Forum
Autor
Wiadomość
Ilość wiadomości: 19
Dodano: 2013-01-18 18:07:10
Cytuj
No więc zebraliśmy się swojego czasu ze studentami medycyny i zagorzałymi palaczami trawy na niejawną sesję naukową odnośnie marihuany.
Ale nie chodziło nam ani o jej szkodliwość ani o potencjał leczniczy - takich informacji jest bowiem na pęczki a nie mieliśmy danych po temu aby dostrzec żadne z powyższych.
Chodziło raczej o dziwaczne zjawisko tolerancji które u konopii indyjskich nie jest dokładnie udokumentowane przez co szeroki widz nie ma się na czym oprzeć zauważając u siebie powyższe zjawisko.
Tolerancję powoduje alkohol etylowy opiaty - pewien rodzaj tymczasowej tolerancji (5-7 dni niemożności wywołania tripa) powodują również grzyby. Coś jednak dziwnego dzieje się w tej materii z marihuaną.
Zdarza się bowiem tak że marihuana nie powoduje na wstępie  żadnych doświadczeń mistycznych - ot dziwnie pachnie i tyle. Może nie zadziałać za pierwszym drugim czy trzecim razem i z danych zebranych w naszym skromnym gronie wynika  że w zasadzie wszyscy przeszliśmy takie samo rozczarowanie próbując po raz pierwszy - wszyscy dostawali śmiechawę/doła/dziwne pomysły a my czuliśmy się głupio bo nas nic nie brało.
Z kolei najzagorzalsi palacze którzy miesiącami oddawali się codziennym konopnym sesjom trwającym często kilka godzin (średnio 3h na tripa i można przedłużać) odczuwali po pewnym czasie niemal całkowite osłabnięcie odpowiedzi organizmu na substancję. Mówiąc prościej - marycha przestawała na nich działać.
Najbardziej doświadczeni odstawiali wtedy zioło na kilka miesięcy żeby niepotrzebnie nie marnować towaru - paranoicy zakopywali w słoikach w ogródku i w ten sposób fundowali sobie detoks.
Marihuana powodowała u nich tęsknotę ale nie zmuszała do sięgnięcia po kolejną dawkę. Tęsknota szybko (do tygodnia) ustępowała i żyli niczym nieodużeni przez około 3 miesiące. Po tym czasie częśc z nich wznawiała nałóg i zdawało im się że zioło uderza w nich z silniejszą mocą niż na początku.
Studenci ze szkoły medycznej wysnuli hipotezę jakoby używanie konopii pomagało generować nowe receptory anandamidowe (te z którymi łączy się anandamid lub cannabinoidy podczas snu lub zażywania marihuany) jednak po pewnym czasie je zapychało a generacja nowych nie była już możliwa z braku miejsca. Wtedy wystarczało poczekać i dać się oczyścić organizmowi (w 3 miesiące organizm całkowicie pozbywa się THC - aktywnego związku zawartego w marihuanie) aby na nowo poczuć jej moc.
I takie właśnie były nasze wnioski.
Nie zachęcam do aż takich ciągów aby zapchać sobie receptory ale informuję tych którym to się zdarzyło że wystarczy zrobić sobie przerwę i wszystko wróci do normy... W przygotowaniu tekst o profilu psychologicznym ludzi którzy uzaleźniają się od marihuany związanego z tym ryzyka i konsekwencji jak też możliwej pomocy.
więcej
Ilość wiadomości: 19
Dodano: 2013-01-18 18:07:11
Cytuj
Jestem tu na forum dość długo przyznam że dopiero niedawno trafiłam na Twojego bloga a szkoda.. Naprawdę. Mam nadzieję że napiszesz jeszcze kilka ciekawych postów przyznaję że mnie zainteresowało. Pozdrawiam.;)
Gość
Dodano: 2013-01-18 23:38:09
Cytuj
Sam siebie chwalisz? Dziwne.
Miodek
Gość
Dodano: 2015-01-13 00:27:36
Cytuj
Mam inną koncepcję.Dopaminaktóra produkowana jest po konsumpcji THC nie może być produkowana non stop przez kilka dnidlatego po którejś dobie-zależnie od cech osobniczych -nie odczuwamy już takiej frajdy jak po dłuższym okresie abstynencji.Pozwolę sobie powątpiewać w możliwość "zapychania receptorów" ;-)
1452471227.jpg
Ilość wiadomości: 3
Dodano: 2016-07-06 10:36:00
Cytuj
Jest trochę w tym racji. Tak naprawdę nie mam zdania, ale jakby sie nad tym zastanowić to muszę przyznać rację. Ale musialbym jeszcze poczytać w internecie.
Pozdrawiam :)
 
 
Odpowiedz
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Autoagresja