roku [rok nie biorę baclofenu].
Dopiero teraz odważyłem się tu zajrzeć.
Dodam że ja życia bez chlania sobie nie wyobrażałem! Nie dopuszczałem myśli że można nic nie pić, było to dla mnie po prostu nie realne i nie wykonalne. Kto ma z tym prawdziwy problem to wie o czym piszę.

Nie czytałem na tym forum wszystkiego, ale widzę ludzi którzy się zastanawiają, czy brać, bo się boja że może to zaszkodzi.
Ja byłem w takim stanie że jak wreszcie miałem to w rękach to nawet chwili nie myślałem tylko to wziąłem. Ale przede wszystkim chciałem to skończyć. Jeśli ktoś nie jest pewny i w pełni nie chce, to proponuję dropsy miętowe. To nie jest tak, że wezmę pół proszka i problem mam z głowy. Dodatkowo dodam, że jak ktoś ma naprawdę z tym problem i degraduje swój organizm alkoholem to jak można się bać togo próbując ratować!?
Dlatego uważam że jest to dla tych którzy już nie widzą innego ratunku i są w pełni zdecydowani coś z tym zrobić.

Trochę technicznych rzeczy z mojego przypadku.
Ja brałem to 2,5 roku może z dwoma przerwami po tygodniu. Wtedy nie mogłem znaleźć nigdzie takiego fajnego dawkowania jak ktoś wstawił tutaj w linku instrukcję dla lekarzy;) Dawki testowałem sam na sobie i pewnie dlatego tyle się z tym męczyłem. Brałem jedną dawkę za długo i popłynąłem po miesiącu abstynencji.
Teraz patrząc na to dawkowanie z tabelki pewnie i tak bym brał po swojemu;) . Ale dla początkujących samo podnoszenie dawek jest fajnie opisane. Oczywiście zejście z dawek też można ją zastosować, chociaż da się zejść szybciej.
Moje dawkowanie było trzy razy dziennie. I trochę inaczej niż w tej instrukcji bo rano brałem mniej w południe i wieczór większą dawkę. To zapewniało większy spokój i możliwość zaśnięcia bez alkoholu.
Moja największa dawka dzienna to 200mg. Tyle chyba o dawkowaniu, na koniec podsumuję wszystko.

Teraz może o skutkach ubocznych dla tych którzy tak się boją;)
Jak wcześniej pisałem brałem to praktycznie non stop przez 2,5 roku łącząc to z alkoholem bo rożnie to w moim przypadku było. I jeszcze żyję;) Oczywiście nie jestem lekarzem i nie wiem jak to zadziała na każdego indywidualnie.
Biorąc to na pewno byłem:
-bardziej obojętny i rozluźniony jak po głębszym [świetna sprawa dla prawdziwego alkoholika]
-robisz się senny, na noc super znowu, bez wypicia przecież nie da się zasnąć (znowu zaawansowani wiedzą co i jak).
Tu od razu wspomnę bo ktoś pisał czy nie wpływa na psychomotorykę, ja za kierownicą trochę usypiałem, było to uciążliwe podczas jazdy.

Jedyne co może być nie tak, to jeśli ktoś pije kawę to nie wiem czy to się trochę nie gryzie ze sobą. Osobiście bym rozmijał to ze sobą przynajmniej na początku, żeby przyzwyczaić organizm. Przy okazji najlepszy efekt po zażyciu uzyskujemy po 40 min do 1 godz po łyknięciu. Nie wyczytałem wcześniej żeby ktoś o tym pisał, a dla mnie to ważne było. Nieraz czekałem jak na zbawienie aż minie godz żeby zaczęło działać.
Jeśli się to bierze już dłużej to organizm sam wie kiedy trzeba wziąć następną dawkę bo jak ktoś wspominał jest troszkę drżenie i takie osłabienie, może małe turkotanie serducha. Jak się weźmie mija.
U mnie to chyba było tyle, oczywiście przy zażywaniu tylko tego bez mieszania z alkoholem! Alkohol potęguje działanie i mogą dziać się inne mało ciekawe rzeczy.

Co do zakupu tego, jest część wpisów, ja kupowałem to normalnie tylko w jednej aptece gdzie nikt nie pytał o receptę akurat o ten lek.

To tak pokrótce bo, pewnie tu jeszcze zajrzę, więc jak ktoś by miał jakieś pytania to śmiało, postaram się odpowiedzieć.

Na koniec taki mój instruktarz jaki bym dał gdyby mi przyszło komuś pomóc. Opakowania baklo występują 10mg (dzielone na pół) i 25mg.

1. Zaczynamy z połówki 2x dziennie rano i ok 18-19- stej żeby dało się usnąć tak przez dwa trzy dni max, potem przechodzimy na 3 x dziennie po pół. (chyba że nie widzicie rezultatów, to całą i szybciej reagujemy nie patrząc na dni).
2. Dalej zależy od każdego indywidualnie jak dla mnie. Po prostu jeśli widzimy że lek na nas nie działa i dalej mamy chęć się napić, na pewno zwiększamy dawkę!
Nie ma opcji żeby dopuścić do sytuacji żeby mieszać to z piciem. Najlepiej działa to pierwszy raz, jak jest dobra dawka i chęci to na pewno to pomoże.
3. Wytrzymajcie jak najdłużej się da i nie próbujcie z jednym piwem czy 100-tką jak niektórzy, bo będzie gorzej potem.
4. Patrząc po sobie, teraz jak bym miał sytuację, że popłynąłem to pewnie bym przerywał dawkowanie i zaczynał to od nowa po skończeniu cugowania.
5. Jak zaczniecie brać i będzie się udawać, nie odstawiajcie tego po 1-ym miesiącu łudząc się że już w porządku. Rozumiem że każdy ma inaczej, ale trochę trzeba się odtruć i złapać całkiem nowych przyzwyczajeń żeby być spokojnym że znowu nie sięgniemy.
6. Jeśli bierzecie długo, nie dopuśćcie do sytuacji, że wam to zabraknie, lepiej jest mieć zapas, niż ma zbraknąć. Wtedy negatywne odczucia murowane.(Nie wspomniałem o tym pisząc o ubocznych).


Nie wiem jak wam pójdzie ta nierówna walka, ale w moim przypadku to pomogło, mimo że trwało to tak długo, bez tego jestem w 100% pewny że chlał bym dalej.
 
 
Odpowiedz
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Autoagresja