Forum
Autor:
Treść:
Biore od czasu do czasu Acodin z 15 tabletek chociaz matka mnie na tym juz zdazyla przylapac. Niktorzy mowia ze jest to narkotyk niktorzy ze nie. Ja uwazam ze nie bo sprzedaja w aptece ale sama juz nie wiem bo w koncu po tych 15 tabletkach normalnie nie jest. Mam dopiero 16 lat i kolega powiedzial mi ze od tego umre za rok. Chyba sie od tego uzaleznilam bo od czasu do czasu musze wziasc jak sie spotykam z moim chlopakiem. On Acodin bierze regularnie. Ja nie moge ze wzgledu na mame musze byc ostrozniejsza. Nie chce tego brac ale nie wiem wogole jak sie zabrac za rzucenie tego. Powiedziala bym matce ale Ona juz dosc przeszla przez moje wyglupy dlatego musze jakos z tego sama wyjsc. Najchetniej bym tez chciala wyciagnac z tego mojego chlopaka bo to podobno 1 krok do narkotykow.
Przeciwkaszlowy lek Acodin zażywany w większych dawkach wykazuje działanie narkotyczne charakterystyczne dla substancji psychoaktywnych, redukujących lub blokujących sygnały z mózgu do "świadomości". To właśnie z tych względów bywa on używany w celach rekreacyjnych. W niższych dawkach rekreacyjnych powoduje zwykle pobudzenie i niekiedy halucynacje przy zamkniętych oczach. Zażycie większych dawek czasem może powodować wrażenie całkowitego oderwania od ciała i utraty własnej tożsamości (depersonalizacja), powoduje też niezborność ruchów (ataksję), zaburzenia równowagi, kłopoty z mówieniem i opóźnienie reakcji. Acodin może ponadto wywoływać tzw. bad tripy, czyli "złe podróże", gdzie narkotyczne doznania pozytywne są zastępowane negatywnymi. W przypadku przedawkowania (dawka śmiertelna jest wysoka - wynosi od 1500 mg) może dojść do depresji układu oddechowego i śmierci. Acodin może powodować uzależnienie psychiczne i ma dość silny wpływ na psychikę. W razie nadużywania może powodować izolację społeczną, problemy z pamięcią i koncentracją, a także prowadzić do innych poważnych zaburzeń psychicznych. Lek wchodzi w interakcję z innymi substancjami psychoaktywnymi oraz z alkoholem, które mogą potęgować lub zmieniać jego działanie. Leczenie uzależnienia od tej substancji może wymagać opieki specjalisty.
W tym leku przeciwkaszlowym głowna substancja odpowiadajaca za dzialanie psychoaktywne jest DXM czyli dekstrometorfan z grupy substancji dysocjantow czy jest to narkotyk? z punktu widzenia prawa nie poniewaz narkotyk to kazda substancja psychoaktywna ktora jest nielegalna a DXM jest legalny, lecz jesli narkotyk stawiac na rowni z substancja psychoaktywna to jest to jak najbardziej narkotyk ogolnie to akodin to kinderĆpuński drag zajadaja sie nim nieswiadome i naiwne dzieciaki zreszta jak innymi lekami z apteki bez recepty, nie polecam mysle ze uzalezniona nie jestes, jestes raczej bardziej zmuszana mentalnie przez swojego chlopaka, moze to byc juz problem ale nie uzaleznienie mysle, najwyzej on jest wkrecowny w to mysle ze jak poporstu sie z nim spotkasz a on bedzie chcial jesc akodin to powiedz mu ze ty nie jesz i juz i nie daj sie namowc jemu tez powiedz ze nie pochwalasz tego co on robi i tego znim nie bedziesz robic powiedz mu o zagrozeniach zwiazanych z tym, znam kilka osob co z dxmem przesadzaly jeden byl taki ze extrachowal sobie dxm z leku akodin i grzal to w kanal, ogolnie abrdzo inteligentny koles, dzis jednak jest jak duze dziecko zupelnie nie poradny i nie przystosowany do zycia choc nadal ma ogromna wiedze i inteligencje to i tak nie potrafi sobie poradzic w zwyklym codziennym zyciu ogolnie to namawiam do pofatygowania sie i poszperania w internecie o potencjalnych zagrozeniach, pogadania z ludzmi ktrozy mieli dluzsze epizody z tym zwiazkiem z mojego punku widzenia to nie warto sprobowac mozna i tyle koniec sprobowalas wiesz o co loto i daj se spokuj nie warto akurat akodinami sie zajadac, cale szczescie ze bierzesz naprawde male dawki
Ja biore acodin od 2oo8 roku . przez ponad pÓłtora roku bralam go codziennie bez przerwy rano i popołudniu , zdarzało się tez wieczorami .. pierwszy raz jak wziełam ( 10 tabletek ) jechalam z kalezanką i jej tata autem do niej do domu . po jakis 15 minutach dziwnie mi się dzialo z głową zaczelam seplenic i nie oriętowalam za bardzo co mowię i co inni do mnie mowią wszystko było fajnie tak inaczej oderwalam sie od rzeczywistości bylam w innym swiecie gdzie mialam na wszystko za przeproszeniem w.y.j.e.b.a.n.e .. gdy dojechaliśmy wysiadlam z auta miałam nogi jak z waty .. czułam się jak w GTA niewiem czemu jak w jakims new york-u .. ( oczywiście bylo to lato ) . szla kobieta ubrana w jakies futro i wysokie buty a było z 30 stopni na polu mialam ubrane okulary i wszystko bylo ciemo no jak w grze .. ta kobieta dziwnie sie poruszala i nie bylo slychac wogóle aut . Kolezanka zapytala się jak sie czuje . odpowiedzialam : - dobrze , fajnie jest ;D dziwnie sie czuje troche .. nie skapna się ? -- nie boj sie nic sie nie stanie zachowuj sie normalnie i najlepiej . lajtowo jest ;D - hehehe dobra oke . damy rade xd . jutro tez bierzemy .. zalatwie z kas hajs ;p ;d --ok ;D :* ........... gdy weszlam do niej do domu popatrzylam do lusterka wyglądalam strasznie dziwnie kształt twarzy mi się zmienil w strasznie duze źrenice .. strasznie mialam duży tłów i krótkie nogi .. nie moglam się ogarnąc bo nic to nie dawalo a wyglądalam jeszcze gorzej a tego nie widzialam .. wszystko bylo lajtowe .. na lajcie nie ? . . . chodzilysmy wszedzie i czulam sie jak w jakims duzym swiecie bylo zajebiś*** .. to byl mniej wiecej pierwszy dzien .. co dzialo się dalej ? . bralysmy codziennie zaczela sie szkola codzien rano chodzilysmy do kumpeli przed szkola zaczyć ako i zawsze u niej przebieralysmy sie malowaly i wg .. jak plastic .. wszystkie cos rózowego . karzda ktorejs cos doradzala czesala malowala itp .. bylysmy we 3 . tak bylo codziennie .. w szkole na poczatku nikt sie nie kapnol ani rodzice ani nikt .. bylo ok . w szkole wogole nie orietowalam co sie dzieje . na wszystko mialam wyjebane pyskowalam do nauczycielek lezalam na lekcjach klnelam mialam wszsytko w dupie .. zachowywalam sie jak niewiem co .. nawet sie tego opisac nie da . niczego nie czułam mozna bylo mnie bic nawet cegłówkami . nie ruszylo by mnie to bo nie mialam wogole czucia .. zaczelo sie ino coraz gorzej wieksze dawki problemy i wg .. Po jakims dłuzczym czasie zazywania Siedzialam w szkole , 3 lekcja poczulam sie dziwnie wszsytko powrocilo do normalnosci .. pomyslalam '' co ja tutaj robie co ja wogole robie co robilam co mowilam nic nie pamietalam nei bylam swiadoma tego '' . uciekalam oknami i wszystkim co sie tylko dalo do apteki po acodin .. juz nie wyobrazalam sobie zycia bez tego .. kupywalysmy zawsze po wiecej paczek .. poczatkami 4 paczki na 3 .. to jest 120 tabletek .. zawsze sie jakos dzielilysmy : ) . rozdawalysmy osoba po szkole bylo fajnie .. kto by sie nie zapytal zawsze mialysmy i dawalysmy . Po jakims czasie kazda byla chytra na to .. nawet miedzy soba nie chcialysmy sie dzielic wazne zeby miec dla siebie .. potrafilysmy za to sprzedac wszystko z domu zloto mamy i wg zaczelysmy krasc rodzica grube pieniadze zeby tylko na to bylo .. zawsze mowilysmy sobie : '' na aco zawsze jest , musi byc '' ;D . damy rade ;p . '' . pic , pierdolic , ryzykowac ! nie żałlować! ;]] .'' '' plastic in fantastin '' '' kochaj szalej nei pytaj co dalej ! zyj chwilą maleńka '' . to byly czesto wypowiedziane slowa .. ___________________________________________ bralysmy codziennie nie wspominając jak bylo : . hmm moze zaczne od tak : : dziwne sytuacje [ przerazajace ] np. - w biedronce byla dziewczynka i powiedizla do jednej z nas ze zaraz zadzwoni pani telefon . telefon zaczol dzwonic .. - jedna z nas przepowiadala tak jak by przyszlosc mowila co bedzie i bylo .. - wszystkie znalazlysmy sie u jednego psychologa od uzaleznien .. chociaz zadna sobie tego nie mowila ale wydalo sie z czasem . - wcielilysmy sie w hilton , rihie i lohan - potrafilysmy wszystko - nieznajomy pan góral . [. rozmowa po górolsku . ] '' z kad to sie wzielo ? '' itd .... : halucynacje np : - węże z doniczki . - różowy swiat . - gdy lezalysmy czułysmy sie jak w kosmosie .. - męzczyzna w szaro bialym lesie o godz. 3 w nocy z tysiecoma waszkami goni nas z nozem idzie w nasza strone my uciekawy .. itd .... zaczely sie problemy z policją , ucieczki z domu , kłamstwa kłotnie miedzy soba .. .. w terazniejszej chwili jedna z nas nei bierze tego wogole a dwie biara do tej pory ale juz od czasu do czasun i wystarczy 20 tabletek a wczesniej nie wystasrczalo nawet 70 na jedna osobe na chociaz pare godzin .. do osrodka trafily 2 z nas .. jedna przzestala nie trafila nie bierze do tej pory ma chlopakla i uklada sie jej zycie a te co zaczely nie skonczyly do tej pory .. ' forever ? .. forever !! . '' . jednym slowem . nie warto zaczynac bo co raz sie zaczelo nigdy sie nie skonczy .. NIGDY ! . zawsze cos zostanie z tego .. nie warto sięgac po acodin !! odradzam ! nie próbujcie ! spróbujecie raz to sie nie uwolnicie ! a bynajmniej cięzkko bedzie .. to jest nic z calej histori opowiedzialam mniej wiecej ale naprawde bardzo malo .. fajnie bylo ale sie skonczylo .. slad pozostal na zawsze teraz problemy policje , brak zaufania , dziury w mozgu , ogolnie . inne zycie .. totalne dno .. naprawde nie zachecam zniszczycie siebie przyszlosc i stracicie wszystko ! Na naprawe pózniej to juz bedzie za pozno .. wiem to po sobie .. kto zrozumie ten zrozumie i uświadomui to sobie .. .. latwo cos stracic , a trudno odzyskać ! . < 33 . hmm kawalek z historii na blogu www.rstu-kikb.blog.onet.pl i www.żyleta-15.blog.onet.pl pozdrawiam .
Mnie co jakis czas nachodzi chec do spróbowania jakiegos leku i tak wpisuje sobie w google jak brac itd wiem ze to głupie nie jestem "poczatkujacym".Jestem kolesiem grubo w temacie siedzacym(niestety)tylko z innymi specyfikami amfa,zioło,tabletki i jak mówiłas zawsze cos pozostanie miałem i mam podobna historie do ciebie tylko z takimi dragami i jak juz wspomniałas"nie warto zaczynac bo co raz sie zaczelo nigdy sie nie skonczy .. NIGDY ! . zawsze cos zostanie z tego .."i co bys mi nie powiedziała i tak tego spróbuje sama wiesz jak jest puki sie nie wjebiesz nie zrozumiesz ale jestem szczerze przekonany za to bedzie tylko raz góra dwa(juz kiedys tak mówiłem)bo nikt nie zakłada z góry ze sie wpierdoli na całe zycie,chyba tylko głupiec a nie jestem nim w co mozesz nie wiezyc czytajac ten tekst,bo po prostu jestem zmeczony juz tymi dragami nie biore ich czesto ale jednak cały czas sie pojawiaja i chyba czesciej niz mi sie to wydaje a raczej napewno bo mam zbyt dziecinny dostep do tego:(inaczej to wyglada z mojej perspektywy a inaczej z perspektywy 3osoby ja nie wszystko widze tak jak to wyglada badzmy szczerzy człowiek bioracy nie zawsze potrafi ocenic jak jest bardzo zle i z tego tez zdaje sobie doskonale sprawe...Kiedys byłem chłopakiem pełnym zycia taeraz nie potrafie sie juz nigdzie bawic bez chocby zioła a na dyskotekach syf jest obowiazkowy inaczej mam doła nawet fajna laska tego nie zmieni na imperezie ona jest tylko dodatkiem!!I pomimo tego wszystkiego chce tego spróbowac bardzo bo nie jestem od tego uzalezniony i nie bede miał kolejnych wyrzutów sumienia ze znów wziałem któres z tych gówien bo coraz bardziej ciaza na mnie i mojej psychice..:(Powiedz mi jak mam to brac zebym sie nie zatruł lub nie przekrecił czasem, jak kiedys prawie po bieluniu jak z ziomkami wzielismy to pierwszy i ostatni raz nie swiadomi ani dawki ani niczego totalny przypadkwy spontan.. z góry dziekuje;)P.S do wszystkich Jesli macie marzenia nie zaczynajcie cpac bo szybko je stracicie a człowiek bez marzen jest w pewnym sensie człowiekiem martwym a zyc trzeba dalej!!naprawde narkotyki zabijaja nie koniecznie w taki sposób jak wam sie wydaje ale tego nie da sie opisac wiem to na swoim przykładzie dowiadujesz sie gdy jest juz za pozno i ratujesz sie przed tym zeby nie stoczyc sie na kolejny nizszy szczebel w swoim zyciu...elo
CHODZBY* ;)
Podziemny Legion-"Prawda Boli" www.wrzuta.pl
ja to łykam od ponad 2 lat !..;/ to jest gów*no rzucałam to już z 5 razy za każdym razem wracam do tego żyć nie potrafie normalnie psyche to już mam tak denną że szkoda gadać ... wiesz jak to niszczy organizm ? .. możesz miec duż eproblemy przez to i na testach na narkotyki tez to wykryją znajdz kogoś kto ci pomoże to rzucic i weź się za swojego chłopaka . to może się źle skonczyć . mi to gów*no otworzyło drzwi na inne dragi...;// ... silna wola nie wystarczy! a 15 tablet to jest jeszcze nic ...
Fajne macie loty :P ja jeszcze takich nie maialam. wszystko przedemna hah zawsze maialam orient nawet po25 od kopa.
drag dla jakis emo dzieci ktore niezdaja sobie nawet sprawy z prawdziwych egzystencjonalnych problemow zrecie gowno bo nie macie dostepu do czegos leprzego i trujcie sie tym jak tacy glupi jestescie moge sie zalozyc ze nawet ekstrakcji dekstrometorfanu z leku akodin nierobicie barany trujcie sie innymi zwizkami pomocniczymi jeszcze i utrwalaczmi utwardzaczami itp brawo za inteligencje zobaczymy za lat 20 jak wam wyjdzie to " czym skorupka za młodu nasieknie tym na starosc traci" zryjcie to dalej i sie potruje w waszym gowniarskim wieku a najbardziej sie smieje z tekstow typu; "silna wola nie wystarczy! a 15 tablet to jest jeszcze nic ..." " rzucałam to już z 5 razy za każdym razem wracam do tego żyć nie potrafie normalnie psyche to już mam tak denną że szkoda gadać ... ", " zawsze maialam orient nawet po25 od kopa" JAK MACIE ZRYTA PSYCHE OD 15 TABLETEK CZY 25 TO JUZ WICE WASZE NIEODPORNE SLABE GLOWKI LUDZIE NORMALNIE PO 50-100 LADUJA HAHAHAHAH TYLKO SA OTYLE OD WAS MADRZEJSI ZE ZROBIA TO RAZ NA ROK ALBO POL I ROBIA TO DLA WLASNEGO "JA" A WY JESTESCIE IDIOTAMI
Każdy lek stopniowo uzależnia,więc jeżeli bierzesz codziennie to jest duże ryzyko że po jakimś czasie nie bedziesz mogła bez niego zyc. Najlepiej go odstaw i nie będzie kłopotu.
Zdystansuj sie, bo wszystko to tylko kwestia psychiki ,pierdol kinderdragi jesli masz zamiar cokolwiek cpac ,a najlepiej nie ruszaj prochow wogole ,jesli masz z tym problem to z normalnych narkotykow nie wyjdziesz bez specjalnej pomocy... Od siebie : -Gowno prawda ze na testach na narkotyki to wykryja ,w szpitalu nie byli w stanie nic wykryc badajac krew na obecnosc dragow wszytskie wychodza ujemnie. (test 3h od sporzycia 750mg DXM.) -Robi kisiel z psychiki na dluzsza mete. -Nie zapijac kawa. (wali w leb okropnie) -Gowno straszne. pozniej az rzygac sie chce od samego smaku... -"poprosze acodin" ... co wy z siebie robicie... -Rzucajcie sobie po 10000 razy ,GÓWNO PRAWDA ze sie nieda ,po roku codziennego jedzenia srednio po 70tabletek na dobe przestalem z dnia na dzien. To lezy tylko w waszej psychice.
Prawie wszyscy posługujecie się regułkami, a to tej dziewczynie nie pomoże. Biorę Acodin, dobrze wiem, że się już od niego uzależniłam psychicznie. Były takie dni, że musiałam brać codziennie. Od dwóch dni nie brałam i już ciężko mi wytrzymać. Znajomi którzy mnie w to wciągnęli są w stanie brać po 50. Twojemu chłopakowi możesz pomóc moim zdaniem tylko krzykiem, kłótniami o to, że bierze. Moja przyjaciółka też ma dużo większy problem (już kilka razy próbowałyśmy razem przestać brać, za każdym razem z powrotem mnie w to wciągnęła) i jak na razie próbuję "leczyć" ją krzykiem no i przy niej nie biorę.
Acodin to wspaniały lek biorę to od roku po 40-50 dziennie i jakoś czuje sie dobrze wiec o co chodzi ludziom dlaczego odradzają spożywanie leku który można legalnie kupić posiadać i zajadać sie nim do woli a poza tym jest w miarę bezpieczny.
ja wzięłam 24 tabletki na raz i nic mi się nie stało tylko delikatnie mi się w głowie kręciło .nie miałam problemów z oddychaniem ani odruchów wymiotnych wszystko pamiętam i czuję się dobrze ale to nie zależy od tego czy ktoś ma mocną głowę czy nie tylko od masy ciała jeśli jesteś gruby/gruba to może na ciebie nie zadziałać ale jednak jeśli często boli cię głowa to tego nie bierz zbyt dużo bo będzie nie fajnie . pod żadnym pozorem nie popijaj tego napojami o zawartości alkoholu może dojść nawet do śmierci gdyż układ nerwowy nie zdoła się ochronić przed taką dużą dawką rzeczy szkodliwych dla organizmu!
[b]wpier... akodin od bardzo dawna w aptekach mi nie chca sprzedawac haha ale mam wyj... ;] extra jazda ja juz 60 zjadam :D ku... i mam nawet teraz łeb ;] 32 dni nie spałem po tym gównie ![/b]
To gówno jest wzielismy to z kumplami pierwszy raz po 20 kazdy bylo nas 3 pojebane akcjie po tym byly siedzielismy we 3 w pokoju i przez godzine nikt sie nie odzywal nie polecam tego gowna nie wiem jak to moze sie spodobac bralem juz rozne rzeczy ale po tym tylko siedzisz i zamulasz
piszecie tu wszyscy o baniach po acodinach polecam dobry oxycodone to jest wkreta lub jak zawsz dobry koksik pozdro dla lecacych POTHEDOW
Acodin to gowno . Bralam too tez kilka razy. ale po pewnym razie tak zaczal mnie brzch w nocy bolec ze sie zwijalam z bolu. Bardzo czesto bralysmy z kumpelami w szkole. az sie wydalo , poniewaz kumpela wyladowala w szpitalu . afera byla niesamowita. Mowie wam to gowno , ja naszczescie nie wpadlam w nalog, ale zaluje ze to wzielam , oczywiscie za namowa kolezanki. Uwazam ze to najwieksza glupota jaka w zyciu zrobilam .
brałam to chyba z 8 razy... co prawda małe dawki, od 10 do 19 tabletek, ale zawsze coś. za każdym razem byłam strasznie pobudzona, nie spałam w nocy, nie czułam głodu, ciągle ziewałam, miałam 'zdrętwiałe' ciało, nogi z waty, czułam się leciutka, miałam dziwny wyraz twarzy - wytrzeszcz oczu i taką dziwną minę[nad czym nie umiałam zapanować], szczękościsk. psychicznie było mi bardzo dobrze. czułam, że nie muszę się niczym przejmować, wszystkie nerwowe sytuacje np. w domu były mi obojętne. na szczęście ogarniałam. np. przy rodzicach umiałam się ogarnąć, chociaż na moment, żeby za chwilę uciec do swojego pokoju i móc cieszyć się tym stanem na 100%. jednak pewna sytuacja zmusiła mnie do skończenia z tym, coś było dla mnie ważniejsze od 'tego stanu'... może to głupie, że nie skończyłam dla siebie, tylko ze względu na osobę trzecią, że mi nie zależało, żeby skończyć z tym 'dla siebie'. ale zależało mi na tej osobie i dla niej to zrobiłam. chyba 3 grudnia wzięłam ostatni raz. myślę, że można z tym skończyć. silna wola to też coś. albo w formie obietnicy. to dobre, gdy obiecujemy to osobie, na której nam zależy. niby nie biorę dopiero 1,5 miesiąca, ale wiem, że nie powrócę do tego, chociaż mam ochotę. chciałabym wziąć jeszcze raz, ale nie chcę znów wszystkiego zepsuć. złą reputacje mam do tej pory i źle mi z tym. znajomi, z którymi jeszcze niedawno się imprezowało teraz patrzą na mnie zupełnie inaczej. niby nic, lek na kaszel, ale w moim środowisku raczej mało osób świruje z takimi rzeczami, więc teraz czuję się traktowana jak 'ta zła'. gdybym mogła cofnąć czas... no cóż. życzę, żeby osobom wciągniętym w ACODIN udało się żyć bez niego, odnaleźć szczęście na trzeźwo. pzdr. ;)
Witam ja zaczalem od 17 tab ACODIN-u po ok 10 razach juz 30 tab dziala na mnie za slabo , coz moge napisac wszystko jest dla ludzi ale z umiarem :) dla mnie ACODIN jest lepszy od wódki powodzenia milych lotów :)
wczoraj zmarła studentka od przedawkowania acodinu i polaczenia tego z alkoholem :( bierzcie dalej ten syf
czytalem ze przedawkowanie jest malo realne ale dawka do przedawkowania to 1500mg jedna tabletka zawiera 15 mg a wiec min 100 tabletek jak ktos tyle bierze to juz chyba nie dla fazy tyko z innego powodu
14:37 1-02-11 sama data to juz max ja po acodinie stwarzalem swiat a dzis kto to wie cód
Bierzcie, bierzcie dalej te wszystkie g..na, prędzej skończycie, a normalni ludzie nie będą płacili podatków po to, żeby was później leczyć. Nie żal mi was, każdy już w tym wieku powinien wiedzieć co robi, jeśli nie wie... cóż niech jak najszybciej zacznie wąchać korzonki. Wszystkim idiotom tego życzę z całego serca.
ja mam 20 lat i bralem max 70 i bralem to huj razy i wiem jakies sa masy ale mi sie wydaje ze mam dobry organizm bo z koleszka bralem i koleszke trzymalo jescze na 2 dzien i zygal jak to wzial bo na pcoztaku jest slabo przez 1h bo sie wchalnia w cialo po 1h max moze wiecej zalezy jest wyjebanie takie dobre:D pozdrawiam lekomanow mam chcec dzis to wziasc resecik w bani:D
[b][color=#0000FF]uwazajcie z ACODIN em bo branie 70 tabletek to juz troche przesada mysle ze dawka w granicach 500 mg to wystarczajaca faza i na nastepne dni ma sie dobre samopoczucie i nic nie trzeba brac a wiec myslcie i cpajcie a nie cpacie i nie myslicie :)[/b][/color]
Moje dwie przyjaciółki wzięły to gó wno. Na jeden łeb całe opakowanie 30 tabletek. Wylądowały w szpitalu, jedną reanimowano. Pikawa jej stanęła, prawie po drodze do szpitala umarła. Druga miała płukanie żołądka itd totalne zatrucie całego organizmu. A kilka godzin wcześniej piły alko.Wzięły by trochę tego więcej i by umarły. Wzięłam to raz czy dwa nawet odlot był ale więcej tego nie wezmę i wam radzę zrobić to samo. Tym moim mądrym koleżankom wykryli alkohol marihuanę fajki wszystko :) Gdybym ja to przedawkowała to by mi wykryto to samo we krwi i macie od razu prze je ba ne w szkole z policją w domu. Odradzam.
KINDER ĆPUNY J... HAHAHAHA!!! CO JEST DZIECI TO CHYBA NIE DLA WAS TAKIE SMAKOŁYKI "15lat brałam acodin 5 razy jestem uzależniona łeeee" 5 razy hahaha i uzależniona wielce hahahaha jadłem go z 300 razy i nie poczułem zrytej bańki tak jak kinderćpuny hehehe ale zwała z was dziecioki
ACODIN to bardzo niebezpieczna uzywka i bezmyslne branie tego jest powodem wizyty w szpitalu lub zejscia z tego swiata to nie trawka ze mozna palic do bulu i pic alko czy wciagac fate tego nie mozna laczyc z niektorymi lekami i kazdy amator czy amatorka odlotow najpierw powinna zaznajomic sie z tematem i dopiero podjac decyzje o zazyciu daje wam linka na temat DEXTROMETOFANU i BARDZO PROSZE ZAPOZNAJCIE SIE Z TYM BO UMRZEC JEST LATWO ZYC JEST ZNACZNIE TRUDNIEJ :) MAM NADZIEJE ZE TEN LINK POMOZE CHODZBY 1 OSOBIE http://grono.net/dxm/topic/12260989/sl/dxm-faq/1/0/160649129/1/?[color=#0000FF][/color]
Witam @ll...<hi> Ogólnie gratuluje wam. Każdy robi co lubi. Byle nie krzywdzić innych. Zielsko zacząłem palić jeszcze w tamtym tysiącleciu, ogólnie spaliłem wagon. Osobiście smażyłem tak mocno dopalacze, że... Kilka razy prawie mnie zabrały. Farmaceutyka w połączeniu z alkoholem potrafi zabić. Więc uważajcie jak się bawicie. Wszystko prze PLUSKa i PiS(poleciał i spadł). Trzeba legalizacji. P.S. Moi mili życzę wykręconych lotów<wariat>
siema ;p chcialabym sprobowac ale nie mam skad wziac...podobno jakies leki dzialaja jak narkotyki..jakie?
To bzdury nie wierz tym co tak gadają..popisują się tylko...trzymaj się
DLACZEGO TO PISZE ? --- KU PRZESTRODZE I DLA BEZPIECZENSTWA --- MOTTO NIE CPAJCIE BO TO NIE ZDROWA :) --- [color=#0000FF]DXM to nazwa najczesciej spotykanego produktu bronkowodoru dextrometrafonu zawartego w lekach o nazwie ACODIN & TUSSAL zawartosc dxm w 1 tabletvce to 15 mg na 1 faze polecam dawke nie przekraczajaca 400 mg ok 300 mg czyli 20 tab dawka przedawkowania zagrozona utrata zycia to 1500 mg a co do innych lekow tez sa ale jak chcesz Cpac to dowiec sie co i ile i dopiero zacznij bo sie przekrecisz a dxm nie mieszaj z amfetamina i nie szalej pozdro i milej oraz rozsadnej zabawy[/color] szanuj ta uzywke :)
Nie rozumiem jak mozna zrec takie gowno i niszczyc watrobe. Ja raczej polecam MJ, nie uzaleznia fizycznie, bardzo slabo uzaleznia psychicznie, toxycznosc jest znikoma(pod warunkiem ze masz dobry towar) a za to o niebo lepsze doznania... ChillOut =) Pozdro! PS. Nie moge wstawiac polskich znakow. xD
ja wcinam dxm jakoś od i nigdy nie przekroczyłem 40 tab. i to jest używka dla ludzi z głowa.. u mnie w mieście trudno o dobre książki Mari Konopnickiej... dlatego zacząłem poznawać aptekę...znam swoja tolerancje, i chociaż jestem fanatykiem dxm to i tak uważam te leki powinny być sprzedawane od 18 lat a ja osobiście uwielbiam rysować po dxm... pozdrawiam http://patrz.pl/zdjecia/graffiti3 http://patrz.pl/zdjecia/graffiti2 http://patrz.pl/zdjecia/graffiti4
ja wcinam dxm jakoś od i nigdy nie przekroczyłem 40 tab. i to jest używka dla ludzi z głowa.. u mnie w mieście trudno o dobre książki Mari Konopnickiej... dlatego zacząłem poznawać aptekę...znam swoja tolerancje, i chociaż jestem fanatykiem dxm to i tak uważam te leki powinny być sprzedawane od 18 lat a ja osobiście uwielbiam rysować po dxm... pozdrawiam http://patrz.pl/zdjecia/graffiti3 http://patrz.pl/zdjecia/graffiti2 http://patrz.pl/zdjecia/graffiti4
Ja pier.. to jest gówno. Od tego można się przekręcić. Ja wzięłam 10 tabletek n apoczątek i nic to potem wzięłam 8 i po godzinie się działo. Ale nic ciekawego. Efekt po prostu śmieszny czułam się po prostu jak napita i brzuch bolał. Haluny? Hahahaha Nie ten 'towar' i nie ta 'apteka'. To jest po prostu śmieszne, najlepiej wgle nic nie brać aby nie spierd*lić sobie zycia. Bo te całe dragi to syf !!
Kinder ćpuny jak chcecie efektów to idźcie do innej "APTEKI" haha a nie Acodin wpierdalacie. Szukacie wrażeń w tym syfie bo nie macie dostępu do czegoś mocnego. hehehe Widzę, że chcecie na własnej skórze przekonać jak to jest sobie zje*AĆ ŻYCIE. Radzę nic nie brać, bo weźmiesz coś raz a będziesz rzucać cały czas. Już nie mówię o skutkach ubocznych które prowadzą do śmierci. Kinder ćpuny lepiej zażyjcie witaminę c, a nie szukajcie wrażeń w kiczach. Noi i najpierw skończcie gimnazjum. ;]
, moja koleżanka to bierze , ma 15 lat. bierze tak max.10 , ale ma niezłe jazdy , widzi jakieś latające coś i wgle ciągle coś nawija nie z tej ziemi jak nacpana.właśnie tu weszłam ,bo wziełam teraz 5 , tak z ciekawości i narazie nic nie czuje ;d. to jest lek na kaszel ; o zawsze to biore jak kaszle.
Przed wczoraj wzięłam to z kumpela, byliśmy na spotkaniu z kumplami wcześniej wzięłam 8 i popiłam alkoholem, ale nic mi po tym nie było, a wcześniej jak brałam 7 to już miałam miękkie ciało, więc się wkurzyłam i wzięłam jeszcze 9. Po godzinie Acodin zmieszał się z alkoholem i zaczęłam mieć drgawki miałam cholernie spięte ciało, przyjaciółka mnie uspokajała, od 22 do 3 w nocy miałam drgawki nawet jak spałam, miałam na wszystko wyjebane, lekkie zwidy i jak ktoś do mnie gadał nic nie rozumiałam. Bałam się, że będzie mi gorzej i będę musiała jechać do szpitala, ale pomyślałam, że w końcu mi to przejdzie. Ogólnie nie radze wam tego brać, cholernie boli żołądek, a jak to weźmiecie to już nie będzie odwrotu. Acodin to nie jest ćpanie, to zwykły lek który ryje banie. ;] Pozdro dla tych, który, skończyli z tym gównem. ;)
bo cpac trzeba umiec a jak taki osiolek jak ty pierwszy raz to bierze nic o tym nie wiedzac to wlasnie tak to sie konczy zal poprostu a tyle juz napisalem o tym ze do dxm trzeba miec szacunek a ty koles chciales sie nacpac i nic wiecej zal mi takich zalosnych cpunow jak ty nie biez tego bo z takim muzgiem przekrecisz sie od tego szybciej niz ci sie wydaje polecam dxm faq dodam jeszcze ze narkotyki niszcza zdrowie i zycie a wiec pomyslcie 2 razy zanim cos wezmiecie :)
To był mój 5 raz. ;] I nie jestem chłopakiem. xD Chciałam, żeby było śmiesznie, a nie tylko po to by się naćpać.
dzieci biedne wpierdalają acodiny. Przepraszam, ale nie róbcie z dxm nie wiadomo czego. Co Wy tu wgle piszecie ? problemy z policją, okradanie rodziców żeby mieć na aco ? żałosne ! chuj wiecie o nałogu, o narkotykach, uzależnienie fizyczne nawet Was nie dotyczy. Od 4 lat ćpam, zaczęłam od kodeiny, obecnie grzeję heroinę. To dopiero trudno rzucić jak po 12 godzinach bez działki wszystko tak napierdala, że ledwo stoisz, towar kosztuje 100 zł dziennie a uzależnienie psychiczne jest ogromne. NA PRAWDĘ CHCIAŁABYM, ŻEBY MOIM PROBLEMEM BYŁ ACODIN! pozdrawiam :)
dobrze ze poruszyles ten temat a mianowicie KODEINA to pochodna morfiny rowniez jest w lekach bez recepty ale trzeba pokabinowac bo paracetamol was pozabija ale nie o tym mialem pisac a mianowicie o tym ze kodeina bardzo silnie uzaleznia a wiec nie polecam probowac powaznie nie biezcie kodeiny nie warto chyba ze chcecie sie spotkac w monarze z kolega ktory pisal wyzej dxm to tez pochodna morfiny ale nie uzaleznia tak jak kodeina chociaz musze przyznac ze troche mnie ciagnie do dxm moze najwyzszy czas zdac sobie sprawe z tego ze granica pomiedzy zabawa a uzaleznieniem jest tak krucha przy tak silnych srodkach ze nie wiem czy warto zaczynac osobiscie odradzam cpanie dxm o kodeinie juz nawet nie wspominam a wiec PROSZE WAS POMYSLCIE 100 RAZY ZANIM SIEGNIECIE PO TO CZY OWO BO DROGA POWROTNA JEST CIEZSZA NIZ ALKOCHOLIZM KAZDY ZADECYDUJE SAM JA TYLKO WAS PROSZE O TO ZE ZANIM SIEGNIECIE PO DRAGI TO POMYSLCIE CZY WARTO BO UZALEZNIC SIE JEST LATWO I MILO ALE WYJSC Z NALOGU POTRAFIA TYLKO TWARDZIELE ZE WSPARCIEM O JAKIM NIE MACIE POJECIA CZY WARTO WIEC ZACZYNAC ?????????????????????????????????????????? NIE a kesli juz musicie to palcie trawe to poprostu moze sie nie skonczyc nalogiem .
wezcie 15 i popijcie tigerem ZAJEBIOZAAAAAAAAA
dziala po ok 40 minutach
acodin brałam dopiero 2 razy , na pierwszy razz wzielam 15 tabltek, teraz mi sie to spodobało i juz wszytko planuje zeby to brac, ale po tym co tutaj czytam, nie chce !!! To gówno !
ja zajeb... kiedyś 2 paczki akodinów czyt.60 tabletek i przez pół dnia byłem w 3 wymiarze i nawiedzały mnie złe duchy
[color=#00CCFF]:) wlasnie 3 wymiar i moze sie to komus wydac smieszne ale jesli przekroczycie tzw 4 plateau to nikt nie jest w stanie przewidziec co sie stanie kogo spotkasz i jak bedzie moze byc cudownie ale rowniez okropnie a wyobrazcie sobie 10 godz jazdy z duchami i nie wiadomo czym ktore was nekaja odczuwanie czasu jest sprawa nie do ogarniecia gdyz 5 min potrafi zdawac sie godzina a wiec zastanowcie sie czy warto przekraczac takie granice to nie jest narkotyk dla ludzi chcacych sie zabawic i nacpac to jest wyjatkowa substancja i jesli ja zazywacie to starajcie sie to robic z jakiegos powodu np zeby lepiej poznac samego siebie bo napewno nie jedna juz osoba dzieki dextrometrofan owi odnalazla sie w zyciu lub podjela sluszne decyzje z czym zwlekala cale zycie a wiec ... kazdy robi to co chce ale jesli doswiadczeni uzytkownicy wam radza to powinniscie skozystac z dobrych rad narazie tyle pozdro :) [/color]
hej.. ja chciała bym sie aby dowiedzieć czy widac po tym że sie brało.? np. rozszeżone źrenice.? pierwszy raz wzielam nie caly miesiac temu nie mogalm juz wytrzymac, mialam takiego dola od nie wiem czego i wzielam. pojechalam do szpitala . pani mi sie pytala [ z tego co pamietam ] czy bralam jakies tabsy i wgl.. ja powiedzilam ze nie. i wgl. dluga historia. ; ) ale wyszlo na zatoki : )
c**j wam w dupe
[b]odp dla gothell[/b][b][/b] pytasz czy widac ze sie bralo heee:) jasne ze widac jakie konkretnie efekty widac to zalezy od dawki ale wytrzeszcz oczu klopoty z mowieniem przy wiekszej dawce chodzenie jak robot na wyczerpanych baterjach a wiec jak juz zapodasz dawke ktora Cie szarpnie to raczej ciezko jest ukryc ze cos sie bralo napisalas ze wzielas bo mialas dola to nie najlepszy pomysl brac dxm jak sie ma zly nastroj mozesz miec bad trip y a takie doswiadczenie jest czyms bardzo nieprzyjemnym jesli juz chcesz brac oczywiscie raz na jakis czas to przygotuj sobie ulubiona muzyke i wkrec sie w jakis pozytywny nastoj zanim wezmiesz wowczas mozesz sie spodziewac czegos milego ale nigdy nie wiadomo jakie fazy beda i o czym pewne rzeczy sie powtarzaja ale na wyzszych plateau 3-4 ale bycie w 2 miejscach naraz lub przechodzenie z jednego wymiaru w drugi nie jest czyms komfortowym bynajmniej dlamnie a wiec nie polecam takich lotow lepiej poszalec z muzyka na 1-2 plateau nawet ze 2 dni pod rzad niz wjechac raz na 4 plateau :) chyba ze chcecie miec kontakt z kosmiczna energja i moca ktorej w normalnym stanie nie jestescie w stanie pojac :) robcie co chcecie ale pamietajcie ze niektore rzeczy mniej doswiadczonych ako lotnikow moga tak zmienic i przerazic ze konsekwencji nikt nie jest w stanie przewidziec :) zycze rozsadku i umiaru jak we wszystkim pozdro grzeniu
Powiem tak ==ja na tym forum znalazłem sie przypadkiem ponieważ chcialem dowiedziec sie czegoś na temat tych tabletek ktore zazywali siostra i jej koleżanka.Po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi doszedlem do wniosku ,że jestescie tak samo pojeba.. jak moja siostra nie macie rozumu. A wy forumowicze po wyżej wytłumaczcie kolegom gdzie to mozna kupic,jaka pizda po zazyciu ,jakie dawkowanie napewno im się przyda moim zdaniem wy tez macie nie rowno pod sufitem...Przez was tanie ćpuny wycofają dobre leki...Ja tez nie jestem swiety bo mialem stycznosc z narkotykami ,ale gówna się nie tyka mam nadzieje, ze ktos to zrozumie żeby miec pizde po tych lekach trzeba je przedawkować a przedawkowanie moze prowadzic do piachu!!!
anonimm. 'ie ... po 70 to Ty byś się nie obudziła
P.S. ACODIN NIE UZALEŻNIA! pseudoefedryna czy kodeina ,ale nie acodin
zazylem ostatnio 90 szt czyli 1350 mg nie polecam takich dawek bez opiekuna na tym poziomie dzieja sie rzeczy niezrozumiale dla przecietnego czlowieka trudno to ogarnac nie mowiac juz o opisaniu pozdro
mój syn brał to gówno raz po zażyciu dużej dawki acodinu wylądował w szpitalu przez tydzień nie odzyskiwał świadomości wstępna diagnoza lekarska brzmiała uszkodzenie mózgu myślicie sobie pewnie gówniarz nie wiedział jak brać ale pomyślcie sobie co ja jako matka w tym czasie przechodziłam mój cały świt runął on cały czas wraca powoli do zdrowia ale podejrzewam że to już nigdy nie będzie moje dziecko więc zastanówcie się zanim to weżmiecie może chociaż jedną osobę moje wyznanie powstrzyma dla mnie to będzie sukces
masz racje NANO nie powinnismy tego brac a juz tymbardziej takich dawek pewnie twoj syn przedawkowal na maxa lub zmieszal z innymi lekami tak czy siak ciesze sie ze zyje i wraca do zdrowia a co do uszkodzenia mozgu to acodin em mozna sobie rozwalic mozg naprawde i stac sie wazywkiem lub nigdy nie wrocic ze swiata w ktory nas przeniesie a wiec pomyslcie 2 razy ja za 1 razem po przyjeciu duzej dawki tez o malo nie zwarjowalem ok tygodnia dochodzilem do normalnosci ciagle myslalem ze wszystko sie dzieje dlamnie tzn ze swiat sie kreci wokol mnie ale na szczescie doszedlem do siebie i teraz mam szacunek do tej uzywki jest to cos jedynego w swoim rodzaju ale swiadomosc ze mozna sobie uszkodzic glowke powinna dac gleboko do myslenia pozdro
Ja BiOrę to od Października pierwszy raz wziołam 10 tab banie miałam niesamowitą bardzo mi się podobałoo, i brałam potem 3-4 razy w tygodniu od 10-15 tab potem po jakimś czasie postanowiłam brać więcej bo te 15tab mi nie wystarczało nie miłam takiej bani jak na początku. Zaczełam brać 20-30 tabletek Maras banie jak niewiem co, ale niewiedziałam co robie że niszcze psyche i organizm, nie zwracałam uwagi na to wg. poprostu chciałam brać i nie patrzeć na nic. Od 1.04.2011 brałam dziennie 25tab przez 3 tygodnie masakra dziennie na fazie być to coś pięknego, nie patrzeć na nic żyć takim innym życiem. Nagle mama mnie przyłapała poznała po czerwonych oczach i powiększonych źrenicach...MaRaS moje acOdinOwe żyCie Się tak jakby skOńCzyłO ale tylko dla MamY haaa, bO ja i tak bardzoO chciałam je dalej brać, myśle że to uzależnienie bo nie umiem przestać myśleć o tych tabletkach i jeszcze co najlepsze jak nie biore ich to jestem zamulona, smutna, i nic mi sie nie chce a jak je wezme to czuje się wspaniale,wiem mama chce dla mnie dobrze jak każdy rodzic .. teraz dziennie mama mi oczka sprawdza i nic nie wykrywa bo biOre je w noCy, i mam nOcną Kape albo ide o 15:00 na plac a o 14:00 biOre żeby jak pójde na plac mieć faze i o 20:00 przychdze to nie mam już fazy ani oczek przyćpanych.... _______________________ BardzO chciała bym sie od tego uwolnić ale nie umiem, cały czas się śmieje z byle czego nawet jak ich nie biore, mam w.y.j.e.b.a.n.e na życie na rodziców na wszystko tylko JA, CHŁOPAK, ACODINY .. a co najgOrsze to kradne mamie te 7zł żeby mieć acOdiny moje ehh ... ;;( to najgorsze jest... _________________________ Ci którzy chcą je pierwszy raz wziąść to odradzam naprawde, bo to wielkie bagnO, straci się rodziców, psyche i zdrOwie ... ODRADZAM... _____________________________ PRZEZ TE ACODINKI teraz dziennie mam mdłości... Co najlepsze przed braniem ich ważyłam 75kg a teraz aktualnie 55kg .. nie chce mi sie przez nie jeść ... ________________________________ NIE BIERZCIE TEGO !!!!!!!!!!! 666.. ACODIN TO MARAS. LEPIEJ SE TRAWKE PRZYPALIĆ ... POZDRO DO ZIOMALI I ZIOMALEK, ĆPUNÓW i ĆPUNEK, ACODINEK i ACODINÓW hahah .. ;) ____________________________________ A ja idę teraz do apteki po tOwaR . ;)
[quote]masz racje NANO nie powinnismy tego brac a juz tymbardziej takich dawek pewnie twoj syn przedawkowal na maxa lub zmieszal z innymi lekami tak czy siak ciesze sie ze zyje i wraca do zdrowia a co do uszkodzenia mozgu to acodin em mozna sobie rozwalic mozg naprawde i stac sie wazywkiem lub nigdy nie wrocic ze swiata w ktory nas przeniesie a wiec pomyslcie 2 razy ja za 1 razem po przyjeciu duzej dawki tez o malo nie zwarjowalem ok tygodnia dochodzilem do normalnosci ciagle myslalem ze wszystko sie dzieje dlamnie tzn ze swiat sie kreci wokol mnie ale na szczescie doszedlem do siebie i teraz mam szacunek do tej uzywki jest to cos jedynego w swoim rodzaju ale swiadomosc ze mozna sobie uszkodzic glowke powinna dac gleboko do myslenia pozdro[/quote] BIERZCIE TOOOO
ciekawy nr z tym wpisem hmmm
...są osoby które nie powinny brać aco ...osobiście znam kilka osób uczulonych na brom a przecież acodin to nic innego jak bromowodorek dxm... a nikt kto zamierza zacząć zabawę nie wie czy jest uczulony. Niedawno wziolem 60 tabs.. i idąc w nocy (pamiętam ze strasznie padało) osobiście tego nie odczuwałem jakbym był zamknięty w szklanej kuli... wszystko co widziałem było ułożone ze zdjęć... jakbym oglądał zdjęcie odkładał i brał następne... Zycie to film Acodin to zdjęcia...po powrocie do domu i położeniu się do łóżeczka zamknolem oczy i widziadłem miliony kolorów które zmieniały swoje kształty tworzyły rożne figury geometryczne łączyły się i rozdzielały... niesamowite przeżycie.
Powiem coś od siebie. Acodin-dobra sprawa dopóki nie będzie tragedii. Moja kumpela pierwsza zaczęła to brać, my nie. Na pierwszy raz wzięła 30 i wylądowała w szpitalu, lezała 2 tygodnie, zadyma w domu, w szkole. Jak się uciszyło wszystko z kumplami, mieliśmy plan żeby spróbować. Ja na pierwszy raz wzięłam 15, mój chłopak 16, siostra 10 i kolezanka też 10. Było grubo, za mocno jak na nasze słabe głowy. Drapałam się po całym ciele, drapałam się do krwi bo to takie bolące swędzenie. Na drugi dzień rzygałam, umierałam po prostu, wcisnęłam mamie kit ze mam grype oraz uczulenie, uwierzyła. Na drugi dzien ja dalej umierałam a moj chłopak zażył benzydamine, wylądował w szpitalu i miał coś z nerkami. Jak już wszyscy wyzdrowieliśmy wzięliśmy znowu, teraz bierzemy po 15-20 raz na 2 tygodnie, między czasie próbowaliśmy benzydaminę, kodeinę i inne leki, jednak po acodinie ja zawsze widze wszystko na rózowo, jak wezme wiecej to robi sie czerwono, ale zazwyczaj róż i to jest okropne. Halucynacje mamy zajebiste ;/ Nie polecam osobom które się w to pakują. Serio, nie bierzcie.
czy acodin jest na receptę? ile kosztuje?
Was wszystkich popier... Akodiny sriny kodeiny i inne kur... Wezcie sie ku... zastanuwcieco wy robicie guwno wpieprzacie i tylezamiast kupowac jakies akodiny czy inne guwnoto wezcie idzcie na basen lub zrobcie cos porzytecznegoa nie sie narkotyzowac i co wam to daje- banie na kilka chwil i tyle ja tez byłem głupi jak but z lewej nogize zaczołem cpac i cpam do teraz tylko mam swiadomosc tego ze w ch... przez to guwno straciłem dobrego niepowiemna poczatku mnie to rajcowało ale tylko przez pare lat a teras co walcze sam ze sobaa wpierdoliłem sie w amfetez myslałem ach co tam pare razy nie zaszkodzi jakas trawkapiguły i inne badziewiektos pewnie pomyslico za debil to piszeale tyle tylko ze ten debil był kiedys normalnya po akodinach i innych dragach czlowiek robi sie zdebilowaciałytylko to wychodzi po latach nie po miesiacu lub rokupo latachi niekiedy niema juz z tego odwrotó. A pozatym jak juz sie ktos wpierdoli w to scierwo to morze naprawde durzo stracicbez kitu niewarto zaczynaca co do akodinu to kupcie sobie czekolade lub butelke piwa niz sie chemia faszerowac :smile: powiem wiecej miałem kiedys kolege ktury był prymusem w szkole i tez sobie zarł akodinyi inne psychotropy dzis jest to człowiek ktury juz nie mysli zero poprostu zeropotrafi sie opalac w 40 stopniowym upale w grubym swetsze spodniach i czapcejara pokrzywe i mówi ze go kopiechodzi czasami z obrazkiem sw. po miescie i muwi ze widzi boga ze mu sie objawił i go wzywa a ludzie sie poprostu smieja bo nie wiedzą co mu tak naprawde jeston juz nic niewidzi prucz psychotropuw i innych urzywek.tyle co chciałem napisac na tym forum diekuje i sorki za bledy...
Proszę o unikanie wulgaryzmów w wypowiedziach. Pozdrawiam, administrator.
witam ponownie :) jak wszyscy wiemy uzywki sa zle dla naszego organizmu ale wiekszosc ludzi pije i cpa a wiec robcie to jesli chcecie ale z umiarem acodin to drag ktory malo komu sie spodoba jesli odkryje 4 poziom to raczej uzywka do poznania siebie i kontaktu z zaswiatami dziwnie to brzmi ale aco lotnicy z 4 poziomu wiedza o czym pisze zalecane naduzywanie acodinu to ok 2 razy na rok a wiec wiecie jak wszyscy przesadzamy :) moze kiedys znajdziemy szczescie w czyms co nie bedzie narkotykiem wracajac jeszcze do BENZYDAMINY to aco i benz... to mieszanka ktora powoduje najczesciej smierc jak i aco i amfa ale ci co biora lub zamiezaja powinni poczytac ze tego nie wolno mieszac z innymi lekami wpiszcie w google dxm faq i poczytajcie a dopiero puznoiej zazywajcie bo umrzec po tym latwo poza tym to bardzo niebezpieczna uzywka pamietajcie ze igramy z wlasnymi mozgami niektorzy juz nie wrocili z podrozy i sa teraz w warjatkowie a tymczasem prosze o rozwage w zazywaniu pozdro
Ogólnie trafiłem tu bo wczoraj oglądałem film requiem for dream. Potem kliknąłem jeszcze w ten link aby zobaczyć jak tacy popaprańcy jak wy kończą http://www.totallycrap.co...rs_from_russia Aż dziwne że można być tak popieprzonym aby dopuścić do wzięcia tego pierwszy raz w celu psychoaktywnym. Widząc że tu nikt wam nie pomaga, a jedynie sami się nakręcacie postanowiłem wam pomóc. Obejrzyjcie takie filmiki jak tamten albo podobne. Jeżeli będziecie brać to ustalcie sobie grafik. Bierzcie to kurestwo tak aby je zmniejszać a nie zwiększać. Trzymam za was kciuki i mam nadzieję że nie zmarnujecie życia bo może być piękne.. Kolejna rzecz skończcie ze znajomymi którzy was nakręcają do tego. Dawkujcie to osobiście. Życzę Wam szczęścia i zdrowia. Sami siebie wprowadziliście w chorobę, pomyślcie ze niektórzy mają je mimowolnie. Dbajcie o siebie :) I zachowujcie się jak dorośli do cholery! Nie czerpcie przykładu z idiotów
jestes dos agresywny w tym co piszesz ale masz takie prawo to swiadczy tylko o tobie :) piszesz o tym abysmy zmniejszali dawki i omijali ludzi ktorzy to biora hee przeciez jesli ktos to bierze codziennie to chyba jest swiadomy tego ze ma problem a omijanie ludzi bioracych nic nie da trzeba samemu sobie uswiadomic ze ma sie problem a dopiero puzniej cos z tym zrobic jeszcze cos napisze o zwiekszaniu lub zmniejszaniu dawki tolerancja organizmu na dxm wzrasta bardzo szybko i jak ktos zaczyna od np 300 mg dxm to po kilku razach na ten sam efekt potrzebuje juz 400 mg a wiec zwiekszanie dawek to nie chec a przymus wynikajacy ze wzrastajacej tolerancji tyle narazie :)
Nigdy nie bierzcie paracetamolu. Ja niestety muszę bo lekarze ciągle mi to przepisują ponieważ mam cholerny problem z ręką , która ciągle boli. Ale mniejsza z tym znam kilka osób , które przedawkowały paracetamol i teraz mają zjebane życie.
dodam jeszcze do wypowiedzi Ani ze paracetamol plus acodin rowna sie zgon pamietajcie o tym chyba ze ktos chce umrzec :)
Teraz mam 22lata,moja przygoda z Aco zaczela sie jakies 3-4 miechy przed matura(mialem wtedy 18lat i 84 kg),bylem u kumpeli nudzilismy sie jak Chu.. i wtedy kumpela wyjela z szuflady Aco,powiedziala ze sa to Tapsy po ktorych ma sie kontakty z Bogiem i wtedy tak wlasnie bylo? Zajebalem jakies 15-17 tapsow,jazda zaczela sie jakies 40 minut potem,cos pieknego? czulem sie jak bym byl w innym swiecie,widzialem jakis ludzi ktorych nie znalem,podobno z nimi gadalem? tego akurat nie pamietam za dobrze,nastepnego dnia po przedawkowaniu Aco,czulem sie jak smiec,odpad,zostalem u kumpeli przez 2-dni bo sie balem, ze stara obczai ze cos ze mna nie tak i ze cos bralem,a po co te gadanie bylo mi potrzebne? Matura zdana,dostalem sie na studia, ale Aco jescze bralem i to w wiekszych ilosciach,dochodzilo nawet do 35 tapsow co dwa tygodnie,to byly piekne czasy,studia,imprezy,znajomi i coraz czestsze branie Aco,a Matka sie zastanawiala co sie ze mna dzieje,agresywne zachowanie rzadsze nocowanie we wlasnym domu (przed braniem Aco bylem normalnym i grzecznym chlopakiem),ale mialem wtedy naprawde wyjebane co gada i mysli stara,moje motto bylo ACODIN-Wszystko mam w dupie, pamietam moje ostatnie zazycie Aco,gruba impra w akademiku 15 osob alkohol,szlugi.i oczywiscie Aco,walnelem 50 tapsow-675mg bo 35 juz mi nie dawalo jazdy,Kurwa co to bylo istna masakra,poczatek ok,a potem dusznosc,bol w klatce piersiowej,uczucie oderwania sie od podlogi i wlasnego ciala tak jak bym patrzal na ciebie samego z gory,myslalem ze zejde,tamtej nocy nie spalem,nie moglem kurewsko sie balem ze jak zasne to sie juz nie obudze,mialem Halki,wydawalo mi sie ze jestem Stalinem. Film DObry, od wtedy juz nie biore Aco, 100% czysty jestem od pazdziernika 2009,bo teraz mam cel w zycie,wiem czego chce,i do tego daze, jest teraz maj 2011 a ja od czasu do czasu mam mysl,narazie mysl,mam nadzieje ze sie to nie przerodzi w realna probe zeby znow sprobowac Aco, Teraz na dzien dzisiejszy, nie polecam Aco, na poczatku jest ok bo jest zabawa znajomi itp... a potem Gowno a nie zycie, NIE BIERZCIE TEGO, to wam zrujnuje zycie.
[color=#FF0000][b]Ja po pierwszym razie byłam tylko pobudzona i spałam zamykając tylko oczy. ( 15 tabletek) Drugi raz było to już 25 tabletek. Świat opanowywała ciemność. nachodziła drzwi, szafę itp. Nikt nie mógł z nią wygrać. Nagle moja ręka odczepiła się od reczty ciała i zaczęła walczyć z ciemnością. zaginęła. zostałam bez ręki ( xd ) widziałam podwójnie, ale tylko telefon, a minuty leciały jak godziny ( powiedzmy była godz 23.30 ja leżałam i czekałam na smsa. wydawało mi się że mineło już pół godziny, ale kiedy sprawdzałam na komórce która godzina było 23.30 lub 31) w końcu wróciła moja ręka! wygrała z ciemnoćsią ( ta ciemność to taki potwór ) ja wstałam i zaczełam skakać i tańczyć bo dobro ( czyli moja ręka ) wygrała. Kiedy ręka doczepiała się do mnie było to takie fajne uczucie. Troche gilgotało, niby bolało. Zupełna Euforia : D Za 3 razem nie musiałam brać dużo żeby mieć niezły odlot. Wziełam 10-12 tabletek. Po jakichś 2 godzinach zaczą mi się odlot. najpierw strzelałam do koleżanek bo myślałam że jestem tym ludkiem z CS'a, później grałam na automatach w tańczenie i samochodówki, a jeszcze później w strzałki i klasy. Wszystko wyglądało jak w rl. Kiedy położyłam się do łóżka, spać firanka zaczęła oddychać, a z firanki układały się raz kwiatki i listki, a drugi raz czaszki. kiedy poszłam do kuchni latał oczoje.bny żółty motyl. świecił jak niewiadomo. raził! ( w kuchni było zgaszone światbło) kiedy wróciłam do łóżka położyłam się i zasnęłam. obudziłam się po jakiejś godzinie i moja twarz wydawała mi się naprawdę duża! miałam usta jak po kilku botoksach i język nie mieścił mi się w buzi. Trzeci raz ( z tych najlepszych które najbardziej zapamiętałam) Wzięłam 20 tabletek. Było mi strasznie zimno, zęby nie mogły przestać dzwonić. musiałam biegać! roznosiła mnie energia. w miejscu nie mogłam usiedzieć. strasznie ( i po raz pierwszy ) chciałomi się wymiotować, ale nie mogłam. Chciałam wywołać wymioty ale nie mogłam trafić ręką do buzi. Jak coś mówiłam, słyszałam że mówię, ale nie wiedziałam że poruszam ustami. pytałam koleżanek czy coś mówię -,-" skorupkami od pestek rzucałam gdzie popadnie, ale myślałam że wrzucam do jakiejś dziury obok mnie. Kiedy siedziałam nieruchomo koleżanki do mnie podbiegły. Ja niby od razu podniosłam głowę ale one mówiły mi że pytały co mi jest, czy żyję i czy nie trzeba wzywać pogotowia. ( ja niczego takiego nie słyszałam bo od razu gdy podbiegły podniosłam głowę) Kumpela powiedziała mi że podbiegły, pytały, a ja tak spontanicznie podniosłam głowę. Naprawdę tego świństwa nie polecam! Ja brałam ok 4/5 razy. nie uzależniłam się. nie biorę. ani mi się śni. ja miałam szczęście. Ty możesz takiego nie mieć ;//[/b][/color]
Emylko napisalas na koncu swojej wypowiedzi ze mialas szczescie co mialas na mysli piszac to ?
ku*wa acodin to nie narotyk ,po tym fajna faza jest hyhy :D brałam najwiecej 15 narazie wiecej nie mam zamaru xd ale to jest zajebiste ;D : *
mylisz sie KTOSIU acodin to narkotyk i to bardzo mocny intensywnosc dzialania zalezy od dawki dziala bardziej intensywnie niz heroina a wiec z umiarem i rozsadkiem proponuje zazywac
Ktosiu... piszesz ze nie masz zamiaru wcinać więcej niż 15 Ja tez sobie obiecywałem a skończyło się na 120 i fazie nie do opisania po takiej dawce nie jadłem aco przez ok roku... jak to pisał 77771 to jest narkotyk i to bardzo mocny i sam osobiście się o tym przekonałem... uważajcie na siebie pozdrawiam
1800 mg dxm to musiala byc podroz :) dobrze ze zyjesz pozdro
ale ja mam bardzo duza tolerancje na dxm... i u mnie od początku mojej zabawy żeby coś poczuć min to było 30... pozdrawiam wszystkich i panią Zosie z apteki która wie o co chodzi i jak tylko widzi mnie w drzwiach to automatycznie sięga do szufladki po aCo...
To na pewno nie jest mocniejsze niż heroina , jeśli nie próbowaliście acodinu i hery to nie wypowiadajcie sie na ten temat..
nie pisalem ze jest mocniejsze od hery tylko ze dziala bardziej intensywnie od heroiny sam tego nie moge stwierdzic ale sporo takich wypowiedzi widzialem w faq dxm
sorry Pati zgadzam się z 77771 nikt z nas nie pisał ze dxm jest mocniejsze od hery... ale jest w grupie narkomaleństw działających inaczej...
ja zawsze biorę 2 paczki ako, żeby się przestawić, i to jest piękne!!! Ako zmienia moje nastawienie i wygładza wewnętrzne konflikty, dla mnie to jest lekarstwo jak żadne inne !!! Trzeba tylko zamierzyć taką chęć i plato pokieruje Cie samo...
po 1wsze acodin jest lekiem. Nazwany został "narkotykiem" przez kinder ćpunów, ktorzy nie mogac kupić nigdzie narko odkryli, że przedawkowanie leku wywołuje odurzenie. różnica pomiedzy herą <którą brałam przez 2 lat> i acodinem <ktory spróbowałam tylko raz 25 tab> polega na tym, że hery nie musisz przedawkowywać by mieć odlot. Gdybyście przedawkowali herę nie było by was na tym świecie. zażyj jaki kolwiek lek w dawce 10-20 krotnej od zalecanej a też zaliczysz odlot. może mniej lub bardziej intensywny ale jednak. O ile uratują Ci życie.
wspomne o dzialaniach ubocznych aco jak wszyscy aco lotnicy pewnie zauwazyli po 2-3 dniach zazywania poprawia sie samopoczucie i chec do zycia jest to wywolane zwiekszeniem poziomu serotoniny dlatego nie mozna brac ako i innych lekow w tym takich ktore wlasnie podwyzszaja poziom serotoniny co by nie pisac o aco to naprawde mocna rzecz i bardzo niebezpieczna dla osoby ktora nic o tym nie wie i cpa wszystko jak leci smierc to tylko kwestja czasu a wiec UWAGA nie mieszajcie tego z niczym procz thc i ewentualnie alko pozdro
czyli codzienne małe dawki ako można potraktować jak terapię lekami antydepresyjnymi...
77771 i po ch*ja piszesz im takie rzeczy? potem gówniarze łykają i tragedia. Powinienes ich odciągać a ty zachęcasz. weź się zastanów chciałbyś, aby Twoje dziecko przeczytało kiedyś taką zachęte od jakiegoś pajaca na forum i sie nałykało. A potem Ty bys mu trumienne wybierał i 1 listoapada ze zniczem zapindalał, bo wezmą nie wiedząc ile i jak ? od tego idzie się przekręcić!! A Ty im piszesz, że im się żyć zachce!!
lepiej chyba umrzeć szybciej i przynajmniej spróbować, niż żyć w tym zjebanym "zdrowym" społeczeństwie bez możliwości poznania CZEGOKOLWIEK!!!
widzisz ja 2 lata bawiłam sie z herką. Do czasu, az sama dostałam zapaści. A po wyjściu ze szpitala dowiedziałam się, że moi "znajomi" są na tamtym świecie. Doceniłam to życie i teraz wiem, że załowałabym, gdyby mnie nie uratowano. A wyciągano mnie z klatki schodowej jak śmiecia. Kumpel, który walił razem ze mna i swoją dziewczyną uciekli i zostawili mnie, bo się bali. Mi się udałoi od tamtego dnia jestem czysta. Na pewno nie chciałabym umrzeć w taki sposób.
heroina to co innego, to ćpanie ako to co innego, to inny wymiar każdy wybiera swoją ścieżkę
ale skutki mogą być takie same...
nie zachecam do zazywania a wrecz przeciwnie wzywam was mlodzi ludzie nie niszczcie sobie zycia dragami :) ps no chyba ze trawką :)
ale takie same skutki mogą być od picia alko i palenia papierosów hah...
8zSiemanko, zjadłem sześćdziesiąt sztuk ACODINu.Wcześniej nie przespałem dobrze kilka nocek. Wiecie GG, gry i inne. Ten post to niemalże kalka z poprzedniej doby , a przynajmniej z większości godzin.. Dziś z ziomkiem jesteśmy u mojego Szwagra na starej chacie. Teraz się ogarniam. On to stary ACODINowiec to ten 77771. Tak to ten Grześ. zabrałem go na akcje... Kupiliśmy sobie czterey ACODINy i zjedliśmy po dwa przed dwudziestą trzecią 24-05-2011r. Ogólnie byłem w kawalerce a miałem film jak bym dziś rano mieliśmy iść dalej pracować, ale nie było takiej opcji. Szczęście będzie jak jutro będziemy w normie. Dziś nas zobaczył gość u którego mieliśmy robić. Nie mogłem z nim rozmawiać, czyli standard przy ACODINie. Typek atwierdził, że pijemy:P .Ale to pikuś przy tym co się działo wcześniej . Rzeczywistość zaczęła się odkształcać do tego stopnia, że halucynacje miałem non stop w takim wykonaniu, że cudem jest to, że pisze:D Poważnie uważajcie jak się bawicie. Te gówno ze łba potrafi nieźle się zagotować. Siedziałem w mieszkaniu i myślałem, że mieszkam w hotelu. Przy ACODINie działo bardzo dobrze faza zbiorowa. Te same napięcia... W moim przypadku jak ostatnio jadłem Acodin w marcu, to miałem wizje Z CZATem i pisaniem na nich przez ACODINowców . Pisali, że jakieś robaki jak w WORMSach ich atakują... Że niby to ten ACODIN. Swoją drogą sprawa niejasna mojej psychiki:D Sugeruje jeść ACODIN w grupach. Miałem takie loty, że bania mała. Pamiętam jak dzwoniłem do PLAYa. Chcieli mi pomoc wzywać. Zjadłem tylko dwa opakowania a miałem wrażenie, że minęło kilka tygodni, a to tylko kolejna zawalona nocka choć tym razem z bonusem. Przy większych ilościach nie polecam nic planować na dwadzieścia cztery godzinki. I zalecam kogoś do pomocy;) Sugeruje kiedyś się spotkać w Szczecinie i zjeść hurtowo ACODIN. Jak są odważni, to pisać gg-31487353 Zrobimy zbiorową hipnozę... Hmmm, powiedzmy gdzieś dziesięć osób. Zapraszam was. Niech DXM decduje<wariat> C.D.N. ..... jak mnie robaki nie wykończą. to spisek:D
Ja byłbym chętny wejść w ten spisek ale niestety nie używam gg... podaje pocztę myokar@o2.pl
...a z tym czatem to zajebisty pomysł...
[quote]heroina to co innego, to ćpanie ako to co innego, to inny wymiar każdy wybiera swoją ścieżkę[/quote] No wiadomka heroina działa na receptory MI opiodowe (głownie) a dxm działa na sigma i NMDA ciekawostka jest to ze DXM jest podobne do heroiny z wygladu
No nie wiem. Narkotyk to narkotyk... A z tego co wiem, to mają wycofać ten Acodin, bo jak dopalacz działa. Tu przeczytałam: http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110530/REGION/552184257
[quote]piszecie tu wszyscy o baniach po acodinach polecam dobry oxycodone to jest wkreta lub jak zawsz dobry koksik pozdro dla lecacych POTHEDOW[/quote]
witam napisze wam co mi sie ostatnio przydazylo na aco mianowicie ogladalem film z kolega i po jakis 40 min ogladania przenioslem sie do wewnatrz tego filmu nie bralem w nim udzialu ale bylem w miejscach ktore byly w filmie i z boku ogladalem co sie dzieje w filmie bylo to tak realne ze przez 2 dni wierzylem ze to sie naprawde stalo a wiec uwazajcie w co wierzycie po tym jak was aco pusci bo przezycia bywaja tak realne ze nie da sie ich odroznic od rzeczywistosci jest tylko jedna metoda mianowicie taka ze po aco zazwyczaj dzieja sie rzeczy ktore w realnym swiecie nie moga sie wydazyc uwazajcie na siebie pozdro :)
mysle o zrobieniu czegos co spowoduje ze przestane istniec i zaznaczam ze nie przez aco poprostu juz nie mam sily czekac na odmiane losu jak bede to napisze a jak nie to ... nie cpajcie zbyt czesto ewentualnie 3 razy w roku aco paaaa Karolina
[quote]P.S. ACODIN NIE UZALEŻNIA! pseudoefedryna czy kodeina ,ale nie acodin[/quote] haha,a nazwa ACODIN to niby skad sie wziela? acodin, thiocodin, ascodan, codespan itp. to wszystko leki z kodeina, młotku.
[quote][quote]P.S. ACODIN NIE UZALEŻNIA! pseudoefedryna czy kodeina ,ale nie acodin[/quote] haha,a nazwa ACODIN to niby skad sie wziela? acodin, thiocodin, ascodan, codespan itp. to wszystko leki z kodeina, młotku.[/quote] Thiocodin owszem zawiera kodeine ale nie Acodin !!!
aco to dxm czyli bromowodorek dextrometrofanu i nie ma w nim nic innego zadnej kodeiny jest pochodnym morfiny jak kodeina ale to 2 wie rozne substancje
Biorę codziennie 2 tabletki od miesiąca może dłużej (14 lat) i nic mi nie jest :O , czuję się dobrze i nie mam halucynacji
pyt do facepalm w jakim celu bierzesz te 2 tabletki dziennie ?
Ja wczoraj wzięłam 15 tabletek i kręciło mi się w głowie. Wszystko miałam jak z waty, dobrze, że opiekowali się mną, bo inaczej nie wiadomo co bym zrobiła. Najgorsze jest to, ze chce jeszcze!
Acodin jest zaj****** ! czuje się niesamowite rzeczy! tylko żeby nie przedawkować. ja biorę po 15 tabletek co jakiś czas i popijam redbullem i jest świetnie! normalnie inny świat! i nie piepszcie tu głupot że uzależnia bo to nie prawda!
.D<X3M.
Bralem acodin raz tylko ale odrazu 30 tablet. Zwymiotowalem ale bylo konkretnie. Nie czuje jakos potrzeby brania tego na codzien wole zabalic sobie papoerosa;p
Zanim wezmiesz, napisz do mnie na gg:37028247
kolezanka podajaca swoj nr gg chce porozmawiac a acodinie i jego skutkach mam nadzieje ze napisze cos od siebie do was ludzi czytajacych te fora o tematyce czym i jak sie nacpac moze komus uratuje zycie i nawet jesli bedzie to 1 osoba to napewno warto pozdro
Powiem tak acodin niby na kaszel... dzieci jak bierzecie ten lek by sie znarkotyzowac to powiem wam ze czasem na ta wasza zabawe mozecie wziasc 15 i bedziecie zyli a jednego razu wystarczy 8 i juz mozna sie nie obudzic .... pamietajcie ze wcale nie jest to przyjemne .... smierc nie jest wcale krotka ..... meczy sie czlowiek a gorzej jak dostaniecie wylewu... sytaniecie sie warzywem... sieganie po9 takie leki lub narkotyki swiadczy tylko o waszej slabosci... opamietajcie sie ....
Jakaś masakra.. wielcy psychologowie się tutaj nagle znaleźli. Same pewnie 15-latki które myślą że nawet jak od 2 lat jedzą acodin to są uzależnione haha szok. Cieszcie się że nie mieliście doczynienia z kokainą czy chociaż amfetaminą. Bo ja acodin jadłam przez rok i mialam fajną lajtową banie bo nie miałam już pieniedzy na kokainę która stała się częścią mnie jakoś 7 lat temu. Mieszam kokaine z amfetaminą od tego czasu i co jakoś żyję tak jak połowa moich znajomych mają bogatych rodziców a sa narkomanami już na wyniszczeniu a wyglądają jak połowa ludzi. Pracuję studiuję i mam sie dobrze ;) Pewnie kiedyś przedawkuję bądź coś innego mnie zabije ale przeciez każdy z nas umrze. Więc darujcie sobie teksty typu 'Nie jedzcie acodinu !! przed jedzeniem napisz do mnie' haha bo sie osmieszacie , jedengo moze zabić mała dawka heroiny a innego złoty strzał.. zastanówcie się nad sobą naraaa
[color=#0000FF]welcome :) [/color] [color=#00CCFF]pisanie ze cyt : Pewnie kiedyś przedawkuję bądź coś innego mnie zabije ale przeciez każdy z nas umrze : zgadza sie kazdy z nas umrze ale nie kazdy by chcial umierac przez narkotyki a ostrzeganie innych i pruba przedstawienia faktu ze jednak narkotyki to zlo nie jest nicznym zlym a wrecz przeciwnie a wiec KOKAINKO napisz prawde o dragach a nie wbijaj innym iluzji ze aco jest light pozdro :)[/color]
nikotyna-zło alkohol-zło aco-zło konopie-zło amfetamina-zło hamburger z KFC-zło malowanie farba olejna we wnętrzu niewentylowanym-zło itd.. **Zycie jest przygotowaniem do Śmierci**
http://dxm.patrz.pl ...nie tak łatwo się od tego uwolnić =)
http://are.you.trippin.patrz.pl ...creazy trip...
brałem akodin przez pewien czas, dawki po 50-60, ale jak dla mnie jest to kinderćpuński drug dla dzieci z gim, tak samo jak napisała kokainka. Jak dla mnie prawdziwa magia to mefedron (chociaż zabawa droga) , ale tańsza od kokainy, a jak dla mnie lepiej kopie, euforia, jedność ze światem, niesamowite CEV'Y, ale to tylko dla mocnych graczy.
gosciu co Ty tu wypisujesz dextrometorfan nazywasz : kinderćpuński drug heee nie wiesz co piszesz i z czym miales lub masz doczynienia jesli nie osiagnoles oev y to zapodaj sobie 90 tab aco i wtedy pogadamy taka dawka powinna Cie wyniesc na 4 plateou powodzenia
[quote]gosciu co Ty tu wypisujesz dextrometorfan nazywasz : kinderćpuński drug heee nie wiesz co piszesz i z czym miales lub masz doczynienia jesli nie osiagnoles oev y to zapodaj sobie 90 tab aco i wtedy pogadamy taka dawka powinna Cie wyniesc na 4 plateou powodzenia[/quote] hah, spróbuj 4-ho-met lub dmt, to pogadamy, to Cie wyniesie na 4 plateou przy 20ml,a przy metodzie iv 7mg robi cuda.
7ml* , przy 60 zdarzały się już oev'y, ale jak mam ochotę na dobre oev y to biorę chociażby kwacha, a dxm nigdy nie da takich możliwości jak choćby 20ml 4-ho-meta. Jakbyś zobaczył ile dzieci w gimnazjach truje się tym gównem, to byś wiedział dlaczego nazywam to kinderćpuńskim drugiem :).
masz racje ze inne dragi maja wieksza moc ale dxm jak dlamnie to bardzo silny drag co do LSD to najsilniejszy halucynogenny srodek ale jest jeszcze jedna substancja ktora przebija wszystko nie bralem ale czytalem a mianowicie Ayahuasca
[quote]masz racje ze inne dragi maja wieksza moc ale dxm jak dlamnie to bardzo silny drag co do LSD to najsilniejszy halucynogenny srodek ale jest jeszcze jedna substancja ktora przebija wszystko nie bralem ale czytalem a mianowicie Ayahuasca[/quote] nie jeden a kilka, ja już wymieniłem dwa bo zarówno DMT jak i 4-ho-met są wiele silniejsze od lsd:). Ayahuasca zawiera właśnie magiczne DMT :)
mam pyt skad wzioles DMT ? czytalem ze mozna ekstrakcje z jednej trawy zrobic ale wole cos mniej skomplikowanego i napisz czy to jest az takie mocne jak o tym wszyscy pisza ? Boskosc ogarnia tak pisza hmmm
[quote]mam pyt skad wzioles DMT ? czytalem ze mozna ekstrakcje z jednej trawy zrobic ale wole cos mniej skomplikowanego i napisz czy to jest az takie mocne jak o tym wszyscy pisza ? Boskosc ogarnia tak pisza hmmm[/quote] Tak, jest to tak mocne, klimat wręcz nie do opisania. ja wziąłem normalnie ze sklepu z RC , akurat teraz nie mają tego na składzie, ale jak chcesz mogę Ci jakoś na priva podrzucić, gdzie zakupić 4-ho-meta, potencjał ma równie wielki ( chociaż ceny przy małych dawkach lekko odstraszają).
Nie dość, że większość Was wypowiada się na temat, który jak widać jest Wam całkowicie obcy, to do tego polowa jest analfabetami. Widzę, więc że rozmowa na poziomie! hahahah
Ja Ostatnio brałam na próbę wzięłam 10 nic 15 nic 20 i bomba . nie mogłam stać , mowic usta miałam sparalizowane . drapałam sie cały czas . ktos stał i mówil ze zaraz dostane sms a 3 sekundy potem przychodził . miałam leki przed samą sobą . nigdy wiecej tego nie dotknę ;/ , głowa tak swedzi ze masakra ;/
[quote]Ja Ostatnio brałam na próbę wzięłam 10 nic 15 nic 20 i bomba . nie mogłam stać , mowic usta miałam sparalizowane . drapałam sie cały czas . ktos stał i mówil ze zaraz dostane sms a 3 sekundy potem przychodził . miałam leki przed samą sobą . nigdy wiecej tego nie dotknę ;/ , głowa tak swedzi ze masakra ;/[/quote] gowno swedzi jak sie nie myje dluzszy czas A tak w ogole to wspolczuje wam, ze wpadliscie w Acodin. To twarde badziewie. Ja jestem wolny od dragu. Chce zostac lekarzem
Ja 3 lata jechałam na amfie.Dzień w dzien.Uzależniłam się strasznie.Nie umiałam funkcjonować bez niej.Postanowiłam zrobić sobie przerwe albo wogóle zerwać.Nie udawało mi sie.Nie wiedziałam co robić,zaczęłam szukać pomocy w tabletach.Jak jest juz bardzo źle zażywam acodin gdzieś20 tab. a czasami cloniaki żeby zasnąc.Narazie 10 dni jestem bez amfy i jakos daję radę,ale nie wiem czy bez acodinu dała bym radę.Zastanawiam się tylko co bardziej ryje banie. Chciała bym być coś zmienić,ale za długo w tym siedze.Jedno wiem że gdyby nie acodin pobiegła bym po amfe a ją biorę w duzych ilościach,
A nie pomyślałaś nad detoxem? I długoterminową terapią po nim? Spróbuj.
czee Kropka przeskoczylas z amfy na dxm ale dxm napewno jest mniej szkodliwy niz amfetamina aco fizycznie nie uzaleznia ale codzienne branie przez dlugi czas moze zle wplynac na psyche to bardzo siny psychodelik czyli igranie z wlasna psychika ciesze sie ze udaje Ci sie niebrac amfy ale pomysl o calkowitym pozbyciu sie nalogu jak to zrobic i czy warto sama zdecydujesz zacytuje Kazika - że w tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle - mam nadzieje ze wybierzez zgodnie ze swoim sumieniem pozdrawiam :)
Acodin to fajna sprawa ale jak ktos sie uzalezni to nie to samo,ja sie oststnio przerzucilem z Aco na Tussidex jest lepszy i to tanszy od Aco okolo 6zl i jest o wiele silniejszy. Swiat po Tussi jest piekny,bajkowy magiczny taki nie realny ale bardzo przyjemny. Uwaga nie przekroczylem jeszcze 20 tapsow,boje sie,dla dobrej fazy biore 15-16tAPSOW.Co 2 tygodnie zmieniam apteke,bo w tej co zazwyczaj kupowalem,juz stara aptekarka juz cos podejrzewala. Dziekuje za DXM sa Piekne.
Ja się zastanawiam, czy by nie sprobowac ako. Aptekarka normalnie mi to da nie bedzie sie dopytywac po co mi to? I ile trzeba czekac na efekty?
zastanow sie 10 rzay zanim sie zdecydujesz to jest max mocne to psychodelik ktory moze ci pokazac cos co zmieni cie na zawsze a dodatkowo slabsze dragi jak trawka sa przy tym jak pistolet na wode przy kalachu(nie bedziesz czul satysfakcji ze slabszych dragow biorac cos takiego ) efekty przy tabletach sa po ok 1 godz jak bys sie zdecydowal to poczytaj o tym co to jest z czym nie wolno tego brac i jak to dziala psychodeliki sa dla ludzi ktorzy szukaja sensu w istnieniu i tego typu rzeczy jesli chcesz sie tym tylko nacpac dla zabawy to moze sie to skonczyc masakrycznym bad tripem a takie przezycie moze wplynac na twoja psychike niejeden juz wyladowal u czubkow zycze trafnych decyzji
To tylko jednorazowo chce sprobowac. Naczytałem już się o tym wiele. I nie jestem narkomanem.
napisz jak bylo :) i na ktorym plateau byles :)
Byłem w aptece i jak powiedziałem "acodin" to sptała się "Komu ten acodin", tak jakby coś podejrzewala, ale dała mi.
Co to jest to 'plateau'
plateau to poziom fazy sa 4 poziomy a nawet mozna wejsc w 5 poziom ale nie polecam nawet prubowac 5 poziomu na kazdym poziomie jest inna faza jak bys bral inne tabsy hee ja polecam 2-3 plateau mozna jeszcze miec czasami wplyw na to co sie dzieje bo na 4 poziomie podroz jest nie do opisania i woekszosci sie nie pamieta przezycia sa mistyczne i nie do opisania zazwyczaj
A jak rozróżnić kolejne poziomy i po czym można poszczególne uzyskać. I takie pytanie. Śmiertelna dawka dekstrometorfanu wynosi 1500mg czyli 100 tabletek, a jedna waży 15mg. Mnie moja waga z dokładnością do 1 msc po przecinku pokazała 0,1g, więc nie wiem o co chodzi.
jedna tabletka acodinu zawiera 15 mg bromowodorku dextrometrofanu 1. plateau: 1,5 – 2,5 mg/kg 2. plateau: 2,5 – 7,5 mg/kg 3. plateau: 7,5 – 15 mg/kg 4. plateau: powyżej 15 mg/kg zakladajac ze wazysz 60 kg i chcesz wleciec na 2 plateau 60 razy 7,5 daje 450 mg czyli 30 tabletek mysle ze nie zaleznie od wagi ciala powinnienes wziasc nie wiecej niz 20 tabletek na 1 raz to co Cie spotka moze Cie przerosnac mowie powaznie to nie zabawa tylko bardzo mocny srodek dziala intensywniej niz heroina
A co dzieje się na 1 plateau? Jutro wezme 10 jak znajomi bedą, w razie czego jakby coś się stało.
info z http://neurogroove.info/tagi/apteka/dekstrometorfan Niskie plateau ( I i II) W małych dawkach działanie DXM można przyrównać między alkoholem a MDMA. Można lepiej rozumieć dziejące się dookoła wydarzenia. Jest się bardziej pobudzony (jak po kofeinie). Można czuć zjednoczenie z otaczającym Cię światem. Zdarzają się mdłości, można czuć swędzenie. Dziwnie czuć grawitację. Wchodzi po ok. 30 minutach do godziny, przez następne 2-3 godziny działa najmocniej, schodzi po ok. 6h. Nie ma jednak alkoholowego zamętu. Przyjemnie słucha się muzyki. Dźwięki wydają się głębokie i bogate. Można porównać słuchanie na czysto i po DXM jak słuchanie z radia i na koncercie. Niektórzy jednak mają odwrotnie. Muzyka dla takich osob brzmi metalicznie i głucho. Działanie anestetyczne DXM powoduje, że przyjemnie się chodzi i całe ciało wypełnia przyjemność. Niektórzy czują się bardziej kreatywni i są zdolni do nieliniowego myślenia. Mniejsze zahamowania są w trakcie rozmowy. Łatwiej porozmawiać na krępujące tematy. DXM podwyższa libido, ale zmienia się w zależności od osoby. Dla niektórych muzyka, rozmowa, kontakt psychiczny jest o wiele lepszy od seksu. Mogą być problemy ze wzwodem i osiągnięciem orgazmu. Drugie plateau generalnie daje mocniejsze efekty pierwszego. Mogą pojawiać się halucynacje przy zamkniętych oczach. Występuje brak koordynacji ruchowej, np. język i usta przy mówieniu, co sprawia trudność w mówieniu. Ciężko się chodzi (choć jest to przyjemne). Głębia ostrości jest zagubiona. Wszystko traktuję się z większym dystansem. Muzyka może wtedy wspaniale porwać w swój świat. 70% użytkowników informuje o istnieniu wyraźnej granicy pomiędzy 2 i 3 plateau. Czuć wtedy łagodnie oddzielenie od ciała, ale nie ma jeszcze halucynacji przy otwartych oczach. Wzrok jest już mocno zakłócony, a trudności z mówieniem spore, choć efekty są jeszcze podobne do 2 plateau. III Plateau Na tym poziomie mogą zdarzyć się już bad-tripy. Efekty są zupełnie różne w stosunku do poprzednich poziomów. Przeżycia są już bardzo indywidualne i dają możliwość wgłębienia się w siebie. Traci się poczucie odległości, oczy kompletnie się nie synchronizują, więc widać dwa różne obrazy. Wizje, jeśli są to w jakości marzeń sennych. Dominują halucynacje wzrokowe. Znieczulenie jest bardzo silne, zwłaszcza jeśli dojdzie do pełnej dysocjacji umysłu od ciała. Przeżycia są bardzo "szamańskie". Dobrze jest się spokojnie położyć - intensyfikują się wtedy doznania dysocjacyjne. IV plateau Przeżycia są bardzo podobne do ketaminy w dawkach przed-anestetycznych. Pełne odzielenie od ciała (wyjścia poza ciało OOBE). Zdarza się złudzenie bycia czymś (np. Jestem kwiatkiem w środku pola). Halucynacje i wizje na porządku dziennym. Wielkie problemy z pamięcią krótkotrwałą. Dużo rzeczy dociera dopiero następnego dnia bądź później.
Ok, dzięki. Później opisze wrażenia. :smile:
Wziąłem 10, minęła godzina i nic.
Pokręciło mi się trochę w głowie i spać się cholernie chciało. Jutro wezmę 15.
Jebnijcie się łbami o ścianę..są lepsze jeszcze wrażenia
Moim zdaniem, nie.
POTRZEBUJE POMOCY !!!!!!!!!!! czy to forum jest aktywne?
halo halo odbiór
witam:) Potrzebuje pomocy mój syn jest uzależniony od acodinu i z tego co wiem innych świństw,nie wiem gdzie mam sie zwrócić o pomoc dla Niego::( Zaznacze,iż syn jest pełnoletni a ja nie moge patrzeć jak sie powoli "zabija" Nie za bardzo też chce pisać o tym na forach..... CO MAM ROBIĆ???
skoro jest uzalezniony to mysle ze powinien udac sie na terapie lub odwyk sa w polsce miejsca ktore powinny mu pomoc poszukaj w google prywatne osrodki beda sporo kosztowac ale moze jakis monar lub cos takiego najwazniejsze jest to zeby on sam zrozumial ze ma problem i chcial to zmienic bo jesli on tego nie bedzie chcial to caly wysilek na nic :(
dziękuje za odpowiedz,syn raczej sam nie zgodzi sie na terapie,prywatny osrodek nie wchodzi w rachube koszty by nas "zjadły".Ja jako matka chce Mu bardzo pomóc ale prosze mi wierzyć,nie mam już siły i nie wiem od czego mam zacząć>( TO MOJA DZIECKO I JEDNO IEM,MUSZE MU POMÓC!!!
pomysl mam taki udaj sie do psychologa sama i zapytaj go jak powinnas postepowac zeby mu pomoc mysle ze psycholog doradzi Ci lepiej niz my wydaje mi sie ze powinnas z nim rozmawiac o tym i nie okazywac mu zlosci z powodu jego naduzyc dxm (acodin) mysle ze zlosc i nerwy kierowane w jego-jej strone jeszcze bardziej pograza ta osobe w nalogu szczera rozmowa i jakis plan na odstawienie ale to tylko moje przemyslenia psycholog powie Ci jak to wyglada od strony naukowej i z doswiadczenia
myślałam o psychologu,psychiatrze,,,,,,,prosiłam też syna aby dał sobie w ten sposób pomóc-niestety:( podam swoje gg błagam porozmawiaj ze mną bo to co chce napisać nie jest naprawde na forum PROSZE!!! 23448751 Z GÓRY DZIĘKUJE I PROSZE ODEZWIJ SIE 77771
jakie syropki z ibupromem trzeba zamieszać żeby było fajnie?
Serdecznie wszystkich witam. Nazywam się Tomasz, jestem psychologiem, który zupełnie przypadkowo trafił na te fora. Po przeczytaniu Waszych wpisów, jestem gotów udzielić pomocy w postaci terapii umiejętności interpersonalnych, indywidualnych bądź grupowych, mające na celu pomoc osobom uzaleznionym nie tylko od leku "Acodin", lecz innych, bardziej "twardych" substancji psychotropowych. Kontakt bezpośredni bądź pośredni z klientem, cena terapii do negocjacji w sposób indywidualny. O kontakt uprzejmie prosze pod numerem gg: 35727872. Pozdrawiam, Tomasz M.
Tomasz, nie gniewaj się, ale ja odradzam wszystkim taką forme pomocy. Nie wiemy, kim naprawdę jesteś. Jeżeli ktos potrzebuje pomocy, powinien iść do poradni dla osób uzaleznionych.
ja wzięłam na pierwszy raz 16 i popiłam malibu. nie czułam nic. żadnej zmiany. ale po jakiś 4 godzinach trochę kręciło mi się w głowie i chciało mi się spać. chociaż być moze ze zmęczenia. mało spałam w tym tygodniu.
Pamiętam to jak dziś...po jakimś czasie brania ACO a wiadomo tolerancja się zwiększyła, wzięłam półtora opakowania czyli jakieś 45 tabletek.. Na początku było spoko, haj powoli zaczął wchodzić więc postanowiłam popić sobie troszkę ciepłej herbatki.. no i wtedy się zaczęło wyszłam z koleżanką na miasto troszkę się "odchamić" pamiętam w sumie tylko poszczególne momenty z całej tej akcji mianowicie jak siedzimy całą grupą osób które wzięły się nie wiadomo skąd, siedziałam na pniaku jakiegoś drzewa opierałam głowę na kolanach twierdząc, że zamknięto mnie w "kiubie" (chodzi tu o film "CUBE"...Fabuła na pozór jest dość banalna: grupka osób, budząca się w tajemniczym sześcianie, olbrzymiej machinie pełnej morderczych zasadzek, dwoi się i troi, aby wyjść z pułapki cało) koleżanka opowiadała historię o jakimś mule, który uganiał się ze nietoperzem ale wpadł do rzeki dlatego mamy muł w rzece..nie mam zielonego pojęcia skąd brały się nasze odchyły.. byłoby jeszcze ok gdyby na tym się skończyło, ale niestety jak to w życiu bywa dopiero przynajmniej mnie zaczęła się prawdziwa jazda o ile można tak to nazwać..bo nie należało to do moich miłych doznań na jakimkolwiek narkotyku o ile można tak nazwać Acodin.. Mianowice nie mogłam chodzić..choć z tego co tu wyczytałam sporo osób miało nogi jak z waty a ja właśnie odczuwałam jakby moje były z metalu co doprowadziło oczywiście do tego, że poruszanie się było wykluczone.. poza tym oczywiście jak większość z was nie mogłam mówić, byłam tak naćpana bo nie wiem jak to inaczej nazwać że nie wiedziałam czy stoję, leżę, siedzę.. Nie wiem co myśleli sobie ludzie, którzy mogli przechodzić w pobliżu i szczerze nawet nie chce wiedzieć. Gdybym mogła porównać Acodin do jakiegokolwiek narkotyku bądź leków zażywanych "rekreacyjnie" bez zastanowienia powiem, że w całym moim życiu czułam się tak jeszcze tylko jeden raz jak jadłam Clonazepam i za nic w świecie nie ma opcji żeby kiedykolwiek się to powtórzyło... w ten nieciekawy i nieprzyjemny sposób zakończyła się moja dość długa przygoda z acodinem i wcale nie żałuje.. Chcecie brać to bierzcie ale pamiętajcie, że nie zawsze będzie tak kolorowo jak do tej pory bo wystarczy jedna tabletka za dużo i możecie załapać bad tripa czego nie życzę nawet najgorszemu wrogowi Uważajcie na siebie, i nie dopuście do tego żeby jakaś mała tabletka miała nad wami kontrolę..
Jutro odbęde swoją 1 lote z tym kontrowersyjnym specyfikiem ,jc dam znać:) ps. nie jestem kinder ćpunkiem, po prostu zdobywam doświadczenia które mnie przerażają,ale jak do tej pory daję rade bez uzależnień, wiekszość przygód kończy się po góra 5 razie( najciężej było z mefką... trzymajcie się od tego z DALEKA!) (koko,veta,mefka,mdma,koda,mj,lzd,avio,benzo,efka,pseudoefka, rózne combosy i chu* wie co tam jeszcze było... pozdro
DOBRYYYYY :) napisz jakie wrazenia bo ja ostatnio mialem total zaskoczenie ale sie nie przestraszylem i bylo ostro :) pozdro
Ok już po, a więc koło 19:30 zakupiłem acodin 300(syrop) bo nie mieli w tab... zayebałem pół syropku na raz, łatwo o wymioty, po 20:15 doyebałem reszte. Zaczyna sie coś dziać barwy i cienie są inne, pojawiają sie nagle, mysle to już to? o_0 mysle a tu nagle boom i sie zaczeła lota trwająca do teraz ale juz z mniejsza intensywnościa rzecz jasna(z racji tego nie zwazajcie na błedy) Faza jak najbardziej przyjemna, miło sie w nią wchodzi, człowiek nie umie prawie chodzic ale to nie przeszkadza, muza robi z nami co chce,przy zamknietych oczach cudne wizje poprostu jest zajebiscie aczkolwiek cały czas w czystym tripowaniu przeszkadzaja mi nudnosci(wina chyba w syropie, po tabletkach było by moze inaczej) ogulnie trip jak dla mnie za mocny, było fajnie ale za mocno, szkoda zdrowia;p I na koniec rekreacyjnie RAZ mozna zastosowac nie wiecej bo to musi mocno niszczyc banie uwazajcie na siebie, pozdro
Napisałeś, że RAZ można zastosować. Pamiętaj o tym, szczególnie, jężeli zdarzy ci się wziąść drugi, trzeci i enty raz. A jężeli zacznie się problem, pamiętaj, że od "jednego" razu się zaczęło. Choć ci tego oczywiście nie życzę.
nervous napisales ze zazyles 300 mg to pewnie wynioslo cie na 2 plateau a na kazdym z 4 plateau dxm dziala innaczej przekraczajac 3 plateau poznasz czym jest dxm nie wiem jak to jest mozliwe ale prawie za kazdym razem ma sie inna banie proponuje Ci zazycie 60 tab acodin-u w dawkach po 5 co 1 minute wowczas zobaczysz co to jest dxm i psychodeliczny swiat Ps gdybys sie zdecytowal na podroz zycia to pamietaj ze musisz byc w dobrym nastroju nikt nie powinien Ci przeszkadzac i muszisz byc gotowy na konfrontacje samego z soba :) pozdrawiam
jakoś niedawno wziołem 220 i wsumie dziwie się że żyje ale cóż bywa , odnośnie przeżyc bardzo mało pamiętam około 20 godzin mi uleciało z zycia . udało mi się wniknąc w głąb komputera czułem że stanowimy jednośc byłem w niebieskim pomieszczeniu do okoła latały programy komputerowe . czuje że jakoś inaczej myśle po tym mam problemy z koncentracją , czasami mówie do siebie to znaczy prowadze ze sobą konwersacje
czlowieku zazyles 3,3 grama ale Ty musisz byc warjat bez urazy lub chciales popelnic samobujqa 100 szt tj 1,5 gr to juz jest 4 plateau nie mowiac ze mozna zlapac takiego tripa ze wyladujesz w szpitalu dla umyslowo chorych ale 220 szt to mnie zaskoczyles czytalem rozne opisy tripow nawet po 1,5 gr ale to co Ty zrobiles to mistrzostwo nikt Cie nie przebije a jesli nawet to bedziecie Elita i to nieliczna osobiscie Ci powiem ze jestem odwazny ale 220 tabsow bym nie wziol fajnie ze cokolwiek zapamietales i jeszcze sie z nami podzieliles ta wiedza ciekawi mnie czy to ze ze byles komputerem moze oznaczac ze swiat to matrix ? lub cos podobnego ? hmmm mialem juz podobne wizje czy objawienia nie wiem jak to nazwac ale czulem sie oswiecony i wiedzialem to czego nikt nie wie skad jestesmy dokad zmiezamy jaki jest sens zycia i jak to wszystko dziala ale jak mi faza przechodzila to nie bylem w stanie zapamietac tego wszystkiego pojac tego to mozna zrozumiec tylko bedac w takim stanie tzn pod wplywem sporej dawki jakis psychodelikow pamietam ze poznalem jakas prawde ktora mi sie nie spodobala i zalowalem ze wiem o tym chyba chodzilo o to ze w pewnym momencie zycia konczy sie cos czas i przestrzen sie zakrzywiaja i wszystko zaczyna sie od nowa szok moze to tylko psychodeliczne jazdy ale naprawde wplywaja na postrzeganie rzeczywistosci nic juz nie jest takie proste mnoza sie pytania skad po co i dlaczego a odpowiedzi np z obecnej nauki ze czasteczki moga sie poruszac szybciej od swiatla co czyni podroze w przeszlosc mozliwe sprawia ze zaczynamy sie zastanawiac czy to co dane nam bylo zobaczyc odczuc i zrozumiec to czasami nie jest prawda czekam na wasze przemyslenia i opisy moze ktos to wkoncu zrozumie pozreo hapababa nie jedz takich ilosci plisssss :)
Nawet nie wiem jak się tu znalazłam ale się wypowiem ku przestrodze. 4 lata temu całkiem przypadkiem ktoś namówił mnie na spróbowanie aco (tu wyprzedzę pytania, miałam wcześniej styczność z ziołem, amfetaminą i najróżniejszymi pochodnymi opioidów, wręcz z zamiłowania) 30 tabletek i bania była ale generalnie byłam dość zadowolona. Później robiłam sobie takie akcje średnio co 1-2 tygodnie, między 15-45 tabsów i również było ok i bezproblemowo przez bardzo długi okres. Któregoś razu wkręcił mi się bad trip. Była to najdłuższa noc mojego życia, spoglądam na zegarek 2:31... tripuje w totalnym koszmarze, latam gdzieś w kosmosie cuda wianki, jakby to trwało wieczność... spoglądam znów na zegarek... 2:31. Był moment kiedy nie wiedziałam nawet kim jestem, nie mogłam wstać, mówić, totalnie nic. Byłam pewna, że zejdę... Dotrwałam do ranka na tyle żeby nie mieć halucynacji przy otwartych oczach... potem 2 dni chodziłam cała roztrzęsiona i było coraz gorzej, na lekcji patrzyłam na zegarek co 5 sekund, każdy najmniejszy dźwięk przeszkadzał mi do szaleństwa, wybiegałam w środku zajęć i uciekałam. W następną noc działo się ze mną coś strasznego, cała się pociłam i trzęsłam, nie umiem opisać tego uczucia po prostu jakaś psychoza... myślałam, że to przejdzie i nikomu nic nie mówiłam, ale kolejnej nocy to się nasiliło, wstałam i po prostu poprosiłam matkę żeby zawiozła mnie do szpitala bo nie mogłam wytrzymać. W szpitalu powiedziałam co jest przyczyną (chyba nie muszę mówić, jak mi siebie było żal), zostałam przebadana pod kątem fizycznym i było wszystko w porządku... zostałam odesłana do psychiatry, dostałam byczą dawkę relanium żeby się przespać... następnego dnia stwierdzono u mnie coś w deseń psychozy lękowej, przypisano mi xanax, przeokropny lek benzo, robiący kisiel w głowie. Moje życie co do minuty było od niego uzależnione, mimo brania 2mg na dzień wciąż miałam jazdy... do tego jest to proch bardzo depresjogenny bo siedzisz cały dzień i gapisz się w ścianę, więc szybko wpadłam w obrzydliwego doła... doszły mi więc leki na depresję. Jednocześnie byłam coraz głębiej uzależniona od xanaxu, biorąc po 4 mg na dzień, antydepresanty nie działały, zmieniali mi je co 2 miesiące... zmiany tych prochów również były ciężkie bo każde z nich miały skutki uboczne w początkach brania. Matka wyrzuciła mnie z domu, nie chodziłam do szkoły przez ponad 3 miesiące. Finał był taki, że wtargnęłam w końcu na swoje życie co mi się nie udało i wylądowałam na oddziale zamkniętym. Tam było jeszcze gorzej bo dostawałam tylko gram xanaxu, do tego okropne warunki, zdarzały się przypadki gdzie pacjenci szukali czegokolwiek do zabicia się (a jednemu nawet się udało..), byli wiązani do łóżek gdzie słuchanie całą noc jak ktoś obok drze się do świtu że chce umrzeć też nie działa wspomagająco na psychikę... było tak źle, że nie jadłam, nikt nie kontrolował naszych posiłków więc nawet nie wiadomo kiedy doprowadziłam się do kompletnego wycieńczenia... po prostu pewnego dnia zasłabłam i wyszła anoreksja (z której na szczęście szybko wyszłam kiedy zwrócono na to uwagę)... generalnie szpital działał na mnie źle a wbrew pozorom nie jest tak łatwo z niego wyjść. Udawałam że ze mną jest ok i po xx czasie wypisałam się na własne żądanie. Dalej dostałam nauczanie indywidualne i mogłam skończyć szkołę, sama odstawiłam xanax wbrew lekarzom co też graniczyło z cudem po takim czasie. Przez rok dziubałam 225mg venlafaksyny i mirtazapinę na sen, w sumie nic nie pamiętam z tego okresu... Skończyłam liceum, wyjeżdżałam za granicę na szkolenia zawodowe. Będąc sama w Irlandii w świeżo zaczętej pracy dostałam znów tej pieprzonej psychozy, po blisko 2 latach żadnych oznak... musiałam w stanie tego rozdygotania pracować od 7 do 18 7/7 aż w końcu spasowałam i wróciłam do Polski. Przeszło samo. Ta Irlandia była dokładnie rok temu i do dziś zawsze mam ze sobą xanax na sytuacje kryzysowe.... dość długa i może niewiarygodna historia, ale prawdziwa... i mi samej aż się wierzyć nie chce, że wszystko zaczęło się od durnego aco. Efekt domino total...
A. wow szacun dla Ciebie ze potrafilas sama zrezygnowac z lekow ktore sa narkotykami i mialas je calkowicie legalnie fajnie ze to napisalas bo ja mam plan wkrecic lekarzowi ze mam depresje wlasciwie mam ale chce w ten sposob recepty na niezle antydepresanty legalne cpanie osobiscie wole cpac niz pic pewnie z tad ten pomysl ale jak napisalas ze xanax robi kisiel z glowa to zastanawiam sie czy takie codzienne cpanie na legalu antydepresantow to dobry pomysl hmmm moze jedna zostac przy sporadycznym naduzywaniu czas pokaze :)
Trochę offtop ale może wybaczą :p Antydepresanty jako narkotyk chyba nie polecę, benzo z kolei uzależniają bardzo. Jak już to trzeba grzebać w lekach na schizofrenię i psychozę i z czymś zmieszać bo same w sobie też przyjemnych wrażeń nie dadzą. Kiedy zostałam wyrzucona mieszkałam ze studentami, jeden z nich wtrąbił 15 zoloftów, dorzucił 2 klony, 2 mg xanaxu, zapił solidnie wódką i poszedł spać. Następnego dnia wszyscy wstaliśmy tylko on jeden się nie pojawił, centralnie baliśmy się sprawdzić... w końcu jak wyszedł to widok był chyba bezcenny, banan niczym joker, oczy jak złotówki i chodzi po ścianach... daliśmy mu szklankę wody to tak mu się łapy trzęsły, że wszystko wylał nim wypił. Generalnie takie klasyczne przyćpanie bez fazy... Ja sama bardzo często mieszałam różne rzeczy na takie sposoby też w końskich dawkach, najczęściej do alkoholu, w większości miałam po prostu urwany film, rano budziłam się wyspana... jedno co mogę polecić po xanaxie nigdy nie miałam kaca. Ale generalnie znam wyrachowanych ćpunów, którzy po jednym (!!) dniu na psychotropie kliniczym powiedzieli never more. I ja też jestem tego zdania. Biorąc xanax teraz doraźnie liczę się z tym, że następną dobę mam wyciętą z życia a ok 2-3 dni dochodzę w pełni do siebie... nic w tym przyjemnego.
A. dziekuje Ci za zechcialas uswiadomic mnie w tym czym sa antydepresanty i inne leki ktorymi jestem zainterosowany wiadomo ze psychodeliki dzialaja tak ze niektorzy ludzie nie sa gotowi na to co moga zobaczyc poczuc i zrozumiec na tripie lub bad tripie ja osobiscie lubie czasami zaglebic sie w swiat magji mimo ze czasami mnie to przerasta :) mysle ze psychodeliki nie sa zwyklymi narkotykami po psychodelikach nie mamy standardowej fazy euforji itd po tym dostajemy przekaz konfrontujemy sie sami z wlasnym ja to przezycie potrafi zmienic sposob postepowania na cale zycie ale co ciekawe w wiekszosci przypadkow ludzie staja sie lepsi dla innych i ich zycie zmienia sie na lepsze pozdro :) i dzieki A. za info
A proszę :) w rodzinie mam osoby, które też lubują się w magii i psychodelikach, zwłaszcza grzybach, mają podobne zdanie. Mnie najwyraźniej konfrontacja z własnym 'ja' przerosła, wolę zwykłe poczucie euforii i ciepła, coś w deseń tramadolu... a ogółem jestem już na emeryturze narkotykowej i jak coś tknę to bardzo bardzo okazjonalnie. Tak czy inaczej podzielić się doświadczeniem zawsze dobrze, bo inni mogą coś z tego wyciągnąć i zaoszczędzić sobie środków, zdrowia oraz głowy. też pozdrawiam :)
powiem Wam tak.Wziolem 200 tab (0.033mg /kg) bo chcialem odleciec na stale.odlecialem ale nie na stale i to co sie ze mna dzialo to poraszka,syf.zdychalem dwa dni.wiecej tego nie wezme i nie zamierzam,nie polecam.
lysy piszesz ze to syf dlaczego ? konfrontacja z samym soba nie wyszla dobrze :) ? dxm jest nieprzewidywalny a jak to zazyles zeby sie zabic to naprawde mogl ci pokazac cos co Cie przerazilo napisz wiecej bo opisanie dxm jako syf to nieobiektywne :)
ehhh zabawnie sie czyta te pierdzielenie nieposkladanych dziewczynek. wielkie zaskoczenie, ze po narkotykach jest zjazd. buhu. jesli ktos ma na poczatku problemy z samy soba to nie powinnien szukac przygod. wystarczy odrobine poczytac i wiedziec czego z czym nie laczyc. obliczyc dokladnie dawke jaka sie wezmie i co chce sie uzyskac. platou 1,2,3. to wszystko jest logiczne jesli podchodzi sie do tego z glowa. narkotyki sa dla zdrowych ludzi.
"Bestia", jak czytam twoje wpisy, to mi cię żal. Pycha ci uszami się wylewa i nic więcej. Jesteś kozak, bo guzik wiesz. Obyś za jakiś czas nie wylądował z ręką w nocniku. Nikt rozsądny nie lezie w to wszystko i nie mysli, że będzie to na dłuższą metę kontrolować. A zdanie, że "narkotyki sa dla zdrowych ludzi" potwierdza to.
[quote]"Bestia", jak czytam twoje wpisy, to mi cię żal. Pycha ci uszami się wylewa i nic więcej. Jesteś kozak, bo guzik wiesz. Obyś za jakiś czas nie wylądował z ręką w nocniku. Nikt rozsądny nie lezie w to wszystko i nie mysli, że będzie to na dłuższą metę kontrolować. A zdanie, że "narkotyki sa dla zdrowych ludzi" potwierdza to.[/quote] "gosciu" smieszny jestes.czytaj ze zrozumieniem. to podstawa do walki z twoja ignorancja.
Bestia, teoria to połowa sukcesu. Można powyliczać perfekt mg na kg masy ciała, rozważać z czysto chemicznej perspektywy z czym korzystnie byłoby zmieszać specyfik, s&s itepe itede - środki narkotyczne, a już przede wszystkim psychodeliki mają to do siebie że oddziałują silnie na psychikę. Można być człowiekiem bez problemów wewnętrznych i zrównoważonym podejściu i mimo zachowanych wszelkich zewnętrznych starań by było dobrze - kończy się źle, nawet jeśli była to osoba doświadczona w danej substancji. Odnośnie tego co dzieje się w twojej głowie nie obowiązują żadne teorie, wszystko może się zmienić przez jedno twoje wahnięcie w trakcie tripu, na które często świadomie nie mamy wpływu. Swoim podejściem prezentujesz brak doświadczenia w tym temacie.
jesli zamierzam juz startowac w wyscigu samochodowym to i tak podejmuje ryzyko. jednak wole zalozyc kask i zapiac pasy. nadal zdaje sobie sprawe ze moge miec wypadek ale to nie jest cos na co mozna miec do konca wplyw. chodzi mi raczej o zadbanie o kazdy aspekt tej 'przygody' jaki jest w moim zasiegu. nie chodzi tu o usprawiedliwianie samego aktu brania narkotyku tylko podejscia do niego. ludzie szukajacy takich przygod powinni zaczac od poznania tematu od podstaw. co na co dziala i z czym nie powinno. reszta, czyli samo ryzyko brania jest czyms z czym trzeba sie pogodzic od razu. wiem, ze nawet idealnie obliczona dawka w idealnych warunkach moze zaszkodzic. tylko co to zmienia jak ktos i tak chce poexperymentowac. ??
[quote] chodzi mi raczej o zadbanie o kazdy aspekt tej 'przygody' jaki jest w moim zasiegu. nie chodzi tu o usprawiedliwianie samego aktu brania narkotyku tylko podejscia do niego. ludzie szukajacy takich przygod powinni zaczac od poznania tematu od podstaw. co na co dziala i z czym nie powinno.[/quote] No tu masz rację. Chociaż nie sądzą by którekolwiek dziecko wypowiadające się tutaj brało aż tak bardzo w ciemno. Są wypowiedzi gdzie osoby widziały jak zachowują się rówieśnicy po dajmy na to jednej paczce, sami jeszcze asekuracyjnie brali na pierwszy raz 10 tabsów a jednak i tak było dla nich za dużo i zdążyli się na którejś stronie wybluzgać jaki to to szit nie jest. Ja sama acodinu nie lubię, może mam za słaby łep, generalnie nie nadaję się na psychodeliki i już. Ale widziałam w akcji osoby, które potrafiły zarzucić dwa opakowania i naprawdę miały fazę rewelacyjną (komentowały nam na żywo jak chodzą po gumowych ścianach buehehehe), przy czym kiedy dochodziły do sobie nie miały żadnych nudności ani nic... więc nie odważę się na nazwanie dxm gównem, po prostu jest nie dla każdego.
ciekawe kwestje poruszyliscie 1 to zeby cpac cos dowiedz sie o tym jak najwiecej wystarczy przeczytac z 2 faq i masz wiedze od a do z a 2 sprawa ze dxm czy ogulnie psychodeliki nie sa dla kazdego nie wiem czy ten swiat pokazywany nam po dxm czy innych psychodelikach jest prawdziwy ale odczucia i konfrontacje sa jak najbardziej prawdziwe a wiec jesli ktos sie boi zbyt duzej fazy to nie polecam chyba ze 1-2 plateou ale dxm nawet na takich niskich poziomach potrafi uswiadomic komus cos czego ta osoba wlasnie potrzebuje dziwnie brzmi ale ten kto bral wie o czym pisze pozdro :)
[quote]zeby cpac cos dowiedz sie o tym jak najwiecej wystarczy przeczytac z 2 faq i masz wiedze od a do z [/quote] Właśnie absolutnie nie 2 faq. Czasem jak czytam czyjeś wypociny w temacie dragów to krew mnie zalewa. Nie daj bóg jakieś dziecko na takich bzdurach będzie się opierało przy decyzji "ile wziąć" i można żreć glebę. Trzeba wertować z wielu różnych źródeł, a i tak na pierwszy raz brać mniej niż się pisze... kto wie co za debil i kozak siedzi po drugiej stronie i wypisuje ile to on nie łyknął... witaminy C co najwyżej.
gryz glebe po acodinie ? na 1 raz nawet jak wezmie 2 paczki to nie umrze chyba ze zmiesza z amfa i po to wlasnie sa faq zeby wiedziec z czym mozna a z czym nie bo dawka jest zazwyczaj indywidualna sprawa i na kazdego innaczej dziala chodz sa jakies wzorce i dawki
Tak, zdarzały się przypadki śmiertelne po aco i to po mniejszych dawkach niż 2 opakowania, w dodatku niekoniecznie przy mieszaniu z czymkolwiek. Zatrzymanie akcji serca bądź depresja oddechu. Bądź w lepszym przypadku przeżyjesz ale będziesz mieć zryty beret na parę lat :-) Jak najbardziej faq po to są żeby szukać w nich informacji, ale nie wyobrażam sobie żeby na podstawie 1-2 tekstów dobierać się do substancji która może być potencjalnie niebezpieczna dla zdrowia i życia. Sama jak próbuję czegoś nowego to spędzam ze 2 dni na grzebaniu w forach, stronach i komentarzach.
rozumiem Cie i masz racje powinnismy czytac z roznych zrudel o tym co zamiezamy wziasc i byc ostrozni podczas pierwszego zazycia ale czy myslisz ze wiekszosc o tym mysli uslysza gdzies ze aco dziala i jazda do apteki nic nie wiedza a ile wezma to kwestja przypadku i z czym zmieszaja zazwyczaj z trawka i alko ale co my mozemy na to ze wiekszosc Polakow to ograniczone intelektualnie ... spujz do okola wiekszosc uzywa kompa do gg i naszej klasy teraz moda na facebook a hee tak jest i juz miejmy nadzieje ze Ci co tu trafia maja wiecej w glowie niz Ci o ktorych tu pisalem :)
Spójrz na siebie i swoje ograniczenia. Co jest gorsze, gg i "nasza klasa" czy ćpanie?
Gościu, ja wolę sobie okazjonalnie przyćpać niż być człowiekiem hm, tak ograniczonym intelektualnie i wewnętrznie. Nie każdy kto próbuje środków narkotycznych (a nawet bierze je regularnie w miarę rozsądnych dawkach) to idiota, życiowy looser bądź czubek. Zdziwiłbyś się jacy geniusze i szychy sięgają po proszki dla rozrywki i nie tylko.
ja nie pisze o tym ze Ci co cpaja to debile tylko o tym ze wiekszosc jest taka ze nie poczyta zanim wezmie malo jest rozsadnych ludzi w tych czasach a cpanie dlamnie nie jest niczym zlym lepiej cpac niz pic bo mniej szkodzi na zdrowie
W sumie to nawet jedno wynika z drugiego - będąc debilem nie będziesz długo ćpał bo zrobisz sobie krzywdę :-)
:) zapraszam na http://przyszlosc.dbv.pl/news.php
:) zapraszam na www.przyszlosc.dbv.pl/news.php
Co do Acodin'u ...hmm...nie uwarzam osobiscie ze jest to narkotyk. . ale uzalezna ... miałam już doczynienia z ruznymi uzywkami bralam wciogalam i dawalm w zyłe chyba wrzystko ... ale jedyne od czego sie uzaleznilam to szlugi ...acodin wzielam dwa razy w zyciu 1 raz 40 tab..2, 57 czy 58 cos tak bd.. mialam faze i to pozadna teraz juz nic nie biore bo mam juz troche problemow..i pamiatek a mianowice mam tatuaz ktorego zrobienia nie pammietam..i mam tez kilka blizn ale to juz z powodu braku narkotyku bo gdy nie bylo kasy to potrafilam sie pociat..wtedy rodzice podlegali..tak wiem to dziwe ale kto kiedys mial doczynienia z narko . to wie o czym mowie ...moge tylko zyczyc powodzenia wszystkim ktorzy nie moga zucic naołogu...bo wiem jakie to cholerstwo ..
tak z ciekawości bardziej kupiłam dzisiaj opakowanie tego czegoś. na początek wzięłam 10 tabletek, ale nic się nie działo, więc wzięłam jeszcze 3. razem 13, i po niecałej godzinie nie wiedziałam nic. Było mi strasznie gorąco, byłam cała czerwona, jakbym dopiero co skończyła się opalać albo wyszła z solarium, miałam wrażenie, że spuchła mi szyja i język. Swędziało mnie całe ciało, jakby mi chodziły jakieś robaki i gryzły, szczególnie po głowie. podrapałam się aż do krwi. Próbowałam krzyczeć, ale nie mogłam słowa powiedzieć, tylko bełkotałam. Bez kitu, myślałam że umieram. brakowało mi powietrza. Niedobrze mi było. I tylko po 13 tabletkach. Nawet po dopalaczach nie miałam takich akcji, chociaż można to porównywać do siebie. Aż strach pomyśleć co by się działo po połączeniu acodinu z fetą i MJ... Raz spróbowałam i udowodniło mi to, że można się po tym nieźle przekręcić. a nawet wywinąć na drugą stronę. Lepiej zajarać dobrego tematu niż faszerować się tym szajsem.
lol acodin jest zarąbisty jeżeli ktoś pobije mój rekord 18 tabletek to napiszcie i wstawcie filmik . ja teraz będę bił rekord 25 wezmę
Alicja to ze mialas zly lot po aco nie znaczy ze to jest szajs piszesz cyt- co by się działo po połączeniu acodinu z fetą i MJ... Raz spróbowałam - jakas chyba tepa narta z Ciebie bankowo nic nie poczytalas o tym specyfiku przed zazyciem gdyz w przeciwnym razie wiedziala bys o tym ze dxm plus amfa to zgon lub w najlepszym przypadku szpital i moze by Cie odratowali a wiec nie pie.. ze dxm to szajs to zajebiscie mocny psychodelik i jak widac nie dla Ciebie a wiec pal gandzie i biez amfe a magje dxm i innych psychodeliow zostaw wytrawnym graczom 666 dla Ciebie tez mam wiadomosc tez chyba nie zabardzo wiesz co bierzesz na tym forum w tym wlasnie temacie kilkanascie wpisow wczesniej byl kolo ktory opisywal ze wziol 220 szt a Ty tu wyjezdzasz z 18-25 nawet pewnie nie wiesz na ktorym plateou byles Alicja pewnie tez nie wie ale z jej opisu wynika ze na 1-2 bo juz nie mogla gadac i belkotala jak by wypila z litr wódki dzieci przeczytajcie to forum od poczatku do konca starajcie sie czytac ze zrozumieniem a gwarantuje wam ze dowiecie sie sporo o dxm i przestaniecie pisac bzdety a zaczniecie cos mądrego licze na was :)
77717 jesteś tak przemądrzały, że na wymioty mnie zbiera. Myślisz, że jak coś przeczytałeś, to zjadłeś wszystkie rozumy a tak naprawdę mylisz się koleś w wielu kwestiach. Myślę, że u ciebie czas pokaże w jakim jesteś błędzie. Każdy narkotyk jest zły i prowadzi do złego. Chyba tylko ktoś z małym doswiadczeniem może twierdzić inaczej. Ale czas pokaże. I nie pisz o innych "dzieci" bo sam jesteś dzieciak. Ja mam ponad 30 lat, detox i 2 pobyty w osrodku za sobą i wiem, że guzik przeżyłem a ty uwazasz się za niewiadomo kogo. Obyś zmądrzał zawczasu i nie poszedł tą drogą.
no to powiem wam tak. 6 godzin temu miałam loty po acodinie. teraz sie napilam wódki i wzielam 7 tabletek i nic, tzn zanim sie napilam to wzieelam i odczekałam 2 godziny. czuje sie gorzej niz najeban a po 5 kieliszkach a łeb mam mocny do alkoholu. trzeba by fety przygrzać to by może moc była. ale nigdy tego nie zapomnę.:P
i jeszcze coś wam powiem... możecie mieć mnie za zwykłego zjadacza chleba~... ale właśnie ujebałam klucz od drzwi i jedyne wyjście prowadzi przez okno z drugiego piętra. rano będę miała niezłe loty. POMOCY!!!!
Alicja spoko jak chcesz zeby aco Cie ostro zabralo to wez 30 na poczatek tylko popros kogos zeby z Toba posiedzial na poczatku tak ze 4-5 godzin az przestaniesz miec halucynacje a co do klucza to rozkrec zanek w drzwiach a jak nie bedziesz miala pomyslu to zadzwon do kogos kto Ci pomoze co do wódki to mozesz mieszac z dxm ale nie proponuje za wiele ja mieszalem piwo wódke ale to nie najlepszy pomysl dxm powinno sie brac w klimacie z muza przygotowana po to zeby odkryc cos nowego odwiedzic inny wymiar a wy cpacie jak trawe czy fryte to nie tak psychodeliki to cos innego od przecietnych narkotykow to potrafi zmienic cale zycie
[quote]77717 jesteś tak przemądrzały, że na wymioty mnie zbiera. Myślisz, że jak coś przeczytałeś, to zjadłeś wszystkie rozumy a tak naprawdę mylisz się koleś w wielu kwestiach. Myślę, że u ciebie czas pokaże w jakim jesteś błędzie. Każdy narkotyk jest zły i prowadzi do złego. Chyba tylko ktoś z małym doswiadczeniem może twierdzić inaczej. Ale czas pokaże. I nie pisz o innych "dzieci" bo sam jesteś dzieciak. Ja mam ponad 30 lat, detox i 2 pobyty w osrodku za sobą i wiem, że guzik przeżyłem a ty uwazasz się za niewiadomo kogo. Obyś zmądrzał zawczasu i nie poszedł tą drogą.[/quote] w jakich kwestjach sie myle? nie kazdy narkotyk jest zly to my decydujemy jaki dla nas jest jesli nie potrafisz kontrolowac danej substancji to masz problem a co z tym problemem zrobisz to juz zalezy tylko od Ciebie pyt skąd Ty mozesz wiedziec za kogo ja sie uwazam ? nie mozesz tego wiedziec tak wnioskujesz z tego co pisze robisz ze mnie hmmm kogos waznego i wielkiego a ja jestem taki sam ja Wy wszyscy keszcze sprawa nazywania was dziecmi coz wszyscy jestesmy dziecmi niektorzy doroslymi a niektorzy nie z innej beczki to mozemy powiedziec ze jestesmy dziecmi naszego Pana Boga tak czy siak zirytowalo Cie to nie mialem tego na celu a wiec jesli Cie to zadowoli to przepraszam :)
to pisalem ja 77771 prezes naszego klubu acolotnikow :)
[quote]właśnie ujebałam klucz od drzwi i jedyne wyjście prowadzi przez okno z drugiego piętra.[/quote] Kiedyś też urwałam po aco... tylko że z drugiej strony, co gorsza to był pokój w niemieckim hotelu gdzie pracowałam... patrzałki jak złotówki, smerfy na suficie i idź prosić o pomoc albo śpisz na wycieraczce :-D
Dormane, ja jednak wywaliłam szybe w drzwiach. i tak że ogarnełam, bo jakbym skoczyła to byłoby po mnie. dziś jest poniedziałek, a ostatni raz wzięłam znów w sobotę (20)+ zapaliłam mj żeby było dobrze. I to była piękna podróż. ogolnie byłam na jakichś kamieniołomach oswietlonych udostępnionych dla zwiedzających.i czułam sie jak w filmie. to było cos pięknego. miałam panoramę całego miasta, w oddali pięknie swiecące okna w blokach aż tu nagle pociąg słysze... jedzie bardzo szybko i sobie ujebałam ze wyjedzie zaraz z jaskini co jest przede mna. i ten księżyc. swiat nabrał barw zółto czarnych i to była moc. ide dalej na miasto, patrze a tu koles przewrocil sie na rowerze, a w autobusie to byl odjazd. siedzialo 2 kolesi tez pofazowanych i nawzajem sie rysowaliśmy. jeden rzucal dyszkami drugi spiewał a czulam ze gram na gitarze. takie trio. wpadły kanary i nie wiem skad mialam bilet bo nie kupilam napewno a dobry byl. totalna korozja. i obawiam sie ze nie skonczy sie na wzięciu tylko tych kilku pigułeczek, bo za piękny swiat jest tam po drugiej stronie.
I żebys tylko w psychiatryku albo na dworcu nie wylądowała
wow Alicja ale masz jazdy tylko zrob sobie chociaz ze 2 dni w tygodniu przerwy zeby dojsc do siebie bo uwierzysz w te cuda i to Cie moze zaprowadzic do psychiatryka sama juz nie bedziesz wiedziala co jest prawda a co fikcja : )
Powiem tyle. Nigdy nie brałem tego gówna ! I nigdy nie wezmę z własnej chęci !!! Moi znajomi to brali.. i mimo tego, że zażyli 15 tabltek już po 2 dniach ich wciągnęło.. Nie uzależniło na szczęście. Lepiej już kupić sobie sztuke zioła i zapalić !! Jeśli chcecie mieć jakaś fazkę. Albo kupcie sobie 0.7 na głowę uchlajcie się tak żebyście się użygali ale nie jedzcie tego gówna. Pomyślcie o przyszłości jeśli zostawi wam to ślad na psychice.. W przyszłości na pewno bedziecie chcieli ulozyc sobie zeycie a wtedy bedzie za późno .. Niestety taka prawda..
Alicja c odo Ciebie. Jeśli miałaś jakieś bąble czy plamy na ciele i Cie swedziało bardzo to znaczy ze jestes uczulona na ten lek i dziala on gorzej x2 niz na organiz nie uczulony ! Byly przypadki (nawet mam kolezanke) ze byla uczulona na to zjadla chuyba 40 tego i siadlo jej to na psychike teraz nie da sie z nia porozmawiac bo mowisz do niej a ona jest zawieszona albo krzyczy nie panuje nad tym, krotko mowiac śrubka w glowie .. !! Tak jak mowisz lepiej sobie zajarac tematu :) !
no zauważyłam, że rysuje to bańkę. czasem nie wiem czy to jawa jest czy sen...albo mam non stop deja vu... Bąbli nie miałam, ale plamy tak i mnie straaasznie swędziało ciało. ale tylko za pierwszym razem jak wzięłam aco. No i też tak mam, że nagle wstaje i nie kontroluje tego, że krzyczeć czy śmiać się zaczynam. w sumie to nigdy nie byłam całkiem normalna xD
Mam 17 lat chodze do liceum,ostatnio Aco zajebalem z kumplem w Piatek 7-10-11,bylo lajtowo kumplem wzial 30 tabletek a ja 40 i mialem kontakty z bogiem gadalem z nim,widzialem go mimo ze jestem ateista,cos pieknego aco jest cudowne chce wiecej.
wszystko ok Przemek Brodnica tylko pamietaj ze to co dzieje sie po DXM to fikcja ( chyba ) w kazdym razie na ziemi w realu jest swiat jakim go znasz i w jakim zyjesz to co DXM pozwala Ci zobaczyc to swiat psychodelikow badz swiadomy bo jak zagubisz sie w tym to zostaniesz warjatem :)
Przemek, haluny po środku dla "kinderćpunów" bierzesz za rozmowę z Bogiem. Szkoda mi cię.
wjedz kolunio na 4 plateou to pogadamy o tym co zobaczysz a srodek dla kindrcpunow jest wlasnie nazywany przez takich jak Ty w 21 wieku dzieci to 5 latki a mlodziez to hmm od 14 lat bankowo juz cpaja i robia wszystko dodatkowo sporo z tych 14 letnich dzieci ma nawet poukladane i maja spora wiedze a wiec wez 100 szt i pogadamy
77771 żałosny jesteś. Posłuchaj sam siebie i zrób coś, czego narazie chyba za bardzo nie robisz: UŻYJ MÓZGU! Wg. ciebie w XXI wieku są inne kryteria poznawania, kto jest dzieckiem a kto nie? A rozćpane czternastolatki mają poukładane w głowach? Co za bzdury! I mam się naćpac, żebysmy mogli pogadać? Mam inną propozycję: ty wytrzeźwiej!
dzieci zyjace w dobie internetu pochlaniaja tyle informacji ze ludzie ktorzy wychowywali sie bez komputerow i sieci internetowej pochlaniali za zycia 1/4 wiedzy jaka zdobywa teraz mlodziez pomysl co by bylo gdyby google i caly net padl nie zdobyl bys ani filmu ani muzyki ani zadnej informacji w ciagu chwili trzeba by bylo chodzic do bibliotek i szukac godzinami 1 informacji ktora teraz mozna zdobyc w kilka sek Skoro pisze ze znam 14 latkow ktorzy sa madrzy i maja poukladane to tak jest a ze Ty w to nie wierzysz to juz inna sprawa i jeszcze jedno pisalem Ci zebys wziol 100 szt ACODINU gdyz taka dawka przeniesie Cie hmmm gdzies napewno i bedziemy mogli skonfrontowac to z Twoja wypowiedzia cyt - Przemek, haluny po środku dla "kinderćpunów" bierzesz za rozmowę z Bogiem. Szkoda mi cię. = tak wiec nie irytuj sie :) widze ze jak komus nie pasuje to co pisze inna osoba to zazwyczaj jest atakowany i malo ma to wspulnego z sensowna wymiana zdan i argumentow
Z "sensowną wymianą zdań i argumentów" to rzeczywiście nie ma nic wspólnego. Po pierwsze: mieć poukładane w głowie a mieć dostęp do informacji przez net to dwie różne rzeczy i nie myl pojęć. Lepiej jest "chodzić do bibliotek" niż do dealera. Po drugie, ja nie napisałem, że nie wierzę żeby 14 latkowie mogli być mądrzy. Moja wypowiedź była w okreslonym kontekście i w odp. na twój wpis. Wpierw uważnie przeczytaj i przemyśl a potem odpisuj. A jeżeli chodzi o twój głupi pomysł, żebym nabrał się aco, to zapewniam cię, że ja dalekie psychodeliczne podróże mam za sobą i nie tęsknię do nich. I wiem,że ktoś, kto sam się oszukuje w ten sposób jest biedny.
cyt Lepiej jest "chodzić do bibliotek" niż do dealera. heee lepiej jest byc bogatym niz biednym , lepiej jest odpoczywac niz tyrac w pocie czola , lepiej jest ... i tak kur... do zaj... :) i nie pisz co jest lepsze a co gorsze to kazdy sam decyduje co jest dla niego dobre ja wole chodzic do apteki niz do biblioteki a wiec Twoje lepiej jest ... wcale nie jest takie oczywiste i prawdziwe nie zawsze srodki psychoaktywne sa zle a nawet mozna w bibliotece cos zapalic i tez sie czegos nauczyc taka metafora :) skoro taki z Ciebie podroznik to opisz tym ludzia ktorzy to czytaja dlaczego juz nie bierzesz i dlaczego brales jakie miales wizje kolo rozmawial z Bogiem ja wiem o co mu chodzi dostal objawienia a Ty miales jakies objawienia czy widziales tylko smerfy na suficie?
Nie obraź się, ale "metafora" słaba. I "koleś" nie miał żadnych objawień, tylko zwidy i haluny.
Witam, mam pytanie do 77771 ponieważ widzę ze posiadasz Dużą wiedzę o psychodelikach i nie tylko (: ale nie chodzi Mi o DxM tylko o DmT. Czy długotrwałe palenie DMT może prowadzić do zaburzeń snów, a dokładniej o ich brak z powodu tolerancji. Wielkie dzięki za pomoc.... (:
??? troche mnie przecenilas osobiscie nie uzywalem jeszcze dmt gdyz jest to dosc trudny specyfik do zdobycia ale wiem ze mozna go zgobyc lub zrobic samemu jesli sie zaczerpnie tematu z hemi :) napisze Ci ze zazywanie psychodelikow to tak delikatnie ujmujac to igranie z wlasna psychika to co uswiadamiamy sobie i widzimy po tych substancjach przerasta nasze normalne postrzeganie swiata i po powrocie musimy odroznic te 2 swuaty gdyz w przeciwnym razie konczy sie to szpitalem lub rentą :) Napisze Ci jeszcze ze ja osobiscie po DXM na poziomie 2-3 plateau nie zasne i nie dlatego ze jestem zbyt pobudzony ale mam tak otwarty umysl ze kontrolowal bym sen ciezko to wytlumaczyc ale tak wlasnie jest tak wiec jak biore to o snie moge zapomniec ale w przeciwienstwie do amfetaminy ten stan pozwala rozumiec otaczajaca nas rzeczywistosc w takim stopniu ze wlanie ta swiadomosc nie pozwoli na zwykly sen dopiero gdy wszystko przzechodzi i zaczynamy odbierac swiat zwyczajnie wowczas nie mozemy juz zrozumiec tego co wczesniej po dxm i sen staje sie znow normalnym etapem w zyciu : ) mam nadzieje ze w jakis sposob Ci pomoglem i apeluje tu do osob ktore braly dmt aby sie wypowiedzialy gdyz ponoc dxm przy dmt to to jak trawa przy heroinie :)
Masz rację pomiędzy dxm a dmt. Mój znajomy zamówił przez internet korę pewnej rośliny a nawiasem mówiąc drogo to go kosztowało. Raz zapaliliśmy i powiem tylko ze było nieziemsko? hmmm... niesamowicie... to było lepsze niż sny Nie umiem tego wyrazić słowami. Miałem do czynienia z dxm na 4 plateau, psylocybina z naszych rodzimych grzybków jak również z szałwia 30% ale te psychodeliki w porównaniu z dmt to zabawki dla dzieci. Osobiście uważam ze zmieniła się moja psychika, zacząłem dostrzegać rzeczy na które kiedyś nie zwracałem uwagi. Ale coś się stało 2 dni po pierwszym paleniu, postanowiliśmy spróbować znowu. Palimy i nic. Żadnego działania. Tolerancja? (:
poczytaj o imao nie mam pewnosci ale ponoc samo dmt moze nie zadzialac bez polaczenia wlasnie z mao czy imao co do tolerancji to wiem ze wzrasta i zeby samo dmt zadzialalo to musi byc niezle stezone i dostarczone w krutkim czasie puznie strasznie wzrasta tolerancja na to poczytasz to z pewnoscia znajdziesz odp moze ktos z forum pomoze :) ja zauwazylem ze moje wizje ktore mialem maja odzwierciedlenie w fizyce kwantowej i najnowszymi teorjami naukowymi o budowie wszechswiata dziwne to troche bo wlasnie te wizje mozna powiazac z tymi niektorymi odkryciami co by moglo oznaczac ze te nasze wizje moga byc prawda a nie tylko wytworem naszej wyobrazni byli naukowcy ktorzy pod wplywem psychodelikow wymyslali rzeczy za ktore dostawali nobla i wcale sie z tym nie kryli a wiec jest mozliwe ze to co widzimy to prawda inny wymiar czy globalna swiadomosc lub cos takiego kazdy sam indywidualnie moze to chciec zrozumiec ale ciezko o tym pisac gdyz tych przezyc nie da sie opisac slowanmi doszedlem do tego ostatnio bo chcialem przemycic jakas czastke informacji z tamtego swiata i stwierdzilem ze mozna uzyc jakiej metafory jedynie do czegos co sie czuje ale opisac napewno sie nieda. np wyobrazmy sobie pokuj w ktorym jest kolorowe powietrze tag geste wokolo nas ze kazdy ruch reka czy czymkolwiek powoduje przemieszczanie sie tego kolorowego powietrza i mozemy to zaobserwowac to taka wlasnie nieudana proba opisania czegos co mozna przezyc po tamtej stronie to porownanie jest niczym z tym co mozna tam zobaczyc i poczuc bo widzenie muzyki i smak kolorow to tylko poczatek szalonej przygody z psychodela :) ale U W A G A nie kazdy jest gotowy na takie jazdy to moze rownie dobrze spowodowac spora traume juz tu jedna kolezanka pisala ze ok 2 lat jej zajelo dojcie do siebie po acodin nie tzn po bad tripie .
Ludzie, psychiki wam nie szkoda? Nawet jak nie zauważacie u sibie zadnych zmian, nie znaczy, że ich nie ma. Nie oszukujcie się! Nie widzicie u siebie zaburzeń w relacjach np. z rodziną, nie ćpającymi znajomymi? Jeżeli tak, to jest to dzwonek ostrzegawczy, ze coś jest nie tak. Jeżeli nie, to OTWÓRZCIE OCZY !
Wczesniej pisalem na 14/15 stonie jak zacząłem z acodinem. Teraz juz jestem po 30 tabletkch. Byłem na imprezie ze znajomymi i postanowilem, że wezmę. Kiedy po kilku godzinach, gdy acodin działał już w najlepsze, zaczęło mi być gorąco. Znajomi mi mowili, że byłem cały czerwony na twarzy. Gdy podrapałem sie po głowie,ona zaczęła swędziec coraz bardziej i tak w kółko się drapałem, ale dałem radę się jakoś opanować. Oni zorientowali się, że coś wziąłm. Do tego to moje dziwne zachowanie i rozszerzone źrenice. Gdy większość znjomych wyszła z pokoju w ogarnęła mnie schiza, że dzwonią po moich rodziców, do szpitala itp. Byli tak dobrzy, że odprowadzili mnie do domu, a z drogi powrotej niewiele pamiętam. Tylko skrawki wydarzeń. A na dworze nie czułem zimna, choć cały się trząsłem. Po powrocie do domu mialem nadzieję,że rodzice się nie zorientują, lecz mama od razu poznała po mnie, że coś piłem lub brałem. Gdy jej chuchnąłem, a nie było czuć alkoholu, była chyba prawie pewna ze wziąłm. I potem wmawiała mi, że to paliłem trawe, bo widziała moje renice. A ja ją probowałem przekonać to wódka. I w ten o to sposób straciłem szacunk i zaufanie do moich rodziców i bardzo żałuje tego,co zrobiłem. Ale coś mi mówi, czy by nie wziąć jeszcze raz.., ale straram się o tym nie myśleć. ;))
qwertyx... jak żałujesz to tego nie bierz... DXM nie jest psychodelikiem na imprezy, najpierw poczytaj zanim coś weźmiesz. do aco trzeba zrobić sobie klimat. a jak lubisz latać na imprach to proponuje MDMA.
Ja proponuję złoty strzał. Po twojej historii i błędach w niej zamieszczonych odbieram Ci jako osobę z ilorazem inteligencji -2...(albo i głupszą) Biedny 13-latek stracił szacunek u mamusi bo nażarł się acodinku i teraz na siłę próbuję edukować innych. Zanim Mi odpiszesz przestań ćpać i idź lepiej do szkoły.
qwertyx tak to wlasnie jest jak sie bierze psychodeliki na imperze ze znajomymi ale Ty jestes dziwny piszesz na tym forum pisales wczesniej ale chyba nie czytasz co inni pisza do Ciebie D X M to nie jest substancja ktora sie bierze na imprezy a juz Twoje poczucie winy ze statyzaufania rodzicow to kosmos ale cos Ci o tym napisze jesli chcesz byc taki fajny w stosunku do rodzicow to powiedz im prawde ze bierzesz i co bierzesz wowczas bedziesz w stosunku do nich wparzadku ale uwierz mi ze szczerosc w stosunku do rodzicow to blad a zwlaszcza jesli chodzi o narkotyki wiekszosc rodzicow zyje czasami ktore juz dawno odeszly w zapomnienie i wydaje im sie ze sa najmadrzejsi itd a wiec lepiej dla Ciebie jak bedziesz ich sciemnial niz mowil prawde bo jak im powiesz ze cpasz to zrobia z Ciebie cpuna na potege i bedziesz musial sie tlumaczyc ze wszystkiego jeszcze3 odp dla goscia ja lubie czasami poleciec na k-pax :) a z Twojej wypowiedzi wynika ze nawet jak mi sie wydaje ze nie mam problemu to mam otworzyc oczy a wiec Ty wiesz lepiej czy mam problem czy nie WEZ CZLOWIEKU POZWUL NAM DECYDOWAC O TYM CO ROBIMY ZE SWOIMI CIALAMI I MUZGAMI A NAWET JAK NAM TO SZKODZI I NAS ZABIJE TO JAK DLA CIEBIE BEDZIE 1 DEKLA MNIEJ NA SWIECIE ale pamietaj ze ten dekiel sam podjol taka decyzje spoko uswiadamiaj ale badz bezstronny i obiektywny bo Twoja wypowiedz jest w stylu == polityka obiektywnie wady i minusy tuska : ) cyt z kabartu pozdro :)
Haha, tak czytam sobie odpowiedzi i się śmieję ;) @SZCZERY- mam 16 lat, i jak nie znasz sytuacji, ludzi, okolicznosci to nie oceniaj innych i tymbardziej nie obrazaj. I nie wiem, po co jesteś w ogóle na tym forum - żeby pouczać innych? I śmieszne jest jak używasz takich zrobniałych form jak 'acodinek'; to jest dextrometorfan, normalny psychodelik, a tY mówisz o tym jaby to było zupełnie coś niewinngo. Po prostu mowiłem, że zorbiłem błąd biorąc tabletki i wychodząc z tym na miasto ...
qwertyx beda z Ciebie ludzie : ) a co do brania na imprezach to mozna ale male dawki max 2 plateou zeby nie miec halunow
Te wasze gadki są żałosne i tyle.
po czym wnosisz? :)
Pierwszy raz brałam, wzięłam 30 tabletek. Najpierw wzięłam 10, po pół godzinie kolejne 10 i po godzinie następne 10. Od momentu wzięcia ostatniej porcji zaczęło mnie brać po 2 h. Miałam schizy, nie mogłam przestać się drapać (najbardziej po głowie), potem zaczęły swędzieć mnie nogi (gdy zdjęłam spodnie, widziałam czerwone i białe plamy, rysy, szwy itp), nie mogłam chodzić, żeby cokolwiek zrobić musiałam się czołgać albo ledwo na kolanach. Potem przez 2h próbowałam zasnąć, ale jednocześnie bałam się, że się nie obudzę. Razem ze mną brała to koleżanka i jak ona zasypiała dostawałam napadu, że już się nie obudzi. Ręce mi się trzęsły, gdy spojrzałam na nie były całe blade (jak u trupa), lecz gdy spytałam koleżanki, powiedziała że mają normalny kolor. Widziałam dziwne cienie, skrzypienia, leżałam na materacu i wydawało mi się że latam i spadam. Ściana się na mnie patrzyła. Więcej tego nie wezmę.
ćpunka xd.. miałam identycznie jak brałam pierwszy raz. i też stwierdziłam, że nie wezmę tego nigdy więcej, jednak okazało się to silniejsze ode mnie. 30 już na mnie prawie nie działa. Czuje się tylko lekko zakręcona. Teraz biore po 50 i przenoszę sie w inny wymiar. ostatnio jak wzięłam to zaczęłam oglądać film "trzynastka". pasuje wprost idealnie to nastroju, przeniosłam się w ten film jakbym była jego bohaterką i potrafiłam wcielić się w główną rolę. moj pokój wyglądał dokładnie jak tam. dokładnie wiedziałam co teraz kto powie, choć nigdy wczesniej nie oglądałam tego filmu. takiego tripa to nigdy nie miałam, coś niesamowitego. Wczesniej jak brałam to mnie wszystko swędziało, teraz już jest ok, nic mnie nie swędzi, tylko mi troche gorąco. Zawsze byłam skora do próbowania nowych rzeczy, ale jakos ogarniam, juz nie robie maratonów "6 dni z Aco". Dobrze jest, klimacik.
Alicja mialem tez takiego tripa ze ogladajac film przenioslem sie do wnetrza filmu ogladalem go 1 raz nie wcielilem sie w postac tylko bylem obserwatorem a wszystko dookola bylo scenerja tego filmu fakt ze to niesamowite przezycie i tak jak Ty znalem zakonczenie filmu mimo ze 1 raz go ogladalem moja dawka zaczela sie od 20 szt ale z czasem wzrosla do 50-60 i to mnie wystrzela na granice halucynacji i pojmowania wszystkiego laczenia sie z globalna swiadomoscia oraz patrzenia na siebie z boku przyznam sie ze czasami sie boje tego co moge zobaczyc bo w stanie fazy wierzymy czasami w to co widzimy i teraz zazywam takie dawki zeby haluny trwaly krutko lub wystepowaly sporadycznie pamietajcie ze troche igramy z wllasnym muzgiem ale ... : )
jestem kurwa w mega szoku!!! co wy tu wypisujecie!!!!! co wy w siebie wrzucacie za gowno!!!!!!! Acodin????? lek kurwa na kaszel????? kindercpuny!!!! wlasnym oczom nie wierze gdy to czytam!!!! Zal mi Was wszystkich i to jak strasznie,gdy zaglebiam sie i zaczynam myslec co macie po takich dawkach w glowie????? jestescie wszyscy mega debilami,ze jecie to garsciami i cieszycie sie z tego,ze kurwa w sawiat filmu sie przeniesliscie haahahahhaha dlaczego wy to lykacie???? nie kumam was!! nikomu nie ujmujac ale z glowa to u was chyba nie za dobrze co???? co sie teraz porobilo ! kiedys palilo sie ziolko i beka byla,a teraz je sie po 50 tablet acodinu i chodzi sie po scianach!!! Grubo!!!! Rozumiem ,ze ten portal jest dla Wszystkich i na wasze szczescie,nikt nie wie kim jestescie bo jestescie anonimowi w innym przypadku nie byloby tu takich hojrakow,a nawet jestem sklonna mysle,ze wiekszosc nie napisalaby tu takich postow!!!
ja nie jestem anonimowy jak chcesz to mozesz mnie poznac i oceniec czy jestem jak to nazywasz kinder cpunem czyli chyba mloda osoba ktora cpa : ) ale 97% ludzi w polsce cpa tylko picie alko nie nazywaja cpaniem a to taki sam psychoaktywny specyfik jak i inee tzw narkotyki a wiec nie nazywaj nas debilami bo nic o nas nie wiesz a atakowanie nas w taki sposob swiadczy tylko o tym ze jestes cwaniaczkiem z pod bloku co to w grupie jest mocny a jak jest w pojedynke to juz Ci rurka mieknie pewnie jak juz brak Ci argumentow to uzywasz argumentu sily hee i nie jemy tego jak to nazywasz garsciami zeby wyolbzymic sytuacje jemy tyle ile potrzeba srednio ok 0,5 grama a ze jedna tab zawiera 15mg to sobie policz ile trzeba zazyc na 0,5 grama nazywasz DXM gownem hee żal mi Ciebie wez sie czlowieku w garsc i jak juz chcesz nas skrytykowac to zrob to w jakis inteligentny sposob zeby nie obrazac a raczej dac do myslenia ze to moze co robimy nie do konca jest dobre
jakbyście o tym nie wiedzieli od dawna :) 77771 jestem tu bo was lubię. zabierzesz sobie życie, to w moim o kolor mniej :( popsułeś mi humor, nakrzyczałabym na Ciebie ale mi się nie chce. zrobiłeś mi przykrość. myślisz, że to Ty igrasz z własnym mózgiem ? płyniesz z prądem po tych fafkulcach ...
ja chciałabym się posługiwać własnym mózgiem. pokonywać stany psyczne. być od nich niezależna. jakoś rozumiem. ale nie chcę być sterowana dawką, asortymentem, kasą. niczym. nie lubię choroba...
co Ty piszesz polowy nie rozumiem zabieram sobie zycie? a Ty zujac gume orbit co robisz? tez zabierasz sobie zycie e 951 tzw aspatran i inne gow.. jakimi nas swiat przemyslu raczy a wiec wez nie pisz ze zabieram sobie zycie bo akurat DXM stosowany z umiarem nie jest szkodliwy a napewno jesli juz w jakims minimalnym stopniu jest to napewno nie bardziej niz guma orbit cos piszesz o kolorach ale nie wiem o co Ci chodzi cyt popraw kolory cos nie tak z kolorami ... plyne z prądem ? hee raczej wisze w prozni staram sie uswiadamiac ludzi co to jest NWO czyli nowy porzadek swiata bo wiekszosc ludzi nawet o tym nie slyszala a to sie dzieje na naszych oczach i juz niebawem moze sie okazac ze jest za puzno a uratowac nas wowczas bedzie mogla tylko totalna katastrofa
co Ty ze mną rozmawiasz :)? Masz mnie w nosie, bo masz swoje fafkulce :( kiedyś widziałam siebie wiszącą na drzewie bez nóg. zamiast nóg miałam rajstopy i jedna nogawka była krótsza. obok, poniżej widziałam twarz swojego ukochanego. na obciętym konarze, płaską, okrągłą z nosem Pinokia. Popłakałam się ze śmiechu. Wiesz jak dobrze można się bawić mózgiem :). lubię jak sprawia mi niespodzianki. namalował mi trójwymiarowy obraz sytuacji
77771 już ci pisałem, ty musisz zmądrzeć i tyle. A jak będziesz ćpać, to nie możesz wykluczyć tego, że ciebie też ludzie nie będą rozumieć. podobnie jak ty osoby podpisującej się jako "totalgłup". Pamiętajcie oboje: mózg jest do używania (myślenia, nauki, analizy, ćwiczenia, uczenia się itp) a nie do "zabawy" nim. Tylko dzieci się bawią. I niestety psują swoje "zabawki". Zachowujcie się jak dorośli!
totalgłup, dopiero Ty piszesz jakbyś była ućpana niewiadomo czym. Bez kitu, pomieszanie z poplątaniem totalne. Żeby móc krytykować innych najpierw trzeba spojrzeć na siebie. I nic nie da ta czcza gadka, wpierdalanie się ludziom w banię ze swoją chorą schizą. Każdy i tak zrobi jak będzie chciał. Twoje życie, twoje kredki. 77771, myślimy bardzo pobobnie xD
całe życie jesteśmy zależni od ciała. pofalować wolno. myślałam,że nie będziesz ze mną gadał :) chcesz gadać ???? ze mną ???? ja to nie fafkulec, bawię się trochę inaczej...
Alicjo, oczaruj mnie. niestety dla Ciebie ućpana nie byłam. a psychiatra orzekł moją pełną poczytalność. sama się zastanawiałam. umiem czuć dotyk taki jak chcę, wtedy gdy mi jest potrzebny. uczę się na samej sobie, bo to super zabawa :)
skąd Twoja wrogość ? :) każdy potrzebuje oderwać się od szarości życia. wciskasz mi kredki i wysyłasz na inne podwórko... bo ? :)
totalgłup wow to co piszesz jest troszke szalone ale ja nie jestem osoba ktora ocenia innych nawet jak pisza rzeczy ktore moga wydawac mi sie niewiarygodne jestem w stanie wiele zaakceptowac ale nie wiem do czego zmierzazsz piszesz ze bawisz sie troche innaczej innaczej czyli ? a teraz do goscia ja mam wyje... na ludzi to co o mnie mowia i mysla sam wiem jaka jest moja wartosc i jakie zasady reprezentuje ci ktorzy mnie znaja wiedza jaki jestem naprawde a jestem prawdziwy i szczery nie udaje kogos na potrzeby publiki z boku stojacej caly czas jestem ta sama osoba a co do zabawy z mózgiem piszesz ze mozg nie jest do zabawy a Ty czy inni jak sie upijacie to co robicie? to samo co my tylko w mniej ryzykowny sposob a ja lubie cpac i sluchac muzyki i nie sadze zeby ktos lub cos potrafilo to zmienic jedni sadza kwiaty a ja cpam i slucham muzyki :) Alicja to dla Ciebie 31631704 gg :)
77771 nie zrozumiałeś mnie i tyle. Ja nie neguję twojej wartości ani ciebie samego. Fajnie, że słuchasz muzyki. Ale twoje ćpanie i to, jak do tego podchodzisz świadczą o twoim braku wiedzy. I lepiej dla ciebie, żebyś posłuchał rad innych, niż żebyś musiał uczyć się na swoich błędach. Życzę ci jak najlepiej, ale proszę: ZMĄDRZEJ TROCHĘ i pomyśl o sobie!
77771, ja właśnie sądzę,ze mózg jest ok. szkoda by mi by było rezygnować z czegoś czym się bawię. rozumiesz ??? już zjeżdzam. obgadacie mnie na gg. i znowu sam ze sobą na sam ...
jaki masz kolor ? wiesz ? nie, bo nie Ty się widzisz. lustro ? płaski obraz. wyobraźnia, już coś...inspiracja :) jaśniejsze :) szperaczuuuuuuuuuuuu ? :)
czytam i nie wierze hahaahhaahha wiesz 77771??? to co napisales odpowiadajac na moj post w ogole nie równa sie z tym kim jestem haahahhaha,bzdury jakies napisales! po pierwsze nie jestem mezczyzna tylko kobieta,po drugie nie stoje pod blokiem w przeciwniesstwie do ciebie ahahaahaha, po trzecie nie jem gowna zeby miec jazde tak jak ty! po czwarte obrazilam Ciebie tylko dlatego bo poprzez swoje glupie posty nie dasz sie lubisz i wiesz co jeszcze? uwazam cie za pustego malolata. nie znam cie i mam nadzieje,ze sie myle i ze gdy dorosniesz zrozumiesz o czym pisze....... nie chce Cie mieszac z blotem ale uwazam ze pisanie prosze przestance brac acodin jest bez sensu!!! z Wami trzeba jechac bo nic nie kumacie i tylko wtedy gdy ktos zejdzie po tych tabletach zrozumiecie co jest co!!!!!! nie jestem tu od tego aby kogos umoralniac ale zal mi Ciebie gdy to czytam,gdzie sa Twoi starzy,ze w taki sposob uczysz sie zycia co???
P29. Ludzie mają w sobie tyle potencji. Chcą więcej, bo potrzebują więcej. Szukają. Znajdą coś, co im świeci. Nie wszyscy tacy są na szczęście bezpieczne ale takich szkoda do bólu ... :(
a wiec P29 jesli to 29 to Twoj wiek to ja jestem od Ciebie starszy byc moze pomylilem sie co do oceny Twojej osoby ale pewnosci miec nie moge gdyz to siec i nie ufam Ci napisalas ze nie chcesz mnie mieszac z blotem a ja Ci pisze zmieszaj zobaczymy na jakim poziomie intelektualnym jestes cyt : z Wami trzeba jechac bo nic nie kumacie a ja Ci powiem tak ze jechac to nie mozna z nikim bo kazdy jest czlowiekiem i ma takie same prawa ale widze ze Ty jestes lepsza od nas i wiesz jak nam rozumy przywrocic ale nie kazdy chce zyc tak jak Ty cyt ... ze z tylu roznych drog przez zycie kazdy ma prawo wybrac zle ... KAZIK co do moich rodzicow to jestem najlepszym przykladem ich sukcesu bo ja Ciebie nie obrazam staram sie na konstruktywna wymiane mysli a Ty heee robisz z siebie lepsza od nas ale pamietaj o jednym zawsze znajdzie sie ktos lepszy.
Zaburzone poczucie wartości. Coś za coś. Tylko można przyzwyczaić się. I znowu czegoś brakuje, aż do stanu chemicznego rozpadu. Coś za coś. Gdy człowiek wybiega poza siebie zawsze płaci. Ja jestem warta swojej ceny, fafkulce nie. Zapłacić za sztuczny, przemijający, niekontrolowany stan podświadomości sobą ? To im dają. Tak jakby wsiąść do samolotu z nienormalnym pilotem, bo kiedyś jeździło się rowerem. Rower to samokontrola. Tu jej brak. Nad sobą można jeszcze zapanować, nad samolotem ???? Umie ? W swym dążeniu do oderwania od realiów wierzy w to. To co,że człowiek wykorzystuje w swoim życiu tylko 1/3 mózgu, że badania trwają. Naukowcy to głupcy, tak ??? Nie uszkodzę se, tak ??? IKAR chyba zaczął...i od lat leci ćma. Nowy Porządek Świata :) TO MYŚL REALNIE, BO ŚWIAT TYLKO BĘDZIE CI SIĘ WYDAWAŁ a istnieje i jest fascynujący GDYBY NIE TWÓJ EGOIZM I LENISTWO to byś miał odloty wypływające z Siebie. Jazdy, których nie znasz i możesz nie poznać. STANIESZ Z BOKU JAK KUKŁA Wątpliwy Przyjacielu Świata. TO PRZEKONANIE O WŁASNEJ BOSKIEJ NIEOMYLNOŚCI jest niebezpieczne. TAK JAK ZATKANE USZY. żyj naprawdę. UMIESZ ŻYĆ, A ALICJA POTULNA TAKA, CIEBIE POSŁUCHA ???????????????????????? NIE WOLNO CI być takim dobrym bożkiem. Twoje życie, Twoje ryzyko. Alicja Ciebie to nie obchodzi. AM I JUŻ. TO ZRÓB SOBIE SAMA DLA SIEBIE. Nie umiesz, a inni są tacy sami jak Ty. Tak samo mądrzy, bystrzy, o tym samo myślą. ROBOTY ? Ala popatrz ja jestem na przykład głupia. Różnimy się ????????????????????
totalgłup Twoja wypowiedz mnie przestraszyla czuje jak bys wiedziala o mnie wiecej niz tego chce piszesz jak bys wiedziala cos czego inni nie wiedza ale jesli tak jest to mowie Ci ze ja tez to wiem a wolalbym nie wiedziec ale jak juz sie dowiesz to nie ma odwrotu(mam na mysli zagadke istnienia po co skad i dokad) NIE PISZE O TYM BO KAZDY WOLALBY NIE WIEDZIEC czy piszac o zdrowych jazdach mialas na mysli oobe i swiadome sny ? i kim Ty jestes piszesz tak jak bys Byla z innego wymiaru i tylko chcesz nam tu cos przekazac :)
Zbędnym pierdoleniem nie nawrócicie tu nikogo. Każdy zrobi tak jak zechce. Każdemu pisany jest inny los, jednak mamy na niego wpływ. Jedni ćpają, drudzy piją, trzeci bawią sie w filozofów. Totalgłup, może Ty potrafisz sie przenosic w inny wymiar rzeczywistości bez narkotyków, jednak zważ na to że nie wszyscy mają takie jazdy jak Ty. i dosłownie, czytając Twoje posty można dojść do wniosku, że sie tutaj przeniosłaś z innego wymiaru tak jak powiedział to 77771. I wiedz, że nie pobiegne za nim, nie będę słuchała kogoś, bo żyje według swoich może i popieprzonych zasad. ale jednak je mam. Możesz mnie uważać za głupią, bo nie umiem się tak "pięknie" wysławiać jak ty. Każdy jest głupi i mądry zarazem na swój sposób. To co dla jednych jest drogą, dla innych mały krok. po co się tu spierać, wszczynać bezsensowne potyczki słowne. totalgłup, może lepiej książke napisz???? może tam Cie ktos zrozumie z czytelników. Bo dobre masz jazdy.
Alicja zgadzam sie z Toba i fajnie piszesz cos wam napisze -------- jesli mozna przewidziec przyszlosc a sa przepowiednie ktore sie sprawdzily CZYLI MOZNA to w takim razie nie mamy wplywu na nasze zycie bo i tak juz wszystko jest ustalone i swiadomosc to iluzja ----------- tyle jak narazie jesli bedzie ktos w stanie to rozszyfrowac i napisze tu o tym to ja napisze co jest dalej 77771 wszelkie prawa do tego posta zabronione :)
wszystko pachnie tanim winem i smakuje acodinem http://www.ihatehippis.blogspot.com/
Dzieci co wy tutaj wypisujecie? Moja Cora,ostatnio zaczela sie dziwnie zachowywac,myslalam ze to normalne okres dojrzewania,bo ma 15lat w sumie sie tym za bardzo nie przejelam. 3 tygodnie temu moja cora wstala zjadla sniadanie i normalnie w swiecie wyszla do szkoly,tak myslalam? Ale ona za miast do szkoly poszla na wagary z dwiema kolezankami, kupily sobie te zje...tabletki i wziely po 20tabletek kazda,co sie pozniej okazalo zemdlala i dostala ataku przez zawalowego,wtedy nie wiedzialam o tym ze wziely Acodin,strasznie sie o nia balam. W szpitalu lekarz mi powiedzial ze to DXM. Wrociwszy do domu postanowilam przeszukac jej pokoj znalazlam te gowno,chyba dluzszy czas to brala? 2 dni temu wyszla ze szpitala,jest oslabiona i jakas inna jakby zyla w innym swiecie,ciezko sie z nia rozmawia,Co ona ze soba zrobila? Po co ona to zrobila? Ma udane zycie chodzi do szkoly dobrze sie uczy,ma przyjaciol,nie miala zadnych problemow,moze zrobila to z nudow? Moze nie poswiecalam jej za duzo czasu? Przeciez nie wiem co ona robi przed szkola? Chodze do pracy wiec nie moge jej dopilnowac, Malo co bym jej nie stracila,odwiedzalam bym ja na cmentarzu.(Wiem co bym wtedy sobie zrobila,nie wybaczylam bym sobie tego do konca zycia) Jak o tym mysle robi mi sie slabo. PROSZE wszystkich rodzicow nastolatkow,-Przygladajcie sie swoim dzieciakom,dziwne zachowanie,Agresja a raz dobry humor itp syntomy. Acodin powinien byc Zakazany albo wycofany z aptek. Marzena 37lat.
Co ta Marzena 37 za przeproszeniem pierdoli? O boze jej coreczka by sie przekrecila na tamten swiat,no nie mozliwe po Aco nie chce mi sie w to wierzyc. Przeciez Acodin ma moc po tych tabletach moj swiat staje sie inny magicznym bajkowy jak bym zyl we snie,te uczucie jest piekne,kiedys zajebalem 35 tabpsow i moglem wszystko zrobic,Przez ta kur... wstrzymaja sprzedaz moich najlepszych marzen,Marzena 37 morda w kubel i siedz cicho. Nie zniszczysz mi moich marzen.
Tomek 19, ty masz problem człowieku. I to poważny. Na ciebie aco działa tak (do czasu) a na kogoś innego inaczej. Zresztą o ile mi wiadomo, to Ministerstwo Zdrowia wie już o ubocznych, psychodelicznych skutkach działania tego specyfiku. Zresztą sam napisałem mail do nich i w tej sprawie ( kacelaria@mz.gov.pl ) i za przykład podałem to forum (dostali link do tego właśnie wątku na forum). Tomek, to co sobą reprezentujesz, to się nazywa chamstwo. I uzależnienie. A ty Marzeno powinnaś również napisać na ten adres i opisać sprawę twojej córki.
faktem jest ze pan Tomek nie wykazal sie wyrazumialoscia dla matki moze nie zrozumial powagi sytuacji badz dla niego zycie ludzkie to nic cennego pisanie tez cyt morda w kubel i siedz cicho = swiadczy tylko o tym ze jest ograniczony i czuje sie jak Bog lub bynajmniej krol :) ale teraz pisze do ciebie Gosciu piszesz do kacelaria@mz.gov.pl tym samym stajesz po stronie tych ktorzy uwazaja ze to panstwo ma decydowac co nam wolno a co nie ja jestem innego zdania i sam chce decydowac jak sie oduze i czym jak narazie mam dostepny tylko alkohol za ktorym nie przepadam bo nikt nie lubi miec kaca a wiec zastanowcie sie czy naprawde chcecie zakazu wszystkich uzywek czy kazdy powinien miec dostep i sam decydowac bo jak zakażą jednego to znajdzie sie cos innego ale bardziej szkodliwego ciągle tak jest pseudoefedryna benzydamina itd a wiec legalizacja narkotykow i edukacja a nie kontrola nad czyms czego nie mozna kontrolowac od zarania dziejow dzieki temu ze narkotyki sa nielegalne mafia i inne chu... nabijaja sobie kieszenie kosztem waszych dzieci i mlodziezy zastanowcie sie dragi byly są i będą tego nie zmieni nikt ale mozna je kontrolowac i na tym zarabiac dla naszego kraju a jak narazie zarabiaja na tym mafie i polityką jak widac to pasi
Jakby pójść za twoim tokiem rozumowania, to może zalegalizujmy zawód płatnego mordercy. Niech ta profesja będzie legalna, opodatkowana (vat=23%) i niech państwo a nie mafia na tym zarabia. A pańsrwo ma stać na straży praworządności, takie jest jego zadanie choć nie zawsze robi to właściwie. A nie jest czymś dobrym, że ktoś sprzedaje narkotyki pod płaszczykiem lekarstw lub "artykułów kolekcjonerskich" nie informując klientów o mozliwych skutkach ubocznych brania tych specyfików.
porownanie platnego zabujcy do tego o czym pisalem jest bez sensu ja nakreslilem temat ze chce miec trawe w sklepie bo to ja decyduje czym sie bede trul a nie panstwo a jesli taki jestes anty to wprowadz zakaz alkoholu zobaczymy jak Ci pujdzie hee to jest dopiero gow... rodziny sie rozpadaja ,mąż bije żone wszystko przez alkohol tak wiec ja chce sam decydowac czym sie wprowadze w odminny stan swiadomosci nie kumasz ze to co pisze jest dobre ? mozna dodac tu ze od 18 lat itd ale moja idea jest wolnosc wyboru a nie zakazywanie bo i tak wszyscy cpaja cpali i beda cpac a jak myslisz ze nie cpasz to sie mylisz bo juz biorac gripex max cpasz jak stary cpun :)
narkotyki zawsze były i będą i nic tego nie zmieni. nawet zakazy czy legalizacja. taka jest już nasza polityka. nie warto sie teraz w to zagłebiać.
77771 nie obraź się, ale oleju we łbie ci brakuje i tyle. 1. Jak ja mogę wprowadzić "zakaz alkoholu"? Pomyśl, zanim coś napiszesz. 2.Piszesz, że:" rodziny sie rozpadaja ,mąż bije żone wszystko przez alkohol". Słusznie. Sam pochodzę z rodziny dotkniętej problemem alkoholowym. Ale poczytaj wpisy ludzi na tym forum. Narkotyki wyrządzają również wielki zło dla tych, którzy je biorą i dla ich rodzin. Więc nie myśl, że są czymś lepszym. 3. Twierdzisz, że:" ja chce sam decydowac czym sie wprowadze w odminny stan swiadomosci". Obawiam się, że ty sam nie potrafisz dobrze wybrać a twoje bzdurne i pełne błędów (nie tylko ortograficznych) wpisy to potwierdzają. 4.Sporo miejsca poświęcasz tematowi wolności wyboru. Zapominasz tylko, że w kontekscie narkotyków "wolność wyboru" brzmi jak ironia albo bełkot małolata, który jeszcze guzik wie a myśli, że zjadł wszystkie rozumy. 5. A stwierdzenie, że "i tak wszyscy cpaja cpali i beda cpac" to jest idiotyzm, jakich mało. Ja widziałem "starych ćpunów" i zapewniam cię, że od "Gripexu" takim się nie staniesz. Poznałem takich, co okradali własne rodziny i takie, co sprzedawały własne ciała, żeby mieć na towar. Narkotyki nie mają nic wspólnego z wolnością i zrozum to wreszcie.
to kto wedlog Ciebie jest kompetentny zeby decydowac czym ja mam sie oduzac ? napisales cyt = ty sam nie potrafisz dobrze wybrać = ale jestem dorosly i sam ponosze konsekwencje swoich czynow a takze zlych wyborow jak widze Ty wolalbys zadecydowac za mnie co do bledow to masz racje ale jak bys myslal to domyslil bys sie ze mam to w du... gdybym chcial zeby tekst byl bezbledny napisal bym go w word i po sprawie ale to nie jest dyktando a Ty jak widze oceniasz ludzi nie wiedzac o nich nic procz tego ze jak to napisales cyt = twoje bzdurne i pełne błędów (nie tylko ortograficznych) wpisy = mysle ze wpisy nie sa bzdurne ja tu jestem po to zeby ustrzec malolatow przez zazyciem aco lub doradzic zdecydowanym jak powinni to zrobic lub z czym nie powinni tego mieszac zeby nie doszlo do sytuacji ktora opisala Marzena 37 a wiec nie irytuj sie na mnie z powodu tego ze chce miec trawke w sklepie obok wódki kol cyt =Narkotyki nie mają nic wspólnego z wolnością i zrozum to wreszcie. = udawadniam ze maja a wiec ja chce kupic gram trawki bo dzieki niej czuje sie wolny nie moge bo tacy jak Ty mi przeszkadzaja w legalizacji dobra koniec o legalizacji to temat o ACODINIE ktory jest zajebiscie mocny wodka i trawa to maly pikus przy tym ale wcale bym tego nie zakazywal tylko uswiadaamial ludzi ze to igranie z wlasnym mozgiem
Widzisz, sam się przyznajesz, że żeby coś napisać bezbłędnie potrzebujesz korektora, Word'u. I to jest chyba obraz twojego myślenia, ty potrzebujesz korekcji, pomocy, bo inaczej będziesz popełniał błędy i usprawiedliwiał się tym, że "mam to w du... ". Chcesz "ustrzec malolatow przez zazyciem aco lub doradzic zdecydowanym jak powinni to zrobic". Czy ty naprawde nie widzisz sprzeczności i absurdu w tym, co piszesz? Udowadniasz, że narkotyki mają coś wspólnego z wolnością?? Nie kolego, pokazujesz głupotę i tyle.
glupota to pisac o czyms o czym sie nie ma pojecia tak jak najprawdopodobniej w Twoim przypadku co Ty wiesz o dxm napisz cos madrego a nie tylko wywalasz mi ze robie blkedy i prowadze zycie jakiego Ty nigdy nie zaznasz Tylko ja w przeciwienstwie do Ciebie nie oceniam Cie a wiec wykaz sie i napisz co myslisz o dxm i dlaczego (uzasadni swoja wypowiedz)
Nie oceniasz mnie a piszesz, że nie mam pojecia o dxm i że pisanie otym, to głupota. Sam sobie zaprzeczasz. Myslałem dziś trochę o tobie i mam pytanie: z czego żyjesz, tzn. kto cię utrzytmuje? Bo wiesz, mam wrażenie, że jesteś zwykłym małolatem siedzącym na garnuszku rodziców i piszacym wielkie rzeczy o "wolności", legalizacji narkotyków. Sorrka, jeśli się mylę, ale takie mam wrazenie.
nie odpowiedziales na zadne z moich pytan w postach ani nie napisales nic o dxm pewnie nigdy nie zazywales tak wiec przeczytaj moje posty do Ciebie odpowiedz mi na wszystkie zadane w nich pytania do Ciebe a wowczas ja odpowiem na Twoje
Typowe, postawa roszczeniowa: przeczytaj, odpowiedz, zrób to co ja chcę. Książkowe zachowanie osoby z problemem z używkami. No więc przeczytałem twoje posty a na twoje pytanie nie mam ochoty odp. Sam sobie odpowiedz, czy jesteś utrzymankiem wmawiającym sobie wolność. Jeśli tak, przyznaj się przed sobą i na forum, może ci doradzę, jak to zmienić.
nie chodzi o to co ja chce tylko o to ze ciagle zbiegasz z tematu ja sie staram rozmawiac o narkotykach a konkretnie o dxm a Ty co napisales przez te swoje posty na ten temat? a wiec napisz i pokaz nam jaki to jestes super i zobaczymy od kogo okazesz sie lepszy
Panowie, Panie po Waszych wpisach, po tym jak biegle posługujecie się naszym ojczystym językiem mogę jedynie wnioskować że jesteście dużo młodsi ode mnie. Sam byłem w Waszym wieku, sam bardzo rozrabiałem. Wszystko jest dla ludzi, ale dla ludzi z głową. Sztuką jest w pore zorientować się że przekracza się pewną granice zabawy a "przegięcia pały". Wam teraz, moi mili wydaje się że jesteście naaaaj, trzeba do pewnych rzeczy podrosnąć. Będziecie mieć po 20 pare lat, to zmieni Wam się perspektywa i obyście nie spieprzy*li sobie tego pryzmatu którym będziecie patrzeć za pare lat. Bawcie się, cieszcie się że jesteście młodzi - ale z głową! Bo momentami po Waszych wpisać włos na głowie staje dęba. Ile macie lat? 14,16,17 ? Przed Wami mnóstwo dobrych imprez, super facetów, dziewczyn, zaje*bistych znajomych, milion dobrych wspomnien - tylko nie spieprzcie tego zbyt wcześnie. Ja w swoim życiu wiele przerabiałem, dużo mnie kosztowało odrobienie "strat" przez bezmyślną zabawe w "życie". Żałuje. http://www.youtube.com/watch?v=7yjy38XKDfs&feature=related Pozdrawiam, zzz.
30 lat a nawet wiecej minęło już dawno, panie "zzz". Więc nie ucz mnie. I napisz, co masz do mojej polszczyzny. A do ciebie, 77717 o co ci konkretnie chodzi? Napisałeś:"a Ty co napisales przez te swoje posty na ten temat? a wiec napisz i pokaz nam jaki to jestes super i zobaczymy od kogo okazesz sie lepszy". Napisałem dokładnie to, co można przeczytać. O co ci człowieku jeszcze chodzi? Daruj sobie i zastanów się nad sobą. Ponieważ uciekasz od tematu "garnuszka" na jakim żyjesz mniemam, że jednak to jest garnuszek rodziców. Ale muszę cię zmartwić: nie zawsze tak będzie. Przyjdzie czas, że będziesz musiał stanąć samodzielnie na nogi. I wtedy okaże się, że fajnie jest mieć jakieś wykształcenie i nie zjedzony przez ćpanie mózg. Więc się zastanów i poszukaj pomocy, żeby z tego wyjść. Dla twojego dobra to piszę. A jak nie wiesz gdzie szukać pomocy, to właśnie od tego jest to forum. Napisz, może ktoś ci doradzi. Może nawet ja.
bardzo rzeczowa wypowiedz na temat dxm
chce jeszcze wspomniec ze nie wszyscy musza w zyciu wybierac droge ktora kroczy wiekszosc czyli rodzina i kredyt na 30 lat kazdy ma prawo wybrac źle jesli tylko chce do goscia nie 77717 tylko 77771 i nie oceniaj mnie bo nie wiesz o mnie nic patrzac na to co piszesz nigdy nie chcial bym byc taki jak ty jestes arogancki i myslisz ze zycie ci sie udalo heee zalosne
Nie wiesz, co myslę, więc się nie wypowiadaj. A twoje unikanie tematu "garnuszka" jest naprawdę wymowne. O acodinie celowo się nie wypowiadam i nie zamierzam tego robić, więc nie bądź monotematyczny. Nie chcesz miec rodziny? A kto cię utrzyma i nakarmi?
Powitac, "30 lat a nawet wiecej minęło już dawno, panie "zzz". Więc nie ucz mnie." Nie chcę się wdawać w idiotyczną polemikę, myślę że jej kłótliwy wydzwięk nie powinien towarzyszyć tej dyskusji w której wielu młodych ludzi piszę o swoich problemach. Do autora: Zupełnie nie mam zamiaru Cię pouczać, jakbym mógł. Swój post kierowałem do młodych ludzi, skoro Ty masz przeszło 30 wiosen, powinieneś (domniemam żeś mężczyzna) nie odbierać tego jak osobisty wyjazd. Zresztą wspomniane 30 wiosen powinno Cie obligować to rozsądnego dialogu, a nie rozpoczynanie pozbawionych merytoryki "przepychanek". "Nie pouczaj mnie bo mam 30 lat i umiem pisac" - och! Mogę jedynie zgadywać czemu tu jesteś. Jeśli chcesz komuś pomoc, robisz to z miernym skutkiem wdając się w idiotyczne przepychanki, a jeżeli znalazłeś się tu porzez to że masz, miałeś problem z acodinem, mam pełne prawo Cie pouczac. Każdy będzie Cie utożsamiał z Twoimi wpisami, a to że mają one gogusiowaty ton "nie pouczaj mnie, nie wypowiadaj sie", cóż, widocznie nie wystarczy mieć w metryce więcej niż 20 lat. Straciłem 5 minut na kretynski post. Pozdrawiam, i życzę Wszystkim powodzenia! zzz.
temat forum : Acodin - czy to narkotyk?
Sam nazwałeś swój post "kretyńskim". Ciekawe. A poprzedni umieściłeś tuż po moim, więc wziąłem go do siebie i odpowiedziałem. A co do ciebie 77771, to znam temat forum. I odp. brzmi: jeżeli się go zażywa tak jak ty, to jest narkotyk. Więc lepiej przestań.
77771, dextrometorfan to dysocjant, substancja psychoaktywna a więc tak jest on narkotykiem (zwłaszcza w dawkach branych przez przeciętnego deksiarza) Masz jeszcze jakieś pytania odnośnie aco- sraco?:) Nie chce mi się czytać całego tematu bo jestem dość dobrze nagrzany majką ale chętnie Ci pomogę bo dexa znam bardzo dobrze;p
widze ze w koncu ktos w temacie a wiec mam pytanko gdyz postanowilem umilic sobie zycie zwiekszajac poziom serotoniny fluoksetyną jak pewnie wiesz jest to lek SSRI i w polaczeniu z dextromertofanem spowoduje zapewne zespół serotoninowy ktory moze byc grozny dla zycia i wlasnie tu rodzi sie moje pytanie w jakich dawkach fluoksetyna i dextrometrofan moga wywolac zespół serotoninowy i czy to jest niebezpieczne dla zycia? a moze ten wlasnie efekt jest tym po co bierzemy dxm ? bo wiem ze dxm jak i fluoksetyna hamuja wychwyt zwrotny serotoniny i to moze jest powodem psychoaktywnego dzialania dxm ?
nie radze sie bawić mixami fluo i dxm. Ok dwa tygodnie temu miałem LEKKI zespół serotoninowy. Przyjąłem wtedy 150mg sertraliny (bliska pochodna fluo) i do tego z tego co pamiętam 800mg dxm- czyli przynajmniej dla mnie wcale nie tak dużo. Efekty? Gorączka utrzymująca się przez ok 5 dni, bezsenność na przemian z koszmarami na jawie, halucynacje (urojenia wzrokowe i słuchowe) bardzo silne i zdecydowanie nieprzyjemne wręcz straszne- np po koszmarze w którym pogryzły mnie dwa ogromne psy leżałem w łóżku sam w domu i cały czas słyszałem łażenie psów po chacie, ich dyszenie, cienie... No i pająki łażące po ścianach np. Masakra ogólnie. Odnośnie Twojego pytania w jakich dawkach fluo i dxm mogą wywołać zespół serotoninowy to jest to sprawa indywidualna dla każdego człowieka. Dlatego moja naprawdę szczera rada dla Ciebie jest taka: bierzesz dxm odpuść sobie fluo i na odwrót. Z resztą fluo nie daje żadnych ciekawych efektów btw: jakie bierzesz dawki dexa? Możesz w tabletkach odp albo w mg;) pozdro
czytalem wlasnie na hipku o ssri i dxm :) pisza zeby nie mieszac ale ci co mieszali pisza w wiekszosci ze nic wielkiego sie nie dzieje pewnie indywidualna reakcja kazdego organizmu ja dxm biore 900 mg i juz widze siebie z boku lub jakies haluny total sie wlaczaja napisales ze fluo nie daje ciekawych efektow hmm ale jakies daje a jakie? bo ja jeszcze nic nie zauwazylem po 2 tyg a biore 40 mg dziennie moze zwieksze do 60 mg ? :)
Pomyśl jeden z drugim, co będzie później. Ani wasze organizmy, ani psychiki nie wytrzymają więcej, niż ustawa przewiduje. Pobudka panowie, im wcześniej, tym lepiej.
sam se o tym pomyśl albo załóż nowy temat a nie ten zaśmiecasz. 77771 efekty fluo są zauważalne po nasyceniu się nią przez organizm czyli po ponad dwóch tygodniach. Niestety jeżeli przyjmujesz jakieś substancje psychoaktywne jednocześnie z leczeniem fluo to efektów tych nie odczujesz wcale. Np dla tego że poprawa humoru dzięki fluo jest kuuurewsko mała w porównaniu do poprawy nastroju po metkatynonie czy nawet po dxm. no 900 to już ładna dawka nawet;) Spróbuj zmixować z aviomarinem jak jeszcze nie próbowałeś, efekty są wspaniałe:)) Lepiej nie zwiększaj sam dawek fluo, chodzisz do jakiegoś psychiatry?
bylem dzis u psychiatry i pytam sie jej o polaczenie fluo z dxm a ona do mnie co to jest dextrometrofan :) to pytam dalej to pani nie wie z czym nie wolno mieszac lekow ssri odp wiem powiedziala ze recepty nie wypisze a ja jej na to ze nie mozna odstawic z dnia na dzien fluo :) powiedziala ma pan racje ale niech panu wypisze ta osoba ktora wypisala panu wczesniej :) no coz wychodzac powiedzialem dowidzenia i tak sie skonczyla moja 1 wizyta u psychiatry komedia byla dobra a co do fluo to jeszcze nic nie zapodawalem jak to biore wlasnie chce zeby ostro zadzialalo fluo tak na max to nie bede musial nic brac :)po aco jest ten efekt na 2 dzien ale utrzymuje sie tylko ok 2-3 dni podkrecany kawa a na fluo moze byc non stop jak zadziala i wlasnie nie wiem czy 40 mg to nie za malo :( hmm
przeceniasz mocno fluo niestety moim zdaniem... Ale jeśli nie chcesz jej mixować z niczym to możesz spróbować 60mg, najlepiej 40mg rano i 20mg w południe. Jakby coś sie działo to pisz spróbuje pomóc
hmmm myslalem ze prozac nie bez powodu byl nazywany tabletka szczescia jak wczesniej benzodiazepiny ale zobaczymy jak nic nie zadzialaja po 3 tyg to przestane zazywac :)
A jak nic 77771 nie zmienisz, to u psychiatry możesz znów wylądować. Tylko nie będzie już śmiesznie
ja u tego psychiatry wyladowalem z powodu recepty ktora chcialem zdobyc legalnie ale trafilem na lekarke ktorej nawet nie skomentuje a Ty minister nie martw sie o mnie tylko o siebie
[quote]Fajne macie loty :P ja jeszcze takich nie maialam. wszystko przedemna hah zawsze maialam orient nawet po25 od kopa.[/quote] Ty chyba nie rozumiesz co autorzy powyższych tekstów chcieli przekazać osobą takim jak Ty... żenada... ja z tym kończę, nigdy nie chciałem doprowadzić się do stanu psychicznego w jakim jestem teraz. Myślisz że to zabawa? że autorka tematu chciała się pochwalić? Ślepy człowieku, do zobaczenia na odwyku...
77771 jaką reckę chciałeś zdobyć? Sporo wiem o wyłudzaniu recept mogę doradzić jakie dolegliwości musisz przedstawić żeby dostać papier na dany lek;) CocaineWorld- odwyk od dxm? haha:) Nie wiem czy wiesz ale zdecydowana większość psychodelików uzależnia w znikomym stopniu, dxm szczególnie bo szybko się nudzi
dokladnie chcialem bioxetin ale jestem kreatywny i mam na legalu
no to ładnie;) jak tam zwiększyłeś dawkę?
nie zwiekszylem
czemu?
wyłaździe z tego dla własnego dobra. i poczytajcie na tym forum nie tylko to, co was bawi, ale też historie ludzi, którzy zaczynali jak wy a potem było cierpienie i plucie sobie w brodę.
kazdy powinien miec prawo do robienia ze swoim cialem tego co chce a to ze srodki psychoaktywne bywaja szkodliwe i uzalezniajace to chyba kazdy jest swiadomy i wie co robi.
A czy ty napewno wiesz, co robisz? Czytając twoje wpisy odnoszę wrażenie, że jednak nie. Parę pytań, na które nie musisz odp. na forum. Mozesz zrobić to sam dla siebie: -ile masz lat? - z czego żyjesz/kto cię utrzymuje/sponsoruje twoje cpanie? -jakie masz plany na przyszłość(zawodowe i rodzinne)? - jak wygladają twoje relacje z najbliższą rodziną i jaki wpływ na to ma cpanie?
-30 -Sam się utrzymuje i sam sponsoruje swoje ćpanie -Planów nie mam. Żyje dniem dzisiejszym. Jedyny cel który zamierzam w przyszłości osiągnąć to nie wrócenie do ćpania heroiny i kokainy, oraz utrzymanie tzw ćpania na sportowo czyli bez żadnych ciągów/ maratonów -Relacje mam dobre. Najbliższa rodzina cieszy się że udało mi się wyjść z największego bagna Zadowolony adam?
Szcześliwy że ojej! Jak myślisz, jak długo uda ci się stąpanie po kruchym lodzie? Tzn ja ci życzę dobrze, ale czytając twoje wpisy odnoszę wrażenie, że wiesz cośtam o uzależnieniu. Więc powinieneś wiedzieć, że się łudzisz.
Nie wiesz wszystkiego o mnie. Nie wrócę nigdy do ćpania heleny ani czegokolwiek w ciągach z uzależnieniem fizycznym. Mam bardzo prosty i 100% skuteczny sposób na to
Życzę powodzenia, naprawdę. Ale wyjście z bagna oznacza wyjście z niego a nie siedzenie po kolana i tłumaczenie się, że kidyś, to byłem po szyję i nie wrocę do tego, bo mam "prosty i 100% skuteczny sposób na to".
ok ćpałeś kiedyś hel?
Nie zamierzam się z tobą licytować na to, kto ćpał mocniejsze rzeczy. Dość, że ciągałem się po osrodkach i trafiłem do sekty reto. Nie wmawiaj sobie, że jak cpałeś helenę a teraz nie cpasz, to wszystko u ciebie ok. Tu chodzi o ciebie, ja już z jestem czysty. Zresztą, masz ochotę pogadać, to zamiast ciągnąć kilka wątków na forum, napisz konnkretnie na yoonior4@gazeta.pl
ja też nie zamierzam się licytować. Pytałem bo gdybyś by kiedykolwiek wjebany w helenę to widziałbyś różnicę między ćpaniem jej a zarzuceniem raz na dwa tygodnie MDMA, LSD czy grzybów. Bądź sobie czysty, gratuluje. Ja nie mam motywacji i chęci by być bardziej czysty niż jestem i dlatego nie zamierzam się o to starać. Wiem że jestem uzależniony psychicznie od wielu substancji i nie przeszkadza mi to. Dopóki nie jestem w nic wjebany fizycznie ani nie płynę w helu to bardzo sobie chwalę moje wypełnione używkami życie
Ok, nie dogadamy się, narazie i dobrejnocy
wiem że się nie dogadamy. Dla ciebie drugi to złoooo... Dla mnie... możesz przeczytać w mojej sygnaturce
mam do was pyt odnosnie heroiny co takiego jest w niej ze po 1 razie mozna juz sie uzaleznic wiem czym sa psychodeliki ale nie mialem okazji brac morfiny i heroiny i ciekawi mnie jak to dziala bo musi chyba byc niesamowite skoro uzaleznia od 1 razu
Pomysl, skoro się tym interesujesz, czy nie jestes na drodze do spróbowania.
odp nie na temat pomyśl sam pomysl
77771 co takiego jest w helenie że tak szybko uzależnia? Nie wiem od czego zacząć:) Po helu nie widzisz żadnych problemów, wszystko jest piękne i proste, nic nie jest warte Twojej większej uwagi- liczysz się tylko Ty i to jak Ci jest zajebiście. Czujesz rozgrzewające Cię od środka ciepło które otula Cię jak najprzyjemniejszy na świecie kocyk. Cieszysz się dosłownie ze wszystkiego. Nic Ci się nie chce robić i nie potrzebujesz niczego żeby się czuć spełniony i szczęśliwy. Do tego świadome sny... Teraz wyobraź sobie co czujesz kiedy te piękne efekty mijają i trzeba zmierzyć się z szarym, złym, pełnym bólu i ciężkiej pracy światem... Wyglądasz przez okno, widzisz tą wszechogarniającą chujozę i chcesz powrócić do heroinowego raju który przecież jest na wyciągnięcie ręki... Dlatego właśnie hel tak bardzo i tak szybko uzależnia; a powyżej pisałem tylko o uzależnieniu psychicznym
a do gościa "pomyśl"- idąc twoim żałosnym tokiem rozumowania skoro ktoś interesuje się Hitlerem to jest na najlepszej drodze do rozpętania wojny światowej i eksterminacji ludzkości... Zamknijmy wszystkich historyków!
ciekawy opis a da sie te efekty po heroinie porownac do jakis innych substancji psychoaktywnych ?
hmmm tylko do innych opioidów a i to średnio bo moim zdaniem żaden nie ma takiego potencjału jak helena
No i co my tu mamy? 2 kolesi: jeden ćpał opiaty a teraz sie oszukuje, że jak bierze "lżejsze" narkotyki to jest super gość. I że zjadł wszystkie rozumy, bo wie o ćpaniu tyle, że ho-ho! Drugi bierze te "lżejsze" ale jego zainteresowanie herą pozwala sądzić, że jak czegoś nie zmieni, to marnie przedstawia się jego przyszłość. Teraźniejszość też jest nieciekawa, tylko on nie zdaje sobie z tego sprawy> Żyje na garnuszku mamusi/tatusia i ćpa. I obaj tkwią w iluzji.
obsrator jak chcesz jeszcze pojęczeć to załóż oddzielny temat a nie spamujesz w tym. nara
kultura i ogłada to jest to... ... czego ci brakuje I to nie jest spam. Tytuł wątku brzmi "Accodin-czy to narkotyk". A ja o czym napisałem? O tobie i twoim koledze. O ludziach, dla których narkotyki są tak ważne. Naduzywasz terminu spam.
nie mam "kultury i ogłady" dla takich jak ty. Nie myślących samodzielnie i obrażających innych bez żadnych podstaw. Dziwi cię to? A czy twoim zdaniem ja lub 77771 jesteśmy acodinem, lub narkotykiem? Wydaje mi się że nie, w związku z tym twoja żałosna ocena na nasz temat nie dotyczy tegoż wątku a co za tym idzie jest spamem
obsereator czlowieczku marny nie oceniaj nas bo Twoje wypowiedzi sa banalne mimo iz wydaje Ci sie innaczej prosze wszystkich o komentaze na temat narkotykow pozytywne negatywne poprostu wasza ocene ale nie osob tylko substancji LATWO NAZYWAC KOGOS CPUNEM ALE CZY TY MASZ ODWAGE SIEBIE TAK NAZWAC ? UPIJASZ SIE JAK WIEKSZOSC SPOLECZENSTWA JA CPAM BO WOLE TO ALKO PROSTE I NIE KAZDEMU MUSI SIE TO PODOBAC ALE KAZDY POWINIEN TO ZAAKCEPTOWAC I POZOSTAWIC WYBOR TYLKO MI
powinno byc : wole to niz alko hol ---- piszmy o dragach
Acodin to narkotyk a raczej jego skladniki DXM,co wy tutaj wypisujecie,te wpisy moga czytac dzeiciaki a one sa naiwne,i bede chcialy sie nacpac tanim kosztem kupia to gowno w aptece, Normalnie chorzy ludzie idzcie sie leczyc. Nara.
Słowo narkotyk nie ma jednoznacznej definicji.Narkotykami nazywa się substancje, które aktualnie są nielegalne z punktu widzenia obowiązującego prawa.Tak więc z punktu prawnego DXM w Polsce nie jest narkotykiem.Istnieje szereg substancji przyjmowanych przez ludzi, które wywołują zaburzenia percepcji lub uzależnienie, jednak za przyzwoleniem społecznym nie są one uważane za narkotyki.Dominiku nie jest tajemnicą,że dxm,efedryna, benzydamina,kodeina i wiele innych substancji jest dostępnych dla każdego i jak zabronią tych to będą inne a więc zrozum,że nie walka z narkotykami jest najważniejsza a świadomość młodych ludzi,że narkotyki prowadzą do złego.
Łajt Pałer, kultury i ogłady, to ci generalnie brakuje. Piszesz, że ja nie myslę samodzielnie, choć KOMPLETNIE NIC o mnie nie wiesz. A twoje myślenie jest samodzielne, czy kompletnie podporządkowane ćpaniu? Ty i twój małoletni kolega na garnuszku mamusi nie jesteście acodinem ani inną substancją, tylko ich ofiarami. Nie do końca mnie zrozumiałeś. Zresztą, co oczekiwac po kolesiu, który swoich własnych wpisów nie rozumie [url=http://www.forum.narkotyki.pl/temat27,984,2,depakine-chrono-500.html#p7728]przykład[/url]. A ty 77771, kidy wypowiadasz się o prawnym aspekcie legalności dxm pomyśl, bo robisz z siebie śmiesznego hipokrytę. "Dominik" ma rację i jeżeli macie sumienia, to go posłuchajcie. Szczególnie ty Łajt Pałer, bo twój małoletni koleżka raczej tego nie zrobi. A przy kompach czasami siedzą dzieci, czytają i robią głupoty, więc lepiej nie dawać im recepty na kinder-ćpanie z apteczki, co?
nie rozmawiam z trolami w tym temacie ani w żadnym innym. Załóż sobie konto dziewczynko a następnie jakiś sensowny WŁASNY temat to może coś do ciebie napisze nara
Piszesz, że nie rozmawiasz z "trolami" i za takiego mnie uważasz a czynisz to. Odpisujesz na moje posty i twierdzisz, że nie rozmawiasz ze mną. Sam sobie zaprzeczasz.
a ja mam inne spojzenie na swiat oserwator najprawdopodobniej jestem starszy od ciebie a dxm zazywam b zadko patrz i placz a wiec dzieci jesli czytacie ten post i szukacie na tej stronie informacji o srodkach psychoaktywnych ktore mozna kupic bez recepty to swietnie trafiliscie gdyz zostalem sprowokowany do pokazania tego ze informacja ma byc wolna i nie tylko informacja a wiec:1 acodin (bromowodorek dekstrometrofanu czyli dxm)srodek halucynogenny 2 tamtum tosa (benzydamina) 2 saszetki czyli 1 gr halucynogenny 3 to wam sie spodoba :) clarinase (pseudoefedryna) dziala jak slabsza amfetamina narazie starczy pozdrawiam wszystkich inwalidow intelektualnych takich jak obserwator do ktorego nie dociera zdanie PISZ O NARKOTYKACH TY BARANIE ZOBACZ CO TO ZA STRONA
Podpisuję się tu jako "Oberwator". W swoim poscie 2 razy mnie wymieniłeś. I 2 razy błędnie, jako "oserwator" oraz "obserwator". Czytać się naucz! Twierdzisz, że "prawdopodobnie" jesteś starszy ode mnie. A na czym swoje prawdopodobieństwo opierasz? Dla wnikliwych już podałem swój wiek, ale ty wnikliwy nie jesteś. A swoim wpisem tylko udowadniasz tezę, którą postawiłem wczesniej. Jesteś moralnym kaleką.
panu juz podziekujemy obserwatorku :)
A za co mi dziękuje nie umiejący czytać i poprawnie pisać rozćpany małolat, który w dodatku jest jest na moralnym dnie i w etycznym bagnie po same uszy?
do obserwatora,popieram twoje wypowiedzi w 100%,jam można do jasnej cholery propagować na forach leki na kaszel,w dodatku za maleńką kase i jeszcze doradzać w jakich dawkach brać aby mieć jakiś tam odlocik.na takich forach siedzą dosłownie dzieciaki,kupią,wezmą bo szpan i co? co dalej? Ludzie opanijcie sie,bierz jeden z drugim jak chcesz,siedz cicho,miej te swoje "fajne" jazdy ale nie doradzaj i nie promuj tego dziadostawa innym!!!.Na litośc boską czy nie żal Wam dzieciaków:( Jestem zbulwersowany!
Umrzeć to nie sztuka natomiast sztuką jest życ Prawdziwym arcydziełem - żyć i nie zejść na psy Więc naucz sie częściej siebie kontrolować Bo bardzo łatwo jest w piachu wylądować Dragi i sex to bardzo śliska sprawa To w żadnym wypadku nie jest kurwa zabawa! Więc zanim co zrobisz zastanów sie długo Bo później i dla ciebie może też być za późno!!!!!!!!!
Ludzie pojebało was wszystkich (z wyjątkiem 77771)? Zobaczcie sobie jak ta strona się nazywa i spieprzać stąd jak wam się nie podoba tematyka. Takie trudne? Jest wolność słowa, mogę mówić co chcę i będę to robić a wam chuj do tego
77771, dziecko ty chyba nie zrozumiałeś tego textu i przesłania, które Liroy w nim podał. To było przeciw narkotykom. A ty Łajtpałerku sam sobie zaprzeczasz. Piszesz o wolności słowa i jednoczesnie próbujesz zatkać usta tym, którzy maja inne poglady niż ty. Ja wiem, jak się nazywa ta strona i piszę poniekąd o tym samym, co ty, tylko z innej strony. Podejście, że: "jak ktoś ma inne poglądy niż ja, to won" śmierdzi trochę nazizmem. Jak wchodzisz na forum, które jest robione trochę na zasadzie Hyde Park'u to się nie dziw, że spotykasz ludzi o innych poglądach ani temu, że je wyrażają. Nie masz prawa mówic innym jak mają myśleć i gdzie mają to wyrażać. A jak obstajesz przy swoim, idź do chłopaków z Młodzieży Wszechpolskiej. Oni też uważają, że wiedzą lepiej niż inni i mogą to narzucać obelgami i wyzwiskami.
nie obrażaj mnie gnojku skoro nie masz nawet odwagi założyć konta. Jesteś po prostu śmieszny zabraniając komuś wypowiadania się o narkotykach na forum narkotyki.pl. Załóż swój temat jak chcesz ponarzekać a nie zaśmiecasz cudze; a jak nie to spieprzaj stąd
Mam odwagę założyć konto, mylisz się znowu. Mylisz się również pisząc, że ja komuś cokolwiek zabraniam. Nie robię tego, dlaczego tak sądzisz? To ty sie oburzasz na moje wpisy. I znowu mnie próbujesz wywalić wszechpolaku. Ale nic z tego.
[color=#666699]owszem obserwatorku bylo i jest przeciw narkotykom wytlumacze Ci bo sadze ze bys nie zrozumial ja nie namawiam do cpania wrecz odradzam to ale jesli ktos jest zdecydowany cpac to jest jego wola i wole tym osoba doradzic niz tak jak ty wmawiac im ze to jest beee narkotyki sa dla ludzi tylko jak ze wszystkim trzeba znac swoje mozliwosci i umiar a co do opisywania substancji to nie jest zadna tajemnica i jesli ktos potrafi tu trafic to bapewno nie jest ministrantem [/color] NARKOTYKI.PL
Prosze wszystkich Frajerow co tylko pija tanie piwo z biedronki o Zamkniecie odbytnic,nic nie wiecie o Adocinie, KOcham te tabletki sa ~Mega. Przez was i przez wasze pierdolenie aco bedzie tylko na recepte albo zostanie wycofany, Scisnijcie Ryje Suki.
Cyferki, bredzisz dzieciaku. A magdo, nie wiem czy wiesz, ale aco będzie zdelegalizowany, może nawet już w tej kadencji. I ciekawe, jak zagłosuje Palikot... A swoją drogą tak chamskim wpisem raczej nikogo nie przekonasz. Dymplomata z ciebie kiepski. Ok, ja uciekam, bo mi całe piwo z biedronki wykupią.
o matko co się dzieje na tym forum. pierwszy raz usłyszałam o tym leku 'narkotyku' dziś, przeczytałam pare wypowiedzi innych gości i jestem w szoku! opisując 'fazy' jakie przeżyliście spożywając 10-20-a nawet 50 tabletek śmierdzi mi tu dziećmi gimnazjum.. co wam do głowy przyszło? nie jest bezpieczniej jest napić się piwa, które nie wpływa na twoją psychikę? nie zdajecie sobie nawet sprawy jaką krzywde wyrządzacie sobie i swoim bliskim. co gdy ten lek zniszczy wasze organy? co gdy staniecie się bezpłodni? albo w jakimś stopniu niepełnosprawni? co potem? żal, ból, płacz? wasze poglądy na świat w tym wieku są nie do końca sprecyzowane, a już tak marnujecie sobie życie....
Klaudia, masz rację. Problem w tym, że nie każdy pomyśli zanim weźmie.
a tam pierd.olisz ja od 10 lat wpierdalam wszystko i jeszcze zyje :) chyba... :)
Chyba? Tak żyjesz, że nawet nie jesteś pewien. Dużo zależy od odporności organizmu a ta może być różna u każdego. Nie masz się czym chwalić, skoro od 10 lat siedzisz w syfie. Żadne osiągnięcie. I języka również używasz syficznego.
Umarłeś 10 lat temu pamiętasz ??
Wszyscy na tym forum sa pierdolnieci,nawet ten oberwator i gosc 77777. Koniec w tym temacie. Aco to nie narkotyk.
Za to ty się uważasz za wzór normalności. I słusznie, trzeba dobrze myśleć o sobie samym. Ale pomyliłeś się: Nie wszyscy mają "kuku" na móżdżku a "gość 77777" tak naprawdę popisuje się 77771. A aco można się odużyć, można również się od niego uzależnić (psychicznie). Wpływa destrukcyjnie na zażywających go itd. Więc działa jak narktyk. I tu znowu się pomyliłeś. Pomyłką również jest twoje "koniec w tym temacie". Z dwóch względów: nie pisze się "koniec w tym temacie" tylko "koniec tematu" lub "wszystko w tym temacie". A drugi powód jest taki, że jak widać po moim wpisie, temat się nie skończył.
Tyle tu trollowania a tylu na poważnie odpisuje i się spina ze aż mnie to rozśmieszyło parę razy. /facepalm Co do tematu to aco jest po prostu substancją chemiczną, bromowodorkiem dextrometorfanu, nie gorsza od innych tylko dlatego ze jest przy okazji lekiem bez recepty... Wiecie ze heroina czy kokaina też kiedyś były bez recepty? A co do siły działania to w dawkach 1350+, zmiata z nóg i odurza mocniej niż 0.75-1l wódki. Ale nie wierze by ktoś się od tego uzależnił bo przynajmniej jest w połowie tak chujowo jak ok po tym... Szczególnie w pierwszych 2 godzinach gdy się ma mega nudności, gorączkę i rzyga dalej niż widzi nawet gdy nie ma czym. Potem jest fajny stan. Ale wciąż nie tak fajny by brać to częściej niż max raz na tydzień/paczka. A po tych 20-30 tab to przecież nic nie czuć prawie wiec dzieciaki sobie ostro wkręcają psychiczne uzależnienie, zresztą uzależnić się od tego to jest po prostu kurwa nie możliwe!
Je mi 18 let, dva týdny jsem byl v Polsku, a koupil jsem si sám Acodin v Česká republika jsme polský ekvivalent se nazývá Stopex Acodin a stojí 72 korun, Česká ale nepochybně polská Acodin lék proti kašli je lepší než české Stopexa.
tłumaczenie Czeskiego kolegi :)============ Mam 18 lat, dwa tygodnie temu byłem w Polsce, i kupiłem sobie Acodin w Czechach mamy polski odpowiednik nazywa Stopex Acodin i kosztuje 72 koron, ale bez wątpienia Polski Czeski kaszel Acodin jest lepszy niż czeski Stopexa.
Tłumacz z ciebie kiepski, Cyferki. Nie wyszło ci.
w[color=#0000FF]dxm+ssri+thc=light UWAAGA NIEBEZPIECZNE wesolego acodinu :()[/color]
Cyferko, tobie chyba odwala od tego ćpania. O co ci chodzi, po co ten kolor i kto cię uczył czeskiego?
acodin to nie narkotyk? litości, nazwijcie to sobie 'substancją psychoaktywną' jeżeli będzie wam tak lepiej. w małych dawkach to lek, ale wszyscy dobrze wiedzą, że można się nim nieźle sfazować. nie ogarniam ludzi, którzy dowalają 70 tabletek, nie mając kompletnie ŻADNEJ wiedzy na ten temat, nie znają przeliczników ile mg na kg masy ciała daje jakie efekty, nie wiedzą nic - a biorą. to tak jakbyśmy zrywali i jedli każdego grzyba w lesie, nie wiedząc co to jest. wątpię, żeby gówniarze, którzy to 'ćpają' wiedzieli, że przed warto zażyć coś antyhistaminowego, aby zlikwidować reakcje alergiczne, że warto przez 2-3dni przygotowywać swoje receptory do dxmowego (tak, acodin zawiera dxm, jakby ktoś nie wiedział) tripu. naprawdę, jeżeli chcecie coś brać to POCZYTAJCIE najpierw o tym, do czegoś internet w końcu służy, a stron o tym jak dobrze wziąć acodin, aby mieć dobrą fazę, aby nie skończyć w szpitalu jest od cholery.
Pomoże mi ktoś mam problemy i chce sie Zabić <błagam> 38696244 gg
Nie cierpię gg, ale napisz na mail yoonior4@gazeta.pl Może pomogę...
Pawel nie zabijaj sie zaczekaj do konca 2012 roku to bedzie ciekawy czas dla swiata szkoda by bylo to przegapich
"Cyferka" przeczytał na fazie pseudo-proroctwo. Lecz się "Cyferko" bez czekania na cokolwiek.
Takie gówno jest legalne a konopie nie zal.
Heh ale jaja, kurwa juz sie zestarzalem chyba. Jak ja byłem w gimnazjum pare lat temu to o takim czyms nie slyszalem w ogole! Wszyscy chlali albo jarali. W liceum sie popróbowało roznych innych rzeczy - w zasadzie wydawało mi sie że prawie wszystko - sztrynks, ety, grzyby, kwas. Ale zeby sie obzerac tabletkami z apteki? Moze to smieszne, ale taka osoba to by raczej na gorszego ćpuna wyszła. Wszystko jest dla ludzi, ale nie mozna z siebie zrobic zombie. Wydaje mi sie ze "miec wyjebane" troche zmieniło znaczenie - miec wyjebane na wszystko i nic nie robic tylko myslec zeby sie dzien w dzien zmiażdzyć to troche lipa - miec wyjebane powinno znaczyć, robić to co się uważa za prawidłowe i się realizować nie patrząc na innych. Nie dopuśćcie do tego aby cokolwiek wami tak zawładnęło, żeby sterowało i sprawiało, że zaczniecie odpierdalać swoim bliskim. Przeraża mnie tylko, że ludzie sobie zdają sprawę, że toną a dalej w to brną i sobie szukają wymówek - impossible is nothing - http://www.youtube.com/watch?v=8qgLfzJUJy0
Bardzo mądra wypowiedz perpetummobile wesołych świąt życze wszystkim
a no wesołych i nie za bardzo przećpanych xD
perpetuumobile napisał głupoty. A "cyferka" twierdzi, że bardzo mądre. Ojej..
Ostatnio zażywałam acodin , pomimo tego , że mam dopiero 14 lat . Postanowiłam tego spróbować , bo moje koleżanki mówiły , że po nim jest fajnie . W moim przypadku tak nie było ... Acodin zażyłam ok godziny 20;30 , a o godzinie 22 ;00 miałam następujące objawy - spowolniony oddech ; słyszałam głosy ; widziałam to , czego się bałam ; kręciło mi się w głowie ; byłam zdezorientowana ; cały czas się trzęsłam ... Gdyby nie moja przyjaciółka , to nie wiem co by się stało ... Myślałam nawet o tym , żeby się zabić ... Mój przyjaciel po 17 tabletkach wylądował w szpitalu i był tam 32 godziny . Więc proszę wszystkie osoby , które to przeczytały , aby NIGDY nie brały tego gówna !!
Powiem Wam, że ja też się cieszę, że się wreszcie ogarnęłęm. Ostatnio po acodinie bardzo spuchła mi twarz, wyglądałam jakby mi ktoś porządny wpierdol spuścił. oczu nie było widać, nosa z resztą też, a to tylko po 30 tabletkach.Zauważyłam, że jestem uczulona na ten lek. Faza niby dobra, ale późniejsze skutki już nie tak bardzo. Humor niezły, zwidy niezłe, ale nie warto płacić tego wszystkiego opuchliną czy zrytą banią, bo na drugi dzień są mega rozkminy, które w moim wypadku przeradzają się w fobie. Miałam styczność z różnymi środkami, jednak nie warto się w to pchać. Ostrzegam, każdy może mieć własne zdanie na ten temat, jednak zanim spróbujesz zastanów się dwa razy. Lepiej wydać więcej kasy i skminić najlepszy stuff niż pogrążać się w lekach. Choć z tym skończyłam, nadal czuję się jak narkomanka czy lekomanka. Ziele lepsze niż "to coś" z apteki.Pozdro dla wszystkich jaraczy. Bless ;D
Ziele też ryje banię, tylko wolniej. Dlatego nie czujesz.
lepszy stuff mówisz ?? tak ?? ja słyszałam,że acodin fajnie działa , jeśli się go popije alkoholem , czy to prawda ?? Bo inna osoba mi powiedziała , że jakby ktoś popił acodin to może mu rozsadzić wątrobę ... czy to możliwe ?? <NIECH KTOŚ ODPISZE>
a no prawda nawet po nie wielkiej ilości acodinu może czuć się jak na fazie. nie popijając acodinu alko czujesz się jak najebana. tak właśnie jest, jakbym conajmniej 0,7 sama wypiła. Proszę Was, nie mieszajcie. to nie jest dobre dla nikogo, i nie życzę nikomu tak jak mnie. 20 lat na karku a nadal stabilizacji brak przez takie myki. Wątroba ważna rzecz, nakurwia po tym parę dni, a o psychice nie wspomnę.
i naprawdę lepszy stuff. nie ma co się łudzić. żaden chemik, benzydaminy też nie radzę brać, bo wypierdala w kosmos. Ogólnie aco najlepsze na domowe klimaty, muzyczka, łóżeczko i własne przemyślenia, wyższość ponad wszystko, prąd myśli płynący ponad majestat ludzkości. Jeżeli masz zamiar się pogrążyć, to nie zaiste tą substancją. Bardziej po zwojach mózgowych daje cipacz, niech się czcigodny Pan 77771 wypowie, prawie się we wszystkim zgadzamy xD
a no Alicja to pisała, we własnej osobie xD Nikt inny. dświadczenie robi swoje, panie Grzegorzu;D
musze cos wam napisac dxm jest nieprzewidywalny sa jakies efekty ktore mozna opisac ale co sie stanie po zazyciu tego nikt nie wie ja juz mam doswiadczenie z dxm a ostatnio tak na mnie mocno zadzialalo ze wyladowalo u mnie pogotowie nic z tego nie pamietam a dawka byla mala jak na moje mozliwosci zyje i mysle ze szybko po to nie siegne lepiej zapalic zioło bezpieczniej a co do mieszania dxm z alko to mozna ale to zmienia faze dxm nie wolno brac z srodkami typu amfetamina pseudoefedryna bo to grozi zgonem pozdrawiam i myslcie o przyszlosci a nie tylko o tym co tu i teraz :)
Czyli lepiej tego nie brać tak ?? Moja przyjaciółka raz to wzięła i jej się spodobało ... Boje się , że będzie chciała się teraz faszerować tą chemią ... :unhappy:
Taaaaaak, lepiej tego nie brać, możlwsze do przewidzenia co się stanie to marihuana jest. Odradź w radykalny sposób, Jeśli tylko masz wpływ, acodin zmienia spojrzenie na całe życie, wpływa na psychikę, ja się p tym przekonałam. Radzę Wam. Już jak macie ćpać to fryta albo zioło. Po frycie to nawet nieźle jest. Podwyższają się niby umiejętności mówcy, dam Wam tutaj przedsmak: Za oknem pada miarowo deszcz. Myśl co chcesz... Serce galopuje! Szczękościsk! Papieros nie smakuje... Na plecach czuję czyjś oddech. Opanować się próbuję... Herbata za gorąca... Dziś nie ujrzę słońca... Źrenice rozszerzone, Nie widać końca.. Rąk drżenie! Wyostrzony słuch! Ciiiiii.... Staram się pozbierać.. Zamknij oczy! Zamknij oczy! Nie da się! Krzyczę! Milion myśli na minutę.... Gonitwa, bitwa, walka! Wojna z własnym ja... Deszcze, dreszcze, burza! Co, do cholery, się dzieje?!? Stukanie, pukanie, jęk! Tłuczonego szkła brzęk! Zimna krew... Duże oczy... Czy ten dzień się nie skończy?!? Biegnij jeszcze! Skacz! Ucieknij od świata... Nie ma miłości, nie ma tańca... Balansuję na krawędzi... Wpadnę? Nie wpadnę? Nie...bo szuwaks mnie tak pędzi!
Wiem co się dzieje z podświadomością ... Przecież to zażywałam ...Tylko pomóżcie mi , bo nie wiem co zrobić , jak pomóc mojej przyjaciółce ...
BAWCIE SIE DOBRZE I PAMIETAJCIE ZE ZDROWIE JEST NAJWAZNIEJSZE WSZYSTKIEGO NAJJJ NAJJ W NOWYM ROKU RODACY :)
gdzie tam narkotyk tylko robi faze zrytą i nic wiecej ... jak ja sie nastukam to leze przez ok. 6 godzin na łuzku bo nie mam siły wstac a czuje sie jak bym mial 50cm wzrostu... ooo kurcze mam kaszel... dzis sie znowu nastukam ... to nie narkotyk tylko inny rodzaj fazy... biorę tylko dla tego aby sie odciąc od tego piepszonego swiata
WITAM Ostrzegam przed wszelkimi używkami mój brat przez to w psychiatryku wylądował. TYLKO JEZUS JEST ODPOWIEDZIĄ I PEŁNIĄ ŻYCIA, CZYTAJCIE SŁOWO BOŻE WIELE ZNAJDZIECIE ODPOWIEDZI !!BÓG WAS KOCHA :)
Narkotyk jest to substancja psychoaktywna zapisana w liście substancji psychoaktywnych zakazanych. Jest to termin czysto prawny a nie medyczny czy naukowy. Więc w skrócie odpowiadam że nie jest to narkotyk jest to fajna substancja psychoaktywna którą jak każdą trzeba zażywać z głową.... Jakiś dowód na istnienie boga?
UWAGA. Mam 21 lat. W wieku 15 lat trochę się stoczyłem. Od piwa, do spirytusu bez popity. Od papierosa, przez ganję, fetę, koks, bielun, grzybki, ecstasy, jakieś młotki, mitsubishi, nawet nie wiem co to za dropsy były, były także leki, acodin oraz sudafed. Leków było dużo bo tanie i jako dobry substytut. Ostrzegam Was. Być może szukacie zajawki w postaci fazy i lotów. Fajnie, ale ostrzegam, będziecie tego żałować!!!! Życie jest tylko jedno, a efekty uboczne wychodzą po roku, dwóch itd. Dziury w głowie, bóle. I to słuchajcie, nawet gdybym nie był patoosem, a brał chociaż 1/3 część z powyżej wymienionych to też one tak działają. Wszystko ma swoje wady i 'zalety'. Jak dojrzejecie to zrozumiecie. Ja już teraz tylko piwo lub ganję raz na kwartał i jestem bardziej szczęśliwy niż kiedyś. Czuję się wolny. Chcę dożyć chociaż 50 lat. A jak będziecie brali świństwa i leki to stracicie zęby i będą Was bolały narządy wewnętrzne, a także osłabienie, problemy z sercem itd. Więc apeluje 10 razy zastanowić się czy warto. A jak ktoś z Was twierdzi, że nie boi się konsekwencji w dalszej przyszłości to niech od razu weźmie się za helupę lub najnowsze wynalazki, 'krokodyl'. Aaapropos schiz po acodinie, są chuu...kiepskie są, często negatywne, granica jest cienka, łatwo jest wylądować w szpitalu, nawet po 15. Ja żałuję, że to brałem, na 10 lotów po acodinie pamiętam jeden fajny. Jeśli już coś musicie brać to bierzcie w niewielkich ilościach alko lub zdrowe, sprawdzone buchy, najlepiej czystą sensi. Pozdrawiam.
DOBRA RADA uwazajcie na acodin ja sam jako zaawansowany uzytkownik tego specyfiku mialem ostatnio pogotowie w domu nawet nie wiedzialem ze bylo nie pamietalem 2 dni dochodzilem do siebie teraz syn mojej internetowej kolezanki wyladowal w szpitalu to daje do myslenia mi napewno mam nadzieje ze wam rowniez pozrawiam i zycze rozsadku :)
brałem, zajebiście było tylko czulismy sie z ziomkiem jak bysmy nie zyli, ciezko to opisac, ale od czasu do czasu mozna troche pofazowac ; )) Pozdro Cpuny xD
ACODIN owy świat bajek zaprasza na projekcje cyfrowej jażni cdn...
"Cyferka" to znowu ty?
A ja biorę Acodin ponieważ mam okropny kaszel ( zapalenie oskrzeli ) 6 tabletek na dobę i już odczuwam że to jakoś dziwnie działa przy takich małych dawkach, jakiś ospały jestem za chwile energiczny albo maksymalnie zrelaksowany ...
6 tabletek nie zadziala narkotycznie wkrecasz sobie fazy hee dxm dziala ale przy naprawde sporych dawkach dla wiekszosci na 1 raz jest to ok 17-20 mozesz byc uczulony na ta substancje i wowczas bedziesz mial odczuwalne skutki ale bardziej stawiam na to ze sobie wkrecasz faze a co do terapeutycznego dzialania ACODIN u to naprawde swietny lek na suchy kaszel polecam
"Cyferka" ty nie kaszel a na głowę się lecz.
obserwator odpierdol sie odemnie i nie pisz do mnie
proza życia heee dxm <)
Poezja cyferki ehhhh abc <)
77771, czytam Twoje posty i widze ze dosc ogarniety w temacie jestes. to zdam nie bawem relacje z 3 gram dexa;) o ile to przezyje bo przy 5 magazynkach raz mi sie zdarzylo miec doczynienia z zapascia ukladu oddechowego co powiem ze 7 znow lajtowo przezylem mimo ze nacpany latalem blisko 5 dni, a nastepne tyle sie leczylem bo zjazd nie byl za mily.. 10 pak leci w piatek, zastanawiam sie tylko czy postaraj sie o sigme w proporcjach 3-3-4 co 3 godziny, czy zaryzykowac jeden strzal z dychy. znow nie chce wyrzygac blisko 70 zloych, oczywiscie z citroseptem i grejfrutami:) ma byc ostatni raz.. to ma byc hardo. poki l4 mam
Smutne. A czy to będzie ostatni raz?
tzm szokujace rzeczy piszesz jak chcesz walnać 3 gr dxm to musisz byc hard corem my wzucamy bomby do ogniska ryzykujac zycie ale 3 gr dxm bym nie zapodal jak dla mnie to czasami 900 mg przenosi mnie w nieznane i pokazuje takie rzeczy ze kilka dni mysle o tym co tak naprawde jest prawda a co fikcja zastanow sie dobrze bo smierc to moze byc cos o co sie bedziesz modlil i blagal po zazyciu 3 gramow dxm ale wybor nalezy do Ciebie ja Ci odradzam ale kazdy sam decyduje a przynajmniej tak mu sie wydaje pozdrawiam i zycze rozsadku
mam nadzieje ze to nie bedzie ostatni raz przez smierc, tylko przez rozsadek bo jednak bawie sie psychodelikami od kad prace magisterska nt grawitacji pisze, czyli juz rok ponad.. widac z historii jesli ktos sie interesuje to wielu odkrywcow w naukach fizyki czesto do psychodelikow uciekalo przez co sadze ze wiele odkryc jest tak chaotycznych aczkolwiek trafnych. tesla, einstein .. oboje sobie lubieli uzyc. a hard corem to chyba jestem, niestety fundusze mnie ograniczyli do 2,1 grama co bylo dla mnie nuda. co prawda calkowita strata kontaktu z rzeczywistoscia, to bylo do przewidzenia ze bede w calkowicie innym swiecie ale jednak chce 3 gramy sprobowac. nie wiem czy to bedzie mialo efekt wiekszy niz sigma czy 4 plateu, bo nie wiem czy jest cos ponad to.. szczerze watpie i obawiam sie raczej bad tripa albo przedluzenia efektu dzialania niz czegos nowego, ale chcialbym znow zahaczyc o OOBE.. kreci mnie ta wizja i dlatego tak duzo biore. wiadomo po roku cpania tolerancja bardzo do gory skoczyla dlatego powtorzenie wyczynu z tamtej sigmy jest bardzo trudne i tutaj juz mieszam z lsd i metaamfetamina choc mowi sie ze nie powinno sie tego robic.. ale ja to jakos w miare dobrze znosze choc nie wiadomo w jakim stanie jest moja psychika, musial bym sie do psychiatry udac czy to juz nie sa stany psychotyczne odbijajace sie o rozdwojenie jazni czasem. osobiscie takie cpanie polecam tylko ludzia ktorzy potrafia sie bawic psychodelikami i wiedza co robia, bo dziecko bez doswiadczenia tego nie przezyje albo skonczy na oddziale zamknietym w jakims okolicznym szpitalu psychiatrycznym. wiem po sobie jak polecialem do katedry katowickiej proszac ksiedza o egzorcyzmy bo mnie opetalo i mam stygmaty, okazalo sie jednak ze acodin bardzo podnosi cisnienie przez co mozna krwawic przez kilka dni bez konca. aczykolwiek ksiadz faktycznie okazal zainteresowanie i skonczylo sie to kilkonastoma szwami na twarzy bo na domiar zlego mialem rozciety skron i kilka zyl przez co lecialo ze mnie wtedy wrecz pod cisnieniem. i oczywiscie citrosept i papierosy, to najlepsze wspomaganie dopoki sie nie cpa takich ilosci jak ja, powyzej 5 paczki i to sie juz na nic nie zdaje, zdrowia panowie i panie, nie idzcie w moje slady choc osobiscie to lubie.
Facet, szkoda mi cię. A te bajki o "zażywających" naukowcach to niby skąd bierzecie? Pewnie jakiś ćpun wymyśla, żeby usprawiedliwić swoje cpanie a reszta wierzy i powtarza.
Ludzie! Wy naprawdę nie wiecie o czym mówicie. Zjadasz 30, 50 tabletek? To niszczy wszystko np. nerki. Zniszczone nerki nie bolą, tylko jak są niewydolne (czyli nie szczasz) to czekają cię dializy albo przeszczepienie. W czasie dializ maszyna czyści ci krew 5 godzin dziennie 4 razy w tygodniu. Super co? To dopiero jazda! Przszzcepią ci nerkę? Jak znajdą dawcę, a jak nie to piach. Jak znajdą to pożyjesz jak dobrze pójdzie 5-10 lat. A potem co powiesz? "Ja nie wiedziałem". A wyobraź sobie, że tą całą psychodelię masz do końca życia, bo po tych dragach dostaniesz psychozy. I już do końca życia będziesz widział obok siebie babę od matmy, zmarłego ojca, albo jakieś pieprzone węże. Zmieniacie sobie tym gównem nastrój. Po co? Macie lęki? Wkurzają was w domu, szkole, znajomi? Z tym coś zróbcie, a nie uciekajcie od życia. Ci wszyscy, którzy to piszą jeszcze żyją. Inni już nie piszą.
2-3 plateau polecam + THC mix na miarę XXI w.
Cyferko, tobie nawet cyfry we własnej "ksywie" się mieszają. Przeczytaj wpis tego kogoś przed tobą i zacznij myśleć
Zgodzicie się, że są na świecie ludzie chorzy psychicznie. Bardzo cierpią. Z reguły chorują nie ze swojej winy. Zaczynają chorować, bo nagle w mózgu coś się chrzani. Dochodzi do zaburzeń w chemii mózgu. Ci co biorą Acodin sami dostarczają tę chemię, która zaczyna lawinę, łańcuch. Tego już nie zatrzymasz. Pytanie kiedy i jak poważnie zachorujesz psychicznie. I wtedy masz coś odwrotnego niż chcesz. Zamiast eufori ogromny lęk. Zamiast głębokich (pozornie) przemyśleń całkowity brak koncentracji. Ludzie zaczynają brać, żeby mi.in. czuć się lepiej albo nie czuć tego co wkoło. Problem w tym, że już są chorzy. Teraz pytanie jak bardzo pogłębią swoją chorobę i cierpienie. Czy też uda im się to zmienić. Wiem że mogą.
co wy wiecie o substancjach psychoaktywnych z tego co widze to nie za wiele a wiec xsczerpnijcie tematu i pogadamy jak to dxm jest taki zly wiecie co to jest acodin ? czy tylko wiecie ze to tabletki heee
cyt ----Zjadasz 30, 50 tabletek? To niszczy wszystko np. nerki. Zniszczone nerki nie bolą, tylko jak są niewydolne (czyli nie szczasz) to czekają cię dializy albo przeszczepienie. W czasie dializ maszyna czyści ci krew 5 godzin dziennie 4 razy w tygodniu. Super co? --- myslac ze to prawda bedziesz w błedzie a ten kto to wypisuje jest niedoimformowany i pewnie nie ma pojęcia co to jest faq hee
Tobie cyferko wydaje się, że wszystkie rozumy zjadłeś. A jesteś w błędzie. Ogromnym błędzie. Sam jesteś niedoinformowany, oszukujesz sam siebie, żyjesz na garnuszku rodziców i nie masz pojęcia dokąd zmierza twoje życie. Czytając twoje wpisy odnoszę wrażenie, że coraz więcej w nich chaosu. Pewnie mózg ci gorzej pracuje od ćpania. Ale ty na to nie patrzysz. Bo po co ci mózg, jak mamusia nakarmi, ubierze i da na accodin...
1. Cyt. […] "Regularne przyjmowanie przez osoby nadużywające 100 ml (ok. 60 mg) mieszanki dekstrometorfanu dziennie przez 2 tygodnie powodowało somnambulizm (lunatyzm) i objawy ataksji (niezborność ruchów), sugerujące zatrucie bromkami […]" (Dekstrometorfan – charakterystyka leku. Katedra i Zakład Farmakologii Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu). Bromki stosowane były m.in. w wojsku na zanik popędu płuciowego. Według 17 Raportu Komitetu Ekspertów WHO ds. Zależności Lekowych są dostępne dane mówiące, że dekstrometorfan w pewnych sytuacjach może wykazywać u ludzi działanie uzależniające. Leku nie badano klinicznie pod kątem tak wysokich dawek. Jest bezpieczny, ale w dawkach terapeutycznych. 2. Cyferko, jeśli bierzesz, to otaczający Cię świat jest mnie atrakcyjny niż po wzięciu Acodinu. Być może dobrze się bawisz, jednak to, że chcesz zmiany nastroju musi być związane z tym co Cię otacza. Gdyby było O.K. nie robiłbyś tego. Pomyśl jakie są prawdziwe powody, że bierzesz. Nie chodzi mi oczywiście o to, że lubisz odlot, ale dlaczego tak naprawdę chcesz go czuć. Ciekawi mnie Twoja opinia.
Cyfro, co do Twojego wpisu "Dodano: 2012-02-05 21:29:39". Prowadziłem szkolenia dla lekarzy w szpitalach na oddziałach Intensywnej Opieki Medycznej i Stacjach Dializ z terapii nerkozastępczej. Jestem związany z tym obszarem terapii wiele lat. Wykonywałem wiele zabiegów u ludzi, którzy przedawkowali narkotyki lub leki. Jeśli "faq" to nie "Najczęściej zadawane pytania", to rzeczywiście nie wiem. Ale nie musisz podwyższać swojej wartości obniżając moją. Taki tekst to forma agresji, ot dokopać komuś. To zupełnie niepotrzebne. Poprostu mi wyjaśnij. Napisz co myślisz o tym co napisałem, bez poniżania.
Czytam to wszystko i jestem załamany tym ciemnogrodem który otacza to forum . Może wypowiem się w pkt z czym się nie zgadzam bo żal mi czasu na tych wszystkich spinatorów którzy się wypowiadają a mają gównianą wiedzę -może dlatego że na lekcjach w podstawówce wpadła jakaś pani w niebieskim mundurku i naopowiadała głupot na temat narkotyków ,albo tak jak nasz kochany Jarosław Kaczyński nie wiedział że MARIHUANA jest z Konopi ? bo ja bym nie mieszał marihuany z konopią !Konopie są zajebiste i każdy powinien je sadzić :D Nie wydaje mi się że taka osoba może się wypowiadać na taki temat .. Przykładów mogło by być więcej ale wrócę do tematu . 1.Jest wielu NORMALNYCH LUDZI którzy zarzucają sobie Dexa , są to np:studenci którzy mają ochotę na mały legalny trip i wcale nie są od tego uzależnieni (takk zaraz się PRZECIEŻ TO ĆPUNY ZARAZ SIĘ ZACZZZNIE)-prawie jak na mszy Natanka.Nie zacznie się bo wezmą sobie raz np:raz na pół roku albo 3 miesiące . Ty częściej pijesz piwo , może jesteś alkoholikiem ? ;] 2.Chodzić do szkoły na aco ? trzeba być kinder-ćpunem i totalnym idiotą .. dexa najlepiej zjeść w spokojnym otoczeniu położyć się z słuchawkami na uszach i odlecieć... nie trzeba do tego wpierdalać 100 TABLETEK!! wystarczy 20-25 a i tak gwarantuje dobrego tripa przy normalnej tolerancji . 3.DXM nie jest dla dzieci ...Przede wszystkim dlatego bo ich psychika jeszcze "dojrzewa" a dxm jest swojego rodzaju psychodelikiem i po prostu młodemu człowieczkowi może zrobić trwałe końdźo mońdźo f móźdźku i warto o tym pamiętać .Lepiej wyskoczyć na browara ;) 4.Masz allleeeergieee mogłeś umrzeć !!!! -Góóówno prawda ,u większości ludzi jedzących dxm występują takie dolegliwości jak spuchnięcie twarzy czy swędzenie skóry .. dlatego jak ktoś ma o tym jakąkolwiek wiedzę chapnie sobie wcześniej jakąś antyhistamine albo 2 dla świętego spokoju ; ) 5.Wódka i prawie że codzienne maratony studenckie bardziej walą w nerki i wątrobę niż spontaniczny accodin. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba to robić z rozumiem albo mieć minimalną wiedzę na ten temat . Leki są do leczenia a nie ćpania ; )-90% społeczeństwa jedzących dexa żąda ekstrakcj DXM , przynajmniej nie będą musieli truć się resztą gówna które jest w accodinie . Z szczególnymi pozdrowieniami dla tych którzy się wypowiadają a nie widzieli tego leku na oczy, tylko słyszeli coś albo czytali jakieś inne portale/blogi 14 latek które miały bad tripa .. ; )
AAaa zapomniał bym o ulubionym . Nie chodzi mi oczywiście o to, że lubisz odlot, ale dlaczego tak naprawdę chcesz go czuć. Ciekawi mnie Twoja opinia. OK. "Nie chodzi mi oczywiście o to , że ludzisz czasem wypić , ale dlaczego tak zdarza ci się najebać ? ." Chyba że jesteś z ZHR :D wtedy wszystko jasne
"Wykładowca" żałosne jest to co piszesz. Przynajmniej to, co przeczytałem, bo na czytanie całości czasu i energii szkoda. Czujesz się lepszy, bo masz większą wiedzę o używkach niż Kaczyński. Problem leży w tym, że to nie jest wielka sztuka. Reszta twojego wpisu też jest do bani. A skąd pomysł na taką ksywkę?????
Wykładowco, nie potrzebuję zmieniać sobie nastroju alkoholem, ani żadnymi innymi środkami. Ten nastrój, który mam mi wystarczy. Jest O.K. Nie jestem też z ZHR, ZHP, od ojca Rydzyka, a gdybyś myślał że jestem pedłem, czarnuchem, łysym, lisbijką, kibolem czy kim tam jeszcze, to też nie.
Szkoda bo kiedy ja kogoś oceniam to czytam go do końca ;) . Oczywiście że nie jest to sztuka i niestety przyznałeś mi rację(bo wiedzę w temacie dxm macie na tym samym poziomie,a przynajmniej większość). Chodzi mi o to że to forum powinno być w miarę neutralne, przedstawiać zimne fakty a nie bajki ; ). Ja przynajmniej coś wyjaśniłem, a nie wymyślałem jakieś niestworzone historie : masz alergie = umrzesz , zjadłaś accodin= jesteś ćpunem staczasz się , zastanów się nad twoim życiem :D Chyba ktoś tu myli aco z heroiną . TO FORUM MA KOMUŚ POMÓC ..czyt powinni się wypowiadać ludzie którzy coś wiedzą , mieli z tym jakiś kontakt , bądź z tego wyszli.Ty mnie nie oceniaj > w d**** i g** widziałeś ; ) --------------------------- Gratuluje abstynencji : ) jesteś chyba tą 1 osobą na milion która zawsze bawi się bez alkoholu :D. Kawy też nie pij bo w nadmiernych ilościach może zmienić twój nastrój ;)
Ludzi, którzy nie piją, ani nic nie biorą jest bardzo dużo. To fakt. Nie mierz innych swoją miarą. Ja nie gratuluję Ci nałogu. Forum wcale nie musi być neutralne, ani przedstawiać zimnych faktów. Ma przedstawiać różnorodne opinie. O tym czy ktoś je wykorzysta decyduje on sam, nie Ty. Nikt też nie ma prawa do wartościowania wypowiedzi innych. Od tego jest internet i różne fora, żeby się wypowiadać. Nawet jeśli dla kogoś to bzdury. Dla jednego to co Ty piszesz nie ma sensu i nic nie wnosi dla innego to co ja i inni. Czytając różne opinie ludzie wyciągają wnioski - sami. Nie potrzebują podpowiedzi, ręcznego sterowania, ani jedynie słusznej myśli. Ludzie myślą sami i sami biorą odpowiedzialność za to co robią. Jeżeli to forum ma komuś pomóc, to właśnie zastanownienie się nad powodami brania jest kluczowe, a nie czy wziąć 20 czy 40 tabletek. Choć informacja, że po 1500 mg powinno się umrzeć jest niewątpliwie przydatna.
No więc człowieku o głupiej ksywie, nie przyznałem ci racji i nie wiem skąd taki pomysł. Jeśli chodzi o forum, to nie ty decydujesz o tym, jakie ono powinno być. Zauważyłem, że raz na jakiś czas pojawiają się tu różni obrońcy używek. Ich wspólną cechą jest dyktowanie innym co powinno a co nie powinno być na forum. Ale nie tędy droga. Te ukryte wulgaryzmy świadczą o tym, że chamstwo z ciebie wyłazi. I tyle. A jeśli forum ma komuś pomóc (tak napisałeś) to milcz na nim, bo nie pomagasz. Nie masz pojęcia kim jest cyferka (koleś podpisujący się jako "7771"). Lepiej dla niego, żeby nabrał rozumu i coś z sobą zrobił, bo małolat się stacza. A ty wypisujesz bajki i mity, jaki ten acodin nieszkodliwy. Utwierdzasz małolata w jego chorych przekonaniach. A jak ktoś stara się wybić mu to z głowy i zmusić do refleksji, ty go atakujesz.
Nie biorę używek ale się na nich znam i uwierz mi że nie pomagacie ludziom takim jałowym gadaniem, bo nie wiesz co dzieje sie u takiego człowieka w głowie .Wyciągam wnioski czego ty niestety nie robisz ; ) przyjmujesz standardowy schemat myślenia(Robicie źle bo już ktoś mi tak powiedział , dlatego powiem wam Nie róbcie tego a wy przestaniecie?)-Tak brzmi uproszczona forma dla ćpuna,tego co wy piszecie ...brak tu wiedzy . 3 pytanie do Bola i doktror łotsona(Chyle czoła.. bardzo mądra ksywka :D) 1.Jak ktos moze wyciągnac coś z twojej wypowiedzi skoro jej zawartosc to tylko i wyłącznie twoje domysły ? Brałeś tą substancje ? znasz kogoś kto ją brał ? Czy cokolowiek o tym wiesz ? 2.Jak chcecie udzielić komuś pomocy w takim wypadku ? pisząc "zastanów się ?""W jakim celu to robisz?" To są ogólniki ... 3.Na samym logo piszę "Tu możesz udzielić komuś pomocy" : Ja udzieliłem pomocy tym którzy to biorą i teraz przynajmniej nie powydrapują sobie oczu :D.Co wy zrobiliście w tym temacie ? : )
pytacie po co bierzemy skoro nie mamy probleu z uzywkami ja biore dxm bo potrafi mnie przenies na 2 strone nie da sie opisac oni opowiedziec tylko realne przezycie moze to przekazac po 2 powod moze byc taki ze dxm jest legalny a trawa nie wolal bym trawe ale jak mam isc za nia do paki to wole dxm 100 x mocniejszy ale coz hee jesli ktos pisze ze dxm jest szkodliwy i to bardziej niz wódka to nie wie co pisze aco zaczyna byc toksyczne dopiero od pewnych dawek a sporadycznie zazywajaca osoba nie przekaracza dawek ktore sa toksyczne a wiec ACO=ZDROWIE ma jeszcze zbawienne dzialanie gdyz podnosi poziom dopaminy i tym samym zyskujemy wieksza koncentracje i latwosc w rozwiazywaniu jakichkolwiek problemow ale niestety ten efekt znika ok 2-3 dni po zazyciu --- co jeszcze wam przeciwnikom mam napisac zebyscie zrozumieli ze wszystko jest dla ludzi i powinno byc dostepne bo to JA chce decydowac czy moge zazyc ile itd DLACZEGO TO INNI MAJA DECYDOWAC CO MI WOLNO A CO NIE to moje zycie i sam decyduje co robie nawet jesli bywa to niezgodne z prawem ktore bywa ... he NIE CHCE NIE BIORE CHCE BIORE ALE SAM DECYDUJE 77771 R
Troszkę się wtrącę. Nie trzeba być ornitologiem, żeby znać się na ptakach i nie trzeba być narkomanem, żeby znać się na narkotykach itp. A co do leków, wystarczy przeczytać ulotkę... wszystko jest dla ludzi, tak to prawda, ale dla ludzi którzy potrafią myśleć. Dziwię się temu, kto szkodzi samemu sobie poprzez nadużywanie leków, np. acodinu, który ma takie działanie: okresowe hamowanie nieproduktywnego kaszlu różnego pochodzenia - w przebiegu infekcji, przy urazach klatki piersiowej, przy kaszlu wywołanym wdychaniem substancji drażniących. Nie wiem czy to wynika z braku wrażeń, czy jak? Myślę, że nikt tu nie decyduje, co komu wolno. Twoje życie, rób, co chcesz. Może jestem zbyt naiwna i wierzę, że są tu mądrzy ludzie. Mądrzy ludzie mądrze postępują, świadomie sobie nie szkodzą.
jak juz piszesz o szkodzeniu sobie to co alko lepiej pic niz palic trawe? trawa jest zdrowsza ale nielegalna to pijmy do zerwania filmu bedzie legalnie hee substancje psychoaktywne to wlasnie leki w malej czesc tych substancji sa takie ktore dzialaja narkotycznie reszta to leki na rozne dolegliwosci ale co w tym zlego ze ktos od czasu do czasu wezmie wiecej pseudoefedryny ? lepsze to niz po pijaku robic zadymy i niewiadomo co gdyz nikt sie nie kontroluje po wiekszej dawce alko mysle ze kazdy moze znalezc sobie srodek tzn substancje ktora bedzie malo szkodliwa i spelni jego oczekiwania co do stanu swiadomosci ja juz znalazlem thc i dxm a jak to komus nie pasi to niech nazwie mnie cpunem i wraca do paracetamolu w apapie heee
"Wykładowca" ja oleję twój wpis, bo jest tak głupi, że szok. Znając życie będziesz przekonany, że to dlatego, że nie mam odp itd, że jesteś tak mądry, że brak mi argumentów. Ale jeżeli tak pomyslisz, to będziesz w błędzie. Nie tylko w tym jednym. "Cyferko", to że alkohol szkodzi wcale nie usprawiedliwia trucia się lekami. Zatruwasz sobie organizm, psychikę, mózg. Nie rozwijasz się przez to jak należy. Po co ci to? To nie zda egzaminu na dłuższą metę. Pamiętam twoje wcześniejsze posty i choć się z nimi nie zgadzałem sprawiały wrażenie bardziej logicznych i dorzecznych. Moim zdaniem coś ci nie gra jak należy pod czaszką. I trując się dalej nie odwrócisz tego procesu. "Małgoś" racja!!
nie mówiłam ani słowa o tym, że jestem zwolennikiem alkoholu. I nie będę się licytować co jest lepsze?! To jest bez sensu, to jest tylko takie usprawiedliwianie siebie... palę zioło jestem lepszy od alkoholika,który robi boruty itp. czy też piję alkohol jestem lepszy od jaraczy zioła. nie ma mało szkodliwych substancji, albo coś szkodzi albo nie. myślę też, że koniecznie szukasz, aby ktoś powiedział Ci: tak super, że palisz, super, że bierzesz jakieś tabletki. I co poczujesz się wtedy lepiej?
le macie najebane wlowach szok cpam bo lubie truje sie swiadomie i wybieram to co mi sie podoba w dzialaniu i szkodzi najmniej a wiec dbam o zdrowie TAK CZEKAM NA TO ABY KTOS NAPISAL 77771 JESTES ZAJEBISTY ZE POLECASZ THC A SAM RADZISZ SOBIE Z 4 PALEAU NA DXM SZACUN :) nie kazdy jest gotowy na dxm vzy jakikolwiek inny psychodelik wy napewno nie jestescie i na 4 plateau dxm byscie wyladowali w szpitalu psychiatrycznym
Różnica między mną a Tobą jest taka: Ja potrafię Cię szanować i nie obraziłam Cię w ani jednym słowie. A Ty co post kogoś obrażasz. Uważasz się lepszym, bo jesteś gotowy na dxm? To się uważaj. Mimo wszystko życzę Ci powodzenia i szczęścia w życiu. Jestem szczęśliwa, że jestem wolnym człowiekiem i nie rządzą mną narkotyki, alk., czy cokolwiek podobne do tego. Tyle w tym temacie, nie ma sensu prowadzić tej dyskusji, skoro co trochę kogoś obrażasz i nie potrafisz uszanować tego, że ktoś ma inne zdanie niż Ty.
wiecie lamerzy co to jest oobe swiadome sny ? jesli tak to tylko tyle wam napisze ze to dopiero przedsionek tego co pokazuja psychodeliki teraz prosze o konkretny komentarz na temat tego czy warto poznawac swiat ktorego nie jestesmy normalnie w stanie zrozumiec dopiero zazywajac cos ta substancja pozwala nam ujzec to co nas otacza innaczej i czesto w szokujacy sposob kosztem zdrowia? warto ? nie warto ? nie krytykujmy tych ktorzy wybieraja innaczej niz my kazdy powinien miec prawo wybrac z;e lub tak jak chce
cóż może powiedzieć dziadek ktory nigdy nie bral psychodelikow ? dobiero w chwili smierci zobaczy to co my juz oddawna znamy i jestesmy na to gotowi te przezycia nie sa do opowiedzenia do opisania a wiec myslcie co chcecie ale ktos kto nigdy w zyciu nic nie wziol moim zdaniem zmarnowal szanse na poznanie czegos a nie koniecznie zlego bo zapalenie w zyciu kilka razy nie wplynie na zdrowie tyle powodzenia w odpowiedziach
Brałem różne rzeczy i cośtam wiem na ten temat. Potem zmądrzałem. Tobie życzę tego samego. Oby tylko nie było zapóźno.
Czferko widać, że poszukujesz. Życzę Ci żebyś znalazł, ale żeby to było coś dobrego. I lepiej, żeby dxm było tylko krótkim etapem w Twoim życiu. Jim Morrison też zaczynał od psychodelików i tańczył z szamanami. Szkoda, że skończył na herze i zmarł w wieku 24 lat. Pewnie tego nie planował. Szkoda takich wrażliwych ludzi jak on, Joplin, Winehouse i wielu, wielu innych, myślących być może podobnie jak Ty. Ogólnie zgadzam się z malgos i Łotsonem (choć trochę za ostro).
tak właśnie wygląda miła merytoryczna rozmowa
Obawiam się, że "miła" rozmowa nic nie wskóra. Głaszcząc kogoś po głowie można zagłaskać go na śmierć. A ty nie licz na miłe rozmowy, tylko ogarnij się!
Ludzie nie wiem czy zauważyliście, ale już od kilku stron, jest tylko ciągła walka o to kto kogo obraża i kto wie lub nic nie wie o Acodinie i innym gównie. Na początku każdy pisał ile brał i jakie miał po tym fazy i moim zdaniem o to właśnie chodzi (możecie mieć inne zdanie jasne). Ja dopiero co zaczynam moją "przygodę" z Acodinem. Zaczynałam od tabaki, ale szybo spróbował Acodinu nie biorę jakiś wielkich dawek, na początku wzięłam 8 tabletek, siedziałam nieruchomo przez 6 godzin i bałam się stanąć na nogach, nie wiele z tego pamiętam. Ale dzisiaj wzięłam 12 i nic kompletnie nie poczułam. Może jestem młoda i głupia, ale chcę spróbować różnych rzeczy. Zaimponował mi chłopak który wziął 220, co prawda powinien już nie żyć. Wiem o tym też niewiele, ale nie wpadła by na genialny pomysł, aby za pierwszym razem wziąć 20 tabletek!! Nie wiecie jaką macie tolerancje. Ale wiem, że jak macie przyjaciół, albo choć aż ludzi, którym na was zależy to wam pomogą, gdy zauważą, że dzieje się z wami coś złego. Nie chodzi mi tu o rodziców lub innych dorosłych. Nie zgadzam się z tobą "doktorze Łotson" pozwól, że nazwę cię doktorkiem, bo to proste. Mówisz, że "Obawiam się, że "miła" rozmowa nic nie wskóra" i tu się (moim zdaniem) mylisz, na początku można spokojnie wytłumaczyć czym to grozi. Ale nie można od razu na kogoś wrzeszczeć i mówić mu jakim jest głupkiem, idiotą, debilem itp. bo to nic nie da tylko się jeszcze bardziej zbuntuje. Jasne można powiedzieć jakie się miało z tym doświadczenie i dlaczego jest to gówno. Pozdrawiam A i bądźcie łaskawi nie nazywać mnie małolatem, że nie wiem nic o świecie itp. Nie mam tych 18 lat i niewiele widziałam, ale głupia nie jestem i mam swoje zdanie i wiem jak sama się zachowuję. Może ten wpis nie jest bardzo składny i pięknie napisany, ale to jest nieważne.
Małolata jesteś (nie obraź się). A spokojnie tłumaczyć można, jak to ma sens. I nikt tu nie "wrzeszczy" na nikogo.
super napisałaś 2407 , tylko dlaczego tak wielu... ech :)
Przeciwkaszlowy lek Acodin zażywany w większych dawkach wykazuje działanie narkotyczne charakterystyczne dla substancji psychoaktywnych, redukujących lub blokujących sygnały z mózgu do "świadomości". To właśnie z tych względów bywa on używany w celach rekreacyjnych. W niższych dawkach rekreacyjnych powoduje zwykle pobudzenie i niekiedy halucynacje przy zamkniętych oczach. Zażycie większych dawek czasem może powodować wrażenie całkowitego oderwania od ciała i utraty własnej tożsamości (depersonalizacja), powoduje też niezborność ruchów (ataksję), zaburzenia równowagi, kłopoty z mówieniem i opóźnienie reakcji. Acodin może ponadto wywoływać tzw. bad tripy, czyli "złe podróże", gdzie narkotyczne doznania pozytywne są zastępowane negatywnymi. W przypadku przedawkowania (dawka śmiertelna jest wysoka - wynosi od 1500 mg) może dojść do depresji układu oddechowego i śmierci. Acodin może powodować uzależnienie psychiczne i ma dość silny wpływ na psychikę. W razie nadużywania może powodować izolację społeczną, problemy z pamięcią i koncentracją, a także prowadzić do innych poważnych zaburzeń psychicznych. Lek wchodzi w interakcję z innymi substancjami psychoaktywnymi oraz z alkoholem, które mogą potęgować lub zmieniać jego działanie. Leczenie uzależnienia od tej substancji może wymagać opieki specjalisty.
a ja wam powiem tak ;p ostatnio z kumpelami przed imprezą postanowiłyśmy sobie kupić acodin bo ponoć fajne się kapy po tym ma xd no ale do rzeczy wzięłam 10 tabletek i nic się nie stało po jakiś 40 minut wzięłam kolejne 5 po czym zapiłam je odrobinką, no może nie aż taka odrobinką, alkoholu ;D jakieś 10 minut później unosiłam się nad parkietem ;D Jedyne co bardzo mnie wkurzało to zmiany temperatury mojego ciała raz gorąco a raz zimno i to że całe ciało mnie swędziało xD
Aco nie jest na imprezy. Najlepiej w domowym zaciszu, przy dobrej muzyczce relaksującej tak jak było to już opisywane. A najlepiej to wcale tego nie brać.
podoba mi sie to co piszecie gdyz opisujecie przezycia ale rowniez wyciagacie wnioski tak trzymac acodinowy boy grzeniu hee
Żrę acodin, więc wiem, co to uzależnienie, dzi.wk.o! Tak mi się teraz to na myśl nasunęło... ;D Oj, dzieciaki, dzieciaki. Nie żryjcie tego gó.wna, bo może i jest jakaś tam faza, ale prędzej się przekręcicie od tych wszystkich związków, niźli od czystej fety przykładowo. Panie i panowie, jak już ćpać, to porządnie. "O, głupia, ćpać każe!" - niejeden pomyśli, ale taka jest prawda. Jeżeli ktoś ma zacząć ćpać i ma w tym siedzieć, to niech przynajmniej ograniczy ryzyko do absolutnego minimum (choć i tak to zabawnie brzmi przy okazji dragów) i nie rozpierdala sobie żołądka. Natomiast, co do samej kwestii uzależnień... Kiedyś łyknęłam aco w celach czysto edukacyjnych - było miło i przyjemnie, ale na dłuższą metę nie przejdzie. Natomiast, najlepiej nie brać niczego - sama miałam to nieszczęście i wpiep.rzyłam się w fetę dożylnie. Oczywiście, zaczęło się od eksperymentów z lekami, ale potem by się coś wąchnęło... Żołądek zajechany? Śluzówka też? Główka już nie tak ekonomiczna? No to jak teraz sobie zapewnić kopa przy możliwie małych dawkach? Igła, strzykawka i jechane. Doszłam już nawet do momentu, kiedy, nie mając drożnej żyły, waliłam w tętnicę szyjną. No tak, ale obrzęki się porobiły... I co teraz? Feta w wodę, tampon i dopochwowo. Śmiesznie to brzmi, ja wiem, ale w momencie, gdy człowiek MUSI coś wziąć, a nie ma już, jak - łapie się wszystkiego, czego może. I tu dochodzimy do puenty: nie zaczynajcie, bo możecie skończyć, jak ja. Biorę od kilku lat, nie rzuciłam do dziś i prawdopodobnie nie dożyję przyszłego roku. A zaczęło się między innymi od aco, clomazepanu, valium... Ale przecież to nie narkotyki, to można dostać w aptece - BZDURA! Nie łykajcie tego gówna, dzieciaki... Wegetacja ze świadomością, że twoje dni są policzone, to nie jest życie. To nie jest nawet namiastka życia... Ale dla mnie to już koniec. Bardzo bym chciała rzucić ćpanie, ale nie mam już tyle siły. Zresztą, straciłam wszystko... A teraz mała porada dla tych, których moja historia i tak nie przekonuje (wiem, jak to jest - czytałam tysiące takich historyjek, a sama teraz jestem ich częścią): nie jedzcie tego, tylko rozpuśćcie w wodzie, nasączcie tym tampon i zaaplikujcie dopochwowo tudzież doodbytniczo. Po pierwsze - nie rozwali żołądka i nie będziecie wymiotować, co niektórym się zdarza; po drugie - wszelkie śmieci nie wchłoną się w takich ilościach, w czego rezultacie nie potrujecie się tym tak szybko jak w przypadku aplikacji doustnej; i po trzecie - działa szybciej i mocniej (uderza trochę słabiej niż przy podaniu dożylnym, ale niewątpliwie silniej, niż przy łykaniu). ;) Zarówno pochwa jak i odbyt są bardzo mocno ukrwione, więc substancje psychoaktywne dostają się niemal natychmiast do krwiobiegu i od razu uderzają do mózgu. W przypadku łykania, spora część substancji "zgubi się po drodze", no i też więcej czasu minie, zanim się wchłonie. Ale przede wszystkim zachowajcie rozwagę i, jak bierzecie, bierzcie naprawdę rekreacyjnie - raz na ruski rok. A kiedy poczujecie potrzebę ponownego wzięcia w krótkim czasie, dajcie sobie spokój. To pierwszy krok do uzależnienia. PS: Patent z tamponem bardzo dobrze się też sprawdza w przypadku alkoholu (tzw. sposób studencki). Jeden kieliszek czystej = radosny stan upojenia, zero smrodu z ust i, co najważniejsze, brak kaca nazajutrz. ;)
TOMASZ naucz sie kurwa ortografii downieeeee xD
kinia tu tresc jest wazna a nie jakies pierdolone bledy jezyka polskiego bo nie takie ż czy ó kurwa co za pojebany jezyk chuj z ortografia przesylajcie swoje przeslania acoludek grzeniu hee
witam. Denerwuje Mnie to ze wszyscy pisza ze ten albo tamten po ako miał to albo tamto... prawda jest taka ze po ako jest dobra pizda i nie uzaleznia. jak chcesz to sobie zapodasz a jak nie to nie,. nikt Ci tego na przymys do gardła nie wepcha. a poza tym pierdolenie typu ze ten umarł a ten wyladował w szpitalu ( sram na to)
dobryyyyy :)
tak Kiniu;) Akoludek grzeniu ma racje;)
Sajgon, głupoty piszesz. Jeśli coś ma działanie psychoaktywne, to uzależnia. Acodin również. I jeśli ktoś ma ochotę pisać o złych jazdach, szpitalach i cmentarzu od brania tego syfu to ma prawo to robić. Poza tym branie Acodinu szkodzi. Na psychę również.
Sajgon, jeśli sądzisz, że Acodin nie uzależnia, nie robi nic z człowiekiem, to ćpaj przez 2 lata, a zobaczysz jak Cie porobi. Przede wszystkim to co Cie kiedyś bardzo cieszyło, teraz bez znaczenia będzie.. Co najgorsze wyciągnie Cie z tego psychiatra po długim czasie terapii na prochach :).. Znam kolesia, którego celem było uzyskanie wiele razy sigma pleteau, po czym zachowywał sie jak idiota, możesz mi nie wierzyć, jest w pełni pełnoletni, ma 30 lat, a znalazł się kilkakrotnie w szpitalu przez Acodin.. Wiec kurwa zastanów się 3 razy, zanim to łykniesz :).. Fakt pierdolnięcie jest, ale skutki uboczne, tym bardziej. See ya.
Znalazłam się tu jako matka uzależnionej nastolatki. Moja córka brała od października. Może to nie długo, ale wystarczyło by ją uzależniło. Brała nawet 50 dziennie. Miała już kłopoty z oddychaniem. Nie bierze od 2 tygodni. Pierwszy tydzień to był detox. Były wymioty, poty, ból, skurcze,szum w głowie. Była ciągle senna. A jak spała to męczyły ją koszmary. Ciągle była głodna. Po tygodniu minęły fizyczne objawy, ale psychika nadal cierpi. U niej było to połączone z chorobliwym dbaniem o wagę. Po Acodinie nie czuje się głodu, więc brała żeby nie tyć. Jak próbowała odstawić to tyła, więc znowu brała. To że mi powiedziała świadczy o jej ogromnej sile. Ale długa droga przed nami. Dobry psychoterapeuta to podstawa. Nam się udało dobrze trafić już za drugim razem. Badał ją psychiatra. Leków nie dał, bo to leczenie leków lekami. Najważniejsza jest obecność bliskiej osoby gdy przychodzi kryzys. A wtedy jest naprawdę strasznie. Moja córka potrafiła tylko wrzeszczeć, że chce zdechnąć. Jak czytam te rady w stylu:weź tyle, albo tyle.Weź to albo to. To myślę sobie, że gdybym w tej chwili miała możliwość to zatłukłabym gołymi rękami tych doradców. Może kochane ćpuny w chwilach rozjaśnienia umysłu pomyślicie o osobach, które są przy was. O rodzicach, którzy zrobiliby dla was wszystko. O tym, że wasze ćpanie niszczy również waszych bliskich. Wiem, że przed nami długa droga, ale nie opuszczę. Choćbym miała wyciągać ją za włosy z tego gówna to zrobię to. A wszystkich doradców z tego forum nie szlag trafi.
Mamusia cos masz z deklem nie tak widzisz koniec swojej dupy i pierdolisz az zal czytac piszesz ze bys z nami czyli z doradcami zrobila pozadek hee a moze ja komus uratowalem zycie wpisem nie mieszaj dxm z amfa ? pomyslalas o tym tepa narto ? to ze coreczka chciala byc chuda a nie potrafila odmowic sobie jedzenia to juz jej problem sa tacy co biora z innych powodow ja biore juz poinad rok srednio raz na 2 tyg i jakos nic mi nie jest i nie jestem uzalezniony a wiec badz obiektywna anie pakujesz wszystkich do jednego worka pozdrawiam wszystkie mamy miejscie sile walczyc z naszym cpaniem heee
kwestia sporna... jedno jest pewne, osoby uzależnione cechują się egoizmem. Nie widzą tego ile osób dookoła cierpi. Nie są w stanie tego zauważyć... dlatego to jest choroba. Poza tym, co myśleć w takim razie o osobach, które rozdają narkomanom strzykawki?! Albo np. o terapii metadonem?! Na siłę wszystkich nie wyleczymy. Tym bardziej tych, którzy tego po prostu nie chcą.
"Cyferko" chamstwem zalatuje twoja wypowiedź. "Małgoś" masz rację. Egoizm to dobre słowo. I jeszcze oszukują samych siebie. Taki "Cyferka" siedzi na garnuszku rodziców, sam siebie prowadzi w bagno i łudzi się, że może komuś życie uratował. "Matka" powodzenia!
cyt Taki "Cyferka" siedzi na garnuszku rodziców, sam siebie prowadzi w bagno i łudzi się, że może komuś życie uratował. heeeeeeeeee co ty oszolomie mozesz o mnie wiedziec skad wiesz gdzie siedze? skad wiesz dokad siebie prowadze? skad wiesz ze sie ludze ty baranie nic o mnie nie wiesz a wszystkie twoje wypociny to lustrzane odbicie twojego nieudanego zycia heee czy wy kurwa nie potraficie zrozumiec ze niektorzy chca cpac badz lubia i to wcale nie oznacza ze sa narkomanami badz beda tyle na razie
Co ja wiem o tobie? A sporo sam napisałeś między wierszami. Poza tym, tacy jak ty to przeważnie pasożyty. I możesz zaprzeczać na forum, bo tu jesteś anonimowy. Ale sam wiesz, jak jest naprawdę. A myślenie, że się "ćpa bo się lubi bądź chce" i nie jest się narkolem... Smutne.
77771 twoje wyzwiska nie robią na mnie wrażenia. Jesteś zwykłym zakompleksionym, samotnym ćpunem. Pewnie bardziej potrzebujesz pomocy niż moje dziecko. Uważasz się za guru tych wszystkich kinderćpunów? Po przeczytaniu wszystkich twoich wpisów, widzę jak bardzo jesteś samotny. Jedyne co cię dowartościowuje to obrażanie innych. Zazdrościsz ludziom, że mają bliskich którzy o nich walczą. Mimo wszystko życzę Ci, żebyś spotkał osobę, która uświadomi Ci jak bardzo jesteś porąbany, jaka krzywdę robisz sobie i innym. Ciekawi mnie tylko jedno. Skoro bierzesz co dwa tygodnie i nic Ci nie jest. To po co bierzesz w ogóle? Możesz mnie wyzywać. Powodzenia.
w oqule to witam wszystkichale niektórzy sobie reklame przez to ze...? zastanawia Cie pewnie co dalej wlasnie [color=#FF00FF]j[/color]estem na DXM pozwala mi zobaczyc przyszlosc przeszlosc ale w moim przypadku jest innaczej nie wiem czy
Tak, widać że pisałeś to naćpany. Tylko ty teraźniejszości nie widziałeś wyraźnie, nie mówiąc o przeszłości i przyszłości. Bełkot napisałeś.
w oqule to witam wszystkichale niektórzy sobie reklame przez to ze...? zastanawia Cie pewnie co dalej wlasnie jestem na DXM pozwala mi zobaczyc przyszlosc przeszlosc ale w moim przypadku jest innaczej nie wiem czy 77771 wszyscy tu widzimy twoja teraźniejszość i przyszłość.
tylko osoba nacpana moze zrozumiec ten wpis po was sie tego wcale nie spodziewalem dobre kobietki :)h
Teraźniejszość to może i widać po tym wpisie, ale przyszłość rysuje się w ciemnych barwach A "Cyferka" tego nie zauważa, choć wydaje mu się inaczej A wpis nawet dla naćpanego niezrozumiały
Witam. Mam 19 lat. Od kilku lat interesuje się tym jak działa umysł. Od roku zajmuje się Neurolingwistycznym Programowaniem. Przede wszystkim przygotowałem się przed tym zanim wyciągnąłem wnioski. Zrobiłem 21 dniowy test, biorąc co tydzień po 15 tabletek Tussidex, zawierającego DMX. Podsumowując: Pierwszy raz zaskoczył mnie, stan oszołomienia, co chwilę zadawałem sobie pytanie ''co się ze mną dzieje?'', całkowicie inny świat, aczkolwiek żadnych halucynacji nie miałem. na drugi dzień czułem się strasznie dziwnie aczkolwiek przyjemnie. Tydzień później było dosyć podobnie, tylko trochę lepiej. Kilkanaście minut po zażyciu pojawiły się dziwne oznaki. Tzw. Uczucie Tarzana. To jest tak że czujesz nieprzyjemne swędzenie, mogłem drapać się w to samo miejsce bardzo długo, niemalże do krwi. Po czym nastąpiło uczucie znieczulenia a po chwili wszechogarniający stan euforii. Ostatni, trzeci raz, zrobiłem w innych okolicznościach. W nocy, po zażyciu, wybrałem się do pobliskiego lasku. I tutaj mam pewne dziury w pamięci, tak jak co chwilę urywający się film po wypiciu większej dawki alkoholu, tylko niektóre obrazy, momenty pamiętam. Ogólnie straciłem po tym wszystkim jakieś 2 kg na wadze. Generalnie rzecz biorąc, większość barier znajduje się w naszym umyśle. Dzieli się on na dwie części. Lewą świadomą i prawą nieświadomą. W tym przypadku (substancji psychoaktywnych) ta druga, działa nadzwyczaj skutecznie. Przeważnie opisywane przez narkomanów stany pod wpływem dragów to: ''Czuje że mogę wszystko'', ''To jest nie do opisania''. Dlaczego? Moim zdaniem dlatego że to co jest w naszej wyobraźni, wtedy staje się pozornie realne. Po czym kiedy wszystko wraca do normalności, staje się znów szare, zwykłe. Często spotykane pojęcie ''pustka''. Jak wiadomo substancje psychoaktywne działają na centralny układ nerwowy, który jest częścią naszego mózgu. Niestety właśnie dla tego po jakimś czasie zażywania pojawiają się problemy z koncentracją, depresję, dziury w pamięci.. Jest to tylko moja teoria, którą się z wami dziele ; ). Pozdrawiam.
Czyli rozwalasz sobie mózg i psychę wmawiając sobie i innym, że tworzysz jakąś wielką teorię i że to, co powyżej napisałeś ma jakiś sens. Kup sobie wędkę i idź na ryby. Albo łap motyle na łące. Też jakieś hobby a nie zwariujesz od niego i się nie uzależnisz.
Sztuka Motywacji bardzo mądry wpis wiem ze tylko nieliczni go zrozumieja ale coz heee wazne Ci co zrozumieja beda wiedzieli o czym piszesz masz racje i popieram Twoje slowa czuje ze moge wszystko inne swiaty i cala reszta psychodeli to magia ktora niewielu jest dane zrozumiec a wiec tymbardziej sie ciesze sa wpisy swiadczace o tym ze ktos wie o co kaman a nie pisze tylko o tym ze jestesmy narkomanami i kto jeszcze wie kim heee R
''Czyli rozwalasz sobie mózg i psychę wmawiając sobie i innym, że tworzysz jakąś wielką teorię i że to, co powyżej napisałeś ma jakiś sens. Kup sobie wędkę i idź na ryby. Albo łap motyle na łące. Też jakieś hobby a nie zwariujesz od niego i się nie uzależnisz.'' Czyli gdybyś przeczytał to co napisałem ze zrozumieniem to nie pisałbyś tutaj takich głupot, tylko zauważył cel i sens ; )
Wędka albo siatka na motyle....... :grin:
[color=#333399]paczka acodinu na śniadanie :)[/color]
Sztuka Motywacji Następnym razem proponuję Ci inny eksperyment. Bierz przez trzy miesiące codziennie. Przekonasz się jak szybko 15 tabletek Ci nie wystarczy. Jak szybko rośnie tolerancja. A potem odstaw nagle. Tak z dnia na dzień. Zobaczysz jak wtedy jest cudownie. Jak mózg dosłownie wyje z bólu. Branie 15 tabletek co tydzień, to jak usiłowanie zrozumienia alkoholika pijąc co sobota na imprezie.
Eksperymentów w tym zawodzie jest wiele. Nie jest konieczne uzależnić się jak inna osoba, aby jej pomóc. Ty o tym powinnaś wiedzieć najlepiej.
musze napisac cos waznego mylilem sie myslac ze alko i dxm maja inny wplyw na zycie prawda jest niestety taka ze to i to ma zgubny wplyw na nas i na to jakie decyzje podejmujemy a wiec niestety chec poznawania innych swiatow i dostrzegania tego co dla innych niewidoczne przychodzi za cene niszczenia wlasnego zycia i zycia osob nam bliskich w konsekwencji niestety tak jest i wazne zebyscie byli tego swiadomi milego latania ponad samolotami :) grzeniu
grzeniu,nareszcie ja trzymam za Ciebie kciukasy:) wiesz kto.
77771 To najmądrzejsza rzecz jaką tu kiedykolwiek napisałeś. Powiem Ci to, co powiedziałam mojej córce. Ten zwykły, szary świat widziany na trzeźwo też bywa w porządku. Ja również trzymam za Ciebie kciuki. Trzymaj się.
Matka bardzo prosze o pilny kontakt ze mną,jestem matka uzależnionego syna.anna.o70@wp.pl pozdrawiam
Grześ, nie wiem czy pisałeś to pod wpływem czy niekoniecznie, ale naprawdę mądrze to napisałeś. Szkoda, że nie doszedłeś do takiego wniosku wcześniej. Zaiste wiele osób by wgl nie sięgnęło po aco, ale czytając Twoje zachęcające komentarze-zrobiło to. Ale nieistotne. Ważne, żebyś się ogarnął i nie pogrążał jeszcze bardziej.
nie chodzi o to zeby innym ludzia zabraniac zazywania jakichkolwiek substancji psychoaktywnych sztuka jest tak im wylozyc wiedze o tym zeby jednak 3 razy przemysleli decyzje o zazyciu a ja raczej nikogo nie zachecalem pisalem o tym z czym maja nie brac i co to jest jak dziala chyba nawet w jakims poscie odradzalem kontakt z tymi substancjami gdyz nie kazdy jest gotowy na tak silne przezycia ja nie czuje sie uzalezniony a moj najblizszy wyjazd do monaru jest raczej podyktowany checia zmiany swojego zycia w taki sposob zeby nie podejmowac swiadomie blednych decyzji hee
Nieważne, czy ty czujesz się uzależniony, czy nie. Ważne, że jedziesz. Powodzenia "Cyferka". Trzymaj się i walcz o siebie!
Czułam, że Twoja psychodeliczna podróż tak właśnie się zakończy ;)) Ale powodzenia w wyjściu na prostą, Acoprzyjacielu:P
Alicja sama siebie ogarni a to ze mnie olewasz to wcale nie musi sie tutaj odbijac zajmij sie soba a nie mana bo ja wiem co robie a ty chyba nie mam nadzieje ze twoj sprawca siedzi juz w wiezieniu nie pisz juz do mnie tu pa
DXM to psychodelik. To nie jest złe, tylko trzeba umieć się z tym obchodzić, trochę głowy, w necie jest praktycznie wszystko. Jak ktoś chce jakieś informacje to pisać na gg. 38899233
Totenkopf a wiesz jak sie po tym chudnie ? hee psychodeliki sa wyjatkowe tylko czy to co pokazuja jest prawdą? okaze sie po 2012 a jak nie to po smierci zazywanie nie jest zle jesli sie potrafi robic to sporadycznie
Matka, jak z córką? trzyma się jakoś?
Orton Trzyma się. Jak na razie jest bardzo dobrze. Ma świetną psycholog, która bardzo jej pomaga i do której chętnie chodzi. Oczywiście nadal ją kontroluję, ale nawet nie buntuje się przed tym. Z używek zostały jej tylko papierosy. Najważniejsze, że widzi w jakie bagno wdepnęła i nie chce już tam wracać. Czasem myślę, że ta lekcja była jej potrzebna. Znowu żyje i cieszy się zwykłymi rzeczami. Ale ja pewnie jeszcze przez długi czas będę trząść się ze strachu przy każdej zmianie jej nastroju. Muszę się do czegoś przyznać. Zawsze ją ostrzegałam przed internetowymi przyjaźniami. A szczególnie przed takimi pseudo związkami.A nam, a właściwie jej pomógł chłopak poznany w internecie. On ją namówił do powiedzenia nam. Jestem mu za to głęboko wdzięczna. Nawet teraz cały czas ją wspiera. Dzięki niemu odzyskałam wiarę w ludzi. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami.
77771 Masz rację z tym chudnięciem. Moja szczupła i bardzo zgrabna córka po tym świństwie zrobiła się przeraźliwie chuda. Ciągle miała zawroty głowy, kilka razy zasłabła i wyszła jej połowa włosów. Totenkopf Nie pisz takich głupot. Następny doradca się objawił.
[b]Acodin[/b] i w ogóle leki, które przedawkowujemy są bardzo niebezpieczne. Niekiedy po wzięciu 2 tabletek możemy umrzeć z powodu wstrząsu anafilaktycznego czy jakiejś innej przyczyny. Dlatego wszyscy Ci, którzy to biorą są albo chorzy albo nienormalni. Chyba nikt mi nie powie że branie leków czy narkotyków żeby mieć jazdę jest normalne ... To należy leczyć i to jak najszybciej ... JA mam 16 lat i nie rozumiem osób które biorą leki nie wiadomo po co ... Po takich rzeczach bardzo często zdarzają się zgony. Czasami zgony następują po kilku dniach nawet i tygodniach. Nie każdy lek możemy brać. To nie chipsy czy ciasteczka, które możemy jeść i poza problemami żołądkowymi i tyciem nic nam się nie stanie. TO jest LEK, który się stosuje na jakieś określone objawy 2 tabletki max 3 dziennie. Ale kto bierze 30 tabletek ? Jakaś nienormalna osoba. Takich ludzi leczyć trzeba bo nigdy nie wiadomo czy jakiś naćpany nie wejdzie do pociągu czy tramwaju i komuś krzywdy nie zrobi ! BO MU SIĘ COŚ UROIŁO ! No ludzie kochani jak czytam takie posty to aż się zastanawiam gdzie ja żyję ... Ale oczywiście wam nie dyktuje morałów. "Róbta co chceta" Tylko jak się znajdziecie w szpitalu na SOR-ze to nie miejcie do nikogo pretensji ... Tylko do siebie i wyłącznie. Wtedy dopiero może niektórzy zrozumieją co to narkomania czy lekomania lecz wiem że niektórzy dalej będą brać bo jest "jazda" Tyle mam do powiedzenia. Niektórzy przemyślcie swoje zachowania ...
Tak się składa, że miałem też zaburzenia osobowości ... Brałem Seroxat 20 mg (paroxetyna) Inhibitor wsteczny wychwytu serotoniny w przysadce mózgowej. I po jednej tabletce na początku strasznie się człowiek czuje. Zawroty głowy, Ucisk zatok, szumienie w uszach, przewlekłe zmęczenie - cały czas się czułem zmęczony do momentu zaprzestania terapii. Na psychikę bardzo mi pomógł nie mam już lęków, nie mam już żadnych koszmarów, jestem bardziej pewny siebie. Ale naprawdę branie tego leku jest nieprzyjemne. Jest on także bardzo ale to bardzo niebezpieczny. Zawsze mogą wystąpić różne działania niepożądane. Teraz biorę tylko Neurotop ale tylko ćwiartkę tabletki po tym leku dobrze się czuję. Ale nigdy nie bierzcie leków na własną rękę tym bardziej tych na receptę nigdy !
leki to tylko nazwa kazdy lek to jakas substancja czynna a wiec narkotyki leki to wszystko jest tym samym tylko zmienia sie nazwa a co do cpania dxm to co Ty mozesz o tym wiedziec heee poprawiasz sobie samopoczucie serotonina ja ci polecam zwiekszenie poziomu dopaminy wtedy dopiero bedziesz mial szczesliwe zycie ale nie sztuka sie faszerowac badz kozakiem i odstaw leki poradz sobie z problemami wlasnym umyslem powodzenia :)
nie żeby coś, acodin wydaje się taki super i wgl ale jednak zrył mi tak psychikę że nie potrafię wytrzymać gdy nie wezmę. faktycznie, to gówno. nie polecam. ale jeśli ktoś chce brać to 20 i popić energetycznym. też tak robię tylko że ja biorę 80 i popijam litrem tigera. powodzenia ; ) .
jesli juz polecasz to nie polecaj zapijania czyms co podnosi cisnienie (kofeina,amfetamina,pseudoefedryna) kawa czy napoje energetyczne to najczesciej konczy sie szpitalem i zgonem a juz zmieszanie z amfą to czyste samob... ja wam radze zostawic swiat psychodeli i pozostac przy trawie to wam nie zaszkodzi bardziej niz papierosy czy wodka bo iluzja swiata w psychodelicznej matni jest czyms co moze zmienic was na zawsze i nie zawsze na dobre
A ty chyba miałeś jechać do monaru?
ale postanowilem sie zabic 10 cioma paczkami
ehe,powodzenia
oczywiscie był to żart z tym pozbawieniem sie życie (nie mam tyle odwagi boje sie orazic Boga takim czynem) jade na wakacje ale i tak bede was tu monitorowal :)
hahaha jak czytam pojebow co pisza ze jedza po 100 acodina to mnie az kurwica bierze... jakbys zjadl 100 tablet to by cie psi chuju jak gowno z buta zdrapywali :)
tak wlasnie pisza ludzie ktorzy nie mieli z tym nigdy do czynienia, i znaja aco z opowiesci znajomych.. no coz zalosne : )
Witam.Mam 21 lat i jestem producentem muzyki elektronicznej...mam już spore osiągnięcia w Pl i na świecie.Zdałem maturę,w tym roku zaczynam studia.Na to 4um trafiłem przypadkowo i z nudów przeczytałem wszystkie posty w tym temacie.Nie jestem żadnym ekspertem w dziedzinie środków odurzająch,jedynie mogę kierować się doświadczeniem,które posiadam.Palę tylko marihuane żeby poprawić sobie słuch...czasami zdarzały się dopalacze.Po thc słyszę dźwięki,których normalnie nie jestem w stanie usłyszeć...zresztą jak 90% ludzi o podobnym do mnie fachu.Palę żeby po prostu robić lepszą muzykę...coś kosztem czegoś...niby zwykła marihuana,a też miałem już kłopoty ze zdrowiem.Mój układ nerwowy jest bardzo osłabiony...dochodziło nawet do momentów,w których zacząłem się trząść i ciężko mi się oddychało.W głowie miałem różnorodne myśli,które przeradzały się w swoiste fobie.Zauważyłem też,że muzyka,którą słyszymy(inaczej skompresowana fala dźwiękowa)zależy w dużej mierze o naszego stanu psychicznego...mianowicie,gdy mamy dobre samopoczucie,dźwięki stają się przyjemniejsze i lepiej oddziałują na nasz organizm.Nie o tym mowa... Używki są dla ludzi,tylko trzeba umieć z nich korzystać...thc pomogło mi osiągnąć to,o czym zawsze marzyłem,ale straciłem przez to zdrowie.Ludzie,którzy palą bądź faszerują się przeróżnymi substancjami i robią to bez żadnego konkretnego powodu(żeby odlecieć)powinni się zastanowić do czego taka droga prowadzi...zawsze można to jakoś spożytkować,wystarczy tylko odnaleźć siebie:) co do Acodinu...dziękuję Bogu,że przeczytałem tą "lekturę",dzięki temu nigdy w życiu nie wezme tych tabletek,nawet jeżeli kupi mi je moja kochana mama,bo będę miał suchy kaszel;)Po tym,co tutaj przeczytałem o skutkach jedzenia tych tabletek,moje bóle nerwowe i fobie psychiczne po thc to w porównaniu pryszcz...poza tym wiem,że jeżeli pod wpływem tych psychodelików zacząłbym robić dobrą muzykę to w szybkim czasie tak bardzo bym się uzależnił,że po prostu by mnie nie było...i zostałaby po mnie tylko ta muzyka.(oczywiście nie wiem na jaką skalę)Przykład: jak ktoś wcześniej napisał Jim Morrison,Amy Winehouse,Kurt Cobain,Jimmy Hendrix...po nich została tylko ich muzyka...niestety,coś kosztem czegoś;) Pozdrawiam serdecznie!
młody człowiek a jaki mądry ciesze sie ,że lektóra spowodowała to,że nie siegniesz po DXM w celach rekreacyjnych ale możesz w celach leczniczych,gdyż acodin naprawde jest zajebistym lekiem na suchy kaszel powaga dxm to jak lsd tylko z kilkoma skutkami ubocznymi osobiscie odradzam zwiedzanie świata psychodeli ale jak jesteś mocny lub mocna to prosze spotkamy sie za jakiś czas w monarze :) ogladnijcie film INCEPCJA to własnie może być namiastka DXM-u nie cpajcie postarajcie sie odnaleść radość z życia bez substancji psychoaktywnych da się np sex,jakis wyjazd do lasu na sex hee nad jezioro impreza w domu z fajną muza sporo jest alternatyw trzeba chciec a nie iść na łatwizne no chyba , że ktoś chce zwiedzać inne wymiary i wszechświaty to ... napisze tak uważaj bo nigdy nie wiesz co dxm Ci pokaże ------- sorki za taki dlógi post hee
ja brałem acodin od ok 6 lat na początku raz na 2 tygodnie bo byłem gówniaż i niewiedziałem co robić z życiem i wogóle mi sie niepodobało nic na tej planecie. zwykle brałem 1 żadko 2 paczki. tak było przez 2 lata bo potem zmieniła mi sie faza a dotego doszły negatywne doświadczenia z życia i wogóle już chciałem sie ogarnąć i tak rzeczywiście było. popalałem sobie skręty od czasu do czasu normalnie szło mi w szkole, normalne relacje ze znajomymi i z rodziną. Czasami jednak przypominał mi się acodin (znaczy ta stara faza którą miałem) i łykałem tabletki tak raz na 6 miesięcy żeby sprawdzić czy powróci. Nie wracała ale mimo to dalej czekałem. Niedawno jakieś 2 miesiące temu przeżyłem straszną rzecz i postanowiłem się zabić przy pomocy wyżej wymienionego środka , polegało to na tym że codziennie jadłem paczke i czekałem aż zwariuje albo sie wykończe. 5 dnia zażywania miałem coś w rodzaju "realistycznej" wizji pokazującej czym jest miłość do wszystkiego, jak niezaprzeczalne mam prawo do bytu tutaj i że wszystko jest energią oraz empatią. tak pokrótce to napisałem bo działo sie wiele. zaprzestałem brania, na mojej twarzy pojawił się uśmiech, stwierdziłem kurwa co ja robie :) byłem pozytywnie nastawiony do wszystkiego nawet tydzień po tym wszystkim. Niestety, teraz kiedy emocje opadły prześladuje mnie gorączka, nadciśnienie, słaba reakcja na ból, i jagby hmmm... wymuszone jagby przezemnie samego jakieś trzęsienie łapą. Oprócz tego kłuje mnie serce trzustka ale myśli się uspokoiły. No cóż taka musi być cena za tą jagby wiedze która była we mnie od zawsze :) pozdrawiam
Co za brednie!
wiem o czym piszesz 5468 cyt - czym jest miłość do wszystkiego, jak niezaprzeczalne mam prawo do bytu tutaj i że wszystko jest energią - ja do tego wszystkiego mialem sporo innych doznan np ogladanie przeszlosci wybieganie w przyszlosc i mnustwo innych ktorych nie da sie wytlumaczyc ani nawet opowiedziec mysle ze moze jakis artysta muzyk lub inny moglby to jakos przedstawic ale faktem jest ze naduzywanie czegokolwiek konczy sie zazwyczaj zle a wiec ? co zrobicie to wasza sprawa ale po przeczytaniu tego watku o acodinie na narkotyki.pl powinniscie juz wiedziec ze zabawa dxm to ryzykowna sprawa a to ze cos sie zobaczy czego inni nie widza daje tylko polowiczne poczucie satysfakcji gdyz nie wiemy czy to co ogladalismy i przezywalismy na dxm bylo prawdziwe czy tylko byla to blokada kanalu NMDA plus zwiekszony poziom serotoniny i dopaminy hee tak czy siak nikt nie wie czy swiat widziany oczami psychoaktywnych zwiazkow jest realny czy nie dowiemy sie po smierci :)
Nie polecam żadnych używek niedobrze jest się truć. Brednie ? doświadczyłem tego na własnej skórze i zdałem relacje wierz sobie albo nie, guzik mnie to obchodzi. Prawdą jest że emocje które się wtedy we mnie wyzwoliły towarzyszą mi do dzisiaj chodź są słabsze. Dobrze dla mnie że tak się to skończyło a nie inaczej. 77771 hahahaha nieodpowiedzialnie biorąc dxm jest się blisko śmierci xD. też miałem akcje ze przeszłością i przyszłością, najfajniejsza była taka że siedzi we mnie "koleś" i chce żeby wszystko się dobrze ułożyło :) dobra kończę bo to bez kitu już zakrawa o psychiatryk :P
Słusznie, kończ z tym, bo jak w tobie "siedzi koleś" i wyraża swoje "pragnienia" to naprawdę może skończyć się psychiatrykiem.
nosz kurwica mnie trafia. Czlowiek chce sie czegos dowiedziec to pojawiaja sie tu pseudowybawcy jezdzacy po 77771 za to, ze doradza, jak najlepiej to zrobic bez efektow ubocznych... Wyobrazcie sobie, ze sa ludzie widzacy troche dalej niz tak zwane peta kielbasy i chca korzystac z zycia. Nie traktujcie chwili zabawy, czy nawet odnalezienia sensu swojego zycia (moj przypadek) najwiekszym cpunoswtem. I NIE WYPOWIADAJCIE SIE NA TEMAT JEZELI NIC O TYM NIE WIECIE.
słuchaj mnie, gościu!!! xD tak jak napisał 77771 z którym się zgadzam to są rzeczy niedopisania a ja jestem normalnym typem, chciałem się podzielić informacją a nie ją konfrontować. może wnieś coś ciekawego do tematu co ?
Do "pen.." (co za ksywa!!!!!!!!!!) Cośtam wiem, nawet może więcej niż ty. Jeśli myślisz, że ćpanie jest "widzeniem dalej" i przez to jesteś lepszy od tych, co myślą o pęcie kiełbasy, to smutne. Ale poczekaj aż będziesz na własnym garnuszku. Docenisz "pęto kiełbasy". A sens życia masz taki, jak twoja ksywa. "5468" piszesz, że jesteś normalny. Ok. Niech tak będzie. Ale w takim razie skąd u ciebie to coś, co opisałeś? A jak nie chcesz konfrontować, to nie rób tego.
powiem tak dla mnie dxm to jest magia ... jestem starym cpunem po przejsciach i na cwile obecna tylko pale trawke i czasem wlasnie zarzucam sobie dxm i nie po to zeby cpac to tylko zeby laczyc sie z i nnym swiatem jak juz mowilem to magia czuje sie po tym jak szaman z kolezka potrafimy porozumiewac sie telepatycznie i czytac ludziom w myslach cos pieknego heh
Sam sie robisz w trąbę. Poczytaj sobie czym to się może skończyć. Lepiej uczyć się na czyiś błędach.
general Skoro po dxm potrafisz czytać ludziom w myślach, to pewnie nie raz już wyczytałeś, że jesteś kompletnym debilem.
matka twoja wypowiedz swiadczy tylko o tobie i o twojej kulturze osobistej a raczej o jej braku ....
jej, skąd w Was tyle agresji, jadu, złych emocji?Ludzie, czyż nie lepiej byłoby na spokojnie porozmawiać, a nie wyzywać się nawzajem?
"Generał" ty zamiast oszukiwać się z tym czytaniem innym w myslach sam pomyśl o sobie I nie ucz innych kultury
Matka, tworzysz spine na siłę dobra kobieto.
---W E L C O M E--- :) widze ze temat nadal sie rozwija a wiec swiadczy to o zainteresowaniu dxm -em co do czytania w myslach to mialem tez takie akcje ale czy to bylo realne czy tyklo wydazylo sie w naszym umysle ? hee musze wspomniec jeszcze o uzaleznieniu od dxm teoretycznie nie istnieje takie ryzyko ewentualnie uzaleznienie psychczne ale to doprowadza do cpania zbyt czestego niz bysmy tego chcieli a wiec uwazajcie bo m sie wydawalo ze kontroluje sytuacje a jednak jest innaczej roznie sobie to tlumacze ale fakty sa takie ze biore czesciej niz raz w tygodniu a wiec zbyt czesto nie popelniajcie moich bledow :)
A ty chyba miałeś iść do ośrodka, co?
Siema. Ja to wczoraj ostatnio wzielam.. ; / 15 tab. + 1 ibuprom.. Masakraa. chyba z 4 godzny nie moglam dojsc do siebie..
Ciekawe jak długo będzie dochodziła do siebie twoja psycha i organizm po takich experymentach. I czy dojdą do siebie kiedykolwiek?
doktor Łotson napisz cos konkretnego a nie pier...
konkretnie, to ja pytam co z twoim ośrodkiem?
siemanko. powiem wam tak. zaczynałem od chlania od jakis 12 lat. piłem do oporu dzien w dzien minimum 6 piw. z czasem nie działaly inaczej niz woda xd przezucilem sie na staffa ta sama sytuacja pale to juz ze 2 lata kiedys palilem to raz na pol roku teraz jaram to dzien w dzien ;p moze i robi dziury w bani ale na wszystko dziala. wiele razy mi pomoglo. mialem duzo problemow w zyciu policja , sady rodzina itd... mialem dziewczyne ktora bardzo kochalem ale nasze marzenia poszly sie jebac i zacZolem przez to cpać ze tak powiem dzien w dzien jak nie trawka to władek ;p ale to mi juz sie znudzilo bo to juz nie daje takiej przyjemnosci jak na poczatku i mam do was pytanko :) czy warto wziąć ten cały acodin :) interesuje mnie to bo chce czegos nowego ;p nie jestem zadnym narkusem ;p zwykly chlopak ze wsi ;p wiec mi doradzcie ;p
Stary, to co piszesz świadczy o tym, że potrzebujesz terapii a nie acodinu. Staczasz się. I to się samo nie odwróci. Jeśli nic z tym nie zrobisz, może być jeszcze gorzej. Zapomnij o normalnych relacjach z ludźmi, związku z dziewczyną, o normalnym życiu. Ratuj się.
Nie, nie warto. Nie brałeś nigdy to nie bierz. Wciąga to strasznie, wykańcza organizm. Póki możesz i dasz radę, to nie eksperymentuj, bo będziesz miał jeszcze większe problemy. I dobra rada, rzuć to wszystko w cholerę i ogarnij się.
Ja po acodinie nie mam nie mam już takich ciężkich faz mam lajtowe wszystkich kocham wszyscy kochają mnie jest zajebiść a jak zmieszam z ziołem albo z innymi tapsami to już chuj odlatuje daleko w kosmos i to jest zajebiste ;)
Podziwam ludzi ktorzy to moga wdupcac czesto,ja mialam okazje kilka razy i podziekowalam.
twardy... dam Ci rade NIE powinienes probowac jesli wszystko walisz hurtowo to jest mega mocna rzecz i nie dla kazdego wypowiadala sie tu dziewczyna ktora po zaledwie jednym razie leczyla sie 2 lata fizycznie od dxm sie nie uzaleznisz ale psychicznie mozelesz a praca na dxm odpada to moze byc uzywane raz na pol roku
Uważam, że Acodin to słaba zabawka. Wraz z Kusikiem mieszamy to z różnymi wynalazkami.
Moze i niezbyt mocna zabawka,ale ja np nie lubie tej bomby po aco,sa o wiele lepsze rzeczy,zreszta to kwestia gustu ; >
Cze cyferka :-) Twardy, ja też odradzam, aco jest specyficzne i tak naprawde niewiele mózgów sobie z nim radzi. Mi wlasnie sie kisi paragówno z antka - jak już coś chcesz, to to bym bardziej polecała. Chyba, że jesteś zbyt podatny na uzależnienia.
moze lepiej posłucham was :) nie biore tego gowna ;p zaczynam sadzic marihuane. jednak kOcham palic i zostane przy tym :) wam tez radze skonczcie z tymi gOwnami i nie cpajcie tego ;D wezcie sie za jaranie ... to daje w chuj przyjemnosci. i pomaga na wszystkie problemy :) acodin odpada !!! mam zryta banie i to wystarczajaco i nie chce zeby sie cos przestawilo do konca :) wiec odpuszczam to :) dziekuje ! jednak warto na forum poczytac :)
Aco jest zajebiste bomba w chuj a płacisz tylko 7 zł :p
Ćpak napisales ze aco jest zajebiste a tak naprawde nie jest a bywa ale bywa rowniez tak straszne ze juz nigdy mozesz nie wrocic do normalnosci i pozostac w innym wymiarze tylko nie wiadomo gdzie bedziesz w raju czy w piekle ja juz mialem takie bad tripy ze balem sie wjezdzac na 3 plateau a co do ceny to jest nawet za 5zl ale nie cena jest tu wazna tylko to czy warto marnowac zdrowie i zycie ? serio odradzam jak juz walic psychodeliki to LSD a nie DXM a dla hard-cor -ów polecam DMT to was wypierdoli do krainy zmarłych i dopiero bedzie bania hee ps czeee Dormane
Polecasz kwas tak jakby to nie rozwalało człowieka. A rozwala. I też można nie wrócić do normy i mieć zawiechę do końca życia.
napisalem ze lsd bedzie lepsze do cpania od dxm a po 7 kawach tez mozna sie przekrecic to moja ostatnia od do Ciebie doktor Łotson jestes taki madry ze moje odp nie sa Ci potrzebne :) cwaniak z pks-u heeeeeeee
A ja będę uparty i zapytam jeszcze: JAK TWÓJ WYJAZD DO OŚRODKA?
to nie jest wcale takie dobre... skusilem sie jednak i wiecej tego nie wezme. to szajs. lepiej sie nacpac czyms lepszym :) albo złapac wiecej buchów. takie moje zdanie. jak was nie stac na cos innego to cpajcie ten acodin. to jest dla dzieci.
Hej. Acodin to niestety gówwno. Również tak jak Wy byłam od tego uzależniona. Wpieprzałam to przez półtora roku.. Teraz od 8 miesięcy 9 dni jestem czysta. Jednak musiałam wiele razy wmawiać sobie, że dam radę bez tego żyć. Zanim odstawiłam "na dobre" złamałam się 7 razy. Pierwszy miesiąc był koszmarem, wszędzie widziałam apteki, przez pół roku ciągle bez przerwy kręciło mi się w głowie jakbym wciąż była naćpana 30 acodinami. Na początku brałam 10, potem 20, potem 30... te 30 zaczynały działać po 5-6 godzinach. Teraz kiedy tego nie biorę boli mnie serce, czasem przez kilka dni się duszę, coś mam z wątrobą.. zniszczyłam sobie zdrowie. po prostu chciałam nie myśleć, nie czuć, nie pamiętać.. wtedy to dawało rezultaty przestawałam myśleć. nie myślałam jednak o konsekwencjach, że kiedykolwiek cokolwiek będzie mnie bolało, że będę dosłownie błagać o jeden głęboki oddech! Jeśli macie siłę, uwierzcie, że da się przestać to brać. Jeśli chcecie zniszczyć swoje zdrowie, myśląc, że nic was nie zacznie boleć, proszę. Pozdrawiam i życzę siły.
ja biore 2 lata i nic mi nie jest chodze na silke i wszystko jest ok ale jak Ty cpalas dzien w dzien przez tyle czasu to masz efekty mysle ze w koncu dojdziesz do siebie zastanawia mnie tylko jak mozna dzien w dzien walic psychodeliki Ty jestes jakas dziwna bo wiekszosc ludzi po tygodniu na 3 plateau by powiedzialo boje sie dxm nigdy juz tego nie wezme i wzielo by ale po powiedzmy po 3 tyg ale nie dzien w dzien
ta wypowiedz Julia3773 jest jakas dziwna mam wrazenie ze to co napisala ta osoba nie jest prawda a tylko sposobem na to zeby innych odwiesc od dxm bo np pisze cyt : po prostu chciałam nie myśleć, nie czuć, nie pamiętać.. wtedy to dawało rezultaty : co to za brednie po dxm chcialas nie myslec ? heeee nie da sie nie myslec masz tak rozszezony umysl ze ogarniasz za 10 osob jedziemy dalej piszesz nie czuc nie pamietac dziewczyno to sie kupy nie trzyma po dxm masz tak jasny umysl ze to co piszesz moze swiadczyc tylko o tym ze nigdy tego nie bralas albo tekst ze zaczelo dzialac po 5-6 godz heee jak dla mnie jestes niewiarygodna a Twoj post to bzdura ale moze tez byc tak ze jestes jednym z niewielu przypadkow na ktorych dxm zadzialal tak toksycznie i masz niewiadomo jakie problemy ze zdrowiem i ... tak czy siak ciesze sie ze nie cpasz i jak juz piszesz o dxm to pisz obiektywnie a nie z gory zakladasz ze to totalne zlo gdyz tak nie jest .
Jak przeczytałem twój wpis który zrobiłeś na akodinie to mam wrażenie, że raczej człowiek jest ostro zaciemniony. Napisałeś "ja biore 2 lata i nic mi nie jest chodze na silke i wszystko jest ok". A ja uparcie pytam jak twój wyjazd do ośrodka? Zrezygnowałeś?
Acodin? wczoraj z kumpelą wpadłyśmy na ten pomysł aby "zaćpać" acodin. Na początek 15 tabletek (na glowe) popite napojem granat oczywiście z biedro :P po godzinie nic nam nie było więc poszłyśmy po następne. kolejne 15 na głowę. po upływie 30 minut nic. Stwierdziłyśmy że można sobie wypić piwko na pół. No więc jazda monopolowy, Tyskie oczywiście z lodówki. Poszłyśmy na łąki za cmentarzem, ledwie otworzylam piwo napilam sie lyka i zaczelo sie juz coś dziać. Siadłam wygodnie na trawie, włączyłam muzykę i się zaczęło na dobre. Wszystko było takie "suche" w sensie jednowymiarowe, takie nienaturalne. Mało tego, nie mogłam wstać, a jak już mi się to udało, to niestety ziemia osuwała mi się spod nóg, głowa jakby odcięta od ciała. Moje ciało a raczej klatka piersiowa było centrum wszechświata, przez co trudno mi było chodzić, cały czas musialam sie trzymać koleżanki aby sie nie wywalić bo nie mialam pojecia gdzie jest góra a gdzie dół. Totalna dezorientacja. Lepszy trip załączył mi się na huśtawce, a o tunelu ze światełkiem nie wspomnę. Do tego dochodzi chodzenie jak robot czy tuptanie w jednym miejscu, Oczy jak pięć złotych, moja kol miala zakrwione i wszystko ją swędziało. Może i bania po acodinie jest fajna, bo z umiarem kazdemu wolno wszystkiego spróbować ale nie polecam. Ani nie pomaga, tak jak trawka że masz rozkminy na głowie, ani nie pobudza jak feta. Po nim ma sie tylko zaburzona percepcje równowagi, osobowości i ogolnie świata. U mnie ma on wielki minus ale nie powiem, bania nie z tej ziemi.
Witam, Nie brałam tego dzień w dzień. Czasem, jak chciałam zapomnieć.. Nie wiem jak to działa na Was, ale ja kompletnie nic nie ogarniałam chodziłam jakby po miękkiej wacie, na początku wszystko mnie okropnie swędziało. Owszem na początku kiedy zaczełam to brać działało po pół godziny, ale potem kiedy zwiększałam dawki jak już brałam te 30 acodinów zaczynało mi działać naprawde po 5 godzinach.. Każdy ma inny organizm, może dlatego na Ciebie inaczej działa. :) Oddech jest taki ostry.. i ciężki..
Oddech ostry...może, ale mózg przytępiony, co??????????
roznie bywa na roznych poziomach tzn mam na mysli plateau jesli bysmy zazywali ta substancje w sposob zalecany dla lubiacych psychodele to srednio raz na 6 mc i nic by nam nie bylo ale jak my to cpamy kiedy nam sie podoba i z czym popadnie to trzeba sie jednak pogodzic ze jakies negatywne konsekwencje takich czynow odczujemy :) moje zdanie o dxm jest takie ze to mega mocna rzecz ale stanowczo odradzam bo nie kazdy sie nadaje aby widziec to co dxm moze czasami pokazac poza tym sa lepsze i zdrowsze substancje niz dxm chodz ja osobiscie uwazam ze to w dawkach nie przekraczajacych 2 plateau nie jest szkodliwe bardeziej niz paracetamol :)stwierdzam tak po przeczytaniu ok 4-ech faq na temat dxm
to źle stwierdzasz
Dobrze mówi, polać mu!
Czy akodin to narkotyk? nie to lek na kaszel, podawany zgodnie z instrukcją lekarza. Natomiast powinno być czy DXM to narkotyk. Ma działanie psychoaktywne, jak dla mnie bardzo bardzo mocne. Po zażyciu 600 mg, jazda trwa nieprzerwanie przez 6 godzin ani na chwilę nie przestaje. Jedyne po czym mogłem stwierdzić, że schodzi to badając czas na zegarze. Zejście okrutne sponiewierające. Trzeba mieć naprawdę mocną psychę, żeby sobie samemu porodzić i potrafić się relaksować w trakcie. Podejrzewam, że większość szpitalnych przygód wynika z nienależytego psychicznego przygotowania lub bardzo młodego wieku, panika i strach wzmaga problemy. Pierwszy raz wzięłem DXM w wieku 24 lat, poczytałem trochę o nim, dowiedziałem się, że jest możliwe użycie go przeciw innym używkom. Spróbowałem 150, 300, 600 mg (z osobą towarzyszącą- trzeźwą tzn. po browarze :smile: ), tydzień po tygodniu. Wrażenia na 3 platou niesamowite wprost niemożliwe do opisania w ludzkim języku. Potem zaczęły się mixy z MJ. Tu już jazdy były masakryczne. To jest bardzo dobra używka jeżeli ma się dobrą psychę, można w pełni kontrolować cały przebieg jazdy. Dla mnie to nie jest drag, który się bierze codziennie i do imprez. To specyficzny drag i właściwie mistyczny. Dzięki niemu rzuciłem całkowicie MJ. Wogóle mnie nie ciągnie i zmniejszyłem ilość wielu innych używek. Nie chcę moralizować tylko piszę własne uwagi.Deksa zażyłem wczoraj 600mg, poprzednio 300 tydzień temu na wyostrzenie sensorów. A przedtem 6 lat temu... Jednak się wraca. Chociaż to już tylko takie pojedyńcze powroty. Mogę to polecić tylko starszym osobom (>25 lat) z pewnym doświadczeniem w substancjach psychoaktywnych i w pełni mądrze podchodzącym do sprawy. Są różne mądre faq, z nich trzeba korzystać. A najważniejsze to mieć UMIAR i ROZSĄDEK, i NIE BRAĆ JEŻELI NIE JEST SIĘ PEWNYM. Lepiej wypić zimnego browarka w miłym towarzystwie. Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy...
Poszukiwaczy czego?
...poszukiwaczy odpowiedzi na pytania. Dodam jeszcze czego nigdzie nie widziałem w żadnym faq. Raz zażyty dex siedzi w organizmie bardzo długo. U mnie samo zejście z fazy trwało też bardzo długo, kilka dni, może tygodni, powoli przez poszczególne niższe platou, ale i tak cały czas jest wrażenie że to siedzi w organiźmie. Wystarczy wziąć po kilku miesiącach, małą dawkę leczniczo na kaszel i poczuć lekkie działanie. Może to wynika z tego, że jest już jakieś doświadczenie i wie się jak to jest. Nie wiem. Właściwie wobec powyższego nie mogę polecić tego nikomu. To jest duże ryzyko. Faza na trzecim platou przypomina, jakby się było bardzo niepełnosprawnym, a co jeżeli tamta faza miałaby nigdy się nie skończyć. Ciężko się nawet wyszczeć samemu, czy napić wody.
Dobrze Staruszek prawi. U mnie schodzenie z dxm do czysta też zajmowało zazwyczaj 4 do 10 dni. Do tego czasu, nawet jeśli względnie jesteśmy trzeźwi, pozostaje posmak fazy, trochę nieogar, w moim przypadku szczękościsk... Miałam też przypadek gdzie faktycznie brałam Aco na kaszel, prowadziłam zgrupowania i chciałam się zabezpieczyć przed skutkami długotrwałego mówienia w okresie choroby. Wzięłam chyba 8-10 tabsów (rozłożone na cały dzień, nie na raz!!) i też mnie strzeliło... dxm to taki dowcipniś, co żarty lubi robić ale się na nich nie do końca zna... ;-)
"Staruszek" piszesz, że nie możesz tego nikomu polecić, a swoimi wpisami możesz w jakimś małolacie wzbudzić niezdrową ciekawość, która może źle się skończyć. Pomyśl chłopie zanim coś napiszesz.
Możesz mieć rację, nie wiem już jak to jest być młodzieniaszkiem. Kiedyś też byłem bardzo ciekawski. Także czy coś powiem, czy nie każdy zrobi wg uznania. Moje przygody z narkotykami zaczęły się przez niewiedzę lub pseudowiedzę moich znajomych. O MJ nie wiedziałem nic. I dopiero później się dowiedziałem. Niestety za późno. Po wielu latach ciężkiej pracy nad sobą i ćwiczeń umysłowych udało się jednak odzyskać stan przed. Ale po Dexie już tak nie jest. Kto raz zażył będzie z tym chodził do końca. Droga @matko uzależnionej nastolatki, powiedz mi szczerze jak to możliwe, że Twoje dziecko od października brało nawet 50 tabletek, a Ty nic nie zauważyłaś. Acodin w dużych ilościach bardzo mocno wpływa na osobowość. Wygląda na to, że w dupie miałaś swoje dziecko, rozmawialiście od czasu do czasu, a jak wyszło szydło, to o pomstę do nieba i wszyscy z forum są fe. Dzieci biorą, bo ich rodzice mało na nie zwracają uwagę. Próbują podświadomie jakoś zwrócić na siebie uwagę. Tak jak w dzieciństwie, ryczały to później biorą róźne śmiecie. Rodzice nie widzą, a jazdy coraz cięższe i wobec pseudoprzyjaciół coś się przecież znaczy. Całe szczęście, że jednak kontakt był i wygadała się. Teraz już tylko lepiej może być. Życzę powodzenie, ciężka praca przed wami, dużo rozmów, miłości i stanowczości jest potrzebne. -------- PS. Sam nie znaczy. że Sam.
Kim jestem? Jedna z wielu, która się uzależniła. Mozecie brać, fazy są fajne. Mozecie ćpać do woli. Mozecie wszystko, bo po Akodinie pamięć i hamulce puszczają. Przez dłuższy czas brania, niektórzy chudną, tracą pamięć. Powoli schodzą z tego świata. Mozna umrzeć, bo po co żyć? Pamiętajcie o rodzinie i świecie zanim weźmiecie. Nie powiem, ze żałuje, bo to by było kłamstwo. Chciałam brać, żeby zapominać. A teraz zaczynam brać coraz więcej, idę już po wszystkim. Wyrzucili mnie z domu, wyrzekli się mnie milion razy. Chcecie tego samego? Chętnie z kimś zaćpam, jak tak bardzo chcesz się wciągnąć....
Wybacz Neko i bez obrazy ale jak dla mnie to właśnie pieprzenie małolaty chcącej zwrócić na siebie uwagę. Dxm zostawia po sobie ślady ale nie uzależnia, w dodatku jako halucynogen nie jest to też proszek na problemy, to typowy specyfik dla odkrywców doświadczonych wewnętrznie... od zapominania są np opioidy i ich pochodne (nie namawiam, nie polecam, żeby nie było), ale pisanie tego co zaprezentowałaś świadczy o małym doświadczeniu i pojęciu...
Neko, żaden narkotyk, nie da Ci zapomnienia. Tylko walka o życie może coś dać. Jesteś jeszcze młoda, cały świat jest dla Ciebie. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Wyluzuj na kilka dni i gitara znów zagra.
e tam pieprzycie. lepiej umrzec z przyjemnosci niz ze starosci czy jakiegos raka. :P ja poki co sie w zadne narko nie bawie, tylko wodke chleje latem, ale na starosc jak tu nie zalegalizuja dragow to pojade sobie do jakichs czech czy gdzies i bede cpal do upadlego. co wybory glosuje na korwina i licze ze w koncu panstwo sie odpierdoli od ludzkich wyborow. nie ma jednej recepty na szczescie. to co dla jednego jest zle, dla innego bedzie dobre. po prostu ludzie powinni w koncu uszanowac cudza wolnosc. sam nigdy nie palilem papierosow, ale zawsze stawalem w obronie palaczy i ich prawa do palenia chce sobie zechca, jesli oczywiscie wlasciciel terenu sie na to zgadza (na przyklad knajpy).
"Dormane" i "Staruszek" głupoty piszecie.
palant!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nabaC święte słowa! Też uważam, że używki to kwestia wyboru każdego człowieka, z jednym haczykiem - od 18 lat... przed tą granicą jest głupi wiek i człowiek nie powinien sam podejmować takich decyzji. Sama również jestem na czysto ze wszystkim, bardzo okazjonalnie biorę zwykłą kodeinę, w okresie przepracowania stawia mnie na nogi jako szybka i mocna forma relaksu :) a mówię to jako osoba, która właśnie w wieku niepełnoletności trafiła na odwyk, a teraz od bardzo, bardzo dawna mam się świetnie.
tak jak by była różnica, czy ktoś się stacza przed czy po 18 roku życia.
Niestety jest różnica. Im później tym trudniej się stoczyć. W opioidy nigdy się nie bawiłem, więc nie wiem jak to jest, ale podejrzewam, że musi być bardzo ciężko.
ja nigdy nie bralam niczego ale jestam matka 17 latka ktory ma z tym stycznosc od kilku lat na poczatku niczego nie zauwazylam a potem bylo za pozno w tej chwli moje jedyne dziecko jest bez dachu nad glowa i zeby nie moj maz pewnie zdechl by z glodu nie piszccie teraz ze jestem wyrodna matka bo zrobilam wszystko zeby mu pomoc ale on byl na takim etapie ze liczylo sie tylko ziolo i dodatki a w momencie gdy zaczynalam sie bac wlasnego dziecka obudzilam sie rozwalone wszystkie drzwi szuflady meble... ktos madry powiedzial mi ze moj syn musi upasc zeby moc sie podniesc ja go nie zostawilam na pastwe losu maz go ²pilnuje² znalazl mu meszkanie pomoze sie przeprowadzic ciezko opisac co czuje matka gdy widzi to co sie stalo z jej rodzonym jemu jest na pewno ciezko ale poznal juz odrobine smak doroslosci kapnal sie ze jedzenie nie spada z nieba a pieniadze nie leza na ulicy
@Dormane, 18 lat to bardzo sztuczna granica. ja tam jestem zdania, ze pelnoletniosc powinna sie zaczynac znacznie wczesniej. w koncu dostep do informacji w internecie jest taki, ze nawet 12 latek moze znalesc wszystkie interesujace go rzeczy. a jak ktos jest glupi, to wcale nie uwazam, ze po 18stce zmadrzeje. zreszta czy prohibicja cokolwiek daje? dasz zulowi na piwo i kupi ci co chcesz, a zakazany owoc bardziej ciagnie. pare lat temu jak jeszcze bylem w liceum wiekszosc w ogole nie pila alkoholu, bo wszyscy cpali (i wszyscy wyrosli na normalnych ludzi z zagranicznymi dyplomami, wlasnymi dzialanosciami i super praca), chyba wlasnie dlatego, ze narkotyki byly bardziej zakazane. ale mniejsza o to, to temat na inna rozmowe. ja natomiast mam do was acodinowcy ciekawe pytanie. probowal ktos "sztuczki" z wniknieciem do filmu ogladajac.. pornosa? xD ja sam na DXM nie mam ochoty patrzac na to co piszecie. wole chyba potripowac sobie na LSD, tym bardziej ze jego szkodliwosc jest praktycznie zadna. jak bede kiedys w czechach to na luzie sie tym pobawie. a do wykonczenia sie to pewnie heroina, ale to zostawie sobie na zupelny koniec, na przyklad jak sie dowiem ze mam raka albo cos w tym stylu. a sam mam poki co autorski darmowy sposob na psychodeliczne sny. przede wszystkim musze byc wyspany (z 10 godzin) w sloneczny dzien. zwalam sobie konia kilka razy do zmeczenia i wymuszam tym dodatkowy 30minutowy sen, jak sie budze to znowu i znowu. nawet troche uzalezniajace, potrafilem niejeden dzien caly tak spedzic. kwestia by zasypiac na swiecacym sloncu. sny sa wtedy znacznie lepsze niz te normalne, nocne, nie wiem jak to opisac, sami musieli byscie sprawdzic. w kadzym razie czlowiek zawsze budzi sie mocno spocony i ma drgawki, raczej normalna reakcja na nadmiar snu. ja te schizy potem spisuje, mam juz ich 220 stron litego tesktu w wordzie czcionka 8. na ich podstawie mozna by tyle filmow nakrecic ze ja pierdole. ;D slyszalem gdzies jednak ze nadmiar snu szkodzi na mozg. :P
nooo jak widac po twoich wpisach ze coś z tobą nie tak!!!!!lecz sie człowieku na nogi,bo na głowe juz za pózno!!!!!
@Gość, a moze jakos konkretniej sie wypowiesz co masz mi do zarzucenia?
sny moze masz rozowe ale czarna przyszlosc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
@malpka, a to niby dlaczego? jak zaznaczylem w pierwszym moim poscie tutaj, nie palilem nawet w zyciu papierosow. uzywki to produkt, ktory nalezy stosowac z glowa, co zreszta robie i dokladnie planuje co i kiedy zazyje by ryzyko skutkow ubocznych bylo minimalne. cele mam jasno wyznaczone, nigdy nie wykraczam poza narzucone sobie ramy (przynajmniej w kwestii sztucznych uzywek, bo istotnie od seksu bylem i chyba nadal jestem uzalezniony i przezycia z partnerka nigdy nie byly w stanie zastapic mi pornografii. seks seksem, ale masturbacja musi byc). na przyklad bardzo lubie wodke, ale pije ja tylko w weekendy od lipca do wrzesnia, oraz w sylwestra i na majowce. Przez pozostale 3/4 roku nie spozywam nawet kropli alkoholu, robie tak od 6 lat i nigdy nie mialem z tym problemow, choc jak juz pije to zawsze do upadlego.
Z mojego doświadczenia i nawet nawiązując do sytuacji opisanej przez malpke, mając 17-19 lat człowiek zaczyna rozumieć, że jest odpowiedzialny za siebie, to co rano wsadzi do paszczy i dach nad głową... fakt, że jak się idiotą uhoduje za młodu to po 18stce niewiele pomoże, ale jednak są przypadki, w których to ma znaczenie. Patrzę chociażby po swoim przypadku. A może również ze względu właśnie na matki odpowiedzialne do pełnoletności za ich pociechy, które również przechodzą horror. Jak się słyszy od kogoś kto coś bierze, że są narkotyki nieszkodliwe dla ludzi z głową to mało kto w to uwierzy, ale taki jest fakt. Również znam ludzi, którzy regularnie w każdym tygodniu biorą grzyby, lsd i inne mocne psychodeliki i mimo wszystko funkcjonują zawodowo i są poważnie zadowoleni z życia... a są i tacy co z samej trawy i taniego wina mają dziury z mózgach... wszystko zależy od ludzi. A z tym upadaniem i podnoszeniem to też byłam zdania co nas nie zabije to nas wzmocni... tylko raz - że może zabić, dwa - proszki czasem faktycznie uszkadzają mózg, z czego później tworzą się schizofrenie i lęki, które niekoniecznie przechodzą z czasem i przez to, wcale nie czynią nas silniejszymi.
Text roku "uzywki to produkt, ktory nalezy stosowac z glowa, co zreszta robie" "Nabac" człowieku, głowy to ty zacznij używać. Im wcześniej, tym lepiej.
No widzisz @nabaC to w moim przypadku jest podobnie jak w Twoim, jeżeli chodzi o podejście do używek. Używam bardzo sporadycznie, okazjonalnie i w sprzyjających okolicznościach. Jeżeli chcesz mieć jazdę bez używek, to znacznie lepszy jest brak snu, powiedzmy przez dwa trzy dni, pornole też się lepiej ogląda. Kiedyś próbowałem i jest nieżle nawet OEVy się pojawiają. /Nie zgodzę się jednak ze stwierdzeniem, że jakiś narkotyk jest nieszkodliwy. Każdy wywołuje jakieś efekty negatywne. I tylko niektóre są dla ludzi. Narkotyki powinno się zalegalizować i kontrolować ich przepływ. Na pewno lepiej byłoby kupić heroinę w aptece, niż na pchlim targu z niewiadomego źródła i o nie wiadomej jakości. Mogą nas tu matki nękać, że się wypowiadamy na ten temat, ale to i tak nic nie zmieni dla nich.
@Dormane, mimo wszystko nie zgodze sie, ze ten wiek ~18 jest takim typowym, gdzie nabiera sie rozumu. w takiej ameryce nawet alkohol mozna kupic dopiero od 21. wielu, bardzo wielu ludzi, nigdy nie dojrzeje do uzywek. nie uwazam jednak, ze panstwo ma kogokolwiek chronic przed samym soba. wolnosc jest cenniejsza od bezpieczenstwa, a jesli ktos sie z tym nie zgadza, to niech sie wlasnej wolnosci wyzbywa, ale niech nie decyduje za ogol. w dzisiejszych czasach ludzie pokladaja zbyt wielkie oczekiwania w stosunku do panstwa i jego instytucji. to bledne kolo, trend trzeba odwrocic. jesli rodzice przestana oczekiwac ze kolejne szkoly odwala za nich obowiazek wychowawczy, to i jakosc kolejnych pokolen zacznie sie zwiekszac, a nie zmniejszac. tak, takze przez selekcje naturalna. moglbym o tym dyskutowac godzinami, to bardzo ciekawe tematy, ale wymagaja bardzo szerokiego i obiektywnego spojrzenia na funkcjonowanie nie tylko calego spoleczenstwa, ale i ludzkosci. emocje zawsze sa szkodliwe w takim wypadku. nie mozna rozpatrywac prawa przez pryzmat indywidualnych historii, tym bardziej zreszta, ze dzieja sie one przeciez w czasach narkotykowej prohibicji, wiec jesli juz, to dzialaja wlasnie na jej niekorzysc. gdyby dragi lezaly na polce w sklepie, to i na ich opakowaniu bylo by wszystko wyszczegolnione, dawkowanie, efekty, zagrozenia... a dzis w miare bezpieczne rzeczy sie "banuje", a mlodzi i tak beda eksperymentowac z coraz to dziwniejszymi mieszankami, a pieniazki na nie dadza oczywisce rodzice... ja nigdy nie dostalem od rodzicow ani grosza kieszonkowego. na wszystkie przyjemnosci zarabialem zawsze sam, moze to jest jakis sposob na wczesna nauke ekonomii i odpowiedzialnosci. @Staruszek Sam, 2-3 dni bez snu? znam to, ale daj spokoj. straszna tortura. juz w liceum zdarzaly mi sie takie maratony, bo bylem pilnym uczniem. na uczelni zreszta tez, choc juz taki pilny nie jestem. :P uwielbiam spac, potrafie spac nawet 15-16 godzin na dobe, w dowolnych godzinach i miejscach. nie chodzi oczywiscie tylko o samo spanie dla spania, ale moje sny z reguly sa dosc realistyczne i fajne, a w ciagu ostatnich 3 lat mialem moze 2-3 koszmary, a tak to po prostu bajka. a jak je jeszcze wspomoge opisanym wczesniej sposobem to totalna psychodela sie zalacza, pobudka z drgawkami i zimnym potem. nie moge nawet kubka herbaty po tym utrzymac w rece. cos wspanialego.
@nabaC no jest to męczarnia, ale jeżeli ktoś chce się bardzo tanio nawalić to nie ma sprawy. @malpka ja Ci polecam obejrzeć taki serial polski, kiedyś leciał w telewizji pt. "Ballada o Januszku", bo coś mi ta Twoja sytuacja rodzinna podobnie wygląda. Zobacz jak to teraz jest i co zrobisz. Opłacisz synkowi mieszkanie, żeby miał, gdzie bezpiecznie się naćpać samodzielnie lub z kolegami i do tego nie dasz mu z głodu umrzeć, czyli będzie miał co jeść, kiedy po porannym zjedźie będzie mógł się najeść. Lepiej chyba go zostawić w domu i za każdym razem kiedy przyjdzie nawalony, jakąś porządną wkrętkę mu zarzuć, podsunąć materiały od fachowców, poradzić się lekarza psychiatrii, jeżeli syn Cię pobije możesz go na policję zgłosić. Skoro ma 17 lat to chyba można go skierować na przymusowe leczenie, ale tego nie wiem.
drogi staruszku samie zeby to wszystko bylo tak proste jak mowisz moj malolat nie dostaje od nas ani grosza sam zarabia [ nie mieszkamy w polsce ]chodzi do szkoly i na praktyki i za to dostaje wynagrodzenie i to calkiem nie male tak wiec chate oplacac sobie bedzie sam plus rachunki my pomoglsmy tylko znalesc lokum aco do serielu o januszku to wlasnie dlatego nie mieszka juz w domu ja nie jestem matka januszka i nigdy bym sie na nie stala dlatego podjelam takie a nie inne kroki jesli chodzi o policje to az u nas byli gdy moja latorosl urzadzila w swoim pokoju janki-party pod moim dachem takich imprez nie bedzie wtedy dostal ostatnia szanse ale jej nie wykorzystal i teraz ponosi tego skutki
malpka, w moim przypadku np było tak, że u mnie wszystko zaczęło się od wydarzeń traumatycznych, gwałt, pobicie i próba zabójstwa nożem. Ratowałam się po tym używkami ale w końcu pękłam, z tym że tego już faktycznie ukryć się nie dało - sama wstałam o 3 w nocy i poprosiłam mamę, żeby zawiozła mnie do szpitala bo byłam cała zalana potem, miałam drgawki i tachykardię... u psychiatry okazało się, że ciężki przypadek nerwicy. Dostałam na dzień dobry najsilniejsze benzodiazepiny po których wpadłam w deprechę, bo nie dość że gapiłam się cały dzień w ścianę to jeszcze się od nich uzależniłam, błędne koło. Długa historia, ale pomijając te pierdoły, moja mama była ze mną cały czas, siedziała ze mną całą noc jeśli było bardzo źle... wyrzuciła mnie z domu tuż przed 18stką i nie mam jej tego za złe bo widziałam, że sama też nie dawała sobie z moim stanem rady, często płakała ze swojej bezsilności. W tym samym czasie miałam jeszcze liceum, w którym nie pokazywałam się 2 miesiące i jak wszystko wyszło na jaw, to moja wychowawczyni sprowadziła mnie na ziemię - dobrowolnie poszłam na oddział zamknięty, później sama wyszłam z uzależnienia, dostałam nauczanie indywidualne i dalej poszło gładko. Dziś mam prawie 22 lata i z perspektywy czasu ciężko mi powiedzieć, czy zostawienie kogoś samemu sobie jest dobre - z jednej strony u mnie się sprawdziło ale miałam wokół osoby spoza rodziny, które bardzo dużo mi pomagały, dostałam lekką i przyjemną pracę, która zmuszała mnie do jakiejś symulacji życia oraz stancję z bardzo życzliwymi ludźmi. Wspominam te chwile i tak dość dobrze, miałam czas na myślenie o swojej sytuacji w spokoju i zebranie sił. Myślę, że gdybym została wtedy zupełnie sama, skoczyłabym ze sobą bardzo szybko.
dormane uwiez mi ze jest cholernie ciezko zraszta znasz to pewnie z autopsji nie zostawilsmy naszego dziecka samego mimo ze on teraz mysli ze to wszystko to nasza wina to i tak w tajemnicy probujemy go w mare mozliwosci pilnowac nie jestesmy jednak w stanie zyc za niego musi sam dokonac wyboru na razie chodzi do szkoly bo zdaje sobie sprawe z tego ze jak ja zaniecha to zostanie nie tylko bez wyksztalcenia ale przede wszystkim bez srodkow do zycia a od nas pieniedzy nie dostani tylko ja wiem ile ocy nie przespalam ile lez wylalam i jak prosze boga i wszystkich swetych zeby zeslali oswiecene na moje jedyne dziecko
''Gość'' (ostatnie wpisy) Jak masz tak dalej pierdolić jak potępiony to wypiedalaj stąd. Przepraszam resztę użytkowników za słowa, aczkolwiek do ludzi na takim a nie innym poziomie można dotrzeć tylko na równym jemu.
"Hard" nie gniewaj się, ale w nos mnie pocałuj.
ciekawe rzeczy piszecie ale dragi zawsze byly i zawsze beda a wiec legalizacja i kontrolowany obrot to moim zdaniem najlepsze wyjscie dla wszystkich a dxm to cos co pozwala znalezc odpowiedzi na pytania ktorych pewnie polowa z was sobie nigdy nie zadala Staruszek Sam - Ty wiesz o jakie pytania mi chodzi poznales odpowiedzi na dxm ? bo ja tak ale jak faza mija nie da sie tego ogarnac ani zapamietac chcialem kiedys opisac to ale nie da sie mamy za malo wyrazow przekazu zeby odzwierciedlic to co mozna zobaczyc oraz zrozumiec moze jakis poeta lub inny artysta moglby w jakiejs malej czesci przeniesc to cos na nasz realny swiat :)
@malpka przepraszam za te dyrdymały, które wstawiałem w Twoim kierunku, nie do końca rozumiałem Twoją sytuację. @77771 wiem o co Ci chodzi. Chociaż moje pytania, z reguły są czysto egzystencjonalne. Jak napisałem bardzo żadko tego używam, a w przerwach trenuję mózg i kondycję. Dzięki temu jazdy mam bardziej przejrzyste i dużo z nich pamiętam. Do tego można z kamerki skorzystać, ja nie mam, więc nagrywam na dyktafonie. Ludzki język jest bardzo ograniczony niestety, dlatego trzeba stosować słowa klucze, żeby podczas odsłuchu sobie później ładnie odtworzyć w głowie.
@malpka przepraszam za te dyrdymały które wstawiałem w Twoim kierunku nie do końca rozumiałem Twoją sytuację. @77771 wiem o co Ci chodzi. Chociaż moje pytania z reguły są czysto egzystencjonalne. Jak napisałem bardzo żadko tego używam a w przerwach trenuję mózg i kondycję. Dzięki temu jazdy mam bardziej przejrzyste i dużo z nich pamiętam. Do tego można z kamerki skorzystać ja nie mam więc nagrywam na dyktafonie. Ludzki język jest bardzo ograniczony niestety dlatego trzeba stosować słowa klucze żeby podczas odsłuchu sobie później ładnie odtworzyć w głowie.
Staruszek Sam - ja proboje zapisac chodz czastke z tamtej strony ale to jest bardzo trudne i zazwyczaj niezrozumiale .
Może większe przerwy między używkami, rozwiązywanie zadań obliczeniowych, ćwiczenia pamięci, gry logiczne, zdrowa dieta, odpowiednia motywacja coś by dały. Do tego zastąp długopis dyktafonem. Dla mnie Dxm jest bardzo mocne, nie wyobrażam sobie, jak możnaby tego używać codziennie. Raz na rok jest w miarę ok.
Cytat: "Może większe przerwy między używkami, rozwiązywanie zadań obliczeniowych, ćwiczenia pamięci, gry logiczne, zdrowa dieta, odpowiednia motywacja coś by dały. Do tego zastąp długopis dyktafonem". Tyle marzeń. A teraz rzeczywistość: "Cyferko" jak twój wyjazd do ośrodka? Już ci się odechciało?
Żadne marzenia, tylko rzeczywistość, w moim przypadku pomogło. A może dotyczy innych osób. Każdy jest inny. @doktor Łotson chyba nie potraficz czytać postów cyferki i nie czaisz jego klimatu. Między wierszami jest coś więcej.
Sam przeczytaj dokładniej jego posty, szczególnie te wcześniejsze.
Poczytałem i rozumiem Twoją postawę, jednak nie sądzę, żeby ciągłe przypominanie o ośrodku coś wskórało. @77771 powstrzymaj się, rzeczywiście jakby trochę Ci beret zryło. Jest możliwość na 3 platou lub na przejściowym między 2 a 3 wprowadzić sobie autosugestę o przerwaniu ćpania. To tak jakbyś siebie zaprogramował. Wiesz jakie jest uczucie na tych platou i że wszystko jest możliwe. Trudno mi to wyjaśnić. Musiałbyś trochę poczytać o autohipnozie i sugestiach. Do tego musisz wiedzieć jakie dokładnie negatywne skutki wywołuje w Tobie drag i to wykorzystać w sugestii.
powiem tak ja biorę i nie żałuje chodź z głębi serca nie polecam .. To wciąga tak że to po prostu poezja . To uczucie które oplata całe twoje ciało uczucie przez które jest ci miło takie po którym nie musisz się przejmować życiem . Jest ci lekko jak piórko po czym masz super humor i wg. Ale powiedzcie mi co zrobicie jak się od tego uzależnicie Coo ??? No słucham . Co chwilę zwiększasz dawkę tego leku na zło i bierzesz częściej i po co wam to ? A wiecie że już tego nie chcą sprzedawać gdyż ma byc na recepte . To wtedy macie gwarantowane załamanie psychiczne . Bez tego się nie da żyć to jest za cudowne i tyle .. Xd <3 Pozdro ;p
ja nie biore tego na zło swiata tylko po to zeby przezywac mistyczne podroze a jak sie uzaleznie to bede mial problem z ktorym bedzie trzeba sobie poradzic tak samo jak z innymi problemami ;) czy warto zazywac po to zeby poznac odpowiedzi na pytania typu skad sie wszystko wzielo co to jest czas co jest po smierci ja poznalem kilka odpowiedzi ale swiadomosc zeby to zrozumiec mam tylko po psychodelikach dodam jeszcze ze niektorych odpowiedzi nie warto poznac bo zycie moze stracic sens
Mimo wszystko 77771 przystopuj trochę, dex jest wyjątkowy, ale wymaga cierpliwości i rozsądku, sam to zresztą często podkreślałeś. Ja bardzo dużo pamiętam po ostatnim odpływie. Chociaż było to jak sen. Na początku brałem to często i bardzo szybko wykształciła się tolerancja, do tego wypadały włosy, pojawiły się problemy fizjologiczne i z pamięcią krótkotrwałą. Nasze ciała nie są przystosowane do takich specyfików. Nie na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedzi, trzeba trochę pożyć, coś przeżyć, życie jest zbyt krótkie żeby je zmarnować, poza tym nigdy do końca nie bedziesz pewien czy odpowiedzi są właściwe. Skoro mało pamiętasz po, wiec jest to jakaś wskazówka dla Ciebie, że coś nie tak z pamięcią się dzieje.
Cytat:Skoro mało pamiętasz po, wiec jest to jakaś wskazówka dla Ciebie, że coś nie tak z pamięcią się dzieje. Nie jedyny pewnie sygnał, że coś jest nie tak.
spoko ja nie biore tak czesto jak wam sie wydaje srednio raz na miesiac czasami zadziej boje sie wplywac na 3-4 plateau nie zawsze jest dobrze poznac odpowiedzi ja poznalem kilka i teraz sie zastanawiam czy to jest prawda czy tylko wymyslem mojego mozgu okaze sie po smierci heee dxm troche oszukuje czasami ze tak to okresle jest to mega mocna rzecz biorac to igramy ze swoja psychika dlatego warto byc swiadomym konsekwencji ktore moze przyniesc zazywanie pisze to dla tych ktorzy traktuja dxm jak zabawke na dobra i mocna faze badzccie rozsadni w swoich decyzjach pozdro acolotnicy :)
@77771, olej hejterow, oni zawsze beda atakowac to, czego nie rozumieja. nieskromnie powiem, ze w swoich przemysleniach prowadzonych i spisywanych aktywnie od kilku ladnych lat doszedlem juz tak dalego, ze wiekszosc osob uwaza mnie za psychola i cpuna, a ja wiem ze oni po prostu maja za ciasne mozdzki i nie ograniaja nic wiecej poza tym zeby odwalic schemat taki jak 99% ludzkosci - nauka, praca, slub, dzieci i odwalenie kity po zatyraniu sie na smierc. ;) ile to juz razy chcieli mnie zaszufladkowac, nazywali mnie skrajnym lewicowcem, skrajnym prawicowcem, jeden polski polityk nazwal mnie lucyferaninem, a ja po prostu stawiam na wolnosc i przyjmuje ja w pelni, a nie wycieram sobie nia gebe, po czym wstawiam swoje "ale" jak te ciemne masy i ich liderzy.
Nie sądzę, żeby mieli za ciasne móżdżki, ich myślenie jest po prostu na innym poziomie, nie mieli doczynienia, więc myślą schematycznie, jednobiegunowo, na podstawie analizy werbalnej. Dex bardzo poszerza świadomość, miałem wrażenie, że umysł wchodzi na wyższy poziom i tak jak 77771 uważam, że jazdy są hardcorowe, najwyżej byłem na 3 platou i wyżej się nie wybiorę, chyba, że zachoruję poważnie. nabaC chociaż należę do tych Twoich 99% ludzkości moje myślenie nie zamyka się w ciasnym móżdżku. Potrafię spojrzeć na różne sprawy z wielu perspektyw.
@Staruszek Sam, mi chodzilo o 99% ktore ogranicza sie TYLKO do tego schematu, a nie ze jest w nim cos zlego. sam fakt ze eksperymentujesz z dxm (i to z glowa, a nie byle sie nacpac) swiadczy, ze nie myslisz schematami. a po drugie to zauwaz, ze ja nie bralem jeszcze tego typu wspomagaczy, a i tak ludzie maja mnie za psychola i cpuna, bo po prostu nie ogarniaja. ;P
Za bardzo się uzewnętrzniasz, ludzie żyją standardami i normami. Często nie potrafią wyjrzeć poza.
hm ja biorę od czasu do czasu np. biorę 2 kumpli na nockę zarzucamy po 30 bo po co więcej ? ostatnio 20 zarzuciłem oni mieli faze mnie trzymało tylko 1h i 30min? ;/ dlatego muszę brać 30 ale my żadko to bierzemy w wakacje często lataliśmy na acodin , tantum , jaranie , no ja tez nie kiedy dodawałem do tego coś w stylu amfy ale o tym nikt nie wie ; D lepiej niech nie wiedzą. a tak to chce spróbować grzybków i LSD :) ale nie samemu. bo acodin nie kiedy wezmę że zapomnieć o świecie taki odpoczynek a tantum szczerze? więcej lęk niż halun :P nie kiedy jest dobre ale za bardzo ryje w bani. a smak ? ja pier.. xD raz musiałem 3 saszetki wypić i jakimś dziwnym cudem nie wymiotowałem :) ale wtedy to był halun. polecam wam jak już lepiej sobie zajarajcie zielska :P , taki np. DXM nie jest dla każdego na to trzeba uważać. a haluna nie polecam jak jesteście strachliwi i nie polecam samemu na halunie siedziec.
Z tantum trzeba wyekstrachować substancję czynną inaczej sobie zryjesz nie tylko mózg ale i wątrobę.
zgadzam sie ze zbytnia szczerosc w sprawach dragow jest nie wskazana ja jestem bardzo szczery i przez to uwazany za cpuna ale mam to w du... bo wiem co to inny sposob postrzegania rzeczywistosci tez nie wpisuje sie w normalnosc tzn w zycie ktore dla wiekszosci jest normalne praca zona dzieci kredyt na dom heee jestem wolny nie mam zadnych zobowiazan zarabiam tyle ze starcza mi na wszystko i nie potrzebuje wiecej niz musze miec materializm to choroba 21 wieku do bycia szczesliwym naprawde niewiele potrzeba ale szkoda ze tak malo z nas to rozumie
tyle razy juz pisalem zeby nie brac amfy z dxm bo to sie w wiekszosci przypadkow konczy zgonem a tu prosze kolega pisze ze wali to i to brak slow a tamtum rozpuszczasz w wodzie przelewasz przez chusteczke i na chsteczce zostaje czysta benzydamina ale jak ktos nie zaczerpnie tematu tylko uslyszy ze to klepie to walą jak leci pija zygają ale faza jest heee ojjjjj ojjjjj
Wam naprawdę się wydaje, że to jest dobre? Szczególnie "Nabac". Sam siebie w trąbę robisz, bo wydaje ci się, że jakieś "spisywanie przemyśleń robi" z ciebie kogoś wyjątkowego. A "większość" ma "za ciasne móżdżki". Teksty w cudzysłowach cytuję za tobą. A może to inni mają rację a ty wpędzasz się w bagno którego nie widzisz? Pomyśl nad tym.
@Gość, nie no jasne, kilka lat przemyslen, ale racje maja miec ci, co nie uzywaja mozgu tylko jak lemingi podazaja za wiekszoscia? juz wole sie mylic myslac i wybierajac wlasna droge niz nasladowac ciemne masy oglupiane przez szarlatanow wykorzystujacych ich strach (religia, polityka). ja sie nie boje, bo tylko niewiedza powoduje strach. obserwuje zreszta otoczenie i jak na razie to wszyscy wpedzaja sie w bagno tylko nie ja. problemem jest dla mnie tylko to, ze przez glupote wiekszosci cierpiec musza wszyscy, takze ci swiadomi. przyklad? wybory do sejmu...
Bezimienny gościu, każdy wie, że cytujesz w cudzysłowiu, chodziaż cytat powinien wyglądać tak "...cytat..." można jeszcze datę godzinę i nicka dodać. Ja nie uważam, że dragi są cool, czy super wspaniałe. To najgorsze gówno uzależniające i zniewalające, to samo się tyczy alkoholu, papierosów, komórek, seksu, pornografii i wielu innych wynalazków współczesności. Aż dziw bierze, że wielkie korporacje farmaceutyczne jeszcze nie przeforsowały narkotyków w sejmie, przecież to byłyby wielomiliardowe zyski. Ja wierzę w Boga wiem, że istnieje i mnie wspiera, w przeciwnym wypadku nie gadalibyśmy sobie spokojnie tutaj. I prawdą jest, że jesteśmy zastraszani ogłupiani i dzieleni na coraz mniejsze grupki, które czasami łączy jakaś część wspólna. Ale tak było jest i będzie póki naród nie przemówi. Każda forma zniewolenia powoduje bunt. Taka ludzka natura. Wielkie mocarstwa powstają i upadają. Teraz, źyjemy w takiej epoce, a za tysiąc lat będzie inaczej i może będą mówić o nas jak o jaskiniowcach.
@Staruszek Sam, seks wynalazkiem wspolczesnosci? ;) przesadzasz piszac, ze to najgorsze gowno, to wszystko to rzeczy martwe. glupi sa po prostu ludzie, co nie potrafia z nich korzystac, wiec na wlasne zyczenie daja sie zniewolic i uzaleznic. a przeciez my wszyscy i tak rodzimy sie uzaleznieni, chocby od powietrza, jedzenia i picia (od seksu zreszta tez). zycie bez motywacji bylo by dla wiekszosci jednostek niemozliwe. kazdego motywuje chec osiagniecia przyjemnosci/niwelowania cierpienia. a jaka droge wybierze to juz jego sprawa. ja nie oceniam. uwazam ze mozna isc na latwizne i nie ma w tym nic zlego. przyjemnosc to zwykla chemia w mozgu. po prostu trzeba uwazac, by dzisiejsza przyjemnosc nie odbila sie pozniejszym jeszcze wiekszym cierpieniem. malo kto niestety mysli w dalszej perspektywie, wiec wielu spapra sobie zycie, a dragi to tylko maly wycinek tego, czym moga zrobic sobie kuku. jak patrze na znajomych, co z taka latwoscia wpadaja w spirale zadluzenia, zaliczaja wpadki w nieszczesliwych zwiazkach, rozpieprzaja auto za autem, bo im sie spieszy itp to naprawde bardziej mi ich zal niz narkomanow. narkoman z silna wola naprawi bledy, a ich sa permanetne i czesto cierpi przez nie otoczenie. narod ma przemowic? daj spokoj. narod to ciemna masa, oni nic nie rozumieja i nie przemowia w inny sposob niz wykrzykujac jakies zalosne, puste haselka na wiecach wyborczych. politykom jest na reke straszyc ludzi wyimaginowanymi problemami i dzielic ich, napuszczac jednych na drugich. dobrze byc tego swiadomym (a wiekszosc nie chce byc nawet swiadoma, wola byc trybikiem w maszynie), wtedy ten cyrk obserwuje sie z zupelnie innej perspektywy, jak w jakims zoo. jestem wielkim przeciwnikiem demokracji, uwazam, ze szeroko pojeta wolnosc pozwolila by kazdej jednostce podejmowac decyzje za samego siebie, a nie za wszystkich. wtedy odpowiedzialnosc za zla decyzje spada na decydujacego.
a jeszcze co do prohibicji narkotykowej - obecnym jej producentom, czyli mafiom, jest ona bardzo na reke. zdajesz sobie sprawe, ze legalny narkotyk kosztowal by kilkadziesiat razy mniej niz obecnie? gdyby zakazali dxm to ceny "acodinu" natychmiast skoczyly by do kilkudziesieciu zl. ceny nie ksztaltuje uzaleznienie, tylko rynek. po co koncerny mialy by ze soba rywalizowac i zarabiac pare groszy na dzialce i jeszcze wykanczac swoich klientow, ktorzym przeciez mogli by kiedys sprzedac chemie na raka za grube miliony? jak w ogole wplynelo by to na ich pr? a mafia sie cieszy, koszt wytworzenia dragow jest niewielki, cena wysoka jest z powodu ryzyka, ale ono spada na dilerow ulicznch, a nie grube ryby, wiec wykorzystuje sie chlopakow z biedy i patologii. do tego nikt ci nie otworzy konkurencji, a jesli nawet, to szybko mozna go wykonczyc w niekonwencjonalny sposob. rzad tez woli trzepac kase na akcyzie z wodki i fajek, gdzie koszt wytworzenia to niecale 2zl, a reszta to podatki, vat od akcyzy i inne bzdury prawne. a narkotykami zawsze mozna postraszych w kampanii wyborczej. sam dostalem ulotke z kandydatem, jakims starym dziadem z pisu, co chwalil sie, ze to on wygral walke z dopalaczami. (pierwsze co mi przyszlo na mysl - byl uzaleznony i wyszedl z nalogu? ;D)
Zapomniales z ta akcyza wspomniec o paliwach (benzyna ropa gaz) ;) Co do legalizacji narkotykow- powiem Ci ze sam nie wiem. Jest mnowstwo "za" i "przeciw". Zgadzam sie z jednym i z drugim. Mozna to zalegalizowac i wtedy kazdy kto chce mialby dostep do towaru wyprodukowanego w laboratoryjnych warunkach i nie mieszanego i z innym gownem.... Z drugiej strony dac ludziom wybor (szczegolnie malolatom- i tak by kupili co chcieli jesli wszystko by bylo w sklepach) to prawie kazdy znajdzie cos co mu sie spodoba i 99% z nich wpadnie w uzalerznienie. Prawda jest taka ze ten kto chce cpac czy pic i tak znajdzie droge zeby dostac to co potrzebuje. Wiec moze legalizacja tylko z przeprowadzona z glowa (narkotyki jako towar reglamentowany?). Tylko z tym tez problem bo mafia siedzi i na Wiejskiej a im to nie na reke...
@kaktus, skoro i tak i tak sa narkotyki to co za roznica? zreszta mnie nie obchodza inni, nienawidze odpowiedzialnosci zbiorowej. na tym polega selekcja naturalna. jasne ze na poczatku pewnie ilosc cpunow by wzrosla, ale czy to zle? narkotyki byly by tanie jak barszcz, wiec kasy by im wcale nie zabraklo. ot zacpali by sie, a kolejne pokolenie bylo by juz madrzejsze. nie widze sensu w przymusowym chronieniu ludzi przed nimi samymi, tym bardziej, ze nasze recepty na szczescie nie sa uniwersalne. jeden naprawde znajdzie szczescie w cpaniu do smierci i ciaglym stanie haju, dla innego to upadek, ale to nie wiekszosc ani moralizatorzy maja rzadzic i mowic im co dobre. pomysl o odwrotnej sytuacji, gdyby to cpuny kazaly wszystkim cpac, bo tak sobie ubzdurali, dla mnie nakaz niczym nie rozni sie od zakazu, a moralnosc i kultura jest zbyt zmienna, by na niej opierac prawo. pamietaj ze ci, co dzis zabraniaja narkotykow 200 lat temu tlukli by murzynow na smierc i mowili ze to nie ludzie. po prostu ida za tlumem. ja nie ide za zadnym tlumem, ja wyznaje wolnosc i odpowiedzialnosc za swoje czyny. zawsze gdy pomyslisz, ze cos powinno byc zabronione, pomysl tez, ze jutro moze pojawic sie gosc, dla ktorego to co ty robisz nalezy zakazac, choc sam dobrze wiesz ze to bzdura i nikomu poza soba krzywdy tym nie robisz. (dzis nakaz zapinania pasow, a jutro moze kaza nam jeszcze w kaskach jezdzic i kombinezonach jak astronautow oraz oczywiscie ograniczenie predkosci do 30 w miastach i 50 poza...) zobacz tez jakie to dziwne, pozwala sie 18latkowi pojsc do wojska i pojechac na misje gdzie moze zginac, pozwala mu sie splodzic dziecko/wziasc slub, zaciagnac kredyt na pol wieku, wytatuowac sobie cale cialo, chlac, palic itp a przeciez wiele z tych decyzji moze zniszczyc zycie, za to irracjonalnie zabrania sie narkotykow, ktorych szkodliwosc przy uzywaniu z glowa jest znikoma, jesli zestawi sie je z powyzszymi mozliwosciami. smieszne jest tez wlasnie, ze taka afere sie robi o narkotyki, natomiast o alkohol nie, bo stoi na polkach w sklepach od zawsze, i od zawsze tu sie pije. strach wynika z niewiedzy, mowilem juz. gdyby dragi lezaly normalnie w hipermarketach, to szybko by sie ludzie przyzwyczaili i przestali traktowac je jako najgorsze zlo. jakos od alkoholou i fajek nie wyginelismy i wcale sie na to nie zanosi, a margines bedzie istnial zawsze, niezaleznie od tego czym sie bedzie odurzal. smierc od narktoykow z pewnoscia bedzie dla nich szybsza i przyjemniejsza, wiec korzysc jest niewatpliwa.
w takim usa przez bardzo dlugi czas obligatoryjnie obrzezano wszystkie meskie noworodki - przyklad odpowiedzialnosci zbiorowej i rowniania w dol, bo jakis tam margines odniesie z tego korzysc. niewatpliwie obrzezanie ma swoje zalety, ja jednak niezmiernie ciesze sie, ze pozostalem przy swoim napletku. a przeciez ten nakaz wszedl niby dla dobra ludzi, i zdaje sie ze zmienienie go na dobrowolna decyzje okupiony byl masa debat i sprzeciwow. tak mi sie wlasnie skojarzylo z panstwem dzialajacym dla mojego "dobra".
oh ganjia oh ganjia
Potrzebuję pomocy! Moja dziewczyna bierze acodin nie wiem co robić by przestała. Próbowałem jej to zabierać i nic nie dało na kolanach prosiłem żeby nie brała. Ostatnio powiedziałem że jak to zażyje to ja zacznę się ciąć i nic nie dało proszę o pomoc !!!! Piszcie na e-mail sowa123@hotmail.com
Powinieneś poważnie zastanowić się nad tym związkiem. I nie daj się jej wciągnąć w to! Nie bądź głupi!
Witam,mam pytanie. Jak Wy zażywacie ACO ??? Normalnie wczoraj pierwszy raz spróbowałem i ... - nic:/ Wziąłem 10 - biegunka i zaje... ból brzucha -fazy ani widu ani słychu... Po 5h wziąłem kolejne 10 i to samo,po następnych 5h wziąłem resztę opak. czyli 10 i 30 z następnego. Do teraz mam jedynie ból brzucha/..............??? Dodam może tylko że jestem lekomanem od 15 lat,więc potzrebuję zawsze większe dawki,ale bez jaj że biorę coś pierwszy raz i tyle a tripa nie ma żadnego - to co mam wziasc 100 pigół ? by był jakis efekt..?
JA NIE RADZE TEGO BRAĆ.. Brałam to może 4-5 razy,wczoraj zmieszłam z wódką,wypiłam 6 może 7 kielonów,wziełam tylko 15 tabletek,po 2 godzinach wydawało mi się,że umieram, dzwoniłam do rodziców,żeby się z nimi pożegnać (na szczęście spali), najgorsze było to,że na początku swędziała mnie tylko głowa,wydawało mi się,że mrówki po głowie mi chodzą,że mój kot ma sukienke,a puchary tańczą,a potem kiedy chciałam iść już spać to jak się położyłam tak nie mogłam wstać,bo miałam wrażenie,że moja dusza jest poza moim ciałem TO BYŁO STRASZNE,nie mogłam się ruszyć,moje ręce były takie małe i miałam wrażenie,że patrze na siebie tak z góry troche i ,że jest pełno osób wokół mnie,nie mogłam zrozumieć po co te osoby do mnie przyszły i podnosiłam głowe,żeby zobaczyć kto to,a głowe miałam taką ciężką,że mówiłam do siostry żeby mi ją trzymała bo ja sama nie mogę,najgorsze było to,że nie mogłam iść spać bo miałam to wrażenie "wyjścia z ciała" i w momencie kiedy zasypiam to umieram... Nie radze więc mieszać z wódka,wiem,że mieszanie leków z alkoholem to zabójstwo dla wątroby,ale głupota ludzka nie zna granic niestety!
Hej. Na razie jeszcze nie jestem narkomanką ani lekomanką; chciałam po prostu spróbować jakie to uczucie - w końcu to takie tanie i łatwo dostępne. Kupiłam Acodin i Thiocodin w sumie razem 8 opakowań, do tego 1 opakowanie Fervex'u; oczywiście w różnych aptekach żeby nie wzbudzać podejrzeń. Ponieważ jestem w tych sprawach zielona i nie chciałam od razu przegiąć to postanowiłam brać po kilka i odczekać jakiś czas żeby zobaczyć co się wydarzy. Na początku wzięłam 3 Tiocodin, 2 Acodin i 1 opakowanie Frevex; po niecałej godzinie brak żadnych efektów w związku z tym dawka zostaje zwiększona, itd., itd. W sumie zabawa zaczęła się około godziny 17-tej, skończyła około godziny 23-ciej bilansem 39 Acodine, 38 Thiocodine, 3 opakowania Fervex, w międzyczasie jeszcze dwa duże piwka i ... efekty? Żadnych faz, odlotów, w sumie przyjemne uczucie luzu i spokoju wewnętrznego, którego dłuuugo już potrzebowałam poza jednym nieprzyjemnym dwukrotnym zwróceniem małej ilości spożytej zawartości, od razu uzupełnionej. Czy wrócę do tego jeszcze? Zobaczę, przy takiej dostępności tych leków myślę, że tak.
"Hej. Na razie jeszcze nie jestem narkomanką ani lekomanką; chciałam po prostu spróbować jakie to uczucie " To cytat z postu wyżej. Na razie nie jesteś. A gdzie takie "eksperymenty" prowadzą? Jak myślisz? Jeśli weźmiesz jeszcze raz, to już będzie powtórka. Czyli nie skończy się na jednym razie. Gdzie to cię zaprowadzi? Jak myślisz?
Normalnie padam jak to czytam...... Truć się takim gównem za taką "fazę" ??? Odradzam Ci koleżanko takiego gówna!!! Jak już to idź do psychiatry i naściemniaj lekarzowi tak by Ci przepisał jakieś BZD (rolki,clony itd..) łatwiej i szybciej się odprężysz,a nie takie ilości takiego szajzu. Wiem że źle iż proponuje takie coś,ale ACO to syffffffffff. Dzisiaj ponowiłem próbę nawalenia się tym gównem - 90 tabl. i ....... od rana do teraz ból brzucha,skręt kich normalnie!!! Syf jakich mało,dobrze że mam jeszcze w "apteczce" inne medykamenty bo bym ocipał :DDDD Takie tam Hydromorfonik np... :P Pozdro i nie bierz tego
Nie cpaj aco, bierz co innego... Niezłe, kolego "doc48". Tylko klony brane przez osobę zdrową mogą wpędzić do szpitala. Zachowaj swoje "dobre" rady dla siebie.
buhahaha na cos trzeba umrzeć :DDDD Ale na pewno nie przez syf ACO,dziwi mnie Twoje podejście do clonów..? To co może polecić petydynkę? makiwarę,czy jeszcze coś "lepszego" ? Brać brać i ćpać-doc48 to tylko skrót - docent 48-to już nie ujawnię,ale z pewnością się nie domyślisz......:xD A Ty to kto ? Pies ? Psychiatra czy inny (no coments)
Umrzeć najlepiej ze starości. "Moje" podejscie do clonów? Stary, nie je produkuję. To są psychotropy i działają jak działają. To czy w to wierzysz, czy nie nic nie zmienia. Ktoś może nie wierzyć w prawo powszechnego ciążenia, co nie zmienia faktu, że jak wyskoczy ze zbyt dużej wysokości to się połamie. Podobnie jest z substancjami psychoaktywnymi. Zażywane dla "rozrywki"- niszczą. Rzeczywiście nie domyślam się o co ci chodzi. Trochę to pozbawione sensu.
Pozbawione sensu ? No okey,widzę że "Pan Psychoterapeta"może i zna się na lekach,ale mądrością nie grzeszysz kolego. Zapewne działasz w jakiejś placówce monarowskiej cze zoz:P Z pewnością też specjalizujesz się w uzależnieniach,wszechstronność nie zawadza w tym przypadku:). No ale cóż,ja nie popieram ćpania leków,bo sam wiem na własnym przykładzie jakie są skutki. Ale z pewnością (no jeszcze teraz ost.raz) biorę ACO 150 i za taką dawkę trucia takie efekty ujowe- kumasz czczę ??? Co do clonów wzieła by 1 x 2mg i po sprawie - relaks i odjazd dla młodej nie uzależnionej osoby...... Mi nawet 50 opak na miesiąc już nie starcza. A czemu biorę między innymi klony ? Nie po to by sie dobrze czuć - tylko po to by się nie czuć źle !!!! Wiem że sam jestem sobie winien,a nałóg jest silniejszy 100 x ode mnie. Próbowałem rzucić clony to przeszedłem na opioidowe leki typy HYDROMORFON - tutaj kolego nie zaprzeczysz iż jest to jeszcze gorsze od clonów. Clonazepam jakie skutki długiego brania ma wiem na własnym przykładzie - jeszcze sie cieszę że nie mam padaczki poklonowej :D bo i takowe są po odstawieniu. Zwłaszcza iż padaczki i napadów grand-mal nigdy nie miałem. Ale komu to wszystko zawdzięczam ???? Jeb******* Polskiej Psychiatrii - tak u Nas leczą. Oglądnij sobie film Req...dla snu" juz nie pamiętam dokładnej nazwy. jest tam starsza babcia która "niby ma wystapić w Tv" co bardzo przeżywa. potrzebuje sie odchudzić przed wystepem i... idzie do psychiatry a ten wali leki psych.,babcia ćpa i jest taki moment z którym wiele polskich lekarzy może spokojnie sie utożsamić. Babcia gada że leki już nie działają,na co lekarz zwiększa dawkę(jak to i u Nas) i przepisuje jej następne,by mieć święty spokój....... Czy jak spojrzeć na zachód i ich metody leczenia chorób psychicznych,przepisywania leków itd....co można stwierdzić ? Jesteśmy w szarej dupie na końcu świata ze skutecznym i odpowiednim leczeniem - oraz przepisywaniem leków psychoaktywnych. Temat o ACO - bez recepty,ale jak wiesz,lub nie lada moment pewnie pojawi się KETAMINA na PL runku - spoko no nie ? tutaj jak dobrze pokombinujesz to i barbiturany Ci kur*** przepiszą :D I to ma być gadka by nie brać? Tak już u Nas jest że dostępnośc leków daje nam ochotę ich brania. Pozdrawiam wszystkich a w szczególności dziewczyny :xD
@Gość, buhaha, umrzec ze starosci? co ty kurde wiesz o zyciu, widziales jak wyglada starosc? ja dziekuje, wole skoczyc z budynku niz przezywac starosc, gdy powoli umierasz za zycia i ponownie cofasz sie do niemowlaka. (wiem na pewno ze wybral bym smierc, bo lezalem kiedys w szpitalu i szczerze blagalem wszystkich o eutanazje, ale oczywiscie lekarze mieli to w dupie, z drugiej strony to wina popieprzonego prawa) a najlepiej umrzec wlasnie z przyjemnosci, tylko to cholerne spoleczenstwo-wrog chce zebys cierpial zamiast stac sie rzeczywistym wlascicielem swojego zycia, ciala i majatku. czuje zywa nienawisc do tych, ktorzy prawem i obyczajami staraja sie moje zycie ograniczac tam, gdzie wcale ich to nie dotyczy. @doc48, nie zgadzam sie, ze to dostepnosc zacheca do cpania, co najwyzej decyduje od jakich substancji zaczniemy, ale zadne zakazy czy prohibicja nic nie dadza, bo uzywki to naturalna potrzeba zdecydowaniej wiekszosci ludzi. (a to ze lekarze lecza jak lecza to odrebny temat, sam widzialem jakim syfem bezmysnie faszerowali moja dziewczyne leczac ja z padaczki, tym bardziej recept byc nie powinno, lepiej wyleczy cie google niz jakis psychol w fartuchu) ich przecietne zycie nie jest w stanie zapewnic im wystarczajacej ilosci rozrywek. i to jest dobre, bo po co ktos ma ciagle szukac nowych wrazen, zaharowywac sie na smierc w poszukiwaniu kolejnych srodkow pienieznych, uzerac sie po drodze z milionami debili? ja na przyklad od wielu juz lat kazde wakacje spedzam na chlaniu i dobrze mi z tym, nie potrzebuje zagranicznych wycieczek, po ktorych czlowiek wraca bardziej zmeczony niz jak wyjezdzal, i to jeszcze z zona lub nie daj boze i dziecmi. xD oczywiscie kasy tez mam znacznie wiecej od tych, co ciagle jada na kredytach, bo moje rozrywki sa tanie i pochlaniaja ulamek tego co posiadam. na spoleczenstwo patrze jak na bande nieudacznikow, ktorzy by sie jakos pocieszyc chca wciagnac w swoje bagno wszystkich pozostalych. ja w ich oczach widze kleske, nie szczescie.
Samba jak już musisz się tym truć, to nie mieszaj tego z fervexem. Z alkoholem mieszać to też głupi pomysł. Sesnsowny faq na temat dozowania można znaleźć w goglach. Narkomanką ani lekomanką jeszcze nie jesteś, ale już zrobiłaś pierwsze kroki, więc masz dużą szansę się nią stać.
requiem dla snu - taki był tytuł filmu i nie psychotropy pani brała, a amfę. @Caban a co zrobisz jak wysokczysz z okna i się tylko nieszczęśliwie połamiesz. Przypadki chodzą po ludziach, a na wózku do usranej śmierci i jeszcze nikogo obok, kto Ci flaszkę poda. Koledzy od kielicha też znikną.
@Staruszek Sam, no i wlasnie to jest chore, ze nie moge po prostu sobie isc do lekarza i poprosic o bezbolesna eutanazje. jakim prawem panstwo zmusza mnie do zycia, po czym zreszta wystawi mi rachunek za uratowanie mnie wbrew mej woli? oni sami sie prosza, by samobojca odszedl w bardzo spektakularnym stylu zabierajac jak najwiecej z tych rzadowych skur**synow ze soba.
Musisz być nieszczęśliwym człowiekiem, skoro takie rzeczy piszesz. A myślałeś o znalezieniu sensu życia?
@Gość, jestem bardzo szczesliwym czlowiekiem, nienawidze po prostu jak ktos wchodzi z buciorami w moja wolnosc i twierdzi ze jego recepra na szczescie jest uniwersalna, wie lepiej co mam robic i ze ma prawo mnie do tego zmusic. trzeba byc niezlym sadysta by "ratowac" samobojce. ch** ich to, za przeproszeniem, obchodzi co kto robi ze swoim cialem, zyciem i majatkiem? czy oni chcieli by, zeby w druga strone ktos ich zmuszal do zycia ktorego nie akceptuja? 100% szczescia osiagnal bym dopiero, gdyby spoleczenstwo przestalo narzucac na mnie ograniczenia, w sprawach gdzie ich to w ogole nie dotyczy. malo realne, dlatego wiekszosci ludzi szczerze nienawidze. natomiast mam tez kilku znajomych, ktorzy podzielaja moje zdanie.
Nienawidzisz większości ludzi i piszesz, że jesteś szczęśliwy. Moim zdaniem jedno wyklucza drugie.
czesc wam chcialem dodac swoje zdanie robmy co chcemy ze swoimi cialami i zyciem ale tak zeby nie krzywdzic innych moze byc ciezko ale mysle ze wlasnie tak powinno byc tzn ze decyzje o tym co gdzie i z kim powinnismy miec prawo podejmowac sami
@Gość, no wlasnie - twoim zdaniem. nie mozna opini jednej osoby ekstrapolowac na druga. ty masz swoje poglady, ja swoje, ktostam ma jeszcze inne i kazdy powinien stosowac je tylko w odniesieniu do swojego zycia, nie cudzego. nie jestes mna, by wiedziec co jest dla mnie dobre i co daje mi szczescie. nienawisc do wroga (spoleczenstwa) nie przeszkadza mi w znaczacym stopniu cieszyc sie zyciem, tym bardziej ze po kilkunastu latach idzie sie przyzwyczaic i traktowac otoczenie jak niekonczoncy sie kabaret, w ktorym niestety bierze sie udzial. nie bez znaczenia jest tez to, ze jeden na stu, moze na tysiac popiera moje stanowisko i widze, ze sa to osoby ponadprzecietne, znaczaco odbiegajace od stada baranow z jakim stykamy sie na codzien. co wiecej, glupie spoleczenstwo to tez plusy - chocby banalnie latwe zarabianie na nim.
@Gość, zreszta nie sugerujesz chyba, ze mam przestac nienawidzic tych, ktorzy nie szanuja mojej wolnosci i chca zrobic ze mnie niewolnika? szczesliwym mozna byc tylko podazajac za lemingami i wylaczajac wlasne myslenie? nie przecze, ze bedac baranem mozna byc szczesliwym, w koncu im ktos glupszy tym czesciej cieszy sie z byle czego, natomiast ja, jako czlowiek swiadomy nie wyzbede sie swojej wiedzy i pogladow. wolnosc jest dla mnie 100 razy wazniejsza niz akceptacja czy bezpieczenstwo. wole byc soba przeciw wszystkim, niz nikim posrod szarej, bezwolnej i dyszacej masy. czerpie radosc ze swojej indywidualnosci i niezaleznosci myslenia.
Nikt ci nie każe wyzbywać się swoich poglądów. Ale pokory to ci raczej brakuje... I nie wydaje mi się, żebyś był szczęśliwym człowiekiem. Dobranoc.
my zarzucamy po 90 i jest git he nie bierz tego to cie zje !!
"Wy" zarzucacie? To ilu "ciebie" jest?
Caban - popieram twój sposób myślenia. Do dziś stawiam czoła popierdolonemu kulturowemu zaprogramowaniu społeczeństwa. Wkurwia mnie to, że w skrzynce pocztowej znajduję same rachunki, i to, że kiedy puszczają dobry film w telewizji, przerywają go co chwila reklamami. Wkurwiają mnie staruchy, które są w stanie Cię staranować w autobusie tylko po to, żeby dopaść siedzenia. Wkurwia mnie, kiedy są korki na ulicy i kiedy ciągle pizga na dworze i pada. Wkurwia mnie, kiedy ludzie nie dotrzymują słowa i kiedy mówią, że wiedzą, co jest dla mnie najlepsze, mając gdzieś, co ja o tym myślę. Wkurwia mnie, kiedy sąsiad nie mówi mi „dzień dobry” i kiedy przypalę obiad, a jestem zajebiście głodny. Jest dużo rzeczy, które działają mi na nerwy. Ale zawsze jest jeszcze pozytywna strona życia, którą powinni kierować się wszyscy ludzie.
To nerwowy jesteś. A ćpanie wcale nie czyni nikogo wolnym. Wręcz przeciwnie. Ludzie są niewolnikami nałogu. I dealerów. A sami siebie robią w trabę, że są wolni, bo biorą coś innego niż "szara masa" (która pije).
@Razor11, spoko, ale parzac na to co ciebie wkurwia, to mam wrazenie, ze myslimy "nieco" inaczej. :P @Gość, znowu te moralne bzdety. jak wypije sobie czasem piwo, to jestem alkoholikiem i z braku laku wychleje tez butelke dykty? czlowiek od urodzenia uzalezniony jest od wszystkiego co daje mu przetrwanie, przyjemnosc, sens zycia itp, ale to nie znaczy, ze to uzaleznienie jest od razu patologiczne i zniewalajace, albo ze w ogole musi w danym wypadku wystapic. w mityczne uzaleznienie i szkodliwosc dragow wierzyc moga chyba tylko ciemne masy karmione debilizmami z telewizji. znam bardzo wiele osob, ktore cale gimnazjum i liceum cpaly i wyrosli na zupelnie normalnych ludzi z wyksztalceniem i dobra praca, czesto za granica. slabe jednostki smiertelnie uzaleznia sie nawet od serialu czy gry komputerowej. (ot, byly przypadki zagrania i zaglodzenia sie na smierc przed monitorem..)
nie podwazam oczywiscie tego, ze narkotyki bywaja uzalezniajace, nawet bardzo, ale takie uogolnianie jest wlasnie szkodliwe, bo ktos zapali sobie skreta czy odbedzie tripa na kwasie, nic zlego mu sie nie stanie i pomysli, ze ze wszystkimi dragami jest tak samo. a co do dealerow - no wlasnie, to jest skutek prohibicji. w normalnej sytuacji mieli bysmy do czynienia ze zwyklym sprzedawca przy kasie, a tak mamy czarny rynek kontrolowany przez mafie. kazda ingerencja w wolny rynek prowadzic bedzie do patologii. juz zwykla akcyza na alkohol pcha wielu biednych ludzi do zakupu jakiegos syfu ze wschodu, a potem slepna i zaliczaja zgony bo etanol okazal sie byc metanolem.
Hej. Na razie jeszcze nie jestem narkomanką ani lekomanką; chciałam po prostu spróbować jakie to uczucie - w końcu to takie tanie i łatwo dostępne. Moja córka tez brała acodin dla fazy. Od piątku jest w ośrodku leczenia uzależnień. Spędzi tam od trzech do sześciu miesięcy. Miłej zabawy.
Hej matka. Powiem ci tak zamiast truc sie akodimem lub innymi prochami kup dziecku lepiej jakis ciuch lepiej na tym wyjdziesz i ty i twoja curka chciala bys byc matka leczaca sie w osr dla narkomanów zeby twoja cura odwiedzala matke w osr bo ja i wielu innych ludzi tez by nie chcialo wiec rusz glowa i pomysl po co ci to guwno.
Curka, guwno - to aż boli. @Matko, uczucie jak dla mnie było niesamowite i to decyduje, czy zostajesz, czy jednak dajesz sobie spokój, do tego dochodzi jeszcze otoczenie. Na szczęście nie mam warunków do częstych odlotów.
"Matka" zamiast wspierać córkę i być przykładem sama chce próbować. Ciekawe dlaczego jej córka uciekała w świat odlotów?
czy tylko ja zauwazylem, ze matka chciala zacytowac post samby sprzed paru stron? dajcie se juz siana, ona nie cpa i o cpaniu nie ma pojecia poza tym, ze jej corka jest na odwyku... -.-
zazywanie czy jak ktos woli cpanie psychodelikow to nie najrozsadniejszy pomysl chyba ze ktos ma odwage i sile wewnetrzna zmierzyc sie sam ze soba to prosze czemu nie tylko po co ? jesli cpacie dla zabawy dxm to juz po was jesli szukacie odpowiedzi to juz cos innego tak czy siak to niebezpieczne i nie polecam mimo ze sam czasami latam starajcie sie tak ukladac zycie zeby nie bylo wam potrzebne sztuczne szczescie czy podroze w poszukiwaniu odpowiedzi jak powstalo wszystko :)
77771, mądre słowa
Z tymi odpowidziami to tak różnie, bo fakt poznaje się je, są one tak oczywiste, ale kiedy używka schodzi to z reguły znikają odpowiedzi. Niestety nie istnieje możliwość rejestracji wrażeń. To tak jakby sen. No i właśnie może dlatego powstaje uzależnienie psychiczne. Ciężka walka po, ale jak najbardziej możliwa do wygrania, potrzeba "tylko" mocnej woli, motywacji, izolacji ;).
dobrze napisane Staruszku Sam cyt - kiedy używka schodzi to z reguły znikają odpowiedzi - dodam tylko ze czasami lepiej jest nie znac prawdy czy odpowiedzi uwierzcie mi na slowo
Cześć. Nazywam się Daruś i brałam już kilka razy acodin. Jest dobry dla ludzi którzy nigdy nie ćpali nic porządnego. Taki wstęp do życia narkomana. Pierwsze uczucie "ale o co chodzi", czyli najprościej w świecie zagubienie. Mnie nie bolał żołądek ale serce za każdym razem kuje przez jakiś czas ale od zawsze mam problemy z nim. 1 raz wzięłam 10 i rano obudziłam się z wykręconą twarzą nad którą nie mogłam zapanować i zdrętwiałam cała. Drugi raz to grubsza misja, 24 tabletki i wkręciłam sobie że mama wyrzuciła mnie z domu. W sumie to miałam taką jakby wizje jak rzuca we mnie rzeczami i wywala za drzwi. Płakałam naćpana 5 godzin. A jak wróciłam do domu nie wiem jak to leżałam w łóżku i chciało mi sie siku ale nie poszłam bo jakiś koleś leżał obok mnie i mówił że nie moge iść. Prawie się poszczałam a on mi jebany nie pozwalał xD. Wtedy brałam sama i potem wkręciłam w to znajomą. Swędzenie to prawda nie da się nad tym zapanować. I jakoś 5 razy jak ćpałam w tygodniu codziennie nie wiedziałam jak żyć aż raz powiedziałam TAK PO PROSTU i już mam odpowiedź.Rozkmniałam czy kiedyś z tym skończe i czy będę mogła żyć nienaćpana ale moge więc looz nie bójcie sie bo to kiedyś przechodzi. Jak zaczynałam ćpać acodin ważyłam 68 kilo a teraz waże 62 bo po acodinie jedzienie nie ma smaku więc nie jadłam bo głodu też nie czułam. Polecam dla dziewczyn które uważają że są grube XD
Prawda bywa bolesna i ciężko się do niej przyznać. Ale prawda daje szansę coś zmienić. /Daruś nie ma co się rozkminiać, tylko brać byka za rogi. Częste zażywanie środków psychoaktywnych ryje beret, zwłaszcza w młodym wieku. Wielu się o tym przekonało rzucając, ale można się odbudować.
Tylko rzucenie bywa trudne a odbudowa nie zawsze jest całkowita...
DARUŚ napisalas tak - Polecam dla dziewczyn które uważają że są grube XD - polecasz cpanie zeby schudnac wez sie zastanow nad tym co piszesz bo jakas malolatka wezmie Twoja rade powaznie i zacznie cpac a nie wiadomo jak to sie dla niej moze skonczyc
Rzucanie jest bardzo trudne, a uzależnienie psychiczne bardzo zagmatwane. Wiele długich lat zajęło mi rozwikładnie tego problemu. Odbudowa fizyczna jest możliwa całkowicie, zależy co się brało. Ciało się starzeje, więc i jego jakość spada z wiekiem. To naturalny proces. Podobno wątroba zawsze pamięta, co ją spotkało. Żeby schudnąć potrzebny jest odpowiedni tryb życia, a nie dxm. Tylko po co chudnąć i wyglądać jak szkielet ;).
niezle was to kepie, ja wzialem 15 tabletek na raz faza nie z tej ziemi podloga to mi sie 3 metry zapadla i chodzilem jak na szczudłach odlot na maxa , nastepnym razem wzialem znowu 15 i ch*j juz nie bylo tak fajnie wiec pomyslalem aha czyli nastepnym razem bd 30,45,55 itd itp to juz lepiej brac raz na poł roku bo jak co tydzien to niema odlotu
Tylko ciekawe jak ci to mózg i psychę rozwala...
psycha jaka psycha... ja wrzucam właśnie 600 mg dxm i mam wyjebaneee bede gotował obiadzik to mi wejdzie :D pozdro acolotnicy ;))
Pytasz jaka psycha? Ta, którą sobie maltretujesz.
Tak, a potem będzesz całymi godinami rozmyślał co możnaby zrobić lepiej w tym obiadziku ;)
brałam przez jakiś czas... nigdy nie było tak, że nie mogłam wytrzymać bez kolejnej dawki, chyba mam zbyt silną wolę przeżycia... ale był taki okres, kiedy po tym jak tabletki przestały działać trudno mi było odnaleźć się w normalnym świecie, szczęście (w jego paradoksalnym znaczeniu) umiałam poczuć tylko leżąc bezładnie w zaciemnionym pokoju na kocu... ale na całe szczęście dla mnie parę razy przegięłam i wcale nie było już tak fajnie... i przestałam, bo poczułam że balansuję na tej cienkiej granicy między życiem a śmiercią. mimo, że uważam, że to była głupota z mojej strony, nie żałuję, ponieważ poznałam co to jest i przynajmniej ten rozdział w swoim życiu mam już za sobą :)
Wziełam raz, za namową koleżanek...byłam po paru piwach, one wzieły to czemu ja nie mam spróbować przecież nic wielkiego się nie stanie. Całą noc spędziłam z głową w wiaderku, a później okazało się, że poroniłam....nigdy więcej już tego nie wezme!
Gdybyś przeczytała ulotkę wiedziałabyś, że w ciąży się tego nie bierze... Dziwne, że piłaś alkohol. Coś wygląda to na zmyśloną bajeczkę.
Brałem to przez dłuższy okres czasu , ludzie Ci którzy to przeczytają tutaj pisze szczególnie do tych co chcą zacząć,spróbować NIGDY POD ŻADNYM POZOREM nie róbcie tego za pierwszym razem sami na każdego działa inaczej ale powiem wam ciekawostkę o szkodliwości tego leku , Acodin zawiera substancje pochodne do ketaminy , jest to silnie uzależniający narkotyk po odstawieniu są silne napady lęku , dezorientacja , i ciągle uczucie swędzenia , gorączki i swędzenie jak po przedawkowaniu i po odstawieniu narkotycznego leku takie objawy występują . Nie bierzcie tego ,ja przez to straciłem prawie wszystko , jak zaczynałem z tym przygodę lałem na takiego typu komentarze , NIE RÓBCIE GŁUPOT , lepiej się napić piwka albo zapalić od czasu d czasu jointa ze znajomymi ale NIE I JESZCZE RAZ NIE ACODIN ! TO zło w czystej postaci , jestem 2 dzień po odstawieniu mój rekord to 3 dni , będzie ciężko nikomu tego nie życzę
Zauważyliście że to działa inaczej w zime a inaczej w lato? inaczej w dzień a inaczej w nocy?
Nie tyle "to" działa inaczej, co odbiór jest inny. I nie masz co się chwalić, że ten syf bierzesz.
Taki sam syf jak każdy inny. A z Azbestem to trzeba się zgodzić, można się uzależnić. Jeżeli oczywiście nie trafimy do szpitala. Fazy są głębokie, przyjemne i bardzo ciężkie. Trudno się uwolnić od myśli kolejnej wyprawy.
Sam, nie stwierdzałbym tego w ten sposób. Nie jest trudno. Przeważnie osoby biorące dxm, benze, sami nie mają konkretnego celu w tym co robią. To jest zależne od przekonań. To nie ma dużego współczynnika uzależniającego więc wystarczy podważyć swoje uzależnienie w wątpliwość po czym zmienić przekonanie. Nie ma co nad tym długo gdybać, to nie heroina, więc każdy może z tego wyjść bez pomocy terapeuty...
Ej, bez obrazy dla nikogo ale kurde... to co tutaj piszecie to się mija z prawdą. Brałem to gówno nie raz i wiem jak jest. Po 10-15 tabletkach wgl sie cos czuje? Zawsze lykalem od 30-70 i nigdy nie mialem takich lotow. Raz tylko film mi sie urwal jak polaczylem to z amfetamina. Ale zeby miec haluny po 10 pixach? Nie mozliwe. Jedyne co jest prawda to to ze niszczy glowe strasznie.
blazku5 napisales ze polaczyles dxm z amfetamina brak slow na wasza glupote
Jakoś nie zauważyłem, żeby mi zniszczyło bardziej głowę. Amfa to owszem, ale nie dex spożywany raz na jakiś czas. Po 10-15 tabl. można coś poczuć, ale nie są to fajerwerki.
Acodin? Co to jest? Ja mam to zasiać?
Karol tak musisz zasiac podlewac i czekac :) moze czekajac zmadrzejesz :)
dzieki bardzo za takie popejnienie samobojstwa zjadlem ponad 450 tabletek bylem nie przytomny przez tydzien lezalem na ojomie lekrze pytali co bralem odpowiadalem nic bo bardzo chcoalem umrzec .. od zazycia do przetrawienie sie tego w zoladku minelo jakie 30minut zapilem to wszytsklo alkoholem dzialenie bylo natychmiastowe odrazu zemdlamlem mialem trzaski jak nigdy gorzej niz jakiegos rodzaju dropsach to swinstwo dajke halucynacje o jakich nawet niesnicie ,zanim to wziolem gralem w gre minecraf po za zyciu tych tabletek czulem sie w gdzie jak bym to ja byl tym ludzikiem .. chwila zaniku luka w pamieci.. i bialy tunel cala rodzina wszycy ktorych znalem i kochalem nagle byli kolo mnie zapraszali mnie w strone swiatla widzialem samego siebnei lezacego na szpitalnym lozku jak rodzina sie modlila zebym wrocil jezeli .Kieruje to do mlodych ludzi dajcie soebi ztym spokoj to niejest dobre rozwiazenia na odebranie soebie zycia wiezcie lub nie ale przez toswinstwo czlowiek pozniej nie mysli normmalnie
Mam pytanie.. Czy wie ktoś tu może czy acodin szkodzi jakoś bardziej osobom w wieku np. 14 lat? I nie wiem czy już tu ktoś o tym pisał ale zastanawiam się po jakim czasie mija ten taki stan dezorientacji? Wiele rzeczy nie pamiętam. Zarówno tych ważnych jak i nie.. Nie wiem co robić. Boję się porozmawiać z matką i nawet swoją przyjaciółką. Nie wiem co odpowiedzieć jak ktoś mi zada jakieś pytanie nawiązujące np. do czegoś wczoraj. Najzwyczajniej nie pamiętam co robiłam. I nie potrafię sobie przypomnieć. Czy to normalne? Wszyscy mi mówią że muszę z tym skończyć. Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na te parę pytań?
To szkodzi wszystkim, w każdym wieku. A pewnie osobom młodszym bardziej. Skończ z tym. I poszukaj pomocy w innym miejscu niż forum. Na przykład [url=http://www.narkomania.org.pl/]tutaj[/url].
Nie.. Raczej nie chce z tym kończyć. Albo raczej nie potrafię. Robię to z jakiegoś powodu i wątpię żeby to miało mi pomóc.
@niemożliwa890 to znajdz sobie jakas mniej szkodliwa uzywke lub czynnosc. jak sie nie umie zrezygnowac z nalogu to najlepiej zastapic go innym. (ja na przyklad nalogowo czytam artykuly na necie, ale juz wkrotce z okazji lata zastapie ten nalog regularnym chlaniem, a w pazdzierniku wszystko wroci do normy :D)
Ta. Tyle że ja potrzebuję właśnie czegoś co sprawi że zapomnę :) Nie radzę sobie bez Acodinu.. Wszystko mi się przypomina i nie potrafię z tym tak po prostu żyć. A właśnie przez Acodin nic nie pamiętam. Nawet gdzie go dzisiaj kupiłam :D Ale czuję że muszę przestać. Nie wiem może się przerzucę na zioło.. Ale i tak przez zioło się tylko wyluzuję, a ja nie chce pamiętać, żeby nic nie czuć.
niemożliwa, od kiedy bierzesz ten specyfik?
niemożliwa890 czesc nie wiem jaki masz powod zazywania dxm ale jesli chcesz uciec od problemow to NIE TĘDY DROGA napisze tak ... uzywaj sporadycznie znajdz cel w zyciu zainteresowania itp mam nadzieje ze bedziesz szczesliwy
Prawie jak ja z alkocholem.. Wyluzuj odrobinke i przestan uciekac przed problemami. Tak czy inaczej dogoni Cie to o czym chcesz zapomniec. Konfrontacja jest nie unikniona ale musisz sobie z tym poradzic a nie uciekac od tego. A przez probe ucieczki w dragi nabawisz sie tylko innych problemow a nie zalatwisz nic.
[quote]Mam pytanie.. Czy wie ktoś tu może czy acodin szkodzi jakoś bardziej osobom w wieku np. 14 lat? I nie wiem czy już tu ktoś o tym pisał ale zastanawiam się po jakim czasie mija ten taki stan dezorientacji? Wiele rzeczy nie pamiętam. Zarówno tych ważnych jak i nie.. Nie wiem co robić. Boję się porozmawiać z matką i nawet swoją przyjaciółką. Nie wiem co odpowiedzieć jak ktoś mi zada jakieś pytanie nawiązujące np. do czegoś wczoraj. Najzwyczajniej nie pamiętam co robiłam. I nie potrafię sobie przypomnieć. Czy to normalne? Wszyscy mi mówią że muszę z tym skończyć. Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na te parę pytań?[/quote] Zobacz dziewczyno co z twoim muzgiem to juz porobilo zastanów sie lepiej co bedzie jak to dalej bedziesz jadla bo ja ci juz moge na to pytanie odp. Po co ci to z tego co piszesz to calutkie zycie przed toba a ty tak sobie je marnotrawisz uwiez ze naprawde nie warto bedziesz tego zalowala zobaczysz ci ludzie ci dobrze radza skoncz z tym puki jeszcze mozesz a jesli nie mozesz to zglos sie do terapeuty i przede wszystkim powiedz o wszystkim twojej mamie bo lepiej zeby sie teraz dowiedziala niz bedzie miala cureczke na DNIE pozdrawiam.
Stan dezorientacji może trwać bardzo długo, ale z reguły po miesiącu mija, potem jeszcze zostają rysy w głowie na całe życie. Zależy jak często przyjmujesz dex i w jakich ilościach. W Twoim wieku mózg nie jest jeszcze całkowicie ukształtowany, więc zażywając niszczysz go sobie mocniej. Do tego niszczysz psychikę. Zastanów się czy nie lepiej o problemie pogadać z rodzicami niż uciekać, w świat którego nie do końca rozumiesz. Trzymaj się.
Ludzi pomóżcie. Laska którą kocham wpier... to gówno od tygodnia i nie wiem co mam robić. Wczoraj powiedziałem jej trochę za dużo gdy była na fazie pewmie i tak nic nie zrozumiała. Ona to je dzień w dzień. A wieczorem napisała mi że nie chce mnie krzywdzić i będzie lepiej dla mnie jak to zakończym ona się zmieniła. Zaznaczam że sam to żarłem przez 2 lata ale z głową i wiem jak to ryje banię. Ja już nie mam sił ona ma dopiero 16 lat ja 22. A i tak nie wiem jak jej pomóc.Dajcie jakąś normalną radę.Dzięki Pozdrawiam tych co się ogarneli. Gracjan
Wiem wiem. Już drugi dzień tego nie biorę i jest dobrze. Brałam to może ze trzy cztery dni cały czas. Ciężko trochę bez tego Acodinu, ale wiem, że nie mogę już tego brać. Myślę, że sobie jakoś poradzę. To chyba kwestia czasu. I raczej się nie uzależniłam ani nic z tych rzeczy. Żałuję, że w ogóle zaczęłam to brać.. Fakt pomogło, ale z takimi rzeczami to lepiej uważać. Mam nadzieję, że te parę dni jedzenia tego mi nic w głowie nie pozmieniało. Chociaż czuję się jakoś inaczej.. A zmieszanie Acodinu z alkoholem robi jakąś większą krzywdę? Bo raz wzięłam 20 i żeby nie czuć tego gorzkiego smaku to przepijałam ten Acodin..
No wiesz... wątroba jest tylko jedna.
No tak.. Racja.
"No wiesz... wątroba jest tylko jedna" Słusznie. Ale psychiki, mózgu i innych "narządów" również nie wymienisz na nowe po zniszczeniu tych które masz. A ten syf je niszczy.
Dzięki że nikt nie odpisał ogólnie dziewczyna mnie zostawiła teraz pozostaje mi się zapić lub zaćpać.Życie już nie ma sensu dla mnie.
do Zmartwiony: Przykro mi ale jeżeli dla niej ważniejszy był acodin niż Ty to chyba wszystko powinno być jasne dla Ciebie... Ja też swojego czasu brałam acodin, było fajnie itd. ale kiedy mój facet się o tym dowiedział postawił mi sprawę jasno: albo On albo acodin. Mimo tego, że było ciężko (parę razy wzięłam bez jego wiedzy ale nie czułam się z tym dobrze) rzuciłam to w cholerę. Oczywiście dużo zależy też od charakteru. Możesz próbować jej pomóc na wszystkie dostępne sposoby, oczywiście(dużo wskazówek odnośnie tego jest też tu na forum tylko wcześniej)ale jeżeli sama nie zaliczy bad tripa i nie będzie chciała zrezygnować z tego to nic nie wskórasz. Ps: przeczytałam wszystkie strony na tym forum i naprawdę sporo interesujących rzeczy się można dowiedzieć :) Przeczytaj lekturę i wyperswaduj jej jak sobie niszczy tym organizm... a może porozmawiaj z jej mamą na ten temat? btw ogarnij się i postaraj się jej jakoś pomóc a nie wpadaj w doła bo to nikomu nie pomoże :)
ludzie, ogarnijcie się, jeśli będziecie nadal tak najeżdżać na te dzieci nigdy z tym nie skończą, odrobina zrozumienia, każdy z Was był młody i pamięta jak zwykłe problemy się wyolbrzymiało, nie miało się pomocnej dłoni. hejtujecie tych "kinderĆpunów" a prawda jest taka że to mógł być każdy z Was. nie wiecie co się u nich dzieje, może mają poważniejsze problemy z którymi nikt im nie pomoże. a poza tym będą brać więcej jak im powiecie " ja biore dużo więcej niż Ty i nic mi nie jest" pomyślą że skoro komuś nic nie jest to im też nie będzie a dobrze wiecie że każdy organizm jest inny i w taki sposób 1 osoba mniej na świecie. nie twierdze, że to jest dobre bo wg mnie to idiotyzm, ale odrobina zrozumienia, myślenia i pomocy. rozumiem wolność słowa i wypowiedzi, ale to poważna sprawa nawet czyjegoś życia i zdrowia. pozdrawiam.
Każdy sam jest katem swojego losu.
To ja tak może z innej beczki trochę ;P Przy jakiej muzyce się wg Was najlepiej fazuje? ;P Macie może jakieś ulubione pozycje? ;) Mi się genialnie fazuje przy "Bittersweet" :) Btw mam nadzieję, że kolega Zmartwiony jeszcze się nie "zapił lub zaćpał" Byłoby miło jakby dał jakieś oznaki życia :)
Zamiast fazować, pomyśl. A muzykę można na trzeźwo odbierać.
Czas przeszły. Sorry za "fazuje" miało być "fazowało" Zwykłe pytanie, wyluzuj.
Jestem wyluzowany. A ty skoro już nie "fazujesz" to po co zaczynasz temat?
Zwykle zadaje się pytanie aby otrzymać odpowiedź ;)
Near, olej tego spinacza. Przeważnie rock, hardstyle. Wyjątkowo hardcore, ale to wtedy już specialne okazje :D U mnie jest tak, że zależy od skojarzeń i wspomnień. Jeżeli jakieś pozytywne wspomnienie z niedawna kojarzy mi się z jakąś nutą, to przy niej mam najlepszy stan emocjonalny. Z resztą po dxm, wiele rzeczy postrzega się z poziomu duszy przez co można nakreślać spontaniczne cele w życiu.
Oj tak, aż się łezka w oku kręci jak się przypomina ten stan :) Słuchanie muzyki podczas acodinkowania jest po prostu bezcenne ;)
To uważaj, żebyś do tego nie wrócił. Wspominanie to prosta droga do powrotu do brania.
Ja preferuję chillout, psychill, psytrance, goa. Na dexie jednak słabo odbieram muzykę. Na zejściu jest zdecydowanie lepiej. Zaznaczę że zejście trwa kilka tygodni, a nawet lat :smile: Zgadza się Far wspomnienia to jedna z dróg.
Kolego co zmienia nick w zależności od tego do kogo pisze. Całe szczęście, że forum ma swojego guardian angela ale jeśli ktoś nie prosi o pomoc nie ma sensu dawać mu jej na siłę. Jeżeli będę chciała- wrócę do acodinu, jeżeli będę chciała- palnę sobie w łeb (cholera tu nasuwa się problem z bronią) albo zrobię coś innego głupiego. Chcesz mnie ostrzegać - Twoja sprawa ale wiedz, że jestem na tyle obyta z tematem i dorosła że znam konsekwencje swoich czynów. Btw [u]nie namawiam nikogo do brania acodinu[/u] ale jeżeli już ktoś to brał to może podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Zacznę bez owijania w bawełnę - wkurzyło mnie niezmiernie iż szukając w internecie kompetentnych informacji na temat Acodinu natknęłam się na wiele forów internetowych gdzie młodzi ludzie opisują swoje "spostrzeżenia" po zażyciu duuużej dawki tego leku. Tych pseudo bzdur w ogóle nie powinno się umieszczać w internecie!!! Jak można być na tyle stukniętym nastolatkiem żeby rujnować sobie wątrobę i żołądek że o zdrowym umyśle nie wspomnę dla osiągnięcia jakieś fazy po Acodinie? Jestem zdruzgotana głupotą tych którzy opisują swoje cudowne stany po zażyciu 30 tabletek.To są lekarstwa a więc bierze się je w celach terapeutycznych. Wielu ludzi ma je przepisane przez lekarzy z powodów zdrowotnych... A dla porównania jakieś walnięte małolaty ćpają tabletki przeciwkaszlowe żeby się zabawić... [b]żenada!![/b]! Ludzie zajmijcie się czymś pożytecznym a nie wypróbowywaniem [i]ileż to cudownych tabletek mogę dziś zaserwować sobie na tajną kolacyjkę...[/i]
wkurzona, można zamiast tego zająć się uwodzeniem kobiet.
Wczoraj jechałam na mecz, nie mieliśmy zbyt dużo pieniędzy na jaranie, ani na piwa więc koleżanka zaproponowała acodim, mówiła że to coś jak po jaraniu, na początku nic się nie działo wzieliśmy po 10 zapiliśmy piwem, potem jeszcze 10 i popiliśmy piwem 9 %, pojechaliśm,y na mecz około 1 godziny w tranwaju w mojej głowie coś zaczeło pulsować, z początku lekka bania, ale potem masakra. Poszliśmy pić wódke i piwa, koło mnie działo się mnóstwo rzeczy a ja siedziałam jak jakaś umpośledzona mówiłam tylko 'co się dzieje?' i 'pomożesz mi ?' Miałam szczęście że były ze mną przyjaciółki w tramwaju dały mi uśiąść, gdy wchodziłam po schodkach w tramwaju nie czyłam tego, miałam wrażenie jak bym przeskakiwała w czasie pewne momenty, w tramwaju w drodze powrotnej jechałam tak długo... Miałam czas do 22 ale miałam w to wyjebane co tata mi powie, weszłam do domu i nawet się nie skapł ... Poszłam się myś czułam że ta woda jest taka obca... Potym co tu przeczytałam to był mój pierwszy i odstatni raaz. Gdy nadzchodziła noc bałam się że się nie obuidzę . straszne ...
[quote]Wczoraj jechałam na mecz, nie mieliśmy zbyt dużo pieniędzy na jaranie, ani na piwa więc koleżanka zaproponowała acodim, mówiła że to coś jak po jaraniu, na początku nic się nie działo wzieliśmy po 10 zapiliśmy piwem, potem jeszcze 10 i popiliśmy piwem 9 %, pojechaliśm,y na mecz około 1 godziny w tranwaju w mojej głowie coś zaczeło pulsować, z początku lekka bania, ale potem masakra. Poszliśmy pić wódke i piwa, koło mnie działo się mnóstwo rzeczy a ja siedziałam jak jakaś umpośledzona mówiłam tylko 'co się dzieje?' i 'pomożesz mi ?' Miałam szczęście że były ze mną przyjaciółki w tramwaju dały mi uśiąść, gdy wchodziłam po schodkach w tramwaju nie czyłam tego, miałam wrażenie jak bym przeskakiwała w czasie pewne momenty, w tramwaju w drodze powrotnej jechałam tak długo... Miałam czas do 22 ale miałam w to wyjebane co tata mi powie, weszłam do domu i nawet się nie skapł ... Poszłam się myś czułam że ta woda jest taka obca... Potym co tu przeczytałam to był mój pierwszy i odstatni raaz. Gdy nadzchodziła noc bałam się że się nie obuidzę . straszne ...[/quote] I oby to byl 1wszy i ostatni raz...
Dzisiaj jestem na tej stronie pierwszy raz bo na ogol nigdy nie chcialem wiedziec jak ktos inny odczuwal skutki po przedawkowaniu czegos. Śmiesza mnie wypowiedzi ludzi ktorzy wypowiadaja sie jaka mieli banie po 10 czy 15 aco bo to chyba trzeba miec wyjatkowa malo odporny organizm zeby przy takiej ilosci cos sie dzialo wiekszego. Ruszylem to dwa razy bo nie bylo kasy na cpanie . Pierwszy raz odczulem bardzo przyjemnie ,taka mieszanka bani marychy z alko . Napewno cale myslenie i odczucia byly mocno zaburzone i spowolnione . Gralismy w pilke na tej bani po aco i odczucie bylo bardzo glupie bo do pilki bieglem bardzo dlugo w stylu matrixa ,to samo mieli kumple . Przez glowe przechodzilo mi dojsc sporo halucynacji i roznych przewidzen . Koncowka bani juz byla gorsza bo szedlem jak pijany po ulicy , nie moglem za zadne skarby utrzymac rownowagi .Ale nie mialem wymiotow po tym mimo ze przyjelem 30 tabletek za drugim razem juz wymiotowalem i od tamtej pory juz nie przyjmowalem tego .
Tylko kogo obchodzą takie przeżycia?
swatek89 jest możliwe ze owe osoby po zazyciu 10-15 szt maja ostre loty to zależy od organizmu wagi i czestotliwosci zazywania ja np początkowo bralem 20 szt a teraz : ) 60 szt :) ale ... tolerancja wzrasta mega szybko
A co na to twój żołądek/wątroba/nerki/mózg/psychika?
Halucynacje po acodinie? Nigdy czegoś takiego nie miałem ani nie spotkałem kogoś kto miał. Efekt śmierci przy dużej dawce owszem jest, ale haluny to nie. Chyba że ktoś na fazie idzie w kime xd to może tak być, bo na przykład po benzie są filmy przy zamkniętych oczach.
oj najadlem sie tego 1000 ce tabletek fajna jazda ale minimum brac 20-30 ale uwaga bo duzo kozakow jezdzilo po 10 na plukanie zoladka :D fajnie sie chodzi po tym nogi sztywne i wogle jest ok ale na tydzien baletu gora (niektorych dragow nie da sie wpierdalac dzien w dzien np. tak jak kwasy oj to były 15 lat temu kryształki i ich sie nie dało cpac dluzej niz tydzien bo organizm jak i psycha to odrzuca na pol roku
[quote]Dzisiaj jestem na tej stronie pierwszy raz bo na ogol nigdy nie chcialem wiedziec jak ktos inny odczuwal skutki po przedawkowaniu czegos. Śmiesza mnie wypowiedzi ludzi ktorzy wypowiadaja sie jaka mieli banie po 10 czy 15 aco bo to chyba trzeba miec wyjatkowa malo odporny organizm zeby przy takiej ilosci cos sie dzialo wiekszego. Ruszylem to dwa razy bo nie bylo kasy na cpanie . Pierwszy raz odczulem bardzo przyjemnie ,taka mieszanka bani marychy z alko . Napewno cale myslenie i odczucia byly mocno zaburzone i spowolnione . Gralismy w pilke na tej bani po aco i odczucie bylo bardzo glupie bo do pilki bieglem bardzo dlugo w stylu matrixa ,to samo mieli kumple . Przez glowe przechodzilo mi dojsc sporo halucynacji i roznych przewidzen . Koncowka bani juz byla gorsza bo szedlem jak pijany po ulicy , nie moglem za zadne skarby utrzymac rownowagi .Ale nie mialem wymiotow po tym mimo ze przyjelem 30 tabletek za drugim razem juz wymiotowalem i od tamtej pory juz nie przyjmowalem tego .[/quote] to akurat jaka kto ma banie to nic nie znaczy ale trzeba wiedziec z kim sie cpa zeby nie zjechał
[quote]Zacznę bez owijania w bawełnę - wkurzyło mnie niezmiernie iż szukając w internecie kompetentnych informacji na temat Acodinu natknęłam się na wiele forów internetowych gdzie młodzi ludzie opisują swoje "spostrzeżenia" po zażyciu duuużej dawki tego leku. Tych pseudo bzdur w ogóle nie powinno się umieszczać w internecie!!! Jak można być na tyle stukniętym nastolatkiem żeby rujnować sobie wątrobę i żołądek że o zdrowym umyśle nie wspomnę dla osiągnięcia jakieś fazy po Acodinie? Jestem zdruzgotana głupotą tych którzy opisują swoje cudowne stany po zażyciu 30 tabletek.To są lekarstwa a więc bierze się je w celach terapeutycznych. Wielu ludzi ma je przepisane przez lekarzy z powodów zdrowotnych... A dla porównania jakieś walnięte małolaty ćpają tabletki przeciwkaszlowe żeby się zabawić... [b]żenada!![/b]! Ludzie zajmijcie się czymś pożytecznym a nie wypróbowywaniem [i]ileż to cudownych tabletek mogę dziś zaserwować sobie na tajną kolacyjkę...[/i][/quote] odpowiem na kazde twoje pytanie ! cpalem to 15 lat temu juz
Mniej więcej po tygodniu nie brania żołądek/wątroba/nerki/mózg/psychika mają się już dobrze. Po miesiącu można się już zastanawiać czy kiedykolwiek się brało. Mówię o jednorazowych dawkach. Ostatnio wzięłem dawkę na 4 platou i tu już wizje śmierci są normalnością. Nie można polecać takich dawek, bo są niebezpieczne, na przykład o funkcjach oddechowych musiałem samoczynnie pamiętać i o wielu innych. Myślałem, że wykituję.
77771 ciekawy jestem jak u Ciebie było z zejściem z tego stanu, U mnie to jest masakra. A wydaje mi się, że ty jedyny tu masz odpowiednią wiedzę i kompetencje.
miałem kilka stanow na 3-4 plateau ze balem się później brac tyle żeby widzieć to co niewidzialne ale w 70% wszystko schodzi spokojnie i nie mogę na tym spac to niewykonalne :) latanie na 4 poziomie to stawienie siebie przeciwko sobie nie każdy wyjdzie z Tego normalny :) a wiec uważajcie :)
Urzekły mnie Twoje słowa od samego początku, chociaż nie mam zielonego pojęcia kim jesteś :), nigdy się nie zmieniaj bądź zawsze sobą, ucz się i idź do przodu. Droga jest kręta. Jest tak jak mówisz i w moim przypadku, wszystko ładnie powoli schodzi, idzie ku lepszemu, ale wyprawa warta była tej walki ze sobą i ze swoimi demonami. Nigdy nie będę już taki jak przedtem i nie chcę być. Dziś pójdę pobiegać poczytam, coś;). Trzymaj się chłopaku, trzmaj się ramy...;)
to mile przeczytac takie slowa dziekuje -starajmy sie byc dla siebie dobrzy a swiat bedzie lepszy- :)
Dobro powraca ;)
Wasza wzajemna adoracja jest wzruszająca ;) A "bycie dobrym" dla osoby która siedzi w bagnie nie polega na głaskaniu jej po główce. Bo można zagłaskać na śmierć. Niestety. Rozwalacie sami siebie tym syfem. Pomyśl jeden z drugim, że przyjdzie czas zapłacić za to, co sobie robisz.
Pewnie nie próbowałeś nigdy tego specyfiku, ale wierz mi, że wystarczającą karą jest samo spróbowanie tego. Zażyłem ostatnio tego w sumie 1350mg,co przy mojej masie daje ok. 15mg/kg i to mój ostatni raz był, czy w to wierzysz czy nie. A motywacji mi nie zabraknie. Byłem w świecie zmarłych i wróciłem stamtąd. Naoglądałem się wystarczająco i wszystko pamiętam. Z 77771 to nie adoracja, a więź czysto duchowa. I wątpię, że Twój ograniczony umysł jest w stanie to przetrawić. 77771 pewnie wie o czym piszę, bo też to przeżył.
Młodzieniec Zkimś mysle ze powinienes sie otrzec przynajmniej o tamten swiat zeby cokolwiek o tym pisac ketamina i pcp dzialaja podobnie kwas tez a wiec jesli dex jest w Twoim mniemaniu taki zly to zapodaj cos innego np ayahuasce i pogadamy - Staruszku Sam wiekszosc czytajacych uwaza nas za cpunow nie maja pojecia z czym maja doczynienia depersonalizacja oobe rozmowy ze zmarlymi inne swiaty inne wymiary zycie rownolegle w innych wymiarach heee co oni moga o tym wiedziec dla nich my jestesmy popier... a my swoje wiemy bo dane nam bylo zobaczyc i poczuc cos czego(normalni ludzie) nigdy nie zobacza tzn zobacza ale dopiero po smierci i dawka 1350 mg to juz bylo ostro z tego co piszesz to zobaczyles zbyt wiele i juz nie chcesz sie tam zblizac jak narazie wiem o co kaman :)
dostalem kiedys hmm nawet nie wiem jak to nazwac olsnienie objawienie zawsze interesowalem sie zagadnieniami typu skad sie wzial swiat czym jest czas itp i w tym objawieniu dane mi bylo pojac to wszystko w ulamku sekundy z tego przekazu dowiedzialem sie ze wszystko jest jednosciqa polaczone ze soba i kreci sie w kolo nie wiem czy to jest prawda gdyz dowodow nie mam ale to bylo to po to wlasnie czasami biore psychodeliki zeby poznac odpowiedzi na odwieczne pytania ludzkosci a nie po to jak pewnie myslicie zeby sie nacpac i isc na dyskoteke hee:)
"Staruszku" czy to był twój ostatni raz, to życie zweryfikuje. Ale życzę powodzenia. A czy to, co przeżywacie może mieć duchowy wymiar? Nie wykluczam. Wysłuchajcie [url=http://www.youtube.com/watch?v=5xC_rVp9M98]tego.[/url] Tylko wszystkich części. I zastanówcie się do czego to prowadzi. A co do ciebie "77771" to ja nie muszę "zapodawać" ci nic w zamian. Syf jest syfem niezależnie czy to jest acodin, kwas, ziele, alkohol czy makiwara. Swoje w życiu przeżyłem i wiem.
czy wszystkie uzywki to dla Ciebie syf ? nie widze nic zlego w sporadycznym uzywaniu marihuany czy innych substancji psychoaktywnych wszystko jest dla ludzi ale trzeba miec umiar tyle a Ty jestes anty na wszystko co zmienia swiadomosc ciekawe czy jak Cie cos boli i bierzesz mocniejszy lek przeciw bulowy to tez uwazasz ze zazywasz szajs wiekszosc z nas zazywa srodki farmakologiczne jenni sa swiadomi co biora inni nie
Młodzienic Zkimś rozwala mnie Twój wąski punkt widzenia. Patrzysz tylko w jeden punkt i nic poza tym. Naczytałeś się książek naoglądałeś się filmów i myślisz, że coś wiesz. Tymczasem rzeczywistość może być zupełnie inna. Zmień stare schematy myślowe i wtedy pogadamy. Wojna na cytaty też niewiele zmieni, bo to ma być dialog, a nie pyskówka. Myślisz, że możesz jeździć po 77771 jak po młodym psie, tymczasem chłopak już nie raz wykazał się większym rozsądkiem niż Ty. Wiemy po jak cienkiej nitce stąpamy, dlatego ja już się wycofuję i następny taki lot odbędę przed śmiercią, ale wierz mi że już jestem na nią przygotowany. Żadna używka nie jest warta naszego życia i tylko jedna istota moze nam je zabrać. 77771 co do tego posta: "dostalem kiedys hmm nawet nie wiem jak to nazwac olsnienie objawienie zawsze interesowalem sie zagadnieniami typu skad sie wzial swiat czym jest czas..." nie jesteś odosobniony w takim pojmowaniu wszechświata. Też ostatnio doznałem duchowego olśninia oświecenia, nagle czas stanął w miejscu, a bynajmniej bardzo zwolnił, a mój mózg, a może i nie on zaczął przekaz, mimo, że zdawem sobie sprawę, że to tylko wizja. Niestety kiepski ze mnie polonista i bajkopisarz, żeby to przelać na papier elekroniczny. Mam umysł typowo ścisły interesuję się chemią, biochemią, bioinżynierią, inżynierią, astronomią, fizyką, teologią, psychologią i już dużo mniej parapsychologią to wszystko połączone dzięki dexowi daje bardzo głębokie doznania, a horyzont zdarzeń i myśli rozszerza się do niesamoitych wręcz rozmiarów. Zacytuję, jednak bardzo popularną książkę na pewno ją znasz, to początek do wszystkiego. Obecnie wymazany z większąści egzemplarzy, ale w mojej głowie wciąż żywy: "Na początku był chaos...". To tyle w skrócie, zapraszam do głębokich deksowych rozważań i przekazu myśli. Proszę też, jednak o pomoc, pewną aktywność i zrozumienie, panią moderator, która jak anioł stróż czasem się tu przawia ;). Możemy czasem pobłądzić w złym kierunku.
mysle ze psychodeliki nie sa dla kretynow fakt ze bawiac sie tymi substancjami ryzykujemy swoje zdrowie psychiczne ale my przynajmniej o tym wiemy i sami swiadomie podejmujemy to ryzyko w odroznieniu od reszty nieswiadomych
"Staruszku" nie zrozumiałeś mnie. Nie jest tak, że "naczytałem się książek i naoglądałem się filmów". Ja sporo przeszedłem i doświadczyłem na swojej skórze. I dlatego odradzam bawienie się w to. I nazywam to syfem. Kropka. A co do ciebie "77771" to nie gra roli, czy wchodzisz w gnój wiedząc, że to końskie odchody (świadomie) czy myśląc, że to jest rozlany budyń czekoladowy (nieświadomie). I tak będziesz śmierdział. Przesłuchał któryś reportażu do którego link zostawiłem?
Możesz nazywać to syfem, ale to nic nie zmieni i każdy będzie robił swoje. Będzie się truł niemiłosiernie i bez świadomości, że coś robi nie tak. Zakazy natomiast potęgują uczucie ciekawości. Skoro coś jest zakazane tzn. że jest to ważne, istotne. Podzielenie się doświadczeniem przeżyciami powoduje, że otrzymujesz mapę wydarzeń, możliwych do osiągnięcia i oczywiście nie tylko tymi pozytywnymi. Lepiej mieć mapę, latarkę, kompas i najlepiej jeszcze ze trzy zapałki, niż poruszć się po omacku w ciemności. Czy wiesz, że jeszcze w latach 20-tych ubiegłego wieku można było kupić heroinę w aptece jako lek na kaszel. W dawce leczniczej pomagało. Ale co jak weźmiesz kilka dawek. Teraz alterantywą do acodinu, jest tiokodin. Co zawiera w składze, pewnie wiesz i jak działa. Ale widzisz korciło mnie, żeby spróbować, bo lekarz bardzo ochoczo przepisał mi na kaszel. Poczytałem na innych forum dla ćpunków i zrozumiałem, że to nie dla mnie. Nie wzięłem ani razu tego dziadostwa czy innych mu podobnych. Jakos nie mógłbym się przekonac. Przepraszam jeżeli obraziłem wszystich opiatowców, nie to było moim celem. Młodzieńcu, skoro sporo przeszedleś i doświadczyłeś na swojej skórze tak wiele, to może byś się trochę wysilił i podzielił na forum z tym, a nie podsyłasz jakieś wypociny maniaka nakrkotykowego. Mnie szczerze mówiąc to do niczego nie przekona.
Hej mam pytanie do was ide na impreze w weekend i z kolega chcemu wziasc Koke ale to nasz pierwszy raz i nie wiemy dokladnie ile i co jak moze mi ktos powie cos o tym bende bardzo wdzienczny
Cóż "Staruszku" skoro i tak wszystko wiesz lepiej, to nie zamierzam cię na siłe uczyć. Tym bardziej, że mam wrażenie, że nie do końca rozumiesz moje wpisy. Powodzenia.
Siemanko przypadkiem trafiłem na to forum ale skoro o acodinach to wypowiem się o mojej ostatniej fazie wasze były zayeeefajne ^^ a więc ważę 68 kg wziąłem 30tabletek 15mg czyli chyba te normalne faza wzięła mnie po godzinie miałem wrażenie że życie to gra że ja to postać z gry że steruję nią i to wydawało się to dziwnie później zacząłem mówić że jestem głupi i robiłem się coraz lżejszy i coraz mniej odczuwałem ból ^^ usiadłem na łóżku i bałem się zejść bo wydawało się wysoko :PP teraz w skrócie po paru godzinach leżałem w jednej pozycji i zaczynały się halucynacje widziałem w swojej nodze lustra w których odbijał się sufit widziałem kolorowe węże skakałem na sprężynach później wyrastały mi choinki z nóg a na koniec leciałem w przestworzach :D co sądzicie o tej fazie ? który to poziom wtajemniczenia ? :D
Młodzieniaszku, nie poddawaj się tak łatwo. To co ja chciałem Tobie przekazać, było o wiele głębsze, niż Ci się wydaje. Rozumiem Twoją pozycję i Twój stan, wiem, do czego dążysz i o co walczysz. To wcale nie jest niesłuszne. Ale widzisz trochę za mocno się spinasz i złość przesłania Ci oczy. To mi się nie podoba i dlatego tak reaguję. Mi się wcale nie podoba, że to brałem, chociaż uwielbiam ekstremalne loty, także w na trzeźwo. Nie jestem z siebie dumny. I wierz mi, że każdy w głębi ducha tak sądzi, ale na zewnątrz zgrywa twardziela. Dragi też są dla ludzi, ale dla ludzi dojrzałych, którzy coś przeżyli. Tylko wtedy prawdopodobnie już ich nie potrzebują. Trochę błądzę. Spójrz na moje posty i opisz szczerze jak je odbierasz, może wtedy mnie oświecisz ;). Co do chaosu. Myślę, że tak właśnie można odróżnić dobro od zła. Chaos to czyste zło. A słowa są z bibli. Pozdrawiam. PS. wierz mi, że 77771 ma bardzo zdrowe podejście do dexa, zobacz na posty MS i Szalonego_Szaleńca. To aż ściska w gardle. @MS to jest wątek o acodinie, nie o koce. Chcesz koksować to nie tu.
MS jak czytam takie posty to az mi Ciebie zal cpac chcesz :) trafiles tu a wiec teraz postaraj sie trafic tam gdzie opisuja to co Cie interesuje google.pl wpisz tam jak cpac koke :) my tu sie zajmujemy nieco innym specyfikiem
2 litry koki-Coli powinny wystarczyć na tą imprezę. Do tego weź garść dobrego humoru i całą flaszkę wciągu ze sztrumu.
acodin dzisiaj bralem pierwszy raz wzialem najpierw 10 i nic mnie nie ruszylo,pomyslalem ze wezme kolejne dzisiec i nic wiecej nie bralem bo gdzies wyczytalem ze za ierwszym razem tylko do 20. mialem szczescie ze poszlismy z kolegami do mnie bo cale cialo tak mnie zaczejo swedziec ze zaczalem drapac sie nozem ktory zawsze przy sobie nosze.w kocu zdecydowalem ze cos z tym swedzeniem trza zrobic i poszedlem sie wykapac. po kapieli cos stalo mi sie ze skora u dolu plecow,byla tak naciagnieta ze nie moglem sie wyginac(to chyba przez aco bo nigdy nic takiego wczesniej mi sie nie przydazylo).po wyjsciu z kapieli poszedlem zapalic.zachcialo mi sie rzyga z czwgo sie ucieszylem bo zaczalem sie bac ze cos mi sie stanie.ogolnie zadnych halun ani niczego nie mialem.nie polecam,mam jeszcze paczke to chyba komus dam w prezencie.
77771, właśnie to o czym mówiłeś, zacząłeś interesować się światem itp. Ja miałem coś takiego po benzydaminie, ale dość daleko w tym doszedłem. To o czym mówicie ze staruszkiem Samem to głownie opiera się na Sekrecie. Prawie przyciągania, jednym z największych praw życia, wasze wpisy rozumiem doskonale. DXM pozwolił mi zrozumieć to prawo. DXM powoduje że ego wchodzi w dalszy plan a wszystko zaczyna dziać się z poziomu duszy. I nie przejmujcie się jakimś gościem o trybie płytkiego myślenia używającego na każdym zdaniu początku ''Zobaczycie..''. O takich ludziach się mówi że w dupie byli gówno widzieli, chociaż mimo to będą zaprzeczać ale swojej subiektywnej prawdy nie ukryją.
No dzięki Ci Life-coach, ja mam wrażenie, że ten pan ma tu wiele imion, ale to tylko admin wie. No i nasz anioł stróż. Dex na wyższych poziomach odcina mózg, może tu kryje się sekret. Mózg po prostu nas strasznie ogranicza myślowo. To taki blokier. Dex jednak jest na wyższych poziomach niebezpieczny, bo nigdy nie wiesz w jakim stanie wrócisz i czy przypadkiem kogoś nie sprowadzisz. Ja zawsze po takich podrózach mam wrażenie, że zostałem opętany. No ale na szczęście zawsze się mylę. Ale pokazuje to jak cieńka jest granica między wyższymi poziomami. Napisz, jeżeli możesz trochę po tym prawie. 88/14 w paczce jest 30 tabletek jakbyś nie wiedział. Pewnie nie sprawdziłeś na goglach. Na początek sprawdzasz maksymalną dawkę wynikjącą z ulotki. Potem możesz na własne ryzyko spróbować, więcej. To bardzo czsochłonny proces. Tak jakbyś chciał podkręcić procesor. Tak czy owak wiele czynników ma wpływ na Twój stan. Twój wiek, waga, stan fizyczny i wiele innych, wszystko musisz wziąc pod uwagę. Nie tylko pierwszy winik w goglach.
I JESZCZE JEDNO. WAŻNE. Z NICZYM NIE MIESZASZ NAWET Z KAWĄ CZY FAJKAMI. MOŻESZ SIĘ PORZĄDNIE NAJEŚC PRZED. Żeby ewentualnie mieć czym chaftować. ALE ŻADNYCH MIKSÓW. TO MOJA SZCZERA RADA.
nie musze sprawdzac na goglach ile jest w paczce,po czym wniaskujesz ze zmyslilem posta?kupilem 2 paczki naraz wczoraj
no i zużyłeś 20, a została Ci tylko paczka. A powinno być paczka + listek. To swędzenie to atak serotoniny, osobiście tego nie miałem okazji przeżywać, ale włosy jak najbardziej wypadają, zwłaszcza po syropie.
Staruszek Sam chyba sie pomyliles piszac o serotoninie gdyz swedzenie po dxm powoduje wyrzut histaminy ale przy tylu postach mozna sie pomylic : )
No cóż nie jestem nieomylny ;), dzięki, że zwróciłeś uwagę. Myślę o jednym, a piszę co innego. Ciekawy jestem, czy chlorowodorek dekstrometorfanu, nie działałby lepiej na organizm, od bromowodorku. Przeprowadzał ktoś konwersję bromowodorku na chlorowodorek, zgodnie z propozycją na erowidzie? Albo chociażby do cytrynianu. Bromki potasu kiedyś dodawało się żołnierzom do herbaty, na obniżenie popędu. Ponadto mają działanie uspokajające.
dxm ma taka moc ze niejeden z nas mowil za mocna faza :) Ps bardzo za mocna heee
ej chłopaku rozwiń swoją myśl, bo zaraz spadnę z wrotek ;)
Wiem, że to niemądre, ale acodin mieszałem z wieloma rzeczami, z fetą i ziołem i z alkoholem na raz. Najwięcej wziąłem w sobote, otóż 90 tabletek i do tego wypiłem z jakieś 12 piw. Trafiłem na izbe wytrzeźwień, mam sprawe w sądzie bo na fazie wyrwałem znak drogowy i rzuciłem go kolesiowi na auto. Biore już kilka lat, mam ogromne doświadczenie, czym nie ma się co chwalić. Robiłem już wiele rzeczy jego wpływem, nawet jeździłem autem, czego nie polecam. Macie pytania piszcie.
Witam was serdecznie, czy Acodin jest na receptę czy bez ?
Mateuszku, daruj sobie. Nic dobrego z tego nie bedzie.
bez recepty, ale lepiej sobie to daruj. zjaraj się, polataj, zdrowsze napewno i nie rozpierdzielasz sobie bebecha.
@DEAN. To żeby wyrwać znak i rzucić nim, to nie trzeba brać aco. Też tak robilem, jak byłem młody i głupi, i chlałem po 15 piw. Nie zganiaj wszystkiego na dex. Weż spróbuj go samego i wtedy pogadamy o Twoim doświadczeniu. Alkohol wyzwala agresję, a zmieszany z fetą daje uczucie megapoweru. To samo w miksie z marią. Takie miksy szkodzą nie tylko Twojemu otoczeniu, ale także Tobie samemu, na razie wszystko jest ok, ale jak kiedyś postanowisz otrzeźwieć, to wtedy zobaczysz jak jest z Tobą na prawdę. Doświadczenie rośnie z wiekiem, im będziesz starszy tym więcej zrozumiesz, taka niestety kolej rzeczy, dużo trzeba się nauczyć na własnych błędach.
mam pytanie, bo zamierzam spróbować acodinu, do tej pory tylko dopalacze i zołko(4 lata szybko minely moze dlatego,ze codziennie paliłem) na poczatku fajne ale szybko sie nudzi, pózniej juz z nudów jaralem, a z tego co widze to niezle banie ryje, ile pierwszy raz wziasc 20 lat 70 kg 15 z tego co widzialem, ale nie wiem czy to nie bedzie za malo, z drugiej strony szpital odpada nawet ubezpieczenia nie mam:) pierdole placic tyle sary za plukanie zoladka odpiszcie szybko bo za pare godzin lece do apteki....
20 szt
OPADAM Z SIŁ KAZDY HALUCYNOGEN NASTEPNEGO DNI NIE DZIALA ALBO B SŁBO TEZ TU KTOS PRZESADZIL Z TA 100 LUDZIE ZA ROK MAM BYC WYCHOWACA WMONARZE MGR RESO JESTEM NIEZBIJALNY BRAŁEM 6 GRAMÓW HELU DZENNIE REKORD TO 11 JEBNOŁEM 15 KPSLI W ZYŁE 3 NARAZ OD HALUNÓW KRZYCZAŁEM NIEODPIERDOLE SIE NIGDY PANORAMIX USZKODZIŁ MI LEKKO NERW WZROKOWY W WIEKU LAT 17 TO BYL95 ROK ZJADŁEM 2 HOFMANY TO IDZIE NA 5 CIU JEDEN BOMBA 5 DNI TERZ DOPIERDO DOSZEDŁEM ZE TO TO MAM 34 LATA I OBERWAŁEM CZYMS OD ZYCIA MYSLAŁEM ZE PO MNIE MILEM WYROK SMIERCI U LUDZI , ZJADŁEM 140 ACODINÓW 100 TO SMIERC WIECIE CO TO BAD TRIPY PUSCILO PO2 TYGODNIACH DZIS JE SIE MAX 30 RAZ NA POL ROKU A EMO TO CIPY KTÓRE SPUŚCIŁ BYM DO KRAJÓW 3 SWIATA NAPSZE KIEDYS KSIĄZKE WYPIERDALAC OD KAPSLI TUSIDEXU I ACODINU ALBO RAZ NA SYLWKA SWIAT DAJE RADE BEZ TEGO TERAZ JESTEM 3 RAZY N NIPIJE 5 LAT NIE BIORE NIE PALE CZY DOBRZE NIE WIEM ALE DZIEKI ZA 140 ACODINOWA DEPRECHE WRESCIE ZNORMALNIAŁEM 2 TYG NIE RAZDZE BYŁEM WJEBANY WE WSZYSTKO POZA KOKSEM NARKOTYKI NIE BIORE
5 razy brałam, za każdym razem mówiłam sobie, że to OSTATNI RAZ. I gówno wyszło. Nie brałam dużych dawek, za każdym razem jednak wyglądało to inaczej. Wczoraj wzięłam z koleżanką, 'fazy' przebiegły nam zupełnie inaczej. Ona-klasycznie. Powoli, powoli, wielkie BUM, potem zasnęła, dostała lekkiego zjazdu, ze mną natomiast było średnio. Byłam potwornie zamulona, patrzyłam się w jeden punkt i nie docierało do mnie to, co się dzieje. Potem było fajnie, urządziłyśmy 'koncert', grałyśmy na gitarach śpiewałyśmy, wyszłyśmy do ogrodu, rozmawiałyśmy po angielsku, ale za cholere nie wiem o czym. Potem zaczęłam przysypiać, miałam halucynacje z zamkniętymi oczami. Widziałam różne obrazy jednocześnie słysząc koleżankę. Ona poszła spać, ja próbowałam, ale nie mogłam. strasznie dużo piłam wody, starałam się wymiotować. pociłam się i marzłam na przemian, miałam okropne wyrzuty sumienia. słyszłam kroki, nie mogłam wyrównać oddechu, wydawało mi się, że płuca mi się zapadają. zerwałam bransoletki z ręki-parzyły mnie. męczyłam się tak przez 5 godzin. Raz byłam w szpitalu po acodinie, nie polecam. W ogóle, nie polecam. Zamierzam z tym skończyć raz na zawsze. Płukanie żołądka podobno boli, ale nic nie czułam, opowiadałam pielęgniarkom kawały o żydach, śmiesznie było. Ale ryje banie, zwłaszcza zjadz.
Życie to nieustanna walka i praca nad sobą.
Cześć. Dziś pierwszy raz wziełam acodin. Wcześniej paliłam tylko marihuanne i chciałam spróbować czegoś nowego. Rozpoczęcie roku szkolego nie miałyśmy co robić z koleżanką, wcześniej dużo czytałam o ako i chciałam sie po prostu na własnej skórze przekonać jak po tym jest, bo opinie były różne. U mnie w domu zażyłyśmy 10tabletek. Minęło 30min i nic nam nie było. Stwierdziłyśmy że to nie działa i poirytowane wypilyśmy po piwie. Wtedy stwierdziłyśmy że zostało jeszcze 10 wiec damy jeszcze po 5 na głowe. Czyli w sumie wziełyśmy 15. Po jakiś 15min zaczęło mi sie lekko kręcić w głowie jak po alko. Po nastepnych lekka mgła przed oczami i zaczęłam mieć nogi jak z waty. Potem zaczeło się piekło z koleżanką obydwie dopadły nas najpierw wyrzuty sumienia i uczucie, że umieramy. Nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Moja podświadomośc mówiła mi że właśnie umieram. Widziałam przed oczami jak rodzice płaczą jak stwierdzają zgony i inne nie przyjemne rzeczy. Cały czas z koleżanką miałyśmy te same fazy. Z 5minut też drapałam ciągle głowe bo mnie swędziała, albo nie czułam ręki lub nogi. Uczucie, że umieram było czymś okropnym. Nigdy nie sądziłam że to może być tak straszne. WIEDZIAŁAM ZE TO KONIEC. Nie umiałam sie ruszać, było mi zimno i ciepło na przemian. Gadałam bez sensu. Zaczełam się modlić do Boga, choć jestem ateistką i jedyne o czym marzyłam to o tym by już sie skończyło to. Gdy przestałyśmy "umierać" miałyśmy faze, że ciągle powtarza się to samo. Nie czułam ciała, głowe miałam bardzo ciężką, czas stał w miejscu i ciagle powtarzałam te same czynności. Np. zapytałam która godzina, za 3minuty nie wiedziałam już czy o to pytałam w rezultacie ciągle o to pytałam, a ona mnie jak wróci do domu. I tak ciągle. Gdy patrzyłam na zegarek wskazówka zawsze stała w miejscu choć na prawde zegarek był sprawny. I tak jakieś 3godziny trwały jak 10 lat, robiąc cały czas to samo. To co sie zrobiła 5minut temu zaraz sie zapominało. Koleżance ubzdurało się, że jak pójdzie spać to umrze. Dużo płakała. Nie umiała też chwilami nabrać powietrza albo trzęsła jej sie tak ręka, że nie umiała na tym zapanować. Gdy ten koszmar się skończył, obiecałyśmy sobie że nigdy więcej. Nigdy nie zapomne gdy wydawało mi się, że umierałam. To było straszne ale udowodniło mi co posiadam: rodzine, chłopaka, przyjaciół i to jest najcenniejsze i nie chce tego stracić, bo ujebało mi się, ze chce spróbowac jakiegoś gówna jak acodin! Żałuje tego! Nie róbcie tego, przeszłam piekło, które nie chciało się skończyć!
mam nadzieje ze ten bad trip pokazal Ci to co w zyciu wazne a moze nawet najwazniejsze i ciesze sie ze postanowilyscie juz wiecej tego nie brac nie kazdy ma takie tripy jak wy ale i nie kazdy powinien nawet probowac takich specyfikow gdyz psychodeliki wprowadzaja w swiat ktorego chyba zaden czlowiek do konca nie zrozumie ale na waszym przykladzie widac ze jednak moze byc jakis pozytyw z zazycia czyli pojecie co w zyciu jest wazne co mozna zyskac a co stracic
Zła faza miałaby pokazać komuś "co w życiu ważne a może nawet najważniejsze"? Ty zastanowiłeś się nad tym, co piszesz? Ja nie chcę cię obrazić, ale pomyśl zanim coś napiszesz. A może ty naprawdę tak myślisz? Jeśli tak , to nie gniewaj się, ale czas wytrzeźwieć i odtruć mózg. Serio.
skad u ciebie nieznajomku podejzenia ze z moim mozgiem i trzezwoscia jest cos nie tak ? sama napisala ze po tym przezyciu udowodnilo jej to co w zyciu posiada a ja napisalem ze nie kazda zla jazda jest do konca zla czasami takie niemile przezycie potrafi nam wyjsc na dobre tak jak w tym przypadku gdyz dostrzegla wartosc najblizszych jak rowniez obiecala sama sobie ze juz wiecej tego nie wezmie A WIEC NIEZNAJOMKU PROSZE O ODPOWIEDZ I OPISANIE SWOJEGO PKT WIDZENIA BO TO CO NAPISAL ES AS BRZMI TROCHE JAK BYS CZYTA L A BEZ ZROZUMIENIA
77771, w wakacje miałeś iść do ośrodka. I co ? Udzielanie się na forum to Twoja terapia ?
Udzielanie się na tym forum, to jak najbardziej dobra terapia. I bad trip na pierwszy raz, jak najbardziej wskazany. Kto będzie chciał to i tak weźmie, i choćbyś się zesrał bez-nicka to i tak tego nie zmienisz. Trzeba mieć świadomość, że na fazę składają się tylko nie tylko przyjemne rzeczy. "Przeżyłem" ostatnio podobną fazę, jak Totylkoja. To bardzo ciekawe, że można mieć podobne tripy, nawet tak ciężkie. Bez-nicka, jak myślisz dlaczego 77771 w końcu stwierdził, że chce iść do ośrodka. Rusz mózgowiem i mi to zaraz opisz.
lekiem na kaszel się szprycują, świat stanął na chuju i tańczy breka:)
to na co jest lek nie ma znaczenia liczy sie inna kwestia : )
dex jest specyficzny....
jaka to kwestia?
Dawno tu nie zaglądałam. Widzę, że trochę się pozmieniało u niektórych. Staruszek Sam kiedyś strasznie jechałeś po 77771, a teraz jesteś jego najwierniejszym fanem. Tak głęboko siedzisz w tym g...., czy zwyczajnie się zaprzyjaźniliście ? Cyferka miałeś iść do ośrodka. Byłeś, poradziłeś sobie sam, czy odpuściłeś ?
Gdzie jechałem? Nurtują Cię te pytania :smile: . Nie fanem, ale odpowiednikiem.
kwestia mocy sposobu dzialaania itp bo to na co jest dany lek nie ma dla uzywajacych go rekreacyjnie zadnego znaczenia
jeszcze info dla tych ktorzy wiecznie zadaja mi te same pytania na ktore nie odpowiadam myslicie ze zadanie mi 100 razy tego samego pyt spowoduje ze na nie odpowiem ? niestety nie a wiec dajcie juz spokoj zrozumcie ze gdybym chcial na nie odpowiedziec to zrobil bym to od razu
Starusze Sam Nie pochlebiaj sobie. Chociaż właściwie nurtuje mnie jedno pytanie. Czy prawdziwa przyjaźń między ćpunami jest możliwa ? Może ktoś mi to wytłumaczy. Z własnego (jako rodzica, oczywiście) doświadczenia wiem, że nie. Kończy się ćpanie, kończy się przyjaźń. Nie chciałabym Cie obrazić, ale nie jesteś jego odpowiednikiem, chociaż usiłujesz się kreować na takiego. Jakoś w tym co on pisze jest więcej szczerości (nawet jak mi ubliża).
Szczerość cenniejsza jest niż złoto. Nigdy mi jej za dużo. Co do przyjaźni, to przecież wiesz najlepiej, jak to jest.
matko jesli czujesz sie urazona moja wypowiedzia to przepraszam nie mialem takiego celu poprostu chcialem uswiadomic kilku osoba ze jesli nie odpowiadam na dane pytania to poprostu nie chce i tyle
"Cyferka" nie odpowiada na to pytanie. Ucieka. Tylko przed konsekwencjami swojego trybu życia nie uciekniesz.
A pisanie głupot na forum nie jest żadną terapią.
Za to od ciebie same mądrości płyną. Nawet nie potrafisz się określić.
77771 nie bój się gościa. Ja sobie go wyobrażam, jako starego, przyka, skrzeczącego na wszystko co przekracza, jego własne normy. Nawet jednego nicka nie potrafi sobie wymyślić. Wierzę, że masz swój umiar i te odpowiedzi, które chiałeś uzyskać, uzyskałeś. Dex ma tą ciekawą właściowość, że pojawia się i odchodzi. Ja nim leczyłem inne uzależnienia i teraz jest już ok. Myślę, że już się wyleczyłem, a teraz czeka mnie długa trzeźwość, czyli tzw. Życie. :grin:
Cóż, wasza wzajemna adoracja byłaby wzruszająca gdyby nie to, że jest smutna. "Cyferka" nie musi się mnie bać i nie wiem, dlaczego tak napisałeś. Skąd ci do przyszło do głowy? A to jak sobie mnie wyobrażasz to twój problem. Tym bardziej, że twoje wyobrażenie mija się z rzeczywistością. A co do twojego "leczenia", cóż, życzę powodzenia w wytrwaniu w abstynencji po takiej terapii. Problem polega na tym, że trzeźwość, to nie tylko abstynencja. To również zmiana myślenia. A jak czytam twoje wpisy, to mam wrażenie, że u ciebie jest jeszcze dużo do zrobienia.
a kto powiedzial tzn napisal ze nasze myslenie jest zle wiemy co robimy jakie sa tego konsekwencje i nawet jesli przeginamy to o tym wiemy jak bys chodz raz zazucila psychodelika wiedziala bys ze to nie jest cos co wciagnie i bedziesz codziennie brac ale ... zyj w swoim wyimaginowanym swiecie ktory sobie stworzylas i uwazasz ze inne koncepcje na zycie sa zle tylko Ty i Twoje ja haaaaaaaaaaaaaaa slowa kierowane sa do gość o różnych nickach :)
Masz rację jest dużo jeszcze do zrobienia. Napisz coś ze swojego doświadczenia, a nie ciągle opierasz się na naszych postach. I przybierz jakąś postać. 77771 zacznij używać przecinków i kropek. Please.
[quote]widze ze w koncu ktos w temacie a wiec mam pytanko gdyz postanowilem umilic sobie zycie zwiekszajac poziom serotoniny fluoksetyną jak pewnie wiesz jest to lek SSRI i w polaczeniu z dextromertofanem spowoduje zapewne zespół serotoninowy ktory moze byc grozny dla zycia i wlasnie tu rodzi sie moje pytanie w jakich dawkach fluoksetyna i dextrometrofan moga wywolac zespół serotoninowy i czy to jest niebezpieczne dla zycia? a moze ten wlasnie efekt jest tym po co bierzemy dxm ? bo wiem ze dxm jak i fluoksetyna hamuja wychwyt zwrotny serotoniny i to moze jest powodem psychoaktywnego dzialania dxm ?[/quote]
"Cyferko" ja nie jestem kobietą, więc zastanawiający jest powód dla którego zwracasz się do mnie w rodzaju żeńskim. Złośliwość? Jeśli tak, to na niskim poziomie. Błąd, niezrozumienie moich postów? To kolejny znak, że musisz przestać ćpać i dać odpocząć mózgowi. Im wcześniej to zrobisz, tym więcej szarych komórek uratujesz. Naprawdę. I ja nie stworzyłem sobie żadnego wyimaginowanego świata. Próbujesz chyba mierzyć mnie swoja miarą. Smutne. Ale znowu się pomyliłeś. A co do znaków przystankowych i ogólnej estetyki twoich postów, to rzeczywiście trochę rażące. Ale nie to jest twoim największym problemem. A ty "Staruszku" wyobraź sobie, ze "przybieranie postaci" jak to się wyraziłeś, na anonimowym forum i tak nie ma sensu. Nikt z nas nie podaje tu swojej prawdziwej tożsamości, więc przybranie jednej ksywki niewiele zmieni. A co do moich doświadczeń, to wbrew temu, co pisze "Cyferka" nie muszę "zarzucać psychodelika" żeby znać temat z własnych przeżyć. Swoje przeszedłem i wiem, że ćpanie to coś złego. Może kiedyś skrobnę coś więcej na ten temat.
laczenie tych 2 substanji moze spowodowac zespół serotoninowy a wiec lepiej nie mieszac (moze w malej dawce )
Ja stosuję jeden nick lub skrótowo i czuję sie z tym dobrze, nikt mi nie może zarzucić, że podszywam się pod kogoś innego, co pewnie mogłoby ułatwić pewne sprawy, żeby zakrzyczeć kogoś. Tu nie chodzi o tożsamość, a o punkt odniesienia w moim rozumieniu. Dla mnie nie ma znaczenia, skąd pochodzisz ani jak się nazywasz, liczy się abym mógł także na Twoich błędach się uczyć. @1 Nie powinno się mieszać nawet w małych dawkach. @77771 czemu myślałeś, że to kobieta?
Wydawało mi się,że gdzieś czytałem byłam lub podobne słowo,które mogło by określać płeć.Najwidoczniej źle przeczytałem. :)
Elo ;) Wczorajszego dnia po raz pierwszy to wziąłem, na początek koleżanka powiedziała mi, że wystarczy piętnaście tabletek, więc je wziąłem i popiłem, po jakiś 30 minutach dojścia do działki kumpla nic mi nie było, natomiast moją koleżankę zaczęło coś chwytać (wzięła ich 23), czekając kolejne 30 min na działce nic mi nie było (w między czasie podjadałem winogrona), jednakże moją koleżankę już chwyciło, a mnie dalej nic nie było, dlatego postanowiłem dobrać ich pięć, czekałem potem z jakąś godzinę na efekty (ponownie podjadałem winogrona), koleżanka nie wiedziała czemu nic mi nie jest, dlatego następną czynnością było dobranie kolejnych dziesięciu i teraz nasuwa mi się pytanie, po tych dziesięciu odczułem fazę taką dziwną, nic więcej, ale kiedy jadłem te winogrona to nasunęło mi się dość dziwne skojarzenie.. Czy to możliwe, iż te owoce niwelowały mi ową fazkę ^^?
Winogrona=witaminki. A witaminki to zdrowie. Poza tym, trzeba będzie zrobić jakąś akcję informacyjną dotyczącą tego waszego acodinu. Jak zrobi się głośno, może sprawa dojdzie do ministerstwa zdrowia i wycofają to ze sprzedaży. Trujecie się, nie wiedząc jaką krzywdę sobie robicie. Już trochę o tym było w mediach: [url]http://www.fakt.pl/Uwazaj-Te-leki-moga-zaszkodzic-Twojemu-dziecku-,artykuly,135429,1.html[/url]
''Poza tym, trzeba będzie zrobić jakąś akcję informacyjną dotyczącą tego waszego acodinu. Jak zrobi się głośno, może sprawa dojdzie do ministerstwa zdrowia i wycofają to ze sprzedaży.'' Następna hb1 feministka czy tam inne dziwadło. Ministerstwo zdrowia na tym niezłe lody kreci więc oni raczej tego nie rozgłośnią. Weźmy to na logike.
I tu jesteś w błędzie. Już mieli sygnały na ten temat i myślę, że niedługo uda się to zdelegalizować. A ta strona i wasze wpisy mogą być w tym pomocne. I GDZIE TY WYCZYTAŁEŚ FEMINIZM W MOIM WPISIE?
Ten link to świetna reklama a autor artykułu myli dysocjaty z opiatami. Acodin wchodzi bardzo długo czasem kilka godzin dlatego nie ma sensu dorzucać kolejnych tabletek.
Przeciętny kowalski nie kontroluje swojego życia. I również jeżeli ty nie zaczniesz kontrolować swojego życia to ktoś prędzej czy później zrobi to za ciebie i wtedy będziesz skazany na cierpienie. I żadne używki, narkotyki, alkohol w tym nie pomogą. Nic z tych rzeczy nie rozwiąże twoich najgłębszych problemów. W wewnętrznym świecie każdego człowieka przychodzi taki moment, kiedy cofamy się wstecz do wspomnień. Tych pozytywnych oraz tych negatywnych. Dziś zrozumiałem pewną rzecz. I jestem tego pewien. Narkotyki w najlepszym przypadku prowadzą do kłamstw. W najgorszym do zabójstw, dużego bólu... Warto postawić się czasem na miejscu innego człowieka, i pomyśleć jakbyście się czuli gdyby ktoś was tak oszukiwał... Nic z zewnętrznych aspektów nie sprawi Cię tak szczęśliwego, jak ty sam, w sobie, subiektywnie. Ja.. nie żałuje przeszłości. Porażki i niepowodzenia są dla mnie kamieniem szlifierskim osobowości. TYLKO TY SAM ZE SOBĄ POTRAFISZ BYĆ SZCZĘŚLIWY. Możesz stwierdzić, że warto mi zaufać. Z jakiś tajemniczych powodów kiedy sam ze sobą jesteś szczęśliwy zaczynasz być na fali i twoje bogactwo emocjonalne i materialne rośnie. Każdy człowiek ma swoją wewnętrzną mapę, przez która patrzy na rzeczywistość, oraz każdy ma swoje przekonania. Korzystam z jednego z najlepszych praw ziemskich, praw życia.. Z prawa przyciągania. Trzeba się postarać.. jak o wszystko co jest w życiu warte satysfakcji i szczęścia. Jestem wdzięczny że wszystkie doświadczenia z mojego życia doprowadziły mnie do tego momentu, kiedy wreszcie osiągnąłem szczytowy stan świadomości. Startowałem z bardzo złej pozycji kiedy poznałem to prawo przyciągania. Oczywiście na początku w to nie wierzyłem, tak jak pewnie każdy na starcie. W ciągu jednego miesiąca zmarł mój dziadek, ojciec wpadł w depresje a matka dostała udar mózgu, w dodatku nie miałem żadnych pieniędzy, żyłem w biedzie. Kiedy tak na prawdę chciałem znaleźć coś co całkowicie odmieni moje życie to samo do mnie przyszło. Teraz rodzice są zdrowi, mam dobre stosunki z rodziną, mam super mieszkanie, kobiety które pragnę, oraz jestem bogaty. A wszystko to dzięki temu jednemu sekrecie.. Ale oczywiście, ty sam wiesz najlepiej czego chcesz i czy mnie posłuchasz czy nie. 77771 i Staruszek Sam. Jeżeli dalej się tym trujecie to wy tylko mówicie takie rzeczy, aby się usprawiedliwić prawami życia. Lecz do tych praw każdego człowieka trzeba trochę innego zaangażowania. Bo człowiek który sam ze sobą jest szczery, potrafi odmówić sobie tych złych rzeczy, nic nie wnoszących do życia. Ale tak na prawdę w głębi duszy mało zrozumieliście. Szkoda tylko że trzeba robić takie rzeczy jak delegalizacje itp. Owszem, acodin na recepte byłby mądrym rozwiązaniem, tyle że to mnie boli że człowiek czasami sam zapomina do czego dąży w życiu i kiedy tak łatwo zatruć się tymi specyfikami, wywołuje w sobie sztuczne szczęście... Doświadczyłem wiele rzeczy związanych z używkami. Jeżeli masz problem z uzależnieniem, użyj techniki Richarda Bandlera, twórcy cudownego NLP. Jednej z dziedzin praw psychologii. Wystarczy trochę starania i zaangażowania w to co odmieni twoje życie na lepsze. Jego technika jest bardzo skuteczna, każdy sam może dzięki niej wyjść z tego. Koniec uciekania. Dla mnie liczy się miłość, wdzięczność, szczerość, szacunek, zaufanie. A szczególnie ważnym jest to aby samemu sobie potrafić zaufać i sam ze sobą być szczery, być w pełni sobą. Otworzyć się na świat i te cudowne chwile, które jeszcze są przed nami.. Narkotyki prowadzą do bólu i śmierci. Czystość prowadzi do szczęścia i prowadzenia z góry. Dziękuje wszystkim którzy przeczytali ten post. MIŁOŚĆ I WDZIĘCZNOŚĆ. Pozdrawiam.
Masz w życiu wybór. Jedyne co jest stałe na świecie to zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Z czasem wszystko się zmienia. Bywają chwilę kiedy jest świetnie, jesteś szczęśliwy i zadowolony z życia pomimo że też bywają trudności, ale kiedy są już za sobą, zmieniasz się na lepsze i zdobywasz bezcenną rzecz która już na zawsze zostaje w sobie. Przedstawię się. Jestem NLP-erem, uwodzicielem kobiet, terapeutą, life-coach. Każdy ma prawo do bycia szczęśliwym. To że żyjemy to nie jest przypadek. Każda rzecz ma w sobie jakiś ukryty sens. Bóg stworzył świat w pewnym celu, którego żaden człowiek nie zna. Może to i lepiej, bo życie jest ciekawsze, kiedy pewne rzeczy od początku do końca pozostaną w tajemnicy. Jestem tutaj, dla niesienia pomocy. Bo każdy w takiej sytuacji jak niektórzy z was z uzależnieniem gdzieś w podświadomości, potrzebują zrozumienia i pomocy drugiego człowieka. Mogą Ci nawet jeszcze przez głowę przechodzić myśli, że pierdole głupoty, ale swojego doświadczyłem i wiem co to ból, jednakże wiem co to miłość i szczęście, dla którego warto żyć. Bo gdyby człowiek nie miał emocji to ten świat byłby tylko stworzony z sztuczności, robotów. Natura jest taka że każdy człowiek ma emocje. Mężczyźni i kobiety są stworzone w celu miłości, prawdziwych związków które są dla ludzi czymś ważnym, wartościowym. Dla tego jestem tutaj abyś zrozumiał lepiej pewne fakty, które są bezcenne i do których dochodzą najszczęśliwsi ludzie w życiu którzy wybudowali w sobie taką potęgę, w podświadomości, która sprawia że porażki pojawiają się z czasem coraz rzadziej a sukcesy coraz częściej i wciąż najcenniejsze dla nich jest to że mimo zewnętrznych rzeczy sami ze sobą są Gdybyś miał wyobrazić sobie siebie za jakiś czas, kiedy wszystko Ci się układa i na każdą twoją pozytywną myśl i wyobrażenia tego czego chcesz, stają się faktem. Takie cudowne bogactwo, i najbardziej wymarzony związek. Kobiety i mężczyźni są stworzeni w pewnym celu. Aby sami siebie wypełniali wzajemnym poznawaniem siebie. Po za tym że zajmuje się pomaganiem ludzią, zajmuję się uwodzeniem kobiet. Przełamywaniem słabości w sobie, budowaniem pewności siebie. Kobiety myślą emocjonalnie, dla nich ważniejsza jest chwila. I niestety pod pewnym względem zły jest ten fakt że mężczyźni nie potrafią zrozumieć kobiety i niektórzy posuwają się nawet do tego że używają przemocy. Ale tak to już jest że na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Za to możemy sprawić że takie rzeczy przestaną być w naszym życiu widoczne, jednakowo pojawią się pozytywne. Wystarczy tylko otworzyć oczy, zacząć żyć, bo z tego co się dzieje, płynie mnóstwo prezentów od losu. Błędem człowieka jest to że myśli w negatywny sposób. A sposób myślenia jest jednym z podstawowych kroków do szczęśliwego życia. Trzeba zauważać te pozytywne rzeczy. Sekret to prawo przyciągania jak już wcześniej wspomniałem. Warto dowiedzieć się na ten temat więcej. A do uzależnień i trudnych myśli, tych które blokują, te myśli negatywne, których chcesz się pozbyć, polecam NLP. Najlepsi trenerzy samodoskonalenia stworzyli techniki które wspomagają samodoskonalenie, i ważne jest też to że dla każdego człowieka jest tam coś, co warto wiedzieć o życiu. Ponieważ Neurolingwistyczne Programowanie jest najlepszą i najskuteczniejszą dziedziną psychologii, która jak dotąd powstała. W 100% pomaga. I jednym z ważniejszych punktów jest to aby połączyć teorię z praktyką. Bo teoria to tylko 10% sukcesu. A sukces pojawia się wraz z praktyką, dlatego wygląda to tak, że teoria sprawia że człowiek wie o tym co byłoby w życiu najlepsze i zaczyna zdawać sobie sprawę z tego jak buduje się satysfakcję i całkowite bycie sobą. Wiem, że ten post, przeczytają osoby, które poszukują gdzieś w głębi duszy czegoś więcej, prawdy. Najszczęśliwsi ludzie potrafią sobie postawić cel, ale tylko taki, którego tak na prawdę świadomie i nieświadomie, chcą. Bo jednym z największych błędów jest to że 96% ludzi, żyje zasadami społeczeństwa, ignorując swoje wartości, niepotrzebnie dostosowuję się do wartości społeczeństwa zbudowanych przez polityków, które przeważnie budują chaos i nieszczęście. Szczęście ludzi żyjących wbrew swoim zasadom i wartościom stworzonym od narodzin ma się tyle co polityka do zdrowego rozsądku. Do większości mężczyzn. URODZIŁEŚ SIĘ FACETEM?! To dlaczego pozwalasz żeby ktokolwiek sprawił że będziesz się czuł nieszczęśliwie?! Sam kierujesz swoim życiem. Kiedy ktoś nie szanuje moich wartości, może oczekiwać tego samego ode mnie, nie inaczej.. Temat trochę zszedł, bo na tym forum jest wątek o narkotykach, ale chciałem tylko niektórych uświadomić o tym jak ważny jest sam taki fakt że żyjesz, że oddychasz, sprawia że masz prawo do kierowania swoim życiem i osiągania sukcesów. Po praktyku wiem, wiedzą i sa pewni tego to też tylko kilka procent ludzi na świecie że myśli człowieka, budują wszechświat. Wystarczy zmienić postać rzeczy, przekonanie na dany temat a nagle staje się to czymś innym. Umysł człowieka dzieli się na 2 części. Świadomą i nieświadomą. Są to najoczywistsze prawa. Mało osób się tym interesuje, dlatego jest to tylko dla tych którzy potrzebują pomocy. Jedną z odwiecznych rzeczy w człowieku jest jego strefa komfortu. Kiedy tylko wykraczasz za tą strefę, pojawiasz się lub robisz całkowicie nową rzecz, to czujesz strach, jest tak od zawsze, z pewnym sensem. Ale kiedy już się z tym oswajasz, jeszcze tym bardziej jeżeli np. jest to jakaś umiejętność to czujesz swobode i dobre emocję. Na pewno masz wiele takich wspomnień i doświadczeń kiedy czujesz się na prawdę dobrze, i zdajesz sobie sprawę że jedziesz na fali, ale powrót do normalności.. No właśnie, ta normalność, to kwestia przekonania. Bo dla niektórych normalność to fałszywe życie, kłamstwa, i przekonania jaki ten świat jest pełny złych ludzi, prowadzą wiadomo do czego, do oszukiwania samego siebie i negatywnych stron, a dla niektórych taka prosta rzecz, przekonanie takie że życie jest piękne, pełne miłości. Takie uczucie np. kiedy się w kimś zakochujesz i wiesz że ta osoba czuje to samo do ciebie, wtedy na prawdę cieszysz się życiem. Tym co jest istotne.. warto do tego dążyć. Być silnym i nie działać wbrew sobie tylko w spójności i miłości samego do siebie. Kiedy mówisz sobie że jesteś beznadziejny to twoja podświadomość, przy którymś dniu takiego podejścia uzna to za rzeczywistość i tak będzie na prawdę, ale kiedy zaczniesz myśleć w sposób taki że przestaniesz oszukiwać siebie, zrozumiesz swoje potrzeby i zapytasz siebie: Co mógłbym zrobić żeby osiągnąć lub zdobyć X? Coś czego chcesz i jest istotne, to twoja podświadomość która jest wiele bardziej rozwinięta niż logika da Ci inspirację i odpowiedź. Miej odwagę do wymarzonego stylu życia. Bo każdy do czegoś dąży. Pozytywne myśli i działanie, całkowicie odwrotny tryb do rutyny, siedzenia na fb, i innych zwykłych bezsensownych rzeczy. Żyje się tylko raz, więc daj sobie tą szanse. Uwierzysz w to kiedy pozwolisz sobie na zmiane na lepsze. W tych czasach jest to prostsze, jest internet, w którym jest to 5% na cały internet przydatnych rzeczy. Można pobrać pliki NLP, Prawa przyciągania, jest to proste. Kiedyś nikt tak jak tutaj opisuje nie miał jak opisać tego. Ale nasi przodkowie, którzy z wieku na wiek osiągali sukcesy, doprowadzili do tego że dziś są takie możliwości i to jest jeden z przykładów tego jak działa wszechświat. Człowiek jest stworzony do tego aby kreować lepszą przyszłość. Więc i ty przestań zwracać uwagę na innych, przypodabniać się, obniżać swoją wartość jak i sztucznie zawyżać, bo takie zachowanie też jest częste. Zacznij być szczęśliwy, bo masz do tego prawo, wtedy zaczniesz być szanowany, będziesz mógł być naturalny, nie udawać, nie kłamać. Powie Ci to każdy doświadczony człowiek, że to jest ważniejsze. Nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy, i warto się do nich przyznawać, tylko że warto nie robić 2 razy tej samej głupiej rzeczy tylko wyciągnąć wnioski i wiedzę. Nauka nigdy się nie kończy, budowanie tego świata też będzie wiecznie trwać. I również wejście w narkotyki, to ucieczka, zamknięcie się, to błąd. Więc warto zacząć działać i zmienić się niż to aby świadomie pogarszać się i bezczynnie czekać na lepsze jutro. Dużo jest osób którzy używają zwrotów ''Kiedyś były lepsze czasy'' (Nie były, i nie będą, pozostają takie same, tylko myśli ludzi się zmieniają i to subiektywne myśli są kluczem). Lub ''Czekając na lepsze jutro..''. Nigdy nie czekaj na lepsze jutro, jeżeli masz coś zrobić, to zrób to w danym momencie. Ważna jest teraźniejszość, nie zmartwienia. Życie teraźniejszością pozwala żyć chwilą ''Carpe Diem''. A niektóre chwile są bezcenne. To jest prawda. Każdy ma, niezależnie od danego stanu, cenne chwile, te przeżycia. Dany stan w danych momentach jest też w dużej mierze nieświadomą czynnością, którą jak wiele rzeczy można opanować i nakierować tak jak chcesz. Chęć sięgania w narkotyki to jest coś co prowadzi na dno, ale kiedy odwrócisz bieg sytuacji i zaczniesz robić coś innego, to prędzej czy później dostaniesz prowadzenie z góry. Bo jeżeli robisz coś czego tak na prawdę nie chcesz i robisz z głupich powodów, a uwierz mi często robisz takie rzeczy, których nawet sam nie rozumiesz to rzeczywistość będzie sprawiać trudności. Ja ostatnio właśnie nauczyłem się tego. Dostałem porządnego kopa od mojego anioła stróża. Stawałem na rzęsach, aby coś osiągnąć. Jak teraz sobie uświadomiłem, nic nie wprowadzającego w moje życie. Namęczyłem się. Jedno wiem. Jeżeli pojawiają się trudności na postawionym przez ciebie celu, którego sam nie jesteś pewien i robisz to sam nie wiedząc dlaczego to znaczy że idziesz nie w tą stronę. Jest mało osób, możliwe takich, dzięki którym ten świat ma jeszcze tak wiele pozytywnych rzeczy, którzy to rozumieją, i im dłużej korzystają z tych technik, tym są bardziej szczęśliwsi, sami z sobą, bo można tego się nauczyć, jak wszystkiego, wystarczy chcieć tego tak na prawdę w głębi duszy. Jeżeli coś kochasz to przyciągasz to, tak samo jak czegoś nienawidzisz. Więc tak bardzo kładę nacisk na sposób myślenia, bo kiedy rodzi się myśl, wtedy coś powstaje, powstaje wibracja która coś buduje. Odkrywając sens życia, odkrywasz siebie i to, dlaczego istniejesz. Jest to cenne. Więc wyrzuć ze swoich myśli, kupienie nowej paczki acodinu, przemyśleń które są bezcelowe. Bo myślenie, musi się łączyć z działaniem. Tak jest od zawsze. Poznajesz siebie przez całe życie. Naturalne życie jest lepsze niż jakiekolwiek sztuczne rzeczy, używki, które dają szczęście, ale tylko na chwilę, po czym je zabierają i dają ból... który jest gorszy, o wiele gorszy, a tego nikt nie lubi. Kiedy już zaczniesz uświadamiać sobie że tego nie potrzebujesz, zniknie to, i to będzie coś co pozwoli Ci pozbyć się zbędnej rzeczy ze swojego życia. Warto się takich rzeczy pozbywać. Bo jeżeli coś Ci ciąży, przyznaj się do tego i zacznij to likwidować. Zawsze jest rozwiązanie, jednakowo mnóstwo możliwości. A wszyscy obrońcy narkotyków prędzej czy później zrozumieją, że to zła ścieżka. I w dodatku mogą coś wartościowego w życiu stracić. Bo lepiej zastanowić się i docenić co można stracić po drodze, która jest zła.. Rodzina, przyjaciele, miłość, nawet pieniądze które pomagają i możesz je przyciągać swoim szczęściem i wiele innych rzeczy które dopiero docenia się po stracie..
Trochę przydługie te twoje wpisy, sorrka... Ty serio promujesz tutaj metodę nlp? Bo wiesz o tym, nie ma ona poparcia w kręgach naukowych a jej współtwórca, wymieniony przez ciebie Richard Bandler miał problemy z prawem spowodowane alkoholem i narkotykami. Wiesz, trzeba się zastanowić, czy taki ktoś powinien być przykładem i autorytetem dla osób chcących z tego wyjść. Hipnoza jest formą kontroli. Dajesz dostęp do swojej świadomości dla jakiejś siły, kogoś innego, kogoś kto ma wobec ciebie ukryte zamiary. Posłuchaj na przykład [url=http://www.youtube.com/watch?v=AP8Vd5JJuRM]tego[/url] I wyciągnij wnioski. Bo z narkotyków może być łatwiej wyjść, niż z -nazwijmy to po imieniu- okultyzmu.
Okultyzmem się nigdy nie interesowałem, nie mam zdania na ten temat. To już inna bajka. Znalazłem się tutaj tylko dlatego, ponieważ wiem jaki jest to ból, kiedy jest się uzależnionym, kiedy przestajesz kontrolować siebie. NLP poleciłem dlatego, ponieważ jest najskuteczniejsze w walce z nałogami. Sam byłem uzależniony. I tylko dzięki technice NLP udało mi się całkowicie powrócić do normalnego stanu, bez tego uczucia potrzeby wzięcia i powracających na okrągło myśli o tym..
NLP wygląda na nową wiarę. Ja stosuję te techniki, nieświadomie od wielu lat. Teraz widzę, że to się jakoś nazywa. Dex potrafi wprowadzić człowieka w trans podobny do hipnotycznego. Można nawet zaprogramować swój umysł. Nie każde spróbowanie narkotyków prowadzi na dno. Jednakże myślenie, że panuje się nad sytuacją, że bierze się przecież pod kontrolą, to błędne koło. To jak poruszanie się po cinkim lodzie. Nie uważam też, że takim wspaniałym pomysłem, jest zmienianie kobiet, jak rękawiczek. Wystarczy mi jedna kobieta. To ją mogę odkrywać całe, życie. Myślę, że warto było mi zaryzykować, aby móc się zmienić. Urlop się skończył, a więc i melanż. Teraz będzie tylko praca i rodzina.
Dlaczego tyle osob chce wszelkie substancje psychoaktywne uczynic niedostepnymi bo szkodza ? Dlaczego musze pic wodke jak wole zapalic ziolo ? Takie prawo przez takich wlasnie ktorzy chca decydowac co jest dla mnie lepsze a logika mi mowi ze to ja powinienem decydowac Zgodze sie ze wiekszosc substancji powinno byc dostepna z malym utrudnieniem zeby nie mozna bylo kupic heroiny w kiosku ale plis zakazywanie wszystkiego bedzie prowadzilo do zamiennikow z narkotykami jeszcze nikt nie wygral i to sie raczej nie zmieni bo ludzie lubia sie czuc innaczej czy po alko czy po czyms zupelnie innym
Jeśli parasz się hipnozą, to włazisz w okultyzm. Tylko że ci, którzy to promują tak tego nie nazywają. Ale zmiana nazewnictwa nic nie zmienia. Kolejna forma zniewolenia i tyle. A jeśli chodzi o leczenie uzależnień takimi metodami, to tak jakby zdjąć komuś kajdanki z aluminium po to, żeby założyć takie z żelaza. I naprawdę są lepsze metody na bycie trzeźwym, niż programowanie się za pomocą demonicznych metod. Sprawdź biografie osób parających się tym syfem. Albo nawracają się do Jezusa i muszą być uwalniane w trakcie modlitwy o uwolnienie, albo stopniowo zaczyna się coś z nimi dziać. I często lądują w psychiatryku. Ja ci życzę dobrze, ale nie łudź się, że programowanie mózgu dało ci wolność.
Okultyzm. Tworzony przez typów m.in. najebany pajac ks. natanek na swoim śmiesznym kazaniu? To tylko wytwór wyobraźni.. Kościelny w dodatku. Nic nie mający się do prawdy o Bogu i Wszechświata. W każdym bądź razie hipnoza NLP to całkowicie odrębna sprawa. Nie widzę w tym żadnego związku. Tak. To programowanie umysłu dało mi wolność. Bo taka jest prawda. Umysł człowieka jest jak komputer, tylko o wiele wiele lepszy. Dlatego też Richard Bandler lubił porównywać NLP do informatyki. O jakim zniewoleniu mówisz?
Naprawdę, nie ma znaczenia, czy narkotyzujesz się używkami mentalnymi, czy fizycznymi. To i to może prowadzić do uzależnienia. Myślisz, że jesteś lepszy, bo nie ćpasz fizycznie, a tymczasem robisz to mentalinie i tu zgadzam się z Adamem w 100%. W dodatku ta mentalna droga może prowadzić do fizycznych używek. Słuchasz głosu osoby, który wie za Ciebie lepiej, która kieruje Twoim życiem i to nazywasz lepszym życiem? //// Substancję psychoaktywne dzięlą sie na te akceptowalne społecznie i nieakceptowalne, dlatego alkoholik czy nałogowy palacz nikotynowy to norma, a deksiarz to ćpun i samo zło. Mentaloność ludzka jest nadal na poziomie średniowiecza. Jest jednak inna sprawa, najgorsze jest to, że coraz młodsze osoby sięgają po używki psychoaktywne, których psychika jest jeszcze na nie nie gotowa. Używki mogłyby być legalne, ale dostępne od 24 lat i na receptę w aptece lub innym wytworze. Wtedy kartele mafijne i farmaceutyczne, mogłaby swoje produkty leganie sprzedawać w wyższej cenie, ale za to w odpowiedniej czystości.
Okultyzm nie jest tworzony przez pajaców typu ksiadz, tylko przez ludzi, przez ich kontakt duchowy z drugą stroną, stąd cudowne objawienia typu Richard Bandler i wiele innych. Dokąd prowadzi ta droga, miałem okazję sie przekonać. To ślepy zaułek, czasami bardzo długi. Wiara w Boga to nie wiara w księdza. Wielu ludzi tego nie rozumie i kończy się to dla nich tragicznie.
Nie wypowiadam się o księdzu Natanku. Ani o innych przedstawicielach rzymskiego-katolicyzmu. A jeśli parasz się hipnozą i nie wiesz, że to jest jedna z dziedzin okultyzmu, tzn. że zajmujesz się czymś o czym nie masz pojęcia. Człowiek jest człowiekiem. Stworzoną na podobienstwo Boga istotą, która ma intelekt, emocje, wolę. A co za tym idzie- wolność wyboru. Jeśli ktoś robi z siebie robota którego można zaprogramować, to wyzbywa się możliwości podejmowania decyzji. I traci wolność. Poza tym zawsze trzeba spojrzeć na efekt końcowy. Większość okultystów (chiromantów, hipnotyzerów, bio-energo-oszustów, i innych) kończy w zakładach dla obłąkanych. Dają w swoim życiu przystęp dla jakiejś siły. Nie wiedzą, co to jest, ale poddają się temu. A potem nie rządzą swoimi życiami. Coś, a raczej ktoś robi to za nich. Często żeby uciec od "głosów" które słyszą, uciekają do alkoholu i narkotyków. Sam Bandler miał z tym problem. Wysłuchaj wszystkich 4 części [url=http://www.youtube.com/watch?v=5xC_rVp9M98]tego[/url]. I wyciągnij wnioski.
''Jeśli ktoś robi z siebie robota którego można zaprogramować, to wyzbywa się możliwości podejmowania decyzji. I traci wolność.'' Utrata wolności podczas zmiany przekonań? Przecież wyjście z nałogu (obojętnie jakiego, może to być palenie lub obgryzanie paznokci) to jedynie zmiana twojego subiektywnego przekonania. Wystarczy swoje aktualne przekonanie zmienić w wątpliwość po czym dać na to miejsce nowe przekonanie. I wtedy zaczynasz zdawać sobie świadomie sprawę z tego, że czujesz się lepiej. I że to ty dokonałeś tego wyboru. Chyba nie wiesz o czym mówisz. Ale ok. Ty też masz własne przekonania i własną mapę. Szanuje to. Miej swoją ramę, ja również będę miał swoją ramę. Uważam że moja jest silna, więc według mnie świadoma zmiana przekonań czyli programowanie neurolingwistyczne to nie utrata wolności, tylko udoskonalenie samego siebie i zrozumienie pewnych faktów.
Adam, a co powiesz o prawie przyciągania? Wiesz, co to jest? Wiesz jak działa wszechświat? Skoro interesujesz się tymi sprawami to powinieneś wiedzieć o najważniejszym prawie życia, ludzi. Wielu NLP-erów właśnie wiedziało o tym i korzystali z tego. Ja sam korzystam. I wiem że kiedyś szukałem tego, więc to dostałem.
prawo przyciagania to wielka sciema udowodnie to bardzo chce miec 100 tys pln siedzac w domu i nie wychodzac z niego nie osiagne celu a to polega na wkrecaniu sobie ze bede mial i sie uda a nie wychodzac z domu nikomu raczej nie uda sie zdobycie 100 tys pln jak wierzysz w takie bajki to poogladaj sobie sekret jeszcze kilka razy :)
Staruszek Sam. Może trochę przesadziłem w stosunku co dragów i alkoholu. Jak już się ich używa. To warto to robić tylko w celu dobrej zabawy i nie namawiać do tego nikogo innego jednakowo pamiętać o tym aby nie robić tego często, bo coś co robimy często sprawia że przyzwyczajamy się do tego i staje się dla nas ważniejsze, buduje uzależnienie. Na wszystko warto znaleźć czas. Jeżeli ważna staje się dla ciebie tylko jedna rzecz w życiu to zaczynasz tracić inne i wtedy rodzą się problemy, uzależnienia, straty. WARTO ZACHOWAĆ W ŻYCIU RÓWNOWAGĘ. I tyczy się to wszystkiego. 77771, nie oczekiwałem, że zrozumiesz.
Zmiana przekonań to jedno. Pranie mózgu to coś zupełnie innego. Nie powinieneś mylić tych pojęć. I wysłuchaj to, co zamieściłem. Jak ty bawisz się w takie rzeczy, to przyda ci się wiedza na temat drogi wyjścia. Jak prawdziwa twarz tego wszystkiego zacznie ci się objawiać. "Piękna strona zła" to książka dla ciebie. Polecam.
Nie używałem dexa do dobrej zabawy, ponieważ faza po nim nie daje dobrej zabawy. Doskonale za to nadaje się do głębokich przemyśleń i do auto programowania umysłu. Jesteś w temacie więc nie muszę Ci tego zgłębiać. Jedyna różnica to taka, że sam opracowuję sugestię i sam ją ładuję do podświadomości. Efekt uboczny to wzrost uzależnienia od dexa i mniej więcej to co Adam miał na myśli. Jedynie śilna wiara przezwycięża zło, które również próbuje się wedrzeć do podświadomości. 333 nie lekceważ tej możliwoście, kiedy otwierasz umysł, możesz się liczyć z tym, że ktoś z tego skorzysta. Jesteśmy tylko ludźmi, a nasz mózg jest bardzo ograniczony. Podejrzewam, że nie bez powodu jest te ograniczenie.
Adam. Pranie mózgu to jedna z księgi technik manipulacji. Skłamię jeżeli powiem że NLP nie jest manipulacją. Owszem jest. Tyle że manipulacja może być tworzona na 2 sposoby. Pierwszym z nich jest Win&Win, mając na celu obupólną korzyść stron. I zawsze idzie zgodnie z dobrem. Tak można wyleczyć fobie, uzależnienia, nałogi i różne inne lęki w ludziach. Drugą stroną jest jak mówisz oszustwo, zło i tak dalej i tak dalej. ''Jak ty bawisz się w takie rzeczy, to przyda ci się wiedza na temat drogi wyjścia.'' - jak już mówiłem tak i będę mówił żaden ten twój wymyślony okultyzm i inne tego typu mistyczne fałszywo-gównoznaczne pierdolencje to całkowicie nie ma żadnego związku z NLP. ''Jak prawdziwa twarz tego wszystkiego zacznie ci się objawiać.'' - wielu domorosłych macho takich jak ty dochodzi w swoich wnioskach i teoriach za daleko, o wiele za daleko.. Sam. W wielu kwestiach masz rację. To ograniczenie oczywiście ma swój powód, ale pewni siebie ludzie świadomie budują swoją siłę i kiedy właśnie do twoich myśli trafia świadomość lub obawa tego że możesz zostać oszukany to możesz się tego spodziewać. A kiedy jesteś pewny siebie (nie mylić z arogancją) to wiesz czego chcesz i kontrolujesz swoje życie w 100% jako ty sam, dokonujesz wyboru. A w pewnych kwestiach, wszechświata, twórcy naszego Boga, na te decyzje wpływu nie masz, więc czym tu się przejmować. W końcu nie ja tutaj jestem szefem.
No, z tymi "domorosłymi macho" przesadziłeś. I to zdrowo. I nie tylko z tym. A to nieładnie. Ale ja ci dobrze życzę, więc powtórzę: jak ci zacznie się niewesoło dziać, to pamiętaj, że jest z tego wyjście. I zdobądź wiedzę z doświadczeń osób, które wiedzą trochę więcej, niż ty, które mają większe doświadczenie. Bo z tego, co piszesz wynika, że sporo ci się wydaje. Ale za mało wiesz. A to jest niebezpieczne. Ja nie chcę cię obrazić, ale tak to widzę. I postaraj się wykrzesać trochę szacunku do innych. Obrażaniem nikogo nie przekonasz. Tym bardziej jak się mylisz.
Wczoraj kolega dał mi z 6-7 acodinów po 20 minutach bolała mnie głowa oraz brzuch odrazu się położyłem i usnołe po 10 minutach. Mam 12lat. nigdy więcej nie wezmę acodinu . :P
Słusznie. Lepiej naucz się poprawnie pisać, bo nawet swój "nick" napisałeś/aś z błędem. O reszcie nie wspomnę. Nie piszę tego po to, żeby ci dokopać. Po prostu np. czytając książki nadrobisz braki. A od ćpania acodinu jeszcze nikt nie zmądrzał.
jak aco to 60 i wyzej, wtedy dopiero sie tripki zaczynaja ^^ na pierwszy raz pudelko = 30 sztuk to odpowiednia ilosc ;>
tez jadlem acoin. to nie jest narkotyk. zwykly lek. to przeciez legalne.
Popieram Kopyt. Tripki Dobra Sprawa. :happy:
na pierwszy raz 10 bo jak ktoś nadwrażliwy to bedzi3 w dupie.
Smutne. Trujecie się tym syfem i nie zdajecie sobie sprawy, co robicie swojej psychice. Że o żołądku już nie wspomnę.
ja sie pytam gdzie jest napisane ze dxm szkodzi na zoladek ? i w jakich dawkach?
ja sie pytam gdzie jest napisane ze cyjanek potasu szkodzi na zoladek ? i w jakich dawkach? Co za pytanie?
Sugierujesz, że cyjanek potasu działa podobnie do dekstrometorfanu? Ciekawe ile dzieciaków skorzysta i to wypróbuje? Każda obca substancja chemiczna, zwłaszcza te zawierające związki aromatyczne, działa szkodliwie dla organizmu i może wykazywać działanie kancerogenne. Cyjanek to silna trucizna, mam nadzieję, że każdy to wie.
A ty po prostu nie zrozumiałeś z tym cyjankiem i tyle. To była ironia...
Wiem, że to miała być ironia.
ironia zrozumiala ale jak widac pytanie dla Ciebie zadane przezemnie nie za bardzo, dxm jest toksyczny przy dawkach chyba ok 700 mg a jego szkodliwosc na zoladek napewno nie jest wieksza niz paracetamolu a wiec ?
Nie próbowałam, ale jutro z koleżanką będzie nasz pierwszy raz. Boję się trochę, ale wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Z tego co tutaj opisywaliście, to nieźle to działa. xd Już się nie mogę doczekać.
Myślę, że większa szkodliwość jest dla wątroby, jelit i nerek. Dużo ludzi zgłasza problemy z wydalaniem, niektórym wypadają włosy, różne ciekawe, rzeczy mogą się dziać z człowiekiem. Trzeba sobie zdawać sprawę jaka jest cena. Paracetamol powyżej jednego grama staje się toksyczny. Deks około 25 mg/kg ciała ludzkiego. Co nie oznacza, że niższe dawki są bezpieczne. Toksyczność a szkodliwość to podobne sprawy, zawierają się w sobie. Ale to, że coś jest szkodliwe nie znaczy, że jest toksyczne.
Welcome everybody!! Powiem wam, że dobre Holenderskie ziółko w mixie z Dekstrometorfanem daje lepsze efekty, dobre gadane, speed, euforie identyczną, kminy lepsze i pozytywniejsze niż mefedron. Po za tym jest zdrowsze i mniej uzależniające. Zejście jest o wiele lepsze, i w cenie to można porównywać, remis. Właśnie przypaliłem holendra, wcześniej biorąc 30 aco. Jest euforia, speed acodinowy, zajebiste kminy itp. No faza jest przednia. ;)). A 3 tygodnie temu kupiłem furanko (Mefedron) i powiem że tak średnie efekty. Ale współczynnik uzależniający to musi mieć zajebistyczny bo do dziś mam pocisk spróbować jeszcze raz (ogólnie 2 razy próbowałem). Nawet miałem sen że kupuje mefedron w kiosku. Więc nie polecam mefedronu, bo euforia jest zajebista, ale zejście jest chujowe, a współczynnik uzależniający wysoki.
Oczywiście acodin ze skunem jest lepszy. Jasne. Poczytaj na forum tych, którym skun zniszczył życie. I zmądrzej.
tez lubie ten mix jak narazie najlepszy w moim zyciu :)dxm & thc
Ciekawe co rozumniesz pod pojęciem zdrowsze? A czy mniej uzależniające? Ale jednak uzależniające. Mix jest przedni i dzięki temu cholernie wciągający.
Co do samego Dxm u powiem jedni gadają że to shit nad shitam a większośc tutaj zgrogadzonych uważa to za początek do drogi na dno,co nie kture debilne osoby takzwanie mądrują się że idioci szpanują dxm em a sami nawet wielcy krytycy nie spróbują tego jak to jest,wsumie po częsci i dobrze ale liczyc trzeba się ztym że jak pobadnie się ww branie dxm u to można ciężko z tego wyjśc,wiem to posobie zaczeło się od brania od czasu anfetaminy,jrania trawy i teraz nagle acodin,i co mam powiedziec wciągneło mnie to teraz potrafie brac 60 do 70 tabletek,i każdemu rosądnemu człowiekowi radzą się zastanawic czy warto wogulę coś brac,ale to już waszę życię wasza decyzja i wasz wybór.
To może pomyśl nad jakimś wyjściem, terapią. Może warto.
A dajcie ludzie spokój! Acodin to jedno wielkie gówno, wzięłam go miesiąc temu, biorę go regularnie, co dwa lub trzy dni. Opiszę wam mój pierwszy i drugi raz z acodinem. Za pierwszy razem wzięłam 24 tabletek, po około godzinie poczułam dreszcze, kręciło mi się w głowie.. Było fajnie! Widziałam króliczki, inny kolor pokoju, nie wymiotowałam, wszystko pamiętałam. Zaciągnęło mnie do drugiego razu. Tym razem wzięłam 28.. I tu wystąpił problem. Nie mogłam nawet mówić! Bardzo głośno oddychałam, kręciło mi się bardzo w głowie. Nic dokładnie pamiętam, takie zaniki pamięci, film się urwał. Wiem, że usiadłam na kanapie i to wymiotowałam, dostałam stan lękowy .. To było okropne. Następnym razem było bardzo podobnie. Mówię wam, nie warto brać i się od tego uzależniać. Już lepiej wypić cztery piwa, niż grozić swojemu życiu.. Bo nie wiadomo, jak organizm może zareagować. Jeżeli już zdecydujecie się wziąć acodin, to nie przekraczajcie 20 tabletek. Pozdrawiam.
A zdajesz sobie sprawę z tego, że takie "regularne" branie tego syfu może się bardzo źle odbić na twojej psychice?
[quote]A zdajesz sobie sprawę z tego, że takie "regularne" branie tego syfu może się bardzo źle odbić na twojej psychice?[/quote] Wiadomo, że zdaję sobie sprawę. Ale nic się nie poradzić na uzależnienie. Najlepiej w ogole tego nie brać.
Jak nie można nic poradzić? Trzeba to zwalczyć, kiedy już się w to weszło.
Jaka jest metoda brania narkotyku za pomoca wiaderka
nie radzę tego brać !. Moje dwei koleżanki wziely po 16 tabletek . Jedna zaczeła wymiotować nie widział co się dzieje nie kątrolowała się ! Druga zazeła strasznie płakać . Bylo to na dyskotece szkolenej a no i maja po 13 lat . Przyjechała policj i pogotowie ! prawdo podobnie mają być wywaleni ze szkołyy!!!
zamierzam kupic acodin i mam kilka pytan.Zaczne od nawazniejszego.Po jakim czasie od polkniecia czuc efekt i ile on trwa(chodzi mi o 10 tabletek na pierwszy raz,by sie zapoznac z dzialaniem).Czy mieliscie kiedys problemy z kupieniem mimio to,ze jest bez recepty?Ostatnie pytanie to ile kosztuje?
dziala po godzinie czasami troche dluzej ,odmienny stan trwa nawet do 10 godz ale najwieksza intensywnosc jest do 4-5 godz ,jak bedziesz kupowal 1 paczke to nie powinno byc problemu cena ok 6-7 zl 10 tabsow moze nie zadzialac 15 powinno , i teraz dobra rada zastanow sie 3 razy zanim to zrobisz to nie jest trawka to cos o wiele wiele mocniejszego i nie kazdy jest gotowy by zobaczyc to co moze ci pokazac dxm
jak pujdziesz za daleko to mozesz juz nie wrocic , to niebezpieczna substancja branie jej to takie igranie z wlasna psychika zapamietaj te slowa bo ja naprawde wiem co pisze , mialem juz klopoty przez dxm ale udalo mi sie opanowac sytuacje :)ale nie kazdemu to sie udaje
chce wziac raz z ciekawosci.nie popijac niczym.10-15 to nic 1 paleau.Nie wierze,ze moze mi to wyrzadzic krzywde skoro ludzie wala po 100.
Biorą po 100 i co? Myślisz, że nie mają skutków ubocznych?
spoko jak wezmiesz 1 raz 15 szt to nic ci nie bedzie ale nie mieszaj z niczy a juz w szczegulnosci z amfetamina czy pseudoefedryna bo mozesz szybciutko sie przekrecic
77771 no co ty,amfy nigdy nie bralem,ponoc to gowno i moze wysiasc serce po tym.w kazdym razie znowu jestem podpity,znudzil mi sie alkohol dlatego trzeba sprobowac aco :)
alkohol to totalna porazka nikt go nie krytykuje bo jest najbardziej popularny od zarania dziejow ale moim zdanie trawka jest o wiele lepsza i nie robi sie po niej takich bledow jak po alkoholu,nie namawiam nikogo do brania ale jak juz chcecie sie czyms porobic to mysle ze trawa jest lepsza od wódki, wszystko jest dla ludzi ale trzeba znac umiar : )
nie zdarzylo mi sie spotkac czlowieka zniszczonego przez marihuane.Natomiast przez alkohol mozna spotkac w niemal kazdej rodzinie. Moze nie na temat ale zauwazylem,ze to w wiekszosci dziewczyny biora acodin.Takie moje spostrzezenie podczas czytania forum
Nie zdarzyło ci się spotkać nikogo zniszczonego przez marihuanę? Nie poznałeś nikogo takiego. Ale tacy istnieją. Zresztą, przeszukaj dokładniej to forum pod tym właśnie kątem. Są ludzie, którym ziele życie zniszczyło. Podobnie, jak innym alkohol a jeszcze innym acodin.
nie wiem czy wiesz ale marihuana wyrzadza szkody,ktore sa odwracalne.Maksimum rok po odstawieniu i dochodzisz do siebie.Jedyne negatywne skutki to luki w pamieci i zamulenie,ktore przechodza.Czasami ludzie skarza sie tez na piski w uszach
Chłopie, skąd ty takie brednie bierzesz? Mówię ci, poczytaj nawet na tym właśnie forum historie ludzi, którym to zniszczyło życie. Niektóre szkody wyrządzone przez thc są z medycznego punktu widzenia nieodwracalne. Zarówno dla organizmu, jak i psychiki. Jeśli twoim źródłem wiedzy na temat ziela są filmiki z youtuba lub to, co ci kumple powiedzą, to nie wypowiadaj się. Serio.
nawet w rankingach naukowcow alko jest bardziej grozne i sieje wieksze spustoszenie w organizmie niz konopie, nie ma chyba uzywki ktora by nie szkodzila ale chyba lepiej wybierac mniejsze zlo : )
"Chłopie, skąd ty takie brednie bierzesz? Mówię ci, poczytaj nawet na tym właśnie forum historie ludzi, którym to zniszczyło życie. Niektóre szkody wyrządzone przez thc są z medycznego punktu widzenia nieodwracalne. Zarówno dla organizmu, jak i psychiki. Jeśli twoim źródłem wiedzy na temat ziela są filmiki z youtuba lub to, co ci kumple powiedzą, to nie wypowiadaj się. Serio." powiedzial pijaczyna spod sklepu,ktory oglada caly dzien telewizje i z niej czerpie informacje
Ranking leków Nutta, ze względu na szkodliwość, od najbardziej szkodliwych (źródło: The Lancet). 1. Heroina 2. Kokaina 3. Barbituraty 4. Uliczny metadon 5. Alcohol 6. Ketamina 7. Benzodiazepiny 8. Amfetamina 9. Tytoń 10. Buprenorphina 11. Konopie 12. Rozpuszczalniki 13. 4-MTA 14. LSD 15. Methylphenidat 16. Sterydy anaboliczne 17. GHB 18. Ecstasy 19. Poppers 20. Khat dxm mozemy zaliczyc do ketaminy
hahahahah konopia bardziej szkodliwa od kleju
Cytat:"powiedzial pijaczyna spod sklepu,ktory oglada caly dzien telewizje i z niej czerpie informacje" Odpowiedź: Nie jestem pijaczyną i nie piję alkoholu. Nie stoję pod sklepem. Nie oglądam telewizji. Wiedzę o używkach mam między innymi z własnego doświadczenia. A więc pomyliłeś się. "Ranking leków" a wśród nich tytoń, rozpuszczalniki, exc? Skąd ty to wytrzasnąłeś? Nawet amfitura, hera, koka nie są już uznawane za leki. Nie mówiąc o konopiach. Leki z definicji powinny leczyć. A te substancje sprowadzają choroby. A zamiast szukania "mniejszego zła" w postaci (teoretycznie) mniej szkodliwych używek idź chłopie na terapię i zacznij żyć zamiast egzystować.
no to pewnie bad tripa jakiegos miales po zapaleniu jointa
Znowu się pomyliłeś. Nie palę od jakiegoś czasu.
co ty beznikowy ludku wiesz o lekach ? z twojej wypowiedzi wynika ze nie wiele dlaczego ? a wiec dla tego ze konopia jest lekiem w stanach ludzie ktorzy maja recepte moga jarac na legalu nie wiem na co pomaga ale jesli ktos chce sie dowiedziec to zapyta sie googla i bedzie znal odp I WEZ NAM TU NIE PIER... ZE WSZYSTKO JEST TAKIE ZLE I SZKODLIWE JAK SIE MA UMIAR TO MOZNA I HEROINE RAZ NA ROK ZAPALIC
No, chyba wiem trochę więcej, niż ci się wydaje... I trochę grzeczniej się wypowiadaj. Czy ja cię obrażam? Nie, choć twoim postom można by wiele zarzucić.
powiedzmy stop narkotykom!!!
chyba start
Jak się ma umiar to, rzeczywiście można bezpiecznie wciągać, tylko narkotyki mają taką właściwość, że ten umiar w miarę jedzenia znika. Po roku, dwóch, trzech, rzeczywiście można odczuć znaczną poprawę po odstawieniu trawy, tylko że to nie jest wcale takie proste. 77771 - lista, którą przedstawiłeś, rzeczywiście pokazuje substancje szkodliwe dla organizmu, ale czy kolejność jest taka ważna? Dxm wprowadza w organizmie duże zmiany, organizm się na niego uodparnia i tolerancja znacznie rośnie, dlatego można wciągnąć nawet 100 tabletek i nie czuć za wiele. Ale jakie są dziury w głowie po odstawieniu? to też warto napomknąć, że całkiem niezłe. 10 to wystarczająca dawka na 1 raz, jeżeli jesteś nadwrażliwy to nawet za wiele, bo przecież po to się robi ten test.
Czy w jakich ilościach mogą brać acodin osoby z niedoczynnością tarczycy. Ile w tym przypadku wynosi dawka smiertelna TSH 4-5
Dla każdej osoby jest to indywidualna sprawa, najlepiej skonsultować to z lekarzem osobistym.
[quote]Dla każdej osoby jest to indywidualna sprawa, najlepiej skonsultować to z lekarzem osobistym.[/quote] -Dzień dobry Panie doktorze,chciałem się naćpać lekiem na kaszel,ale mam problemy z tarczycą.Chciałbym się dowiedzieć po ilu tabletkach umrę.
poszukaj w necie faq na temat dxm przeczytaj kilka i bedziesz wiedzial bo z tego co widze to nawet sie nie orientujesz jaka substancje czynna zawiera ten caly lek na kaszel :)
biore od niedawna spodobało mnie się to myślę żeto wrosądnych ilościaćh może być fajne
poszokuje kobiety opodobnych zainteresowaniach
napisz do mnie a nie porzałujesz marek1961@onet.eu
Poczytaj sobie o skutkach. A kobiety poszukaj takiej, która ma trochę oleju w głowie, a nie ćpającej.
[quote]-Dzień dobry Panie doktorze,chciałem się naćpać lekiem na kaszel,ale mam problemy z tarczycą.Chciałbym się dowiedzieć po ilu tabletkach umrę. [/quote] nie jestem Twoim doktorem, chcesz ćpać to Twój problem, żeby się nie zabić. Poszukaj sobie lekarza albo najlepiej psychiatry. Skutki ćpania, to powolna śmierć albo zamiana w roślinę. Wybór należy do Ciebie. Możesz żyć jak człowiek albo zdychać jak roślina. :tongue:
Wow. 86 stron o acodinie uważam za PRZECZYTANY xD Kilka godzin mi to zajęło, nie ma co... niestety część postów była nie na temat. :D
Tak poza tym trzeba miec odwagę aby promować narkotyki, w Internecie to jest proste, bo jest anonimowośc, ale taka jest prawda, że teraz można każdego znaleźć w necie i nie trzeba mieć zarejestrowanego nicku xD
A wracając do tematu: Dla mnie DMX jest boski <3 Aż chce się żyć.
Promowanie narkotyków nie jest wyrazem odwagi. Raczej braku rozsądku.
wy piszecie tak jakby wzięcie raz w celach badawczych bylo rownoznaczne z nalogiem na cale zycie
Tylko nałogi nie zaczynają się w rynsztoku. Ich początkiem raczej nie jest sprzedawanie swojego ciała za działkę ani okradanie własnych rodziców lub współmałżonków, żeby mieć na towar. Często początkiem jest właśnie "wzięcie raz w celach badawczych" jak to nazwałeś. A po nazywając bardziej dosadnie: dziecinna, nierozsądna ciekawość.
Nie promujemy tu narkotyków, każdy po prostu wyraża swoją opinię, która jest dla niego właściwa i prawdziwa. Promocja to na bilboardach i w telewizji się odbywa. Dex jest boski, ale sama faza bardzo uciążliwa, zwłaszcza na wyższych poziomach. Trzeba się bardzo przygotować psychicznie, żeby nie wylądować w szpitalu. Branie czegokolwiek w celach badawczych nie jest równoznaczne z nałogiem, ale może do niego prowadzić. Granica jest bardzo cieńka.
hej. mam pytanie. chcemy razem z mężem spróbować z okazji Andrzejek ( i braku laku bo wtedy i kit dobry) Acodin. Nie ukrywam że miewaliśmy przygody z różnymi substancjami głównie z okazji urodzinowych czyli 2 razy do roku. Moje pytanie jaką dawkę najlepiej przyjąć na pierwszy raz: ja -> 80 kg mąż -> 68kg i czy w ramach relaksu można wypić do tego 1 butelkę lekkiego różowego wina. Proszę pseudo mądrych krytykantów o niewypowiadanie się! Z góry dziekuję za pomoc. Pozdrawiam p.s. mąż ma astmą ale do tej pory po żadnej przyjmowanej substancji nie zauwazyłam u niego zaburzeń oddechowych.
Witam, Jestem z Warszawy i właśnie odpowiadam na pytanie pod wpływem Acodinu. Mąż niech acodin sobie daruje . Skoro ma astme to niech ją leczy bo Acodin w przypadku astmy może pogorszyć sytuacje męża niestety. Jeżeli by Pani chciała spróbować Acodinu to na początek 20-30tabletek . Jak najbardziej żeby efekt był super można winkiem popijać . Z góry uprzedzam że ciężko się będzie chodzić . Ja np podczas fazy po Acodinie paliłem zioło z Ryśkiem Riedlem z Dżemu na koncercie pomimo że gościu niestety 18lat nie żyje . Pozdrawiam , Mario
MGruszeczka ( i braku laku bo wtedy i kit dobry ) tak napisalas nie stety Twoje stwierdzenie nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia dxm nie ma nic wspolnego z kitem to bardzo mocna substancja wbrew opiniom ktore panuja o jej szkodliwosci nie jest wcale taka szkodliwa i nie nadaje sie na jakies imprezy , cos takiego zazywa sie w zaciszu domowym zeby przezyc cos mistycznego lub poznac swoje wnetrze,co do picia alko z dxm to gdzies czytalem ze takie polaczenie sprawia ze dxm staje sie toksyczny ale nie wiem czy to prawda ale zapewne 1 butelka wina nic wam nie zrobi zlego i jeszcze w sprawie astmy hmmm nie wiem ale dowiedz sie z jakiegos wiarygodnego zrodla czegos o zazyciu przez astmatyka bo szkoda by bylo stracic bliska osobe pozdrawiam :)
półtorej godziny temu łyknąłem 9 tabletek.Czuje się bardzo podobnie ale nie identycznie jak po dwóch piwach.Sposób na kaca xD
"Cyferko" o szkodliwości acodinu to ty pewnie przekonasz się za jakiś czas. Bo teraz pewnie nie jesteś świadomy, co to z tobą robi.
Przeczytałam całe to forum i myślę, że wypowiadanie się osób, które i tak nic nie wiedzą i krytykują, jest bezsensowne. Chciałam się dowiedzieć coś dokładnie o acodinie, i dzięki przeżyciom niektórych osób go nie wezmę, ale takie na siłę się wymądrzanie typu "nie bierzcie tego, to złe, to gówno" jest bezsensowne i możecie to sobie darować. Bardzo interesujące były opowieści innych, dużo się dowiedziałam. Dzięki.
brawo dziewczyno jestes wielka :)
Jakie sa skutki po nieswiadomce??
Jeszcze co do wcześniejszych wiadomości: Dawkowanie Acodinu tak jak wszystkich innych substancji zależy od organizmu, ja pierwszy raz biorąc Acodin wzięłam 27 tabletek, mój kolega za to, wiekszy ode mnie, wział bodajże 40 i wyladował w szpitalu. Po jakichś 30/40 minutach zaczęło działać, na poczatku rzeczywiście jak po alkoholu ale potem było co raz mocniej. Siedziałam ze znajomymi w barze, teraz wiem, że to nieodpowiednie miejsce i wydawalo mi się, że ściany się zacieśniają, że mnie zmiażdżą, wtedy postanowilam stamtąd wyjść, idąc unosiłam nogi bardzo wysoko, wygladało to bardzo nienaturalnie. Później, już tylko w 3 osoby poszlismy do domu do znajomego, tam czułam się jak u siebie więc było wporządku. Świetnie nam się we trójkę rozmawiało i na tym zakończył się mój pierwszy raz z Acodinem. Którymś razem wzięłam 20 tabletek i jeszcze zanim zaczeło działać wypiłam 350ml wódki. Po jakichś 20 minutach niestety wyladowałam w łazience, wiadomo w jakim celu i spedziłam tam 2h. Jak już przestalam wymiotować, umyłam głowę co mnie delikatnie orzeźwiło, poprawiło samopoczucie i połozyłam się do łóżka. W tym momencie poczulam "fazę" Acodinu, była delikatna, ale byłam tak zmęczona siedzeniem w łazence, że zdenerwowałam się strasznie. Na szczęscie, udalo mi się zasnąć. Nie polecam Acodinu z alkoholem. W ogóle ja tego już nie biorę, po którymś razie okazuje się to świństwem. (bralam ok. 7razy)
Jeszcze co do wcześniejszych wiadomości: Dawkowanie Acodinu tak jak wszystkich innych substancji zależy od organizmu, ja pierwszy raz biorąc Acodin wzięłam 27 tabletek, mój kolega za to, wiekszy ode mnie, wział bodajże 40 i wyladował w szpitalu. Po jakichś 30/40 minutach zaczęło działać, na poczatku rzeczywiście jak po alkoholu ale potem było co raz mocniej. Siedziałam ze znajomymi w barze, teraz wiem, że to nieodpowiednie miejsce i wydawalo mi się, że ściany się zacieśniają, że mnie zmiażdżą, wtedy postanowilam stamtąd wyjść, idąc unosiłam nogi bardzo wysoko, wygladało to bardzo nienaturalnie. Później, już tylko w 3 osoby poszlismy do domu do znajomego, tam czułam się jak u siebie więc było wporządku. Świetnie nam się we trójkę rozmawiało i na tym zakończył się mój pierwszy raz z Acodinem. Którymś razem wzięłam 20 tabletek i jeszcze zanim zaczeło działać wypiłam 350ml wódki. Po jakichś 20 minutach niestety wyladowałam w łazience, wiadomo w jakim celu i spedziłam tam 2h. Jak już przestalam wymiotować, umyłam głowę co mnie delikatnie orzeźwiło, poprawiło samopoczucie i połozyłam się do łóżka. W tym momencie poczulam "fazę" Acodinu, była delikatna, ale byłam tak zmęczona siedzeniem w łazence, że zdenerwowałam się strasznie. Na szczęscie, udalo mi się zasnąć. Nie polecam Acodinu z alkoholem. W ogóle ja tego już nie biorę, po którymś razie okazuje się to świństwem. (bralam ok. 7razy)
Tylko po co?
Bardzo pozytywnie łączy się dxm z thc. Ale najlepszy mix według mnie to benzydamina z dxm. Dosłownie ekstremalne pierdolnięcie, jeszcze słuchając muzyki pokazują się niebieskie smugi i paski które pulsują w rytmie muzyki. Można jeszcze łączyć z morfiną albo mefedronem. Też jest spoko.
Ktoś tu na forum niedawno napisał, że "ćpanie zmienia życie w piekło". Szkoda, że nie każdy umie uczyć się na czyiś błędach.
mój chłopak jest na trapi w karczew ul.Anielin 2 od jest od 14.12.2012.i terapia trwa rok i co naj lepsze nie mam z nim kontaktu może dzwonić tylko do mamy a do dziewczyny nie można dzwonić co to za regulamin że ja tez jestem jego rodzinom ciężko jest bez niego po jakimś czasie 5 lub 6 etapie można mieć telefon nawet nie mogie mu powiedzieć jak bardzo tęsknie ciekawe czy list mu dadzom i wyjdzie 14.12.2013 czy ktoś był w tym ośrodku chce sie wiecej dowiedzieć
Na początku chciałbym wspomnieć o niezwykle niskim poziomie wypowiedzi. Od razu widać, że temat o legalnym, "gimnazjalnym" narkotyku z apteki przyciąga głównie gimnazjalistów lub ludzi którzy zaprzestali edukację na gimnazjum. Nie rozumiem ludzi twierdzących, że DXM szybko uzależnia. Przecież to dysocjant, a nie depresant czy silny stymulant. Z własnego doświadczenia mogę napisać, że po "podróży" występuje pewna niechęć do powtórzenia zabawy przez te kilka dni. Przerażająca ignorancja występuje wśród wypowiadających się tutaj pomimo ich naprawde długiego doświadczenia z substancją.
Nie każdy jest gimnazjalistą. Ja też mam pewną niechęć do powtórek. Może już za stary się robię, a może coś zrozumiałem i to dzięki dexowi. Życie jest tylko jedno i trzeba się mocno namęczyć, żeby je przejść. Niektórych ludzi jednak uzależnia i ciężko im z tego wyjść. Tracą sens istnienia i popadają w obłęd. Taka kolej rzeczy.
Nie chciało mi się czytać aż tylu stron, ale z tego, co wiem, to już o wiele lepiej wybrać popularną "marysię". Może i THC odkłada się na umyśle, obniża IQ itd. ale obniżenie IQ o 6 wymaga (przeciętnie) 20-30 lat palenia. A acodin regularnie stosowany przez te 20-30 lat na 90% by zabił. Pamiętaj, że jeśli bieżesz, to coraz więcej i więcej, a szkodzi coraz bardziej. Przeszczep wątroby, trzustki... Później nerek... Gwarantuję, że z dwojga złego lepiej wybrać "wesołe ziółko".
[quote]Bardzo pozytywnie łączy się dxm z thc. Ale najlepszy mix według mnie to benzydamina z dxm. Dosłownie ekstremalne pierdolnięcie, jeszcze słuchając muzyki pokazują się niebieskie smugi i paski które pulsują w rytmie muzyki. Można jeszcze łączyć z morfiną albo mefedronem. Też jest spoko.[/quote] Od razu napisz poradnik młodego ćpuna. Kurwa człowieku czyta to dzieciarnia, więc nie zdziw się, jak z twoich magicznych mieszanek w faktach zobaczysz kogoś w czarnym worku... "Bo chcieliśmy spróbować przeczytaliśmy w necie że tak można i że to bezpieczne i on nie wytrzymał. My już nie będziemy bla bla bla... !" Zero odpowiedzialności.
Dokładnie tak jak pisze Cssa... trochę pomyślunku, bo komuś może stać się krzywda przez tak durne posty... jako osoba już trochę bardziej doświadczona pewnie [u]w najlepszym przypadku[/u] wylądowałabym w wariatkowie po takiej mieszance... aż mnie ciary przeszły na samą myśl. Ty człowieku chyba nie znasz prawdziwej siły tego o czym piszesz...
Witam, potrzebuję pomocy. Otóż młoda dziewczyna 13 lat, zażyła 10 tabletek theospirix ( to są leki na astmę) 300mg/jedna popiła pół szklanki wódki. Co mogłoby się stać, gdyby nie trafiła do szpitala? Czy mogłaby umrzeć? Jak myślicie co czuła? jedyne to widziałam, jak ciągle mrugała oczami, całe ciało jej się trzęsło. Proszę o wypowiedzi. Dziękuję.
Nikogo nie zmuszam do brania tego. Ja tylko mówię, jakie są efekty po tym. Z resztą mam w dupie czy coś się komuś po tym stanie czy nie. Ja po aco normalnie jak jest dzień prowadze samochód, dxm nie jest wykrywalny, nawet przy badaniu krwi. Można się wyluzować i muzyczkę sobie ulubioną puścić z płyty.
@Rave Smutne. I bardzo nie odpowiedzialne.
Rave prowadzisz auto po dxm to mi wystarczy zeby nazwac Cie nieodpowiedzialnym w przyszlosci pewnie kogos przejedziesz lub spowodujesz wypadek w ktorym moze ktos zginac trafisz do wiezienia i zaslozysz na to dlaczego masz nie jezdzic po dxm ? dlatego ze dex zwalnia reakcje i to znacznie jezdzenie czym kolwiek po dxm jest igraniem z zyciem i to nie tylko swoim :(
Ja to brałam dwa razy. Nikomu nie radze. Było fajnie. Raz wyznałam miłość, a potem krzyczałam i biegałam pierdolić o titanicu z moją przyjaciółką, że zatonął w 1410 i krzyczałam kto ma szlugi i każdego zaczepiałam. Drugi raz krzyczałam, że jestem pingwinem i jest wgl inwazja pingwinów i Hanibal mnie uratuje. NIE BIERZCIE TEGO.!!!!!! Substancje z tego związku w acodinie to opium z bardzo zatraconym chlorowodorem Dla rozjaśnienia: Chlorowodor składnik cyjanku zabijano tym żydów Opium to twardy narkotyk Bardzo mocny!! POZDRAWIAM IDIOTÓW, KTÓRZY SIĘ TYM PODNIECAJĄ -.-
Twoja znajomość chemii, historii i innych dziedzin jest rozbrajająca. Rzeczywiście nie powinnaś już nic brać, bo Twój mózg już się wypalił.
Staruszek Sam, hehe racja. ∆, To nie hannibal cie uratuje tylko Don Juan DeMarco. A później cie wydyma. Jest jeden duży minus dxm. Sex po nim jest mało podniecający. A dojść do orgazmu to cud..
smieci z was. ja bralem z 5 x po 50 tabletek, ok. potem jeblem w nos i od tek fazy mowie NIE ! nie polecam, oczywiscie feta bardziej uzaleznia, koka jeszcze bardsiej, a hera? zobaczysz = uzaleznienie. do hardkorowyxh dzieci acodinu - ten lek to jeszcze nic, wiec ogarnijcie sie.
<facepalm>
a ja chce zajarac here czy to znaczy ze jak to zrobie bede juz uzalezniony ? chce ja zapalic zeby porownac dzialanie z dxm
Cyferka, szczerze mówiąc ja po jednym strzale hery już czułam się uzależniona, przez następne 2 tygodnie nie umiałam myśleć o niczym innym. Natomiast porównywanie jej z dxm w działaniu jest chyba niemożliwe, zupełnie odległe bieguny. Pozdr :)
Chorzy ludzie z chorymi pomysłami,obudzicie się z ręką w nocniku ha,módlcie się obyście mieli wtedy mądrych,silnych ludzi obok siebie co z tego bagna Was wyciągną,oby.
Dormane dzieki za info to co napisalas biore za prawde i postanowilem jednak odpuscic sobie to palenie :) moja ciekawosc wynika z tego iz przeczytalem ze dxm dziala bardziej intensywnie od hery zaznaczam ze nie mocniej tylko intensywniej dlatego chcialem to przetestowac ale po Twoim wpisie juz nie chce moze napiszesz cos jeszcze o heroinie i dxm
Boje się tych leków,raz wziąłem i nie ciągnie mnie do brania więcej.Wole piwka się napić z umiarem i pogadać z kimś,albo zapalić lufkę i obejrzeć film lub włączyć muzykę.No ale zostało w szafce 10 tabletek,szkoda wyrzucać.Więc jeszcze sobie łyknę kiedyś.Co do brania małych ilości tak 10-20 to działa jak alkohol w efektach wizualnych(troszeczkę inaczej) ale nie ma tej głupawki i rozluźnienia jak po alko.Do drugów to jeszcze muszę gazu rozweselającego spróbować.Wiem,że nie w temacie ale można ponoć go uzyskać z bitej śmietany.
Dobrze cyferka piszesz, intensywniej nie mocniej. Po dxm masz zajawkę na rozkminy, w jednej takiej sesji możesz doznać kupy odczuć i myśli, analizujesz, szukasz przyczyn i rezultatów - a cały trip często zapamiętujesz na długo. Heroina natomiast to jest stan niemyślenia, po prostu wsiąkasz w błogostan. Wszystko co jest wokół i co masz w głowie kompletnie przestaje się liczyć - pozostaje jedynie to niesamowite uczucie pełnego nieogarniętego szczęścia i komfortu. Raz w życiu miałam szansę doznać tej przyjemności i resztki tego charakterystycznego dla heroiny ciepła trzymały mnie lekko przez 2 dni. Kiedy wszystko wróciły do normy czułam się jakby ktoś wygumkował moją kolorowankę spowrotem na czarno-biało, inny świat... ciężko to opisać, w każdym bądź razie pierwsza myśl jaka mnie naszła to "chcę tam wrócić, za wszelką cenę". Miałam w życiu styczność z wieloma silnymi środkami różnego rodzaju jak m. in. słynne dmt czy oryginalny czarny afgan z rąk hodowcy w Afryce i nic tak nie sponiewierało mojej "silnej słabej woli" jak heroina.
dziekuje za opisik :)
Witam,od niedawna moja córka bierze acodin,więc weszłam tutaj aby poczytac jak pomóc mojej córce i innym nastolatkom,ale widzę ze tutaj nic takiego nie osiągnę za to mogę sie dowiedziec jak może zacpac sie moje dziecko.....Czy niektórzy tutaj to juz wogóle nie maja mózgu,przeciez to czytaja dzieciaki,takie eksperymenty jak tutaj sa opisywane moga odebrac komuś zycie,zwłaszcza młode życie!!!!! Ludzie ogarnijcie się nie dajcie sie wciągać w bagno i nie ciagnijcie za sobą innych.
Witam! Mój syn ma 17lat. Acodin? Jasne! Ostatnio ilośc... W głowie sie nie miesci! Szpital! Wszystko ok przez 2dni. Teraz nie śpie całą noc i patrze jak moje dziecko sie meczy wymiotując co pół godziny od 9ciu godzin! Jak dlugo jeszcze?! Serce pęka z żalu!
Witam też jestem matką,której syn się leczy w ośrodku,nie był to acodin,ale i z tym nie ma żartów,tylko nie słuchajcie dzieciaków,że to pierwszy raz,że sobie poradzą itp,jak najszybciej na terapie,ostre zasady w domu,żadnej kasy one się odurzają za małe pieniądze,a jeszcze łatwiejszy dostęp do tego.Tylko twarda miłość może pomóc,żadne użalanie się,im więcej żalicie się nad dzieckiem swoim tym więcej szkód,TWARDA MIŁOŚĆ im pomoże.Powodzenia.Jak ktoś chce pogadać podam gg.
Smutne jest to, co piszą tutejsze mamy. Smutne jest też to, że Acodin stał się jakąś dziwną modą wśród młodzieży szkolnej. W aptece jest bardzo dużo leków za grosze i bez recepty, którymi można się odurzyć, a wszyscy uparli się na ten Acodin, który w gruncie rzeczy - jest chyba najbardziej niebezpieczny. Jeszcze jakiś czas temu widziałam reklamy samoróbki Aco na portalach typu kwejk, powypisywane takie bzdury, że szok... jak dla mnie powinni wycofać dxm z obiegu jako lek bez recepty, myślę że jako środek na kaszel i tak mało kto go bierze - przypisywał mi lekarz w czasie przeziębienia kiedy wypluwałam płuca i wcale nie pomagał..
to ciekawe ze acodin nie pomogl Ci na kaszel to bardz skuteczny srodek i jestes pierwsza osoba od ktorej dowiaduje sie ze nie pomogl :) a co do wycofania dxm to juz tak bylo ale nie ma narazie skuteczniejszego srodka dlatego go przywrocili - zakazywanie wszystkiego nie ma sensu jak macie klopoty z dziecmi to moze poswieccie im wiecej czasu porozmawiajcie o tym jaki zgubny wplyw na zycie i zdrowie maja uzywki jesli dobrze do tego podejdziecie to madre dzieci zrozumieja i moze ogranicza lub zastanowia sie powaznie nad tym co robia i co biora
Do matek Zamieszczałam tu posty już kilkukrotnie. Głównie tylko mi tu ubliżano. Może na ostatni post były sensowne odpowiedzi. Moja córka brała acodin przez kilka miesięcy. Odstawiła. Wytrzymała 2 miesiące i znowu popłynęła. Bywało, że brała 50 dziennie. Średnio 30. Czego możecie się spodziewać ? Oprócz typowo fizycznych objawów(włosy wychodzące garściami, sucha skóra itp.)Ciężka depresja, kłopoty z pamięcią i kompletny brak jakichkolwiek uczuć. W końcu wylądowała w ośrodku leczenia uzależnień. To było jedyne wyjście, bo wiedziała, że sama sobie już nie poradzi.Ważne, żeby dziecko samo chciało tam pójść, bo to nie są wakacje. Wielu, których zmuszono do pójścia tam, uciekało. Albo celowo tak łamali regulamin, że zostali wyrzuceni. Wyszła czysta i tak jest już 8 miesięcy. Niestety depresja nadal jest, chociaż jakby mniejsza. Pamięć też nie jest taka jak kiedyś. Życzę wam dużo siły. Szukajcie pomocy u specjalistów, bo samemu trudno to przerwać. Ja sama czasem nie mam już siły, ale wiem że przetrzymam wszystko i pomogę jej stanąć na nogi.
Witam Jestem dziennikarzem, przygotowuję materiał o takich lekach jak ACODIN. Będę się starał wymóc na Ministerstwie Zdrowia wprowadzenie recept na takie leski aby nie były tak łatwo dostępne. Bardzo proszę o kontakt kogokolwiek, kto anonimowo mógłby opowiedzieć mi swoją historię. mój adres mailowy: pcs@op.pl proszę o kontakt - może uda się zawalczyć o zdrowie dzieci!
dziennikarz heee a osiol jak reszta bez urazy ale to fakt myslisz ze recepty na dxm cos pomoga ? czlowieku wez sie ogarnij to tylko utrudni normalnym ludzia zycie bo beda musieli z byle gownem isc do lekarza a za kazda wizyte placimy wszyscy poza tym zabranianie czegos nie jest rozwiazaniem dlaczego taki osiol jak Ty ma decydowac o tym co mam brac a czego nie jak chcesz byc taki fajny to moze zaproponuj zeby to bylo dostepne od 18 lat i teraz najlepsze jesli dojdzie do tego ze dxm bedzie dostepny tylko na recepte to na kazdym forum o srodkach psychoaktywnych podam wszystkie dostepne nazwy lekow ktore dzialaja psychoaktywnie zrozumcie simsy ze kazdy dorosly czlowiek ma prawo decydowania o swoim zyciu i o tym jak chce sie oduzyc moze ktos mi tu zaraz zacznie pisac ze to prowadzi do narkomani i za leczenie placimy my wszyscy ale za posiadanie trawki tez idzie sie do wiezienia i placimy za to wszyscy a czy palacz trawy jest grozny dla spoleczenstwa? to pytanie retoryczne i tyle jak na razie .
"pcs" życzę powodzenia. Może w ten sposób ograniczy się branie tego syfu. Czasami na forum pojawiają się osoby grzeczniejsze, niż autor poprzedniego postu, więc może ktoś ci pomoże. A wpisem kogoś, kto prawdopodobnie przeraził się, że straci swoją "rozrywkę" się nie przejmuj. Osobiście pisałem już do ministerstwa zdrowia na ten temat i nawet zamieściłem link do tego forum, ale pewnie mój mail utonął pośród wielu innych kierowanych do nich.
[b]Bardzo zależy mi na kontakcie z rodzicami dzieci biorących takie leki - chciałbym porozmawiać i dowiedzieć się jak oni widzą tę sprawę. [/b] Recepty na te leki na pewno ograniczą zażywanie ich przez dzieci i młodzież. Jeśli w Polsce nie ma takich rozwiązań jak leki od 18-go roku życia - trzeba skorzystać z najprostszego czyli wpisania ich na listę leków na receptę.
to ze czegos nie ma nie oznacza ze byc nie moze a co pan redaktor powie na benzydamine (Tantum Rosa) to rowniez halucynogenny srodek i tez go wpiszecie na liste zeby kazda dziewczyna musiala biegac do lekarze jak bedzie chciala dbac o swoje intymne miejsca? takich lekow jest tyle ze nie jestescie w stanie wszystkiego zakazac a na dodatek wpisujac na liste jedno znajda zamiennik i to z pewnoscia bardiej szkodliwy ale was to nie interesuje widzicie tylko jeden aspekt sprawy zachowujecie sie bardzo nie rozsadnie myslac ze robicie cos dobrego antidol zostal wpisany i jest na recepte czy to znaczy ze ten kto bral i chce brac kodeine nie bedzie jej bral ? NIE bo sa inne leki z kodeina dostepne bez recepty ale szkodza bardziej gdyz maja dodatkowe skladniki wyobrazcie sobie teraz te nieswiadome osoby ktore nie moga kupic dxm i dowiaduja sie ze w gripeksie i innych lekach jest dxm biora to i przedawkowuja paracetamol i to bedzie po czesci wasza wina jak ktos umrze od gripeksu
"pcs" myślę, że powinieneś ponawiać swoje posty co jakiś czas. Czasmi pojawiają się tu rodzice, których dzieciaki biorą to, więc może ktoś przeczyta twój wpis. A recepty mogą być jakimś wyjściem z sytuacji w której dzieciaki trują się czymś takim. Może poszukaj też kontaktów na innych forach.
Pcs kolejny idiota próbujący narzucać innym co mogą a czego nie.Nikt nikomu nie robi nic złego tym,że sobie bierze Acodin.Każdy robi sobie krzywdę na własną odpowiedzialność.Ja byłem zaintrygowany tym lekiem i doszło do tego,że go kupiłem,spróbowałem i na tym koniec.Żyję,nie ciągnie mnie do tego,bo fazy nie są za bardzo przyjemne.A teraz grzecznie stąd wyjdź i przestań się wpieprzać w cudze życie i spróbuj wreszcie zająć się własnym.Najlepiej wszystkiego zakazać,by państwo mogło mieć całkowitą kontrolę nad życiem człowieka.Najlepiej najebać się co weekend ,bo to nie jest w ogóle szkodliwe...
77771 Podaj nazwy tych leków działających psychoaktywnie. Niech ten dziennikarski Syzyf się napracuje i powysyła petycje w sprawie każdego leku dostępnego bez recepty
Tak, podaj, niech się małolaty trują. Może któryś wyląduje w szpitalu?
nie musze podawac nazw tych lekow bo ci ktorzy chca testowac to znajda wystarczy googla zapytac czym sie nacpac z apteki i tyle piszac to ze udostepnie osobiscie na forach nazwy lekow chcialem sprowokowac ludzi do zastanowienia sie nad zakazami i tak jak napisales zainteresowany wszystkie zakazy i nakazy powoduja ze jestesmy kontrolowani ale wiekszosc ludkow to je... simsy i robia to co sie im kaze a nie to co sami uwazaja za sluszne zapytajcie znajomych czy slyszeli o nwo 80 % polakow nie ma zielonego pojecia co sie dzieje na swiecie i w polsce a dziennikarze z braku kontrowersyjnych tematow zajmuja sie lekiem na kaszel hee paranoja
O czyms muszą pisać. Taką mają pracę, a na sensacjach się zarabia. pcs musisz się bardziej napracować, bo dxm to kropla w morzu. /Te objawy, które matka opisała są prawdziwe, do tego dochodzi szybko wyrabiająca się tolerancja, a ponieważ trzeba brać dużo więcej, to dużo więcej substancji pomocniczych dostaje się do organizmu i zalegają na jelitach i pewnie w innych narządach. Dlatego można brać, ale raz kiedyś i przy pewnej dojrzałości emocjonalnej tzn. wieku. Organizm potrzebuje czasu na regenerację. Dzieciaki tego nie rozumieją, szybko się uzależniają, rodzice nie słuchają dzieci no i kończy się dramatem. Zakaz może coś by zmienił, na pewno poszukiwania innych zamienników. Mamy takie możliwości konwersji związków chemicznych, że tylko edukacja młodych może coś zmienić, nie zakazy. Coś jest nie tak w tych głowach, że tak uparcie, szukają odejścia od rzeczywistości. A może to tylko poszukiwania sensu istnienia.
Jak tam idzie nie ćpanie acodinu? :D Ja już półtora roku ani jednej tableteczki Jupi! :D Trzymam za Was kciuki. (oczywiście za tych, którzy chcą z tym skończyć.) :)
Dlaczego branie Acodinu to ćpanie?Alkohol to też narkotyk tylko ,że ma przyzwolenie społeczne.
Branie wszystkiego, co nie spełnia standardów społecznych, to ćpanie. A przecież alkohol i papierochy to też używki. W dodatku zabójcze. No ale one istnieją od wieków, więc wieków trzeba, żeby zaakceptować inne używki.
Acodinu nie bralem, ale z kolegami bralismy sprezone powietrze do klawiatur :) Fazy sa szybkie. Na poczatku zimno w piety a potem jest fajnie:) Bylem rolnikiem borzym ktory walczyl o nasiona pewnego krzaku, wyrwalem jakiegos chwastga i pokolylem kolo kolegow i ich uciszylem zeby byli cicho bo moje sadzonki spią xD Ogolem jest fajnie, fajny glos sie ma ale jest to niebespieczne ;/
Stary, jak jakiś małolat to przeczyta, zechce spróbować i krzywdę sobie zrobi, to co? Trzeba się zastanowić, zanim się coś napisze.
moze przeczytac na wielu stronach jesli bedzie chcial to znajdzie
Co nie zmienia faktu, że wypisywanie takich rzeczy jest brakiem odpowiedzialności.
Ten preparat do czyszczenia klawiatur zawiera jakieś rozpuszczalniki?Jeśli tak to nie tykam tego.Słyszałem o czymś lepszym i zamierzam spróbować.Wdychał ktoś w was N02 z bitej śmietany?Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z gazem rozweselającym niech pisze :)
@Staruszek Sam alkohol niszczy wątrobę bardziej niż DMX a tytoń jest bardziej szkodliwy dla płuc niż THC.Kiedyś podczas kłótni z kolegą o szkodliwości marihuany,usłyszałem argument"Alkohol jest w kulturze od wieków a marihuana zabija,no bo przecież jest dlatego nielegalna".Ignorancja Polaków jest ogromna.
A skąd ty takie rewelacje bierzesz? Może i thc nie niszczy płuc, tego nie wiem. Ale w maryśce jest tyle innych rakotwórczych substancji, że mówienie o jej nieszkodliwości jest dopiero przejawem ignorancji. A co do wątroby, to alkohol ją niszczy. Ale to nie usprawiedliwia dobijania jej lekarstwami branymi w nadmiarze. Tym bardziej, że szkodlwość akodinu jest być może znana producentowi tego leku. Ale jemu raczej nie zależy na udostępnieniu takich info. A skoro nie dysponujemy danymi naukowymi, nie możemy porównywać szkodliwości alkoholu i akodinu.
jak uzyc kodeine zeby sie juz nigdy nie obudzic prosze tylko o powazne odpowidziG
[b][/b][color=#800080][/color] co moge wciagnac albo zayzc tak zeby byl odlot przez jakis czas...?
madzia zrob tak zarejestuj sie w urzedzie pracy jako bezrobotna i zadzwon pod 999 powiedz im ze chcesz samobuja strzelic a oni przyjada po Ciebie zabiora Cie do szpitala i spedzisz milo czas w szpitalu na mocnych lekach z kolegami i kolezankami ktorzy byc moze sa tam z tego samego powodu, bo sam sampbuj nic Ci nie da a w takim szpitalu moze Twoje zycie sie odmieni :) PAMIETAJ NIGDY NIE JEST TAK ZLE ZEBY NIE MOGLO BYC GOZEJ
paulinko odpowiedz jest prosta dobra ksiazke mozesz ja wciagnac w dzien lub zazyc przed snem :)) mam nadzieje ze odpowiedz Cie usatysfakcjonuje
"Madzia" nie warto. Skąd wiesz, co będzie po drugiej stronie? Dlaczego chcesz to zrobić?
madzia jak tam w gimnazjum?dostałaś pałę z matmy?
"zainteresowany", lepiej siedzieć cicho, niż głupoty pisać. Serio.
Życie to niezły odlot. Nie trzeba nic brać.
to poczujtrzezwo dragi sa dla ludzi aleak ja po dxm i thc sluchajac rozsadnych muzyki na sie tak j
No tak, poprzestawiały się literki. Czyli, że co?
To jest zajebiste , ja biore to dla śmiechu a nie dla uzależnienia jak nie jarałaś trawy a zaczełaś/łeś brać Acodiny to życzę powodzenia , ja się przyzwyczaiłem po dopalaczu nie padłem po tym też nie ja biorę góra 15/10 tabletek więcej mi nie potrzeba , nie bójcie sie bo to nie narkotyk poprostu ma taki składnik który to powoduje -.- 1. zajarać dobrego skuna 2. wziąść 10 tabletek 3. cieszyć się zabawa ;)))) / dobre słowa
Biorę to dla śmiechu a nie dla uzależnienia? Bredzisz chłopie.
Dxm dla smiechu hmmm pewnego razu sie zdziwisz widzac cos niby NA trzezwo
Rzeczywiście to nie narkotyk, tylko lek. Lepiej jest przestawić kolejnością punkt 1 i 2. A skun zamienić na trawa. Co nie zmienia faktu, że to uzależniająca mieszanka. Można zostać jej niewolnikiem na całe życie.
A wtedy nie jest już do śmiechu.
Ja to brałam,i czułam się jak bym latała ,typowo takiej bani nawet po dopkach nie miałam ;dd myśle ,że to może tak troche podchodzić pod kategorie narkotyku xdd wEŹCIE SOBIE 3O ;d
co zaczac brac ziomki zeby zrzucic szybko mase.. tzn spalic tluszcz bo silownia mi nie wystarcza
Dieta + wysiłek = sukces A prochy sobie daruj.
Zarzuć sobie bieganie, powiedzmy 5 razy w tygodniu, dobrze odtłuszcza.
Przeczytaj to, co napisałeś i oceń dzieciaku kim Ty jesteś - to raz, a dwa to interesujące jest jakie relacje łączą takich przetrąconych dzieciaków z ich rodzicami, że muszą poszukiwać swojego JA poprzez przyjmowanie jakiegoś gówna w pigułkach.
Więc tak. Zdarza mi się od czasu do czasu wziąść pare razy, w różnych ilościach. Czuliśmy się jak w Resident Evil i podobnie. Byliśmy w kosmosie. S4łyszeliśmy głosy. Mieliśmy znaki od Boga poprzez chałwe i od Szatana poprzez Nutelle C: Huh różnie bywało. Czy jest to narkotyk, możliwe choć wątpie gdyż sprzedają to w aptekach ^,^ ' Jednak polska młodzież umie się bawić bez alkoholu. '
Oby to słyszenie głosów ci się nie zawiesiło, bo to różnie bywa po takich specyfikach.
Cześć. Mam 17 lat i nie dawno koleżanka zaproponowała mi akodin, mówiąc że będę miała po tym tylko fajną faze ; )) Zaczoł działać po jakieś godzinie... to była jakaś masakra do tej pory nie pamiętam co sie ze mną działo. Zkim byłam, co robiłam jak trafiłam do domu ; // Ja wtedy przesadziłam wziełam aż 20 : ) na raz i popiłam energetykiem ... Jednym słowem nie polecam ;D
mam tylko pytanie jak wyjdzie tatuaż jak dzień przed jego robieniem wzięłam fete?nie mogę zrezygnować ani przełożyć terminu
Tatuaże to obciach. Szczególnie u dziewczyn. Jak to wyjdzie z "mody" to będzie jeszcze większy obciach, bo niemodne ubranie można schować do szafy a tego mydłem nie usuniesz. A ultra jaja są, jak się babka zestarzeje. Taka w wieku przedemerytalnym z tatuażem wygląda smutno. Serio.
Jednym słowem to gówno robi Ci z mózgu SZIKSE
Ja bralam kilka razy, najpierw 15, potem 18-20. Potem znudzilo mi sie.Nie miałam problemu, zeby przestac. Przyszle pokolenia przestrzegam przed lekami na alergie i np. odczulaniem. Znajoma miała wysypkę
hej wlasnie zaczyna biore sudafed wczoraj 5 i litr energy drinka i fajne uczucie na kilka godzin odstresowanie sie od problemow i od codziennosci dzisiaj 7 i juz lajcik wyjebka na swiat i moje problemy. fajnie ze sa takie rzeczy
Smutne, że w taki sposób uciekasz od problemów. Ale wiesz, że to ich nie rozwiąże? Tylko może ci zaszkodzić.
Kolejny materiał o acodinie - [b][url=http://www.itvl.pl/news/jezu-daje-ci-ostatnia-szanse]lek czy narkotyk[/url][/b]?
wiem ze to ich nie rozwiaze ale pomaga na dluzsza chwile i mi to pasuje :( lepsze to niz alkohol
aniolek - lepsze to niz alkohol - to stwierdzenie nie jest prawdziwe sam pije 4 dni i jest masakra zle sie czuje nie moge normalnie trawic ale ALE po 4 dniach dxm na 3-4 plateau nie wiem co jest realem a co wirtualem mojej zeczywistosci a wiec ? co polecicie bo ja juz wiem ze THC wygra zawsze gdyz to da sie jakos kontrolpwac i nie daje tylu negatywnych efektow co inne dragsy pozdro grzeniu ;)
Polecę ci terapię. I to szybko. Bo im dłużej będziesz odkładał, tym gorzej dla ciebie.
http://www.itvl.pl/news/jezu-daje-ci-ostatnia-szanse zobaczcie to i przyznajcie mi racje chce cpac cpam chce sie zabic zabijam sie i nikt mnie nie powstrzyma a utrudnienia w formie recept sprawi ze dxm bedzie drozszy i nie zarobia na nim firmy tylko mafia a co z gripexem ?jak aco bedzie na recepte to kazdemu powiem jak ma sobie dxm wyciagnac z gripexu tak czy siak nie wygracie zabraniajac jak chcecie wygrac to edukujcie dzieci zeby wiedzialy ze narkotyki to nic dobrego i prowadza do zla reporterzy z psiej du... myslac ze robia cos dobrego tak naprawde robia to po to aby zarobic kase a to czy beda recepty to zalezy tylko od tego ile polityką zaplaca firmy farmaceutyczne jesli macie mnie za debila to zapraszam do zapoznania sie z biznesem farmakologicznym amen :)
a ja mam gleboko bezimiennych lukow ktorzy mi cos polecaja mam cie w d... nie potrzebuje cie bo jesli bede mial problem polece do Grabowa i odje... sie odemnie tez potrafie pieknie gadac ale czy pomagasz ludzia w swoim otoczeniu czy tylko tu na forum jetes taka super ... nie odpisuj mi prosze Cie o to jesli chcesz pisz do innych
Piszesz, że jestem bezimienny, a sam podpisujesz się cyferkami. A ludziom w swoim otoczeniu również pomagam, jak potrafię. I skoro piszesz na forum, to nie dziw się, że ktoś ci odpisuje. Taki urok forum, że każdy ma prawo coś napisać. I jeszcze raz: ratuj się chłopie. Ja kiedyś byłem w stanie, który można było opisać jako rozpacz. Ze wszystkiego jest wyjście.
grzeniu - no dla mnie lepsze to niz alkohol bo upijalam sie a musze opiekowac sie dzieckiem a po tych tapsach czuje ze zyje a tak to tylko dol ze jestem sama z nia bez niczyjej pomocy a jej juz potrzebuje bo nie mam sily juz udawac i ukrywac swych problemow.
dzis juz 4 dzien z sudafetem mam tez acodin ale nie wiem ile wziasc zeby bylo ok ?!
dzis juz 4 dzien z sudafetem mam tez acodin ale nie wiem ile wziasc zeby bylo ok ?! :) jest juz faza :)
aniolek jesli bierzesz to po to by miec chec do dzialania to polecam udac sie do lekarza po BIOXETIN to polska nazwa prozaku w ktorym substancja czynna jest fluoksetyna bralem wiem ze dziala zrezygnowalem z niej gdyz potrafie sobie poradzic bez pomocy lekow
"Aniołek" musisz wiedzieć, że skoro "potrzebujesz pomocy" to prochy ci jej nie dadzą. Sprawią, że nie będziesz zauważać problemów albo się nimi przejmować, ale one nie miną tylko dlatego, że wzięłaś tabletki. A to dziecko jest twoje? Szkoda go, bo na fazie to kiepska matka...
____________________ Moja perspektywa : Hym...Przygoda z akodinem była z jedną z najgorszych dotychczas przygód...Był to mój trzeci raz to było tylko dla zabawy. Pierwszy raz było 10 faza mała ale zawsze coś następnym razem również 10a trzeci był 15. Mała dawka ale na moja słabą głowę bardzo zadziałał... Zawroty głowy zaczęły się po godzinie wszystko było mi obojętne nie widziałam wyraźnie twarzy i uczucia się nasilały. Chciałam rozmawiać dużo mówiłam czasem bez sensu... Płakałam nie świadoma tego że płacze i nie czułam kończyn. Nagle po godzinie zrobiło mi się nie dobrze poszłam do toalety i nawet nie wiem kiedy zwymiotowałam tak od razu tak praktycznie tego nie czując. Postanowiłam ze chce spać. Więc przyjaciółka zabrała mnie do osobnego pokoju i miałam iść spać lecz gdy się położyłam nagle łóżko na którym leżałam zniknęło i zaczęłam spadać w czarną odchładzań nie czując niczego... Było fajnie tak błogo gdyby nie problem z oddychaniem nie widziałam różnicy w tym czy oddycham czy nie wiec co chwile gdy się kładłam do łóżka to od razu wstawałam... Usiadłam i zaczęłam się delikatnie trząść... Pytałam się dziewczyn czy mi się to nie wydaje. On kazały mi iść spać. Jedna mnie do siebie przytuliła prawie całym ciałem ale gdybym nie miał otwartych oczu i tego nie widziała to bym tego nie poczuła bo nic nie czułam byłam samą duszą a ciało było obce... Gdy nie mogłam znieść ciągłego spadania wstałam i poszłam do pokoju gdzie bawiły się inne dziewczyny. Praktycznie zataczają się opadłam na krzesło. Nie słyszałam rozmów tylko ciszę wszystko było takie ciche i takie lekkie. Nagle zobaczyłam ze dygocze mi szczęka bardzo szybko i najdziwniejsze że nie mogłam nad nią zapanować. Potem doszły nogi i ręce aż cała zaczęłam się trząść. Oczy same się zamknęły wszystko zdrętwiało i cała mocno dygotałam... W głowie się śmiałam i wyciszałam krzyki dziewczyn które w panice mówiły coraz głośniej. Czułam że odpływam do lepszego miejsca podobało mi się to ale dzięki dziewczyną które mnie klepały i mówiły do mnie budziłam się z tak zwanego "transu"... Te dziwne napady padaczki miałam podobno często lecz ja pamiętam tylko dwa i to za bardzo dużą mgłom... Boje się myśleć co by było gdyby moje naj przyjaciółki nie pomogły mi... Prawdopodobnie była bym w śpiączce albo w ogóle bym się nie obudziła... Wiem każdy organizm reaguje inaczej, ale nikomu nie polecam brać tego dziadostwa napędziło tylko strasu, stresu i dobre samopoczucie na początku nie jest tego warte... ________________________ Perspektywa przyjaciółek : Niewinne nocowanie u przyjaciółki , a jednak tak wiele mogłoby sie stać . Z kolezankami brałyśmy różnie jedna 10 , druga 15 a trzecia 24, ale tu nie chodzi o ilość , lecz o to co sie wydarzyło .Na poczatku fajna faza była , wesoło i ogólnie spoko, ale po jakims czasie jednej zrobiło sie cholernie niedobrze , wiec zaprowadziłyśmy ja do łazienki , po tym jak zwymiotowała polożyłyśmy ja na łóżko i wtedy sie zaczęło , nogi zrobiły jej sie sztywne jak druty, po chwili dołaczyły ręce , nagle cała zesztywniała , a nastepnie zeczeły sie drgawki których nie była w stanie opanować, oczy same jej sie zamykały,a szczęka dygotała jak by zamarzała , na chwile ustapiło było ok , powoli zaczynała czuć nogi , recę lecz przez cały czas zamiast naszych twarzy widziała tylko plamy . Chciała wstać , poczuć nogi , ze sama stoi , wiec pomogłyśmy jej ale po chwili zaś zaczeły sie dragwki i tak w okło chyba z 4 razy kilkuminutowe drgawki to było straszne, jak w jakimś filmie przez chwile zastanawiałyśmy sie czy to nie jest jakiś dziwny sen . Mysłałyśmy ze już sie skonczyło , i chciałyśmy ja zaprowadzić spać , ale kiedy tylko pomyślała o spaniu , czego bała sie najbardziej , bała sie usnąć i że już nie wstanie. Nie ukrywam zaczęłyśmy troche panikować, nie wiedziałyśmy co robić, chciałyśmy dzwonić po karetke ale gdy miała przerwe w drgawkach spytałyśmy ją czy chce żebyśmy zadzwoniły, odpowiedziała że nie. Dałyśmy jej kromkę z masłem to nie mogła jej przełknąć. Wyglądała jak by umierała była zmina jak lód i strasznie zbladła. Końcowe drgawki były najgorsze nagle zaczęła się cała telepać i zaczęła odpływać ale krzyczałyśmy do niej i otwierałyśmy jej oczy to była najgorsza noc w naszym życiu... nasza przygoda z aco chyba dobiegła końca
nie pójdę do psychiatry po te tabletki jesli jest mi dobrze po takich o ktorych nikt nie wiem i nie musze sie tlumaczyc po co ich potrzebuje. wydaje mi sie ze jestem lepsza matka jesli sie nie denerwuje na dziecko i nie irytuje sie jesli cos nabroi. mala ma 11 miesiecy i potrzebuje duzo uwagi a ma ja wtedy gdy jestem spokojna a po sudi taka jestem jestem spokojniejsza .
Po tabletki nie idź. Ale na terapię powinnaś. Choćby ze względu na dziecko.
dex zwalnia reakcje a cpajac majac male dziecko pokazujesz ze nie powinnas sie nim zajmowac kiedys mozesz zazyc zbyt wiele dxm i narobisz sobie klopotow a terapie to gowno nic nikomu po tym znajdz w tym temacie moje gg i pogadamy dasz rade bez dxm i bez prozaku wiem o tym
Są ludzie, którym terapia pomogła. Dlaczego w twoim przypadku ma być inaczej?
nie moge znalezc napisz panifarmerka2@interia.pl juz widze ze ta sama dawka dzien w dzien nie daje rezultatu co pierwszy raz :(
Bo trzeba robić przerwy i to długie, kilku tygodniowe inaczej czar pryska. Organizm się uodparnia. To nie jest dobry środek na Twoje problemy. Jest zdradliwy. Od kiedy urodził się mój synek, skończyłem z używkami w mega ilościach, jedynie jedno dwa piwka od czasu do czasu. Twoje dziecko powinno być Twoją siłą. I kiedy się kiedyś coś Tobie przydarzy, bo spróbujesz więcej, to zrozumiesz, gdzie Twój błąd. Nie warto tracić życie, kiedy jest dla kogo żyć. Pozdrawiam.
no tak mam dla kogo zyc ale problemy przerastaja mnie i nie raz mysle ze jej bezemnie bedzie lepiej
nie mam po tym zadnych jazd tak jak nie którzy z was tu pisza ja po prostu sie od stresowywuje przez branie.
aniolek czekam na Ciebie od wczoraj :)
dwa dni przerwy a dzis juz czulam brak i wzielam czekam na efekt :( wogole jaki dol ze musze to brac zeby bylo ok
Wcale nie musisz brać. Możesz z tego wyjść. Inaczej, to jest życie w bagnie uzależnienia.
wiem ale nie umiem inaczej kazdy ma jakies problemy i kazdy inaczej je rozwiazuje albo zapomina o nich.
To lepiej rozwiązywać, niż uciekać od problemów. Bo ucieczka nic nie daje, szczególnie ucieczka w prochy. A tym bardziej, jeśli na takiej ucieczce cierpi niewinne dziecko.
psyho tropy mocno sie pierdoli w glowie czym sie mam jeszcze oburzyc
Aniołek, jedyne co musisz, to zająć się dzieckiem. Możesz pomedytować trochę, to też uspokaja.
Tak na prawdę na acodinie da się żyć normalnie funkcjonować stajesz się lepszym człowiekiem dla innych. Jest o tyle zły że upośledza ośrodkowy układ nerwowy i przy dłuższym stosowaniu jest szkodliwy. Dawki trzeba zwiększać bo jakby nie patrzeć jest to chemia a chemia ma to do siebie że dość szybko się przyswaja. Ale taka prawda że lepiej sobie palić wąsy... Nawet jeśli chcesz mieć takie działanie jak po szuwarach czy tabsach czyli tzw speed'a lub euforię to pal takie palito i jeśli ktoś mi powie że takiego nie ma to od razu go uświadamiam że takowe jest w formie dopków.
Na poprawienie humoru polecam THC, acodin jest nieprzewidywalny.
witam odstawilam to ale ciagnie mnie do tego. nie biore ale pije i to nie jest wyjscie wiem o tym ale nie potrafie inaczzej :(
Tak to jest narkotyk, ale zależy jaką dawkę bierzesz.. Zwykle to jest tabletka na kaszel, dlatego sprzedają w aptece. Radzę ci rzucić to jak najszybciej. c:
witam to znowu Gal acodin,wiecie sam pisalem z pare miesiecy temu,i wziole sobie to do serca zeby rzucic to na pewny czas(ogarniam zycie) ponad 2 miechy od palenia trawki i brania 67 tabletek nie bralem nic,a co do samego faktu jaki czas temu slyszalem to mnie rozbawia,dxm to nie zabawka ale wy zjebane dzieci (bez obrazy) biezcie przyklad z madrych!! W wiadomosciach puszczali fragment o acodinie,gdzie jest to na rynku od pary lat,ludzie umieli to brac,ale jakies dziecko kture nie ma mózgu,bierze sto gdzie to jest ok dawki smiertelnej.i jak ktos bedzie chcial dla relaksu czy nawet z choroby pójsc kupic to bedzie na papier,wiecie mnie to nie boli ale boli mnie fakt ze mamy tak glupi i zacofany kraj,plus te nie dojebane dzieci gimnazjum(ok ok kazdy znas byl dzieckiem)
Jeszcze dodam ze,terapie czy inna pomoc gówno pomaga,jesli mamy na tyle silna wole,wyjdziemy ztego sami,owszem czuje potrzebe lykniecia,ale jest mniejsza o wile niz miesiac temu,jestem po za krajem gdzie dxm mozesz dostac 2 razy mocniejszy bo ma wsobie paracetamol i jeszcze jeden skladnik, ale co do tego to nie warto lecic do angli bo i tak trudno jest go dostac chodz jest bez recepty,tam ludzie z daja sobie z tego co ma ten lek i jak uzaleznia. Jesli ktos ma potrzebe pogadania zemna,niech napisze (podam gg wtedy) Dxm dla mnie jest spoko,chodz to gówno bo strasznie szarpie psychike,plus te sny(tak zwany glod) A nasz kraj sie obudzil i wrzuca w tv info o acodninie,gdzie bralem to rok,a znajomi pare lat,niedlugo jakis idiota zabije sie samochodem to zakaza nam prawa jazdy,czy tego chcemy? nie,wiec niech 14-17 ludzie wezma sobie to do siebie ze mas sie bierze 60 tabsów(najlepiej) pózniej sie dziwic czemu ktos zdycha czy ma zamiar umrzec.
Weź sobie już zapal Marihuane a nie bierzesz jakieś gówno od którego jesteś uzależniona. Marihuana nie uzależnia a masz też banie. :)
Marycha też uzależnia...
Marycha też uzależnia...
[url]http://www.gospel.pl/33.html?plikaudio=assets/files/AUDIO/rozmowy%20o%20dragach%20.mp3[/url]
kurde, już nic mądrego do przeklejenie nie zostało na necie :D
[quote]Na poprawienie humoru polecam THC, acodin jest nieprzewidywalny.[/quote] :) zgadzam się i ma działanie lecznicze :D
Tylko narkoman może napisać coś takiego o THC,bywam w ośrodkach i wiem jak ludzi zmieniło zioło,spokojnie i Was to dosięgnie,ciekawe kto z tego bagna Was wyciągnie,bo to długa ciężka droga do trzeźwości,pozdrawiam.
Marycha uzależnia i każdy kto palił o tym wie. Póki palisz jest ok, ale jak będziesz chciał normalnie żyć, to zobaczysz gdzie jesteś. Świetnie też widać jakie dziury w głowie powoduje. Paracetamol nie wzmacnia działania dexa, a jedynie go zatruwa i nie trzeba wyjeżdżać, żeby to dostać. Jeżeli bierzesz takie mixy gal to współczuję.
Jeśli ktoś chce się czymś odurzyć od czasu do czasu, to marihuana jest najbezpieczniejsza. Sam po sobie widzę, że codzienne palenie jest szkodliwe.A oczyszczanie organizmu zabiera sporo czasu.
Gościu napisz mi jak działąją ośrodki pomocy uzaleźnionym. Być może będę potrzebował pomocy
"Staruszku", jeśli wiesz, że potrzebujesz pomocy, to nie odkładaj tego na później. Piszę to z perspektywy człowieka, który swoje przeszedł. A w wyborze ośrodka należy kierować się jego skutecznością, tzn ilu pacjentów po ukończeniu terapii zachowuje abstynencję. Niektóre ośrodki organizują np. coroczne zjazdy swoich absolwentów na których widać, że ludzie po terapii wciąż są trzeźwi. Robią tak np.: [url]http://www.teenchallenge.pl/[/url] [url]http://www.nowanadzieja.pl/[/url] Ten pierwszy jest na nfz, więc nie trzeba płacić. A warunki są dobre. Polecam również te dwa: [url]http://www.nowypoczatek.org/o-nas/[/url] [url]http://www.stowarzyszenieantidotum.org.pl/[/url] Jak masz jakieś pytania, to pisz. Pozdrawiam!
Na razie wiem, że potrzebuję pomocy. Dojrzałem do tego. poczytam to co mi przesłałeś.
jakbyś mógł to oprowadź mnie trochę po tych stronach.
Napisz mi jak to wygląda w teen chellenge, widzę ze mają filię w moim mieście. Nie jest ze mną tragicznie, ale jednak nawroty są, może wystarczy sama rozmowa z osobami które przez to przeszły.
Staruszek Sam jesz zbyt czesto dexa ? czy z czym masz problem ?
"Staruszku" w Teen Challenge to wygląda dobrze. Wysoka skuteczność, personel wykwalifikowany, ale są to ludzie, którzy sami wyszli z dna uzależnienia (tacy są lepsi od magistrów, którzy nic nie przeżyli i tylko się mądrzą). Dobre jedzenie, mają chyba jakieś dotacje z zagranicy, bo z nfz nie byłoby ich stać na takie fajne żarcie. Terapia konkretna, ale bez gnojenia ludzi. Pacjent musi dostosować się do regulaminu, ale nikt nie robi z niego szmaty, jak da w czymś plamę. No i blisko do jeziora (lato tuż tuż). Mój mail to yoonior4@gazeta.pl Jak masz ochotę o coś jeszcze zapytać albo cokolwiek, to napisz.
Adam ja nie szukam rozgłosu, a jeżeli jesteś redaktorem z gazety... Umowę mam z żoną jasną, jeszcze jeden wypad i robimy piekiełko. Żona wie co robić (mam nadzieję).
Dzięki mimo wszystko za pomoc, będę miał pytania napiszę. 77771 jeżeli chcesz wiedzieć jaki mam problem, spróbuj w związku z postem na 40 dni być na trzeźwo, wtedy zrozumiesz jaki mam problem.
"Gazeta.pl" to taki portal internetowy i każdy może sobie tam założyć skrzynkę pocztową (tak jak na wp.pl lub tlenie). Choc nie polecam tego nikomu, wolę wp.pl. I nie jestem z żadnej gazety. Więc jak masz pytania, to wal śmiało.
Cirrus 6tab + acodin30tab + 250 ml wódki to wykreca jak ecstasy i cocaina w jednym. Moźna nabyć w aptece :DDD Lepsze od: -mefedron -amfetamina =metaamfetamina -itp..
zamiast pisac recepty na totalny odlot napisz jak pomoc Staruszkowi Samowi : )
Jest już lepiej, wytrzeźwiałem i mam się świetnie. Chwila nieuwagi i na 4 platou wszedłem. Istota uzależnienia to coś czego nie da się ogarnąć. Muszę mieć się cały czas na baczności. /Noize świetnie, że pochwaliłeś się swoim osiągnięciem, tylko co z tego, skoro za jakiś czas Twój mózg będzie wielkości główki od szpileczki.
Bóg zna tajemnice zycia i stworzenia my tego nie poznamy bynajmniej bedac na ziemi a wiec po wizycie na 4 plateau wracaj do nas i wiem ze 30 dni bez dxm dasz rade zacznijmy od 30 dni a puzniej sam zdecydujesz powodzenia ;) ps jesli sie zgodzisz na 30 dniowa absynencje od dxm to ja tez w to weje
Więc trzymam Cię za słowo, ja już zacząłem ;)
a wiec do 28 kwietnia :) na poczatek mam nadzieje ze ktos jeszcze sie do nas przylaczy mam juz pomysl jak sprawic zeby zbyt wiele nie myslec o tych teleportacjach i zwiedzaniu wszechswiata trzeba znalezc sobie jakies zajecie sport nauke o czyms interesujacym czy inne wtedy bedzie latwiej tak czy siak damy rade :)
Powodzenia chłopy! Tylko dlaczego jedynie 30 dni? Trzeźwość jest fajna nawet dłużej stosowana. Dłużej jest nawet fajniejsza! Wiem, co mówię.
dlaczego 30 dni ? juz odpowiadam gdyz tak sobie wymyslilem i tyle nam starczy zeby zrozumiec i opanowac checi a za jakis czas sobie damy 3 plateau albo cos innego i tez bedzie dobrze nie chodzi o to zeby nie brac tylko o to zeby to robic sporadycznie lub w sposob calkowicie kontrolowany
Uważasz, że kontrolujesz swoje branie?
nie do konca dlatego postanowilem to sprawdzic odstawiajac dexa na okreslony czas
Uważam, że "kontrolowane branie" to mit. Takie mam zdanie. Ale oby ten czas abstynencji wyszedł wam na zdrowie. "Staruszku" jak tobie idzie?
Niestety Adam masz rację, kontrolowane branie nie istnieje i ostatnio się o tym przekonałem. Dex to cwana bestia. Bierze Cię podstępem. Zresztą podobnie jak reszta używek. Na razie dobrze mi idzie i ten miesiąc to minimum, ale myślę, że najlepszy będzie cały rok. Dam radę. A jak nie to psychoterapia ;). Powodzenia 77771, jeżeli chcesz poczuć znów siłę dexa, to minimum rok ;).
Rok to za mało. Przedłużcie to na całe życie :)
zaskocze was mam taki cel w zyciu ze uzywki mi nie w glowie ale jest ok nie bralam i nie chce a Ty Staruszku po wizycie na 4 plateau nie miales dosc ? dex oszukuje ale widze ze to wiesz juz od kuchni dla mnie najtrudniejsze po powrotach z 3-4 plateau bylo to ze nie wiedzialam co jest prawda a co nie momentami myslalam ze to tamten swiat jest prawdziwy a zycie na ziemi to iluzja hee a na dodatek odkrycia fizyki kwantowej moga wzbudzac podejzenie ze swiat to iluzja i wszystko jest tylko kreacja naszego czy naszych umyslow ale to juz temat na inny portal
Nie miałem dosyć, ciekawość to moja zguba. Dex rokował nadzieję na zrozumienie świata. Możliwości umysłowe, są znacznie zwiększone. Jednak jest także ciemna strona tej mocy. Wydaje się, że sens jest i to bardzo oczywisty, a może to fikcja. Pojawiają się wątpliwości i brak możliwości spójnego myślenia. Potem po wielu razach zatracenie w fazie i myślenie o kolejnym razie, czyli takie typowe objawy dla uzależnienia psychicznego. /Zastanawiam się czy ludzie zażywający haszysz w imię religii są zwykłymi ćpunami czy jednak rozwijają się duchowo? Są takie religie. Także szamani indiańscy, którzy zażywali halucynogeny, żeby opuścić swoje ciała. Bo jednak jeżeli, coś biorę to znaczy, że jestem lekomanem, ćpunem, alkoholikiem itp. Wydaje mi się, że różnica odbywa się w głowie, zależy od podejścia społecznego. /Fizyka kwantowa i molekularna to ciekawa dziedzina. Można by dojść do wniosku, że jesteśmy zbudowani z energii.
Takie dociekanie natury świata poprzez używki to robienie samego siebie w trąbę. Oszustwo. A ci, którzy ćpają w 'imię religii" są często w jeszcze gorszym stanie, niż ci którzy to robią na imprezach. I to może skończyć się w szpitalu dla obłąkanych. Wysłuchajcie wszystkich czterech części [url=http://www.youtube.com/watch?v=5xC_rVp9M98&list=PL24689A36B95A2975]tego[/url]. To zajmie około godziny, a dobre wnioski mogą zostać na całe życie.
Adam ta wiadomosc jest do Ciebie wiesz co to jest oobe? jak nie to sie dowiedz idzmy dalej ja po dxm zaliczam to do 5 plateau ktorego malo kto doswiadcza ale sporo przedawkowalam na poczatku z moja przygoda z dxm jesli wiesz juz ze mozesz opuscic swoje cialo i czasie rzeczywistym zwiedzac kazdy zakatek swiata i wszechswiata to to dopiero jest szalone moze ktos tu mi zazucic ze oobe nie istnieje ale juz wam pisze przenioslam sie do domu mojej dziewczyny gdzie nigdy nie bylam i nie wiedzialam co ona ma w domu i w swoim pokoju po tripie zadzwonilam do niej i zapytalam czy ma takie i inne zdjecia kolory scian itd zapytala skad to wiem tyle milego dnia:)
Ja wiem, jak się kończą takie eksperymenty. Zresztą po twoich poprzednich postach widać, że nie jesteś szczęśliwym człowiekiem. Sorry, że tak piszę, ale tak właśnie jest. I co z twoich odlotów, jeśli sam pisałeś o samobójstwie? Wysłuchaj w CAŁOŚCI tego [url=http://www.youtube.com/watch?v=5xC_rVp9M98&list=PL24689A36B95A2975]reportażu[/url] i napisz, co o tym myslisz. Może po nim zrozumiesz źródło swoich "odlotów". I pojmiesz, że jest droga wyjścia.
Adaś piszesz ,że wiesz jak się kończą takie eksperymenty. Pytanie a skąd wiesz? Przeżyłeś oobe? Jak tak to napisz po czym. Piszesz ,że po moich postach widać,że jestem nieszczęśliwym człowiekiem - mylisz się ja jestem szczęsliwa i staram się żeby ludzie wokół mnie również byli szczęśliwi nawet jeśli mam na tym stracić materialnie. Teraz o samobuju - nie masz pojęcia co bywało powodem mojego targania się na swoje życie ale jak już o tym pisze to napisze - a właściwie nie napisze tego dla Ciebie gdyż uważam ,że jesteś cwaniakiem ,który myśli ,że jest naj naj a tak naprawde to ... to mój ostatni post do Ciebie.
Nie muszę najeść się muchomora sromotnikowego, żeby wiedzieć, że człowiek źle się po nim czuje i że to jest szkodliwe. A szczęśliwi ludzie nie myślą o samobójstwie i nie uciekają w inny świat. Jeszcze raz zachęcam cię do wysłuchania historii tego człowieka. On też bywał "poza ciałem".
Oobe? To tylko schiza, nie możliwe żebyś realnie podróżowała.Z kolorem ścian w pokoju trafiłaś. Twoje ciało leży w łóżku więc nie ma możliwości abyś widziała coś odległego.To tylko taki sen.
A więc 77771 jesteś kobietą i lubisz kobiety :grin: . Ja uważam oobe za jak najbardziej realną sprawę. Zresztą wierzę także w duchy i tego jedynego naszego stwórcę także. Nigdy nie uwierzę, że jesteśmy kwestią przypadku. Z Twojego opisu wynika, że zaliczyłaś platou sigma. Ja przeżywałem kiedyś widzenie przez zamknięte oczy. W sumie nic nadzwyczajnego. Takie stany można uzyskać przez głęboką medytację. Za darmo i bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym i psychicznym. /Powiedzmy sobie szczerze bromowodorek dekstrometorfanu uzależnia i wpływa negatywnie na zdrowie. Ciekawe czemu nie sprzedają go w postaci chlorowodorku. Tak się zastanawiam jakby wpłynęła na konsumpcję, znaczna podwyżka cen powiedzmy x4.
Może to, co napiszę nie ma związku z tematem tego wątku, ale "Staruszku" napisałeś, że medytacja (jak się domyślam nie masz na myśli kontemplowania przyrody a wywodzące się z religii wschodu mistycyzm) nie czyni uszczerbku na zdrowiu "fizycznym i psychicznym". Otóż nie zgodzę się. Osoby angażujące się we wschodnie praktyki religijne bardzo często lądują w zakładach dla obłąkanych i potrzebują pomocy (np. miewają stany lękowe). A 7771 to jednak chłopak, tylko miewa literówki.
jeszcze nie jestem kobieta ale bede i jestem less ,tez wierze w duchy a nawet to nie jest wiara a pewnosc w Boga rowniez wierze widzenie przy zamknietych oczach tez mi sie zdazylo przezyc ale pamietam ze sie tego strasznie przestraszylam i po chwili przeszlo uwazam tak samo jak Ty ze dex uzaleznic moze i jest niebezpieczny zwlaszcza dla zdrowia psychicznego piszesz o medytacji i znowu sie z Toba zgadzam byla kiedys taka sytuacja ze mnichowi dali LSD i on po zazyciu tego powiedzial ze w takie stany potrafi sie wprowadzic bez zadnych srodkow mam nadzieje ze abstynecia trwa ja nie bralam od naszego startu mam nadzieje ze Ty rowniez ale przyznaje sie ze sie raz upilam przedwczoraj :) z radosci kupujac altus 300 2 szt za 100 zl
Ja jedynie w święta własnym winkiem się uraczyłem. Post oczywiście dalej trwa i będzie trwał. /Nie zgodzę się z Tobą Adam, że medytacja czyni ludzi obłąkanymi. Ale mówię o medytacji, np. wpatrywanie się w ciemność, czy wpatrywanie się w jeden punkt, medytacja polegająca na skupieniu się na swoim oddechu i wiele innych rodzajów. Mam coraz bardziej wrażenie, że sam potrzebujesz leczenia. Ze wszystkim jesteś na nie i na wszystko jest tylko jedna terapia czyli ośrodek. Podaj konkretne przykłady obłąkanych po medytacji.
77771 Jesteś shemale? To taka kobieta z piersiami, kobiecymi rysami, ciałem ale też z kutaskiem xD W ogóle jaka rozkmina na temat twojej płci tutaj:). Wszystko przez to, że wcześniej pisałaś w formie męskiej a teraz żeńskiej
moja plec nie ma w tym temacie zabardzo znaczenia i to nie jest najlepsze miejsce zeby o tym pisac napisalam co chcialam przekazac a reszta nie ma dla forumowiczow znaczenia poprostu od kilku postow jestem nią a nie nim :)
Wzięłam 30 tabletek acodinu i po godzinie odczuwałam efekty.Na początku widziałam wszystko potrójnie i czułam się lekka,po 1,5h chodziłam jak robot i miałam wytrzeszczone oczy.Zamknęłam na chwilkę oczy(przynajmniej tak mi się wydawało,że mija chiwlka) otwieram i siedzę na łożku z całą zakrwawioną ręką,nie miałam pojęcia czemu to się stało,bo nie pamiętam,żebym takie coś zrobiła,nagle podchodzi do mnie jakaś dziewczyna i owija mi rękę ręcznikiem,rozmawiałam z nią a potem z innymi dziwewczynami,oczywiście to była tylk halucynacja i w rzeczywistości gadałam sama ze sobą.Czas dłuży się niesamowicie,myślisz,ze mija godzina a tu zaledwie 5 min.Gdy zamykałam oczy i owijałam się kołdrą miałam uczucie,że biegnę przez las ubrana w folię bąbelkową,ubzdurałam sobie,ze jak nie wykonam jakiegoś zadania w tym lesie to umrę,co chwile siadałam na łóżko i powtarzałam to samo i tak parę razy.Tracisz świadomość tego co robisz,twój mózg się wyłącza a ty konujesz jakąś czynność i nie masz o tymnawet pojęcia.Przez całą noc nie mogłam spać,a gdy rano spojrzałam na ręke byłam załamana.Może i są skutki uboczne brania tego,ale na pewno nie zamierzam z niego zrezygnować.
Czyli taka typowa acodinowa depersonalizacja ;)
zezol jak to Twoj poczatek to od razu sprawdz czy radzisz sobie z odstawieniem dxm i czy kontrolujesz sytuacje ustal termin nastepnego tripu np za 3 tyg i zobaczysz czy Ci sie uda zaczekac bo jak nie to juz na wejsciu masz klopot a pamietaj ze dex oszukuje i moze uszkodzic mozg i to powaznie zabawa z tym specyfikiem to igranie z samym soba zastanow sie poczytaj o tym pelno jest info nawet w tym watku jest juz tyle postow ze ich przeczytanie zajmuje uuu czasu :)
Chorzy debilni ludzie przestanie opisywać te wasze schizy,rzygać się chce..........ćpuny leczyć się,zdajecie sobie sprawe,że małolaty mogą iść w wasze ślady? co z ich rodzicami?już nie wspomnę,że leczenie z narkomani to długi proces,chore..chyba nie macie przyjaciół przy sobie takich prawdziwych,a nie ćpunów.
ty chory debilu popracuj nad kultura osobista gdyz blyszczysz ale chamstwem i glupota a to ze ktokolwiek moze skozystac z tych informacji i zacznie cpac to jego wybor nikt nikomu nie wciska do gardla na sile
Ja tam polecam MXE acodin jest słaby ale tripy bywają fajne na nim. Czego się tak tu wszyscy rzucają forum o narkotykach a się trują co kogo obchodzi ,że jesteś przeciwko ćpaniu? spadaj chlać dalej
Jakie ćpuny? Lekomani po prostu. Acodin to lek. /Zezol jeżeli lubisz takie jazdy to współczuje, na pierwszy rzut już myśli samobójcze. Dobrze się zastanów zanim drugi raz weźmiesz, życie jest zbyt piękne, żeby tracić je dla chwilowej przyjemności. /mxe słyszałem, że działa podobnie, tyle że jest mocniejszy. Nie wiem czy chciałbym przeżywać tą masakrę acodinową x5. /Ten mój poprzedni post był do Ciebie 77771, tylko trochę długo go pisałem :smile:. Jak tam idzie poszczenie?
Staruszku Sam poszczenie 100% sukcesu daje lepsze rezultaty niz przypuszczalam sporo mozna przemyslec i powyciagac wnioski ktore moga miec pozytywny wplyw na dalsze zycie same plusy
Cieszę się zatem niezmiernie :D. Mnie strasznie kuszą te obrzydliwe w smaku tableteczki i muszę się z tym mierzyć każdego dnia. Ale spoko dam radę, ostatnio 4 lata wytrzymałem.
Trzymajcie się, trzeźwość jest fajna. Dobrze jest znaleźć coś, co zajmie czas, np. hobby. Inaczej, jak człowiek nie ma co robić, to głupoty chodzą po głowie.
nie udalo mi sie ')
Próbuj jeszcze. Jak postanawiasz pójść w jakieś miejsce i w połowie drogi potkniesz się i przewrócisz, to przecież nie siedzisz i nie płaczesz z tego powodu, co? Po prostu wstajesz, otrzepujesz się i idziesz dalej. Tak samo zrób teraz. Podnieś się i do przodu.
Przegrałeś walkę, ale wojny jeszcze nie. Zawsze możesz zacząć nowy miesiąc. Takie częste branie wogóle nic nie wnosi i jest nudne, do tego ta tolerancja...
kretyni z was ! To może was zabić ! Wczoraj dziewczyny ode mnie ze szkoły prawie zeszły z tego świata dzięki tym "magicznym tabletkom"
zaczynam odliczanie od nowa 12.04.13---12.05.13 start 00:00:00:01 : )
pieprzenie ja zjadlem 10 pare piw i slabiutko dojadlem 13 razem 23 3 sety wódy i byo zajebiscie teraz bede jadl 30 i wódka fajnie potym jest zadnych wychodzen z siebie czy utraty swiadomosci jak inni pieprza poprostu jest zajebiscie i tyle
odrazu brac 30 wtedy jest zajebiscie po 20 tez fajnie ale z paroma setkami wódki a po 10 nic niejest inni pieprza ze po 10 odlatywli tanie dobre i sprawdzone zadnych chalunow czy utraty swiadomosci ja zjadlem 23 pare setek wódy w barze pare piw ibylo zajebiscie ale dobrze niech w szkolach jedza po 10
[quote]Chyba sie od tego uzaleznilam bo od czasu do czasu musze wziasc jak sie spotykam z moim chlopakiem. On Acodin bierze regularnie. Ja nie moge ze wzgledu na mame musze byc ostrozniejsza. Nie chce tego brac ale nie wiem wogole jak sie zabrac za rzucenie tego. Powiedziala bym matce ale Ona juz dosc przeszla przez moje wyglupy dlatego musze jakos z tego sama wyjsc. Najchetniej bym tez chciala wyciagnac z tego mojego chlopaka bo to podobno 1 krok do narkotykow.[/quote]
jak juz bierzecie dexa regularnie to jest klopot 1 uswiadom sobie ze masz problem 2 postaraj sie to odstawic zacznij z nami abstynencje hee
3lata temu było nas trzech ja z kumplem zajelismy się siłownią a trzeci wciagnołsie po po dwóch prubach samobójczych a i osierodku detoksie psychiatrze wuszedł po drugim razie i jak na razie jest czysty psycholog zabronił kontaktUw,z starym klimatem my nie mielismy jak mu pomuc bo juznie słuchał.ja myśli mam ze dla rozrywki ale cały czas w którym miałem stop myślałem o szczynksie nieraz silna wola nie wystarczy jakies stare wspomnienie i sytuacja co kolwiek i sam sam znajdziesz powód żeby pania A znowu przyjąć 2 razy byłem pociety depresja znikad no i wrucił stary klimat tylko ze już sam.
@no krzychu p gdybyś był uczulony na dextrometorfan albo np brom, to nawet 5 tabletek będzie za dużo. Mieszanie tego z wódą to naprawdę głupi pomysł. Ciesz się młodością, bo czeka Cię ciężka starość. @żal na pewno Twoje koleżanki słyszały o tym, że trzeba najpierw zrobić próbę uczuleniową. @77771 trzymaj się i nie puszczaj ;)
to powiedzmy ze prube uczuleniowa mam juz za soba nastepnym razem biore 30 itroszke wodki bedzie ok ale potwierdzam ze wciaga
Dzwoni do mnie ostatnio koleś i pyta czy wiem co to za tabletki które działają jak dragi, coś o nich słyszałem, mówię do niego, chyba acodin, ale sprawdzę w necie, koleś mówi, to sprawdzaj bo stoję pod apteką. Dzwonię do niego i mówię, acodin weź około 20 tabletek i finał. Po paru godzinach wszedłem na to forum i czytam co tu piszecie, trochę się wystraszyłem bo znam tego kolesia dobrze i wiem, że na bank łykną więcej. Dzwonię i nie mogę się z gościem dogadać, cały czas gada, że matrix, matrix..., myślę grubo go pacneło. Dzwoniłem jeszcze kilka razy i pytam czy żyje, po jakimś czasie doszedł do siebie więc się uspokoiłem. Na drugi dzień gadam z gościem okazało się, że kolo łykną 60 na raz wychlał z laską 1,5 winiacza, 4 piwka, dwie kawy, jakiś szajs energetyzujący i spalił tonę szlugów, mówił, że miał jeszcze 3 paczkę acodinu ale nie pamięta co z nią zrobił czy ją zjadł, zgubił czy laska mu zabrała. Mówił, że to był jego pierwszy i ostatni raz, nie podobało mu się, hehe, a co do mnie to ja tylko jaranko nic więcej mnie nie kręci, siemanko.
Jest tu parę fajnych wypowiedzi mądrych ludzi, wszystkim, którzy mają zamiar wziąć po raz pierwszy jakikolwiek narkotyk powiem tylko tyle to jest wbrew pozorom bardzo ważna i bogata w skutki decyzja, moim zdaniem 90% ludzi którzy wezmą po raz pierwszy wraca ponownie do narkotyku,a ok. 70% tych którzy wzięli po raz drugi uzależnia się od niego. Skutków uzależnienia nie będę opisywał, ale na 100% powrót z uzależnienia kosztuje wiele bólu i energii którą na pewno można spożytkować w lepszy sposób. Nie mam zamiaru nikogo odwodzić od wzięcia, tylko chcę, żeby ta osoba miała świadomość, że ta prosta na pozór decyzja może zmienić ich życie w koszmar, a na pewno wpędzić w niepotrzebne kłopoty i problemy, których bardzo łatwo można uniknąć mówiąc NIE narkotykom.
Taka prawda niestety. Latwo wejść trudniej wyjść. A trzeźwość ma też swoje uroki.
Ja nawet kilka dni po trawie czy alkoholu potrafię mieć depresję i odrealnienia.Po acodinie faza minęła i nagle czułem się taki czysty i miałem jasny umysł :)
Albo tylko tak ci się wydawało.
Jesteście pojebani!!! jebane cpuny + nawet bym was nie opuł
[quote]c**j wam w dupe[/quote] najlepiej kolo dupy
[quote]Ja nawet kilka dni po trawie czy alkoholu potrafię mieć depresję i odrealnienia.Po acodinie faza minęła i nagle czułem się taki czysty i miałem jasny umysł :)[/quote] jebnij se w leb
masz twittera? :( kiedyś chciałam coś takiego brać ale to bez sensu.... chciałabym Ci pomóc :
Wam się wydaje, że to fajne... łykniecie troche i świat nabiera kolorów... minie kilka lat, będziecie chcieli zmienić coś w swoim życiu założyć rodzinę...mieć dzieci i wtedy okaże się że fajnie nie jest - o ile dożyjecie. Nie jestem dużo starszy od Was na tym forum a patrzyłem jak moi koledzy, przyjaciele, którzy nie szczędzili funduszy na "upiększacze rzeczywistości" wieszali się... bo mieli depresję po dragach. jeden kumpel nie może mieć dzieci. Babcia mojej żony bierze to świństwo i zapija alkoholem - ostatnio skończyła w szpitalu. można przeżyć 30 lat z dragami i na lekach, ale można zamiast tego przeżyć 70 i patrzeć jak dorastają dzieci później wnuki... wyda Wam się to śmieszne i moralizatorskie, zanim jednak olejecie to co napisałem pomyślcie choć przez 2 minuty i spróbujcie sobie wyobrazić wasze przyszłe życie... pozdrawiam
nie lepiej kupić wędke i na rybach posiedzieć.wiem jak sie ma kilkanaście lat to ciężki to czas.akceptacja w środowisku.chęć imponowania...ale lepiej przjść ten okres obronną reką....młodzież co ja wam doradze stary pryk fan metalu i punk rocka....COBYM NIE POWIEDZIAŁ TO ITAK MACIE WŁASNĄ WOLE...ALE ...KTO MĄDRY TEN MĄDRY A KTO GŁUPI ZAWSZE BĘDZIE GŁUPI...
He he. Niewiedzialem o tym leku. Chyba sobie spróbuje tylko muszę wiedzieć jak zażywać z piwem by zdrowia nie zjebać a jakaś lekka faza byla. Ciekawy jak to dziala na organizm ale jak się tak raz na miecha się weźnie to nic się takiego nie stanie. Wódy chlalem tyle i nic mi nie jest gdyż pije ją raz na chyba 3 miechy co świadczy że umiem pić tak aby się napić ale by zdrowia nie zmarnować. Ja raczej zajmuję się innymi rzeczami jak informatyka czy raperka ale żeby się odstresować przydalo by mi się coś takiego. Myślę że to fajne będzie. Powiem to moim kumplom o tym he he a skoro to jest na legalu to spoko będzie xD
Miałam syna ,tak już go nie ma całe życie miał przed sobą. Zostawił córeczkę i swoją dziewczynę.Każdy mu tłumaczył ,że ma przestać , ale odpowiadał - nie osiągnąłem jeszcze dna.Jak dosięgnął dna ,było za póżno i nie potrafił się odbić.Weście sobie do serca życie jest krótkie i takie piękne.Dziś jego córka ma 12lat i ze łzami wspomina swojego tatusia.
Gimnazjum - największa patologia i wylęgarnia pasożytów. Chlanie bez głowy, cpanie gówien, sex dla zabawy i gry typu słoneczko. Z tym sobie psycholog nie poradzi bo każdy gimnazjalista jest "mądrzejszy" od wszystkich dorosłych razem wziętych bo przecież co im będzie jakis doktorek p.i.e.r.d.o.l.i.c o sensie życia. Tu trzebaby zrobić masowe pranie mózgów, jakieś elektrowstrząsy, kazdemu dać potrzymac kable od 220v, żeby zamknął obdów, to może trochje otrzeźwieja z głupot jakie mają w głowach. Jesli nie to taka patologia potem ma urodzić dziecko ? Matka szprycująca się gównem, pijąca byle co, dająca ciała żeby być akceptowana w środowisku, bo przecież głupio jest byc nazwaną cnotką niewydymką. Jak takie dziecko bedzie znało ojca to dobrzem jak się urodzi zdrowe to cud a jak matka dożyje 30 lat to cud podwójny. Szkoda tylko rodziców, chociaż z drugiej strony jak słysze: "to nie moje dziecko, niemożliwe, to na pewno dziecko sąsiada. Moje by tego nie zrobiło", to również podłączyłbym do pradu na otrzeźwienie.
panstwo zafundowalo nam teraz taki raj jaki mamy a dzieci powinni wychowywac rodzice ale ci znowu tyraja od rana do nocy dzieci sa pozostawione same sobie i tak to sie kreci smutne ale prawdziwe hee ale glowa do góry wszystko sie jeszcze moze zmienic w wiekszosci zalezy to tylko od nas
Najprościej pogadaj w szkole z pedagogiem na ten temat ale niech o tym nikomu nie mówi. Możliwe że ci doradzi iść do jakiegoś psychologa albo speca od uzależnień a jak chcesz chcesz rzucić to radziłbym zmniejszać dawki. Ale najlepiej pogadaj z kimś dorosłym na najlepiej z matką albo z kimś z rodziny. A z chłopakiem to już może być trochę gorzej bo akurat to zależy czy on chce to rzucić bo inaczej nic nie możesz zrobić.
Najprościej pogadaj w szkole z pedagogiem na ten temat ale niech o tym nikomu nie mówi. Możliwe że ci doradzi iść do jakiegoś psychologa albo speca od uzależnień a jak chcesz chcesz rzucić to radziłbym zmniejszać dawki. Ale najlepiej pogadaj z kimś dorosłym na najlepiej z matką albo z kimś z rodziny. A z chłopakiem to już może być trochę gorzej bo akurat to zależy czy on chce to rzucić bo inaczej nic nie możesz zrobić.
MASA ROŚNIE PO TYM? PUCHNIE SIE ? CZY TO GÓWNO DLA BIEDAKÓW KTÓRYCH NA MARICHUANE LUB FLASZKE WODECZKI NIE STAC?
masa raczej spada po dxm i to znacznie , a co do opisywania ze to gowno i dla biedakow to totalny mit - dla zaawansowanych uzytkownikow 2-3 paczki czyli koszt ok 14-21 zl plus picie czyli 20-26 zl czy to tanio hmm normalnie jak butelka wodki, sztuka palenia a czy to gowno hee jak ktos lubi psychodeliczne jazdy to nie dla innych pewnie tak bo malo kto lubi ostra psychodele ale jak kazda substancja psychoaktywna w nadniernym stosowaniu staje sie niebezpieczna i uzalezniajaca MOJA RADA NIE ZACZYNAJCIE Z TYM
w paczce jest 30 tabletek mówisz 2-3 paczki brac? toz to 60-90 tabletek to stanowczo za wiele.GIMBUSY BIERZCIE TO WIECEJ WAS ZDECHNIE PO TYM TO DLA SWIATA BEDZIE LZEJ!!!
nie pisze ze masz brac 2-3 paczki ja to juz biore ok 3 lat i moja tolerancja na dexa wzrosla do ok 900 mg a wiec 2 paczki na poczatku bralam 20 tab a wiec 300 mg poza tym jak bys nie zauwazyl ja odradzam zazywanie tego specyfiku a Twoja wypowiedz - bierzcie wiecej waz zdechnie swiadczy tylko o Twoim poziomie moim zdaniem dla swiata bedzie lzej jak tacy jak Ty zaczna pomagac a nie krytykowac i zyczyc smierci
Jak mam ci pomagac skora sama dobrze wiesz ze to jest złe? Trzeba poprostu chciec przestac, a jak nie potrafisz to mam to w dupie. Bo w tym kraju cpunów lekomanów i innych smieci nie potrzeba. Moj poziom jest zdecydowanie wysoki a Nowy poziom hejtu szybcieJ zniechęci nowych "cpunów", niz twoje pierdolenie Osoby ktora sama bierze i zniecheca to brzmi jak słaby kawał ;/
mam 14 lat, brałam acodin 3 razy. powiedziała mi o tym koleżanka, namówiła mnie, to było całkowicie spontaniczne, wracałysmy ze szkoly i nagle pojawił się pomysl - idziemy na acodin? zgodzilam sie. za pierwszym razem 20 tabletek, potem okolo 25. po 30-40 min od wzięcia zaczeło dzialac. zaczęło mi się rozmazywać przed oczami, miałam nieostry obraz, chodziłam krzywo, jak robot. miałam trudnosci w poruszaniu sie nie moglam sie odwrocic do tyłu, bo momentalnie tracilam wszystko z pola widzenia. początkowo było fajnie, podobało mi się, śmiechy, było wesolo. widziałam psa który za nami biegnie, mimo ze zadnego psa nie bylo. kolezanki chcialy wejsc do rzeki, na szczescie jakos udalo mi sie je odciagnac, ale nie wiem jakby sie to skonczylo, bo w takim stanie moglyby sie utopic. ja czulam sie jak aniołek dosłownie, gdy wchodzilam po schodach to jakbym plynela w powietrzu. dretwialy mi dłonie i stopy. jedna z kolezanek zwymiotowala na srodku miasta. moja kolezanka widzac jakichs chlopakow zaczela plakac i uciekac bo niby "oni sie chcieli do nas dobrac". potem zaczęłam wpadać w coraz większy "dół". siadałysmy na kazdej napotkanej ławce bo nie moglysmy stac. moglam tylko lezec z głowa na kolanach bo wtedy było ciemno. w słońcu wogóle nie było szansy się "ogarnąć". po 4 godzinach zaczęło ustępowac. wtedy wsiadlysmy do pociagu i pojechalysmy do domu, ludzie sie dziwnie na nas patrzyli, pewnie mysleli ze jestesmy upite. tata przyjechal po mnie na stacje samochodem, moim zdaniem to cud ze sie nie zorientowal, bo wsiadajac do samochodu obijalam sie o inne auta ktore staly obok. w domu od razu poszlam spac. wysztko dzialalo mi od godziny okolo 13 a o 21 ustapily ostatnie objawy. na nastepny dzien rano w szkole bylam strasznie zmeczona. to tyle. Nie bierzcie tego gowna, sprobowalam jak to jest i wiecej nie chcę. przez to poklocilam sie z chlopakiem z ktorym jestem 10mies a potem przyjaciolki sie na mnie zdenerwowaly. na szczescie juz jest ok, po rozmowie z nimi stwierdzilam ze naprawde nie warto. Nie niszczcie sobie ogranizmu, a wiadomo ze po dluzszym zazywaniu kazdy lek moze uzaleznic. NIE BIERZCIE!!
jak masz mi pomagac ? nie chce pomocy a juz w szczegolnosci od takiego chama jak ty i nie zniechecam tylko pisalam zeby lepiej nie zaczynac ale jak ktos lubi psychodele to dxm doskonale sie nadaje do takich podrozy
MASA ciśnienie mi skoczyło jak przeczytałam Twoją wypowiedź. A może o takie właśnie reakcje Ci chodziło? I Ty człowieku jesteś "na wysokim poziomie"? Serio? "Cham" to jest mało powiedziane 77771. Odnoszę wrażenie, że jak pisałeś tego posta to w głowie miałeś taką małą, siedzącą małpkę z talerzami. Jak wgl można napisać o ludziach "śmieci"?! nie mieści mi się to w głowie. Każdy człowiek jest wartościowy! "Trzeba poprostu chciec przestac"? Łatwo powiedzieć trudnej, wykonać. Nie wiem czy wiesz ale zarówno 77771 jak i Staruszek właśnie próbują przestać. Z uzależnienia nie da się tak po prostu wyjść. Trzeba pomału, małymi krokami. 77771 się raz nie udało ale nie poddaje się i idzie dalej... to o to w tym wszystkim chodzi człowieku. Ja z całego serca się cieszę, że próbują z tego wyjść i trzymam za nich kciuki. Wierze, że sobie poradzą, mi się udało. Wiedziałeś, że agresja rodzi agresje? Moim zdaniem właśnie posty takich ludzi jak Staruszek i 77771 pokazują znacznie więcej niż Twoje (czyt.ograniczonego megalomana) "zbluzgam wszystkich i myślę, że jestem fajny". Pozdrawiam.
30 dni wytrzymałem i niestety w piątek uległem, z dużo mniejszą ilością ale i tak nie dałem rady. Będe próbował dalej. @MASA co to znaczy że jesteś na wyższym poziomie? Wg mnie jesteś coś pomiędzy orangutanem a jaskiniowcem, ale może się mylę?
Staruszku Sam-ie to ze sie nie udalo to pikus pomysl ile dni sie udalo nie brac hee organizm doszedl do siebie i jest ok teraz kolejna przerwa jak dloga? zobaczymy najwazniejsze ze nie bierzesz codziennie
Jestescie Banda Nic nie wartych Cpunów.Przez tskich jak wy w tym kraju nigdy nie dedzie dobrze.
Jednak bliżej Ci do orangutana.
90 :O? ale wy duże ilości bierzecie,mnie już po 9 pokopało
Mówcie sobie co chcecie, prawda jest jedna.Takie dziecinne gadki z waszej strony to nic, tak jak i wy i wasze przecpane umysły
CZYTAJĄC TE POSTY MYŚLĘ ZE CO NIEKTÓRZY SĄ NAPRAWDE NAĆPANI! ACODIN W DAWKACH PODANYCH PRZEZ LEKARZA JEST CAŁKOWICIE BEZPIECZNY!!!!
ACODIN TO LEK PRZECIWKASZLOWY DZIECI OGARNIJCIE SIE ,GDZIE WASI RODZICE?
Pewnie sie ich wyrzekli :) w sumie nie dziwie sie
i znowu ja :) wziolem 30 tabletek acodinu 5 piwek i przyznaje bylo kopniecie teraz bedzie test 45 tab acodinu i pare piwek lub wodki mysle ze bedzie jazda wplanach puzniej jeszcze test 60 tab acodinu i piwka :) puzniej przezucam sie na kodeine mozna ja oddzielic od pewnych lekow pozdrawiam
To bardzo przykre o czym piszesz. Współczuję. Jak myślisz, jak to się skończy? Zadałeś sobie trud, żeby dowiedzieć się, dokąd takie "eksperymenty" prowadzą?
znacie taka komedie która zaczyna sie tym ze chłopak włacza porno i tam sie masturbuje i przychodzi babcia i umarla i tak dalej mozecie mi powiediec jak sie nazywa!
AMERICAN PIE NAGA MILA :)
Tak jak mówisz GOŚCIU, acodin to nic innego jak lek, bardzo skuteczny zresztą i nie zawiera w swoim składzie innych dodatkowych substancji aktywnych,. Maksymalna dawka dobowa wg ulotki to 10 tabletek, więc nie ma się co podniecać, że ktoś wziął 9. Rodzice nie zawsze są w stanie wszystko zobaczyć. Przeważnie widzą to co chcą widzieć. Masa Ty jesteś takim dojrzałym człowiekiem, na bardzo wysokim poziomie, na pewno masz co najmniej 3 dzieci, że wiesz jak to jest.
adad
Rożnice między lekiem a narkotykiem czyni dawka.
Ludzie, pozwolcie, ze napisze cosik ku przestrodze i z gory przepraszam za chaos, ale niestety na dzien dzisiejszy mam chyba bagno zamiast mozgu. Zaczelo sie od dextrometorfanu, w ktory wciagnela mnie siostra szukajaca ''odmiennych stanow swiadomosci'' ,bylo to w 2007 roku. Pierwszy raz to bylo 30 tabl. tamtym razem wyladowalysmy w szpitalu, wydawalo nam sie, ze umieramy, bylo to jednak ''przyjemne umieranie'' , po jakims jednak czasie wystraszylysmy sie nie na zarty i wezwalysmy "R"'/ w szpitalu z marszu poczulam sie lepiej, zobaczywszy , jak wyglada plukanie zoladka, jednak pielegniaru z szyderczym usmiechem rzekly'' jak sie mowi a, trzeba powiedziec i b'' i dalejze zaczely mnie z upodobaniem torturowac. Traumatyczne przezycie jak jasna cholera. Pozniej juz ciezko bylo bez tego zyc, jako ze usposobienie moje bylo zawsze antyspoleczne, a studia trza bylo jakos przebrnac, acodin dawal mi pewnosc siebie i rozmownosc, ktorej mi normalnie brakowalo. Oraz energie i sile cyborga. Po jakim s roku regularnego i prze nastepne laat sporadycznego brania (raz na kilka msc, pozniej raz na pol roku moze ) ostatecznie zaprzestalam. Z poczatku wydawalo sie, ze wszystko jest ok, zadnych skutkow ubocznych et caetera.. Ale po jakim s czasie zauwazylam, ze ja to juz nie ja, miejsce Introwertycznej, wrazliwej osobowosci o niesamowitej wyobrazni i bogatym zyciu wewnetrznym zastapil wypalony nihilista... moj charakter zmienil sie na butny i arogancki, bylam zbyt pewna siebie mimo iz wewnetrznie zaczelam cierpiec na syndrom wypalenia, straszna fobie spoleczna (na dzwiek dzwonka telefonu serce podchodzilo mi do gardla)... i poglebiajaca sie depresje. Stany Hipomanii przeplatane z paranoja... cos strasznego.. na domiar zlego, feralnego dnia 12 grudnia, w moje urodziny zafundowalam sobie strza;la MDMA, namowiona przez ''przyjaciela''. Ktory to juz nie jest niestety ''kindercpunskim'' dRAGIEM. A;E DZIALA NA TE SAME RECEPTORY co Dextrometorphani Hydrobromidum. Rzeczona substancja nie zadzialala zupelnie tak, jak trzeba. No, moze przez pierwsze trzy godziny. Nastepne 26 to bylo pieklo na ziemi i potwornie bolesna agonia. w Koncu przeszlo... pozornie, po dwoch dniach cos dziwnego zaczelo sie dziac z miesniami, z mozgiem...zaczelam slyszec dziwne dzqieki, swisty piski, brzeczenia i cos takiego jakby skanowanie polem elektromagnetycznym. Po dzis dzien zostal mi nieustanny , okropny bol glowy, rozwalone narzady wewnetrzne (rzekoma niewydolnosc wielonarzadowa) uczucie strasznego cisnienia w glowie, zaburzenia widzenia, bole za oczami, parestezje, mioklonie, skurcze miesni, bole stawow , bradykardia na przemian z tachykardia, ZIARNINIAK WEGENERA wywolany przez te gówna(przeczytajcie sobie o tym -choroba tylez paskudna co rak i dozywotnia) takze... nie zaczynajcie dzieci drogie..cudem jest, ze po tym, co przeszlam, jeszcze stapam po tym swiecie, teraz tak strasznie tesknie za stanem trzezwosci i jasnosci umyslu, za chwila, chocby minuta bez tego przeszywajacego bolu, nigdy nie wiecie, moi drodzy, jaka jest waz=sza wrazliwosc osobnicza na dana substancje i prog tolerancji..od dmx sie zacznie a skonczycie jako jebani pól-inwalidzi (nie jestem w stanie juz na seibie pracowac - od stycznia na chorobowym) teraz moj swiat sklada sie z walki z przeszywajacym bólem i obijania sie od sciany do sciany w prywatnym wiezieniu, w czterech scianach... odcielam sie od ludzi, bo kto0 by chcial sluchac ciaglego marudzenia o nigdy nie ustajacym cierpieniu...gapie sie calymi dniami w monitor,albo tv, ktorego wczesniej nienawidzilam i uwazalam za zbedny mebel w domu. Moje wczesniejsze zycie to byly backpackerskie podroze i przemierzanie na piechote poludmniowej wyspy Nowej Zelandii, Wietnam, Australia, Tajlandia, RPA... w planach mialam Chile, ale mdma mnie zabilo i jestem teraz na lasce chorobowego od Panstewka cholenderskiego oraz znikomej uwagi jaka mi poswieca moj jedyny przyjaciel jaki mi sie ostal, a zarazem wspollokator. Po raz wtory rzekné , nie ruszajcie gówna, bo smierdzi. Jak sobie przeoracie mozgi, bedzie placz i zgrzytanie zebow , jak w moim wypadku. Tutaj szkoda poczyniona , jest juz nieodwracalna. Umieram powoli, bo wylaczaja mi sie funkcje watroby i nerek. ''klawo jak cholera'' opuszczac ten swiat w wieku 28 lat... SZANUJCIE ZDROWIE, DOPOKI JE MACIE, ZEBYSCIE NIE ZALOWALI GLUPICH NIEODWRACALNYCH W SKUTKACH DECYZJI. dZIEKUJE ZA UWAGE.
Jesteś kretynem czy kretynką? Takich historii jest wiele, każdy jest kowalem swojego losu.
Hey, wiecie jak w czasie łykać ten acodin? powiedzmy, ze chce wziąć 60 tabletek? bo ja tego nie ogarniam, ze raz mi wejdzie lepsza faza,a raz gorsza przy takiej samej ilości tabletek. No i rzyganie rozumiem jest nie do powstrzymania, nie? Ja już tego nie biorę od 4 miesięcy około, a na samą myśl o łykaniu tylu tabletek wymiotowac mi sie chce, aczkolwiek dla samego chwilowego oderwania się od rzeczywistości warto. Chyba im więcej rzygam, tym więcje się pozbywam tego dxm z organizmu i dlatego jest słabsza faza, i pytanie co zrobić aby mniej wymiotować ;D
Daruj sobie ćpanie tego syfu.
PaniAcodinowa oto odp na Twoje pyt bierz po 5 szt co 3 min jak walniesz juz paczke odczekaj z 10-15 min i kolejna wez z przerwami 5 min nie powinnas odczuwac wtedy mdlosci ani nic takiego ale 60 szt to sporo zastanow sie na ktore plateau chcesz wlaciec bo na 3 i 4 jest taki kosmos ze mozesz dostac bad tripa
no jakie to chore i żałosne.....Acodin to lek ćpuny
77771 spoko, ja jednak trochę ważę ;D Syf syfem....brałam to chyba 7,8 razy, (2 razy w miesiącu), teraz mam przerwę prawie 4 miesiące, a strasznie mnie do tego ciągnie. Ino heh, dziwne, że ktoś w wiosne kupuje acodin, te farmaceutki mnie wezmą za czubka :D
PaniAco... poczytaj sobie dziewczyno, co akodin robi z ludźmi. Choćby wszystkie wpisy tego 771... Chłop niszczy sobie psychikę, pisał na forum o swoich dziwnych planach a jakiś czas temu nie bardzo wiedział, czy chce być chłpakiem czy dziewczyną. Chcesz iść w jego ślady? "Cyferko" nie gniewaj się, że tak po tobie pojechałem, ale to co robicie normalne nie jest i prowadzi was w złą stronę. Leczenie, szczególnie w twoim przypadku jest ważne i potrzebne.
no ale spójrzcie, brałam to tak od września(2012) do stycznia(2013), a luty, marzec, kwiecień, maj dałam se spokój z tym. Wątrobę miałam badaną w lutym i wyszło, że jest wszystko spoko. No chyba, że skutki acodinu wychodzą po latach, ale trochę dziwne. A jeżeli kolega 77771 faktycznie tak sobie rozwalił psychikę takimi różnymi lekami to również radziłabym poszukać gdzieś pomocy, jeżeli ktoś to sobie bierze od czasu do czasu no to jeszcze potrafię to zrozumieć, ale tak ciągle i gdy jest się od tego uzależnionym to to to jest katastrofa, bo nie tyle co zdrowie czysto hm...fizyczne, ale po prostu psychik siada, bo człowiek się bardziej od ludzi oddala.
zmieniam plec oto powod tego ze pisze teraz jako ona a dxm nie mial z tym nic wspulnego a brednie ze szkodzi na watrobe to mit napewno nie bardziej niz paracetamol ktory jedza wszyscy jak ich cos zaboli a Ty PaniAcodinowa jesli nie bierzesz codziennie to ok ale jak zaczniesz to uwazaj ja mam tak jak Ty czasami pociagne ze 2-3 dni ale puzniej daje sobie na wstrzymanie czasami jest to kilka tyg a czasami kilka mc
a ile masz lat 777771 jeżeli można wiedzieć? ja 18, żeby nie było. Bo jak masz np. 16 to może wiesz.... za pare lat zmienisz decyzje o zmianie płci. Bo to dosyć kontrowersyjna decyzja ;)
WIDZE ZE POJEBÓW TU ZA DUZO!!! PO CO DORADZACIE JAK BRAC TEN SYF! ZENADA ZACPANE PSY!
Acodinowa ;) tak acodin to tez narkotyk taksamo uzaleznia teraz acodin pitem acatar i zaczna si tabsy biale mefa itd jestes kobieta z czsem zapragniesz miec dzieci pomysl jalie one beda bez obrazy napewno beda uchylaly sie od normy nie beda mogly skoncentrowac sie na lekcjach .Masz taki dlugi okres przerwy to znajdz sobie inne zajęcie co daje adrenalinę nie bierz tego ja tez zaczynalam tak jak ty a teraz sama potrzebuje pomocy mam 30 lat nie ma juz rodziców co pomagali a wśród cpunkow nie ma przyjaciol obys nie musiala sie przekonac o tym na wlasnej skurze zycze Ci powodzenia i chciala bym zobaczec za kilka lat jakiego dokonalas wyboru i do czego doszlas
a można np. co 10 minut brać po 10, czyli w 1h wszystko w siebie wrzucić? ostatnio (czyli jakieś 3 miesiące temu) wzięłam najpierw 15, i sie zniecierpliwiłam i chyba 60 tabletek w ciągu 30minut łyknęłam. a potem się dziwiłam, że wymiotowałam. W ogóle zdarzyło, się Wam zasnąć przy acodinie? bo ja zasnełam na 3h, wszystko straciłam!;D w sumie nigdy nie miałam fazy, nawet po 60 tabletkach, ino fajnie mi sie muzyki słuchało, i jak zamykałam oczy to takie miałam wirtualizacje jak z winampa i ewentualnie, jak słuchałam muzyki to sobie wyobrażałam teledyski do nich i to było miłe uczucie. Nie wiem jak osiągnąć jakąkolwiek "faze". Raz pamiętam, że zapomniałam jak moja mama wygląda xD to było przerażające xD to był chyba mój pierwszy razy, gdy wziełam 30 tabletek ino. Widocznie im cześciej bierzesz tym słabiej to na ciebie działa, aczkolwiek mi się wydaje, że duzą role odgrywa w jakich odstępach się to bierze. Kolejne moje pytanie, czy lepiej jest np. łyknąć acodin np. o 20 i mieć "zabawe" o 22? bo mi nigdy na to warunki nie pozwalały, najczęściej łykałam to o godz 12 rano, o 14 to wchodziło i o 17/18 po wszystkim xD tzn. nie licząc czasu aż zacznę normalnie chodzić. @mała83 dziękuję, za radę, ale chyba jeszcze raz musze spróbować, ostatni.
wiem ze chcesz jak najszybciej ale ja nawet robiac 3 min przerwy i biorac po 5 szt po 2 paczkach wymiotowalam a tak zle sie czulam ze myslalam ze umieram to trwalo jakies 10 min a wiec nie napalaj sie zeby szybko zjesc jesli nie chcesz miec wymiotow i BARDZO zlego samopoczucia co do dawki to nie wiem na jakim poziomie bylas najprawdopodobniej na 2 a tolerancja wzrasta szybko i raczej nie spada nawet jak masz kilka mc przerwy jak bys brala np 2 dni to juz w 2 dzien 2 paczki zadzialaja jak 3 i to jest niebezpieczne bo myslisz ze wszystko ogarniesz a tu nagle wycinasz z rzeczywistosci kawalki swiata i wklejasz w inne miejce hee uwazaj a najlepiej olej to zarezerwuj sobie takie loty na wyjatkowe okazje a nie codziennosc
Witajcie, czytałam trochę to forum i mam pytanie. Jedna użytkowniczka napisała tak: " nie jedzcie tego, tylko rozpuśćcie w wodzie, nasączcie tym tampon i zaaplikujcie dopochwowo tudzież doodbytniczo. Po pierwsze - nie rozwali żołądka i nie będziecie wymiotować, co niektórym się zdarza; po drugie - wszelkie śmieci nie wchłoną się w takich ilościach, w czego rezultacie nie potrujecie się tym tak szybko jak w przypadku aplikacji doustnej; i po trzecie - działa szybciej i mocniej (uderza trochę słabiej niż przy podaniu dożylnym, ale niewątpliwie silniej, niż przy łykaniu). ;) Zarówno pochwa jak i odbyt są bardzo mocno ukrwione, więc substancje psychoaktywne dostają się niemal natychmiast do krwiobiegu i od razu uderzają do mózgu. W przypadku łykania, spora część substancji zgubi się po drodze, no i też więcej czasu minie, zanim się wchłonie." Czy to faktycznie jest dobra metoda? tzn. jak można nasączyć tampon i sobie go włożyc, jak on pod wpływem wody się hm....napusza xD jak go potem włożyć? kompletnie tego nie rozumiem, ale zaintrygowała mnie ta metoda, bo zawsze łykalam i wymiotowalam. Czekam na jakieś wyjaśniania. np. ile wody do szklanki, w sensie im więcej tabletek tym więcej wody, czy jak? no i ostatnie pytanie czy coś takiego przypadkiem nas nie uczuli? Pozdrawiam ;)
P.Acodinowa tonie będzie ostatni raznie oklamujmy się jesteś mloda i bedziesz probowal do skutku nastepnie wezniwsz tantum rose bo bania leprza niz po acodinie potem .... zreszta sama zobaczysz to sa rzeczy ktore szybko uzalezniaja Moj przyjaciel przeżył 2 razy śmierć kliniczna zjadl jakieś gowno ze strychlina na szczury myslac ze to białe ale dalej bierze mowi ze to co przezywa to jego i nikt mu tego nie odbierze.Widze ze Cię to rajcuje i jak już bedziesz miala ta fajna banie bedziesz chciala kolejnych.Napisz jak skosztujesz juz innych rzeczy Rob wszystko z głową ;)
P.Acodinoowa wpusz sobie w google nazwe np acodin faza tam maszwszystko na temat co z czymile po co i jjak dziala oraz dzialania nie porzadane powodzenia z tym swinstwem Nie przegnij paly ;)
Jest jeden sposób na to, żeby "nie przegiąć". Po prostu nie brać. Ci, którzy myślą inaczej sami się oszukują.
@Gościu Tantum rose powiadasz? przy tym leku chyba bardziej jest konieczne zrobienie ekstrakcji, a ja tego nie potrafię, ani z acodinem ani z tym Tantum. @mala93 staram się dużo czytać, ale 3/4 wiadomości to ino hejtowanie ludzi co biorą DXM bo to "same dzieciaki głupie tylko biora". Ja jednak mam 18 lat, wiec te decyzje stają się coraz bardziej świadome. Kupiłam jakiś sok z lemonki, w sobote o 12 startuje z tymi 60 (5 co 3 minuty o ile dobrze pamiętam). Jak zaś zaczne rzygać to się chyba pochlastam, i kasa w błoto i czas. Tak więc jak się nie odezwę to znaczy, że coś mi się stało xD Zaciekawiło mnie pytanie Zosi, to chyba dość nietypowa metoda ;)
1. Ekstrakcja DXM z tabletek: - pokrusz tabletki - zalej spirytusem rektyfikowanym (etanol 95%) ~ 100 ml (tylko DXM rozpuszacza sie w nim inne skladniki minimalnie) - przesacz osad mozesz wyzucic roztwor to dxm w ethanolu - zostawiasz w cieplym miejscu do odparowania alkoholu. Tak otrzymasz oczyszczony DXM (jest on psychoaktywny!) 2. Rozpuscic oczyszczony DXM w 5 ml wody do iniekcji. na tym koniec? to i tak skomplikowane xD
AcodinowaPani jest tu w sieci taka specjalistyczna strona dla ćpunów, poszukaj, tam znajdziesz bardzo obszerne faqu, jak dobierać dawki w zależności od masy ciała i na które platou prawdopodobnie wejdziesz. Dowiesz się także o innych używkach także tych dostępnych w domowej kuchni. Korzystanie z tej wiedzy ma swoje plusy i minusy. Dextrometorfan wywołuje dużą tolerancję,więc już po kilku razach będzie to odczuwalne. Wszystko zależy od częstotliwości i trybu twojego życia. Nie będę Cię odwodził od brania, bo sama musisz do tego dojrzeć. To że masz skończone 18 lat nie czyni z Ciebie w pełni odpowiedzialnej. Pewnie jesteś na utrzymaniu rodziców, więc to na nich spoczywa całą odpowiedzialność, za to co się z Tobą dzieje. I kiedy wkręci się Tobie zajebisty bad trip, zrozumiesz o czym piszę. Trzymaj się. @77771 dobry żart z tą zmianą płci.
to nie zart Staruszku Samie AcodinowaPani po 1 paczce zrob z 15 min przerwy zanim zaczniesz nastepna
P.ACODINOWA I CO ZNOWU WYMIOTY????? SKACZ Z TYM LEPIEJ PO CO MASZ SIE MECZYC I KASE TRACIC WEZ IDZ LEPIEJ NA DISCO ILEPIEJ NA DISKO WYPIJESZ DRINKA I TEZ BEDZIE FAJNIE CI SIE MUZY SLUCHALO.NIESTETY CO DO T.ROSSE TO NIE POLECAM SMAK OKROPNY !!! Ty sie tyllo meczysz po co Ci to no chyba ze lubisz WYMIOTOWAC????!!! G
T.rosse wsypujesz do szkl z woda i pijesz sprobuj o 1, 5saszetki nie dobre ale tanie i ma kopa @Mala83 ma rację nie mecz się z tymi tabletami szkoda kasy :tongue:
ACODINKA bralas juz cos innego z dragow? jak nie to se zajaraj albo wez bialka poczujesz co to jest bania a nie wdupiasz ciulstwa co rzygasz po nich to powodzonka
@Mefik, wziełam 15 tabletek aviomarinu xD, długo walczyłam aby nie usnąć, nawet mi to wychodziło, ale niestety żadnej fazy, później ino byłam zamulona przez 2 ;/ a raz poprosiłam farmaceutkę o acodin, na co ona stwierdziła, ze nie ma ale, zna inny skuteczny syrop, to ze strachu go kupiłam haha. Wpisałam w sieć nazwę, i było podane, że zawiera DXM. Wypiłam cały, ale nic sie nie działo xD Prócz tego, że mi w brzuchu gulgotało :D Da mi ktoś link gdzie jest opis jak zrobić EKSTRAKT z TABLETEK acodinu? bo ja ino znalazłam ekstrakt, ale z syropu. Polecacie branie 1 tabletki aviomarinu przez wzięciem acodinu? podobno wtedy się nie rzyga.
AcodinowaPani po co chcesz robic ekstrakt z acodinu przeciez te tabletki zawieraja tylko 1 substancje bromowodorek dekstrometrofanu to co chcesz osiagnac po ekstrakcji ? - awiomarin dziala tak ze jak zacznie sie faza to nawet nie bedziesz wiedziala bo nie bedziesz swiadoma to jest jak sen nie polecam tego bo to niebezpieczne wyskoczysz z okna i nawet nie bedziesz wiedziala napisze jak zrobic ekstrakcje z tamtum rosa rozpuszczasz w szklance i to przelewasz przez papierowa chusteczke do nastepnej szklanki to co zostanie na chusteczce to bezydamina a cala reszte mozesz wylac puzniej jak to rozpuscisz w powiedzmy 100 ml wody to nie bedzie takie slone bo prawie cala sol przejdzie przez ta chusteczke a na niej zostanie prawie sama benzydamina ale nie cpaj tego jak sie nudzisz to sie poucz czegos co Cie interesuje i jeszcze jedno juz pisalam to wiele razy ale domyslam sie ze nie przeczytalas watku od poczatku a wiec NIGDY NIE MIESZAJCIE DXM Z AMFETAMINA LUB SUBSTANCJAMI POBUDZAJACYMI GDYZ TO KONCZY SIE ZGONEM powaznie jak dxm to nie amfa a jak amfa to nie dxm
hmmm nie wiem, myslałam, ze jest tam jakiś jeszcze syf ;D a co do tego tamtum rosa to już widziałam filmik, nawet proste. Ale ja póki co nie chce tego brać, to chyba bardziej uzależnia niż acodin.
Nie bierz, z komentarzy użytkowników wynika, że powidoki i smugi potrafią utrzymywać się kilka tygodni, a nawet miesięcy. Łatwo cipacza wyekstrahować, ale ciężko wychodzi z organizmu, podobnie zresztą jak i dekstrometorfan. Amfa też długo siedzi w organiźmie, właściwie do końca życia. Ale i amfa, i zioło to superlight przy dexie, jeżeli chodzi o fazę. Jeżeli rzygasz to znaczy że Twój organizm nie toleruje tej substancji. / Szkoda że to żart 77771, że nie potrafisz siebie zaakceptować takim jakim jesteś. Zapomniałeś dodać w swoim opisie ile konkretnie wody trzeba dodać i o jakiej temperaturze, ale na youtubie można znaleźć filmik instruktażowy dla cipaczobiorców.
@Staruszek Sam chcesz mi powiedzieć, ze nawet jakbym teraz np. nie brała DXM 2 lata to i tak by mi w teście na narkotyki wyszło, ze to jest w moim organizmie? masakra ;D
Po dexie też zostają ślady, może niekoniecznie wykrywalne w teście. Metabolizm Dextrometrorfanu jest bardzo skomplikowany i niektóre jego metabolity są również psychoaktywne. Poza tym powidoki, flashbacki i smugi czasem nawracają i to nie na krótko ale na kilka dni. Więc wychodzi z tego że substancja krąży w organizmie.
Jesteście nienormalni. Wy dziewczyny, zakompleksione, nie wiadomo co jeszcze, bierzecie taki syf a potem lądujecie w szpitalu w ciężkim stanie, gdzie rodzice siedzą przy łożku: córeczko, teraz będzie już wszystko dobrze... Szkoda, że wiedzą nie przedawkowałyście, tylko głupota błyszczycie. Żal mi Was. Nie wiem, czy chcecie komuś zaimponować czy c.h.u.j.?
Głupie dzieci zabawy z ćpaniem zostawcie dorosłym zdechnijcie małe skurw... skąd się wy bierzecie... Jeden chu jak przez was zreckują to jest jeszcze MXE i ketamina i sramy na was Wal AVIO do dexa będzie fajnie :D
Nie rozumiem czegoś. Lek Acodin się znalazł i został połknięty i dopiero potem ludzie pytają co łykają? To świadczy o niedojrzałości, braku konsekwencji i autodestrukcji młodego pokolenia. Pokolenia o niskim stopniu posiadania wiedzy i z brakiem chęci do jej zdobywania. Natura broni się sama - szybko wymrą i mam nadzieje że nie przekażą genetycznie słabości w postaci tendencji do samozagłady. Odwalają robote za Hitlera i innych jemu podobnych tego świata. Autoeugenika, hi hi. Jestem głupi to się zniszcze... i chwała wam za to młodzi ludkowie. Ponad dwa tysiące lat człowiek rozwija swoje możliwości poznawcze, technologię itp a tu nagle ktoś pyta czy jak robi sobie coś i nie wie co robi, to źle czy dobrze.... Szok że jeszcze przetrwali pod parasolem chorego systemu pomimo praw natury.
Ta natura do autodestrukcji raczej została im przekazana od starszych i tzw. dorosłych. Do tego dochodzi bezstresowe wychowanie i brak uwagi wobec dziecka. Ludzie istnieją dużo dłużej niż 2000 lat i także tyle rozwijają się. Wyobraź sobie jakby wyglądała obecnie budowa piramid, przy obecnej "zaawansowanej" technologii. Tak naprawdę niewiele się rozwineliśmy od czasów starożytnych. Jesteśmy wciąż jaskiniowcami. Nawet nie potrafimy zbudować bazy na księżycu czy na marsie nie mówiąc o podróżach do innych układów słonecznych. Ostatnie posty świadczą o nieznajomości tematu, jak można mylić narkomana od lekomana. Chciałbym także zauważyć, że nie wszyscy tutaj to 15-latkowie.
ACODIN TO GÓWNO. I tak jest to narkotyk. I nie myśl, że to WSTĘP DO NARKOTYKÓW. Ty już jesteś WPIEPRZONA w dragi. Acodin jest zajebiście silny. Może nie tak jak np. hera albo majka, ale feta się przy tym umywa. Uwierz mi, wiem coś o tym. Sama się nieźle wpieprzyłam. Paliłam trawę odkąd skończyłam 13 lat, to bardzo chujowa liczba, jeżeli chodzi o jakiekolwiek używki. Ale nie miałam za wesoło w domu, a to pozwalało mi się na chwilę oderwać. Pewnego dnia, jak nie miałam kasy na trawę, z przyjaciółką kupiłyśmy acodin (miałam wtedy 15 lat). To miał być TYLKO RAZ. Na spróbowanie. Bardzo się wtedy myliłam. Po jakimś czasie nie przestałam nad sobą panować. UZALEŻNIŁAM SIĘ. Po między mną, a innymi ludźmi powstała ogromna bariera. Z jednej z najbardziej lubianych osób w klasie, stałam się zamkniętą w sobie, stawiającą się wyżej od wszystkich dziewczyną, która czyta książki na przerwie, bo nie ma ochoty z nikim rozmawiać. Przestałam brać już acodin. Powiem ci, że nie było łatwo. Jedyne co mnie uratowało, to moja znajoma, która raz przyszła do nas jak byłyśmy na aco. Zaczęła gadać o swoich problemach i przez to miałam MEGA ZJAZD. Teraz jej za to dziękuję. Źle wspominam tamten dzień i nie mam zamiaru powtarzać tego typu sytuacji. NIE BIORĘ JUŻ ACO. Ale tu nie skończyła się moja "przygoda" z narkotykami. Wciągam fete. Teraz też na niej jestem.. Jest dużo inny stan niż po dropsach z apteki. Powiedziałabym nawet, że jest słabszy. I nie ciągnie mnie do niej tak bardzo jak do Aco... Jestem ćpunem i tyle. Okropne uczucie. Chce z tego wyjść ale po tygodniu znowu wciągam kreskę albo biore jakieś dropsy. JEŻELI MASZ JESZCZE MOŻLIWOŚĆ, ŻEBY TO RZUCIĆ TO ZRÓB TO JAK NAJSZYBCIEJ. BO OBUDZISZ SIĘ Z RĘKĄ W NOCNIKU. TO STRASZNIE WCIĄGA. WIEM, ŻE PEWNIE TO CZYTASZ I MASZ WYJEBANE. JA TEŻ MIAŁAM... I CHUJ Z TEGO WYSZŁO
[quote]Biore od czasu do czasu Acodin z 15 tabletek chociaz matka mnie na tym juz zdazyla przylapac. Niktorzy mowia ze jest to narkotyk niktorzy ze nie. Ja uwazam ze nie bo sprzedaja w aptece ale sama juz nie wiem bo w koncu po tych 15 tabletkach normalnie nie jest. Mam dopiero 16 lat i kolega powiedzial mi ze od tego umre za rok. Chyba sie od tego uzaleznilam bo od czasu do czasu musze wziasc jak sie spotykam z moim chlopakiem. On Acodin bierze regularnie. Ja nie moge ze wzgledu na mame musze byc ostrozniejsza. Nie chce tego brac ale nie wiem wogole jak sie zabrac za rzucenie tego. Powiedziala bym matce ale Ona juz dosc przeszla przez moje wyglupy dlatego musze jakos z tego sama wyjsc. Najchetniej bym tez chciala wyciagnac z tego mojego chlopaka bo to podobno 1 krok do narkotykow.[/quote] pietja radzi: przestan z akodinem zamien go na placebo, od nie go nie umrzes po roku a to ze sprzedaja go w aptece to nie znazy ze nie jest narkotykiem gdyz jest i to jak najbardziej ma forme podzajaca tak jak tauryna z kawa jest nieszkodliwa a lepiej dziala niz amfa i nie sieje spustoszenia, ale zabija niewielkie ilosci bialek sportowcy nie pija kawy ale zazywaja tauryne i inne podobne suplementy podobnie jest z wistrolem ale on w wiekkszej ilosci powoduje dusznosci i niepotrzebne stany lenkowe a tak wogole to otworz oczy
hej witam was po dlugiej przerwie probowalam skonczyc z sudi ale nie dalam rady wracaly mysli wspomnienia i bralam jak tylko nadszedl ten czas. zle mi z tym bo woem ze wtedy mam wyjebane na wszystko ale tylko to mnie ratuje od moich problemow rodzinnych mam ich serdecznie dosc. chcialabym miec jak kazdy kochajaca sie rodzine ale mam tylko meza co woli spedzac wiekszosc czasu w pracy niz w wolne z nami ze mna i nasza 1,5 roczna corka. to dla mnie przykre i przygnebiajace ze on woli spedzac czas z ludzmi w pracy niby oczywiscie bo siedzi tam a nie ma za to placone niz z nami. nie jestem idealna zona bo wiem o tym bo wkurwiam sie jak przyjdzie najebany ale mam prawo. ciekawe jak on by sie czul jak ja bym wracala z pracy pod wplywem alkoholu. nie chce sie zalic na forum bo to nie o to tu chodzi ale potrzeba wygadania sie dopada kazdego. ale toz e mam problem z sudi bo wiem ze tylko ona mnie rozummie jest wielka . przyciaga mnie do niej. jak tylko raz sprobowalam. jak bym miala dojscie do fety to bym brala ale ze nie mam to jestem czysta boli mnie to bo od czasu do czasu bym mogla wziasc dla rozluznienia a nie pic. bo tego tez jest za duzo w mim zyciu. duzo by pisac a .....zycie jest oj=okrutne
kim ty jestes te 777777i cos tam ??? napisz do mnie
czesc aniolku smutna ta Twoja rzeczywistosc ale branie dexa majac male dziecko to wielka nieodpowiedzialnosc a klopotow nie rozwiazesz uzywkami faza mija a problemy zostaja jak chcesz miec ze mna kontakt to podaj e mail wysle Ci swoje gg i jeszcze jedno ,dlaczego wybralas wlasnie mnie ? : )
Hey. No i zgodnie z Waszymi radami, wzięłam te 60 tabletek na raty, ale niestety i tak wyrzygałam w sumie wszystko, katastrofa . To już lepiej zarzucić 30, potem 30, to chociaż te 30 się zdąży wchłonąć, a takie po 5, gówno daje ;/ Może kiedyś spróbuję 60 na raz w sensie ile do gęby się zmieści i połykać jak najszybciej xD Może wtedy się wchłonie więcej niż 30, zanim zwymiotuję.
30 min przerwy po 1 paczce i kolejne 5 szt co 5 min ale 900mg to juz powinno byc 3 plateau ostro za ostro :)
No oby, bo już mam dosyć tracenia kasy ;/
przy 2 paczce tez zrob wieksze przerwy wez 5 szt oczywiscie z 5 min przerwami po zazyciu 10 poczekaj 10 -15 min i tak dalej ALE ZANIM TO WSZYSTKO ZROBISZ ZASTANOW SIE CZY NIE ZA CZESTO TO ROBISZ I CO BYS ROBILA GDYBY NIE BYLO DEXA moze Twoje przemyslenia skieruja Cie w dobra strone bo teraz chyba nie kroczysz wlasciwa droga :( nie chodzi mi o to zebys odstawila na zawsze ale zadaj sobie pyt na ile czasu mozesz odstawic i sprawdz to ja juz 2 mc nie bralam i jest ok :)
Wcale nie musisz się sugierować naszymi radami. Częstotliwość przyjmowania to bardzo indywidualna sprawa. Ja brałem zawsze po dwie na dwie do pięciu minut, a kolejną paczkę, jeżeli wogóle się zdecydowałem to po godzinie dwóch. Wysokie stężenie utrzymuję się w organiźmie nawet kilka dni. Więc wcale nie trzaba wszystkiego łykać od razu. Jeżeli acodin Ci organizm odrzuca to spróbuj tusidex lub daj sobie spokój, bo jak widzisz organizm coś Ci sygnalizuje. To taka migająca czerwona lampka i powinnać ją uszanować.
Tussidex w moim miescie ejst na recepte ;(
Spokojnie, ja też biorę co jakiś czas ;) teraz nie brałam zz jakiś miesiąc. półtorej
ten post jest żałosny jak żałośni są ci ludzie którzy pisz te brednie heeh chciałbyś mieć pieniądze na koks ale nigdy nie spróbójesz, próbujesz marnej fazy jesteś żałosny=czyli=marny jak marna jest ta faza. zachowujecie sie ajak banda idio.. żałosne nigdy tego nie zrozumiecie, piszcie dalej te bzdury decydenci rezydenci kalosze
miałem beke z typa jak zjadł bletke accooddiinnuu łahahahah non stopa drapał sie po ryju a na dodatek był łysy łahahaah polecam miasto OsTRóda rodzinne miasto nie polecam turystom wszystkich zakątków trzymta się
dajcie kotki(gerl)piigzdy jak chcecie poznać kogoś wartościowego prosze w takim razie o kontakt login wyżej
Witajcie. Mam na imię Damian i czytając już kolejną stronę waszych postów postanowiłem się udzielić, bo nie mogę obojętnie przejść wobec takich tragedii... Wiadomość tą kieruję do wszystkich osób, które są uzależnione od jakiegokolwiek narkotyku, poza ziołem (bo tego nie uważam za narkotyk). Ludzie, czas na zmiany i to od tej chwili. Musicie skończyć z takim życiem bo nie po to istniejecie, szkoda zdrowia, kasy, a przede wszystkim was. Macie naprawdę bardzo dużo wyjść, ale chyba tym najlepszym wydaje mi się dobrowolne udanie się do poradni narkotykowej, gdzie będziecie uczestniczyć w terapiach, oraz będzie mieli możliwość wyjazdu do ośrodka, który mimo że samą nazwą straszy, to naprawdę bardzo pomaga i znaczna ilość osób wraca stamtąd odmieniona. Przy dobrych chęciach, silnej woli, motywacji, zmiany miejsca, nawyków, oraz fachowej pomocy macie szanse na zmianę swojego życia. Zdaję sobie sprawę że wyjazd do takiego ośrodka to nie jest prosta sprawa, ale poradnia załatwia wszystko za was. A dla was pozostaje tylko kwestia tego, jak bardzo chcecie zerwać z tym cholernym nałogiem. Zakładam że za wszelką cenę chcecie z tym zerwać, więc czy to jest warte tego jednego, ale jakże wielkiego poświęcenia ? To może być wasz jeden krok w stronę lepszego życia, który zaćmi wasze wszystkie upadki i sprowadzi was na ziemię. Resztę załatwicie sami, bo ja jestem zdania że wszystko dzieje się w naszej głowie. Człowiek sam decyduje o swoim losie, możecie być kim chcecie, osiągnąć wszystko ! Wystarczy tylko że odpowiednio pokierujecie waszą podświadomością a już ona o wszystko zadba. Powtarzajcie sobie codziennie po przebudzeniu i przed snem: "Nie będę brał(a) tego gówna, to nie jest dla mnie, nie podoba mi się to i z tym skończę, dzięki mocy mojej podświadomości, która jest zdolna do wszystkiego" . Część z was odbierze to jako absurd, ale w ogóle mnie to nie obchodzi, bo chcę pomóc tym, którzy tego naprawdę chcą. Pozdrawiam was i pamiętajcie o poradni narkotykowej i ośrodku. To może być wasz ratunek. Trzymam za was kciuki i powodzenia :)
To jeszcze raz ja. Jeśli chcecie więcej informacji na temat tego co wyżej napisałem, lub jakiejkolwiek porady na ten temat, możecie pisać na mojego maila: Nesta_13@onet.eu Postaram się pomóc.
Damian, marycha to nie narkotyk powiadasz? A wiesz, że do marychy dodaje się całkiem wartościowe wypełniacze, żeby zwiększyć masę, które niekoniecznie są super zdrowe. Więc jedynie z własnej uprawy może być w miarę dobra, ale to też zależy jakie ziarno, czy zmutowane czy naturalne. I to nie zmienia faktu, że marycha to też narkotyk, w niektórych odmianach nawet bardzo twardy.
Piszę o czystym ziółku a nie wspomaganym przez jakieś śmieszne "polepszacze" . Poza tym, możesz palić całe życie i trzymać się dobrze, ponieważ moim zdaniem jeśli stosuje się to z głową i umiarem,to jest z tego więcej korzyści aniżeli strat (jeżeli jakiekolwiek są, poza pieniędzmi). A kompletnie nie mam pojęcia co masz do mieszanek, ponieważ nie mutuje się tego z innym gatunkiem rośliny, która jest szkodliwa, tylko po prostu z innym rodzajem konopi... Poprzez to mieszanka posiada wybrane cechy z 2 rodzajów roślinki. :) . A bardzo twardy to jest haszysz przyjacielu. Marihuana jednakże często nie wystarcza palącym i dlatego sięgają oni po inny, silniejszy narkotyk. I to właśnie jest w mojej opinii głupotą.
temat jest o durniach jedzących aaccooddiinn wiec zwies pissdee a po drugie zastanow sie co piszesz na forum
pozdro wariaty
temat jest o durniach jedzących aaccooddiinn wiec zwies pissdee a po drugie zastanow sie co piszesz na forum powtorze to raz jeszcze frajerzyno
Up, po Twoich słowach można wiele stwierdzić, ale chyba najbardziej oczywiste wydaje się to, że jesteś śmierdzącą kupą głupoty i podjaranym jak to określiłeś "pisssdusiem" :D. Starać się pomóc, a w konsekwencji zostać zwyzywanym, nic innego tylko mentalność naszych rodaków... :) Krzyż Ci na drogę
Powoli brakuje słów. Jak to jest, że niektórzy ludzie są załamani bo nagle okazuje się, że są ciężko chorzy i zostało im parę miesięcy życia a Wy zabijacie się sami, na własne życzenie? Życie jest naprawdę takie do dupy? Ja wiem fajna faza i wgl no ale bez jaj... AcodinowaPani masz 18 lat i całe życie przed sobą. Za parę lat może spotkasz kogoś z kim zechcesz spędzić resztę życia, założyć rodzinę, mieć dzieci ale będzie za późno. Po pierwsze uzależnienie a po drugie tak naprawdę nie wiesz jak bardzo zryje Ci to psyche i żołądek. Ja np. teraz ostatnio z pół roku temu wzięłam aco (miałam gdzież z 2 letnią przerwę) i teraz np. mam wielkie problemy z koncentracją i pamięcią. Jak teraz pisze, to po parę razy czytam bo zapominam dopisać jakiegoś słowa. Nawet zaczęłam pracować w sklepie i co się okazuje- muszę używać kalkulatora bo moja matematyka zeszła do poziomu przedszkolaka. Naprawdę mając 18 lat wydaje się, że wie się wszystko. Sama czytając posty typu "nie bierzcie tego gówna" itd. itp. zlewałam na to na całej linii i myślałam, że nic się przecież nie stanie. Wierzcie mi, akurat efekty kombinowania z substancjami psychoaktywnymi rozkłada się w czasie. Nie marnujcie sobie życia, naprawdę. Ja teraz bardzo tego żałuje i czuje się jakbym była upośledzona umysłowo dajmy na to w stopniu lekkim (póki co ;/). A jak czytam wypowiedzi ludzi typu aniołek to włos mi się jeży na głowie... kobieto masz 1,5 dziecko w domu obejrzyj sobie Trainspotting to może zaczniesz myśleć o dziecku a nie o sobie. Wszyscy jesteśmy z natury egoistami ale dlatego można, a nawet trzeba nas wychować. Pedagogika w szkołach powinna być obowiązkowa dla wszystkich. Takie jest moje zdanie. Tak wgl sry za rozprawkę ale kto nie chce nie musi tego przecież czytać. Przy okazji http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Cory-Monteith-gwiazda-Glee-zmarl-z-powodu-przedawkowania,wid,15819169,wiadomosc.html?ticaid=110f5a&_ticrsn=3 Rip Cory :(
[quote][b]wpier... akodin od bardzo dawna w aptekach mi nie chca sprzedawac haha ale mam wyj... ;] extra jazda ja juz 60 zjadam :D ku... i mam nawet teraz łeb ;] 32 dni nie spałem po tym gównie ![/b][/quote] OOO ja pie*ole, ręce opadają -.- i jeszcze ten nick. GRATULUJĘ. p.s Przez CE HA!!!
Mój syn zaczął brać Acodin w gimnazjum, bo był prześladowany, bity, znecano się nad nim. W Acodin uciekał przed cierpieniem. Zjadł tego Acodinu chyba całe tony, miał cudowne odjazdy, rozmowy z Bogiem, etc. Aż organizm przestał na niego reagować. Wtedy syn przeszedł na różne inne świństwa, począwszy od wynalazków z apteki, skończywszy na dopalaczach. (Przecież wszystko można kupić przez internet). Ale życie przestało mu się podobać, przeszedł trzy próby samobójcze trujac się lekami. za każdym razem został odratowany. Równiez wstrzykiwał sobie różne syfy, aż doszło do martwicy ręki, którą trzeba było amputoważ. I tak przez kilka lat żyłam w nieopisanym cierpieniu patrząc na samounicestwienie mojego ukochanego dziecka. Nikt nie był w stanie mu pomóc. 24 kwietnia 2013 skoczył z 10 piętra, a ja robię wszystko, aby nie zwariować z rozpaczy. Jeżeli chcecie coś brać, to pomyślcie o sobie, ale równiez o najbliższych, bo im tez możecie zrobić niewiarygodną krzywdę. Pozdrawiam i zyczę wiele, wiele rozsądku. Zrozpaczona matka!
@Damian, nie jesteśmy żadnymi przyjaciółmi. Pisząc zmutowane chodziło mi o sztuczne modyfikacje genetyczne (GMO). Można "zmusić" roślinę do zwiększonej produkcji określonego składnika, w tym wypadku thc. W naturalnej marii jest ok. 3% thc, więc jak myślisz skąd może się tam znaleźć 18%. Haszysz powiadasz jest twardy, a marycha nie. A wiesz z czego się produkuje haszysz? Paliłem marychę przez wiele lat i wiem, że się nie da jej stosować z głową i umiarem. Jest tak zajebista, że aż można stracić głowę. @Ewa jak to możliwe, ze wiedziałaś o problemach syna i nic z tym nie zrobiłaś. Kilka lat patrzyłaś i dobijałaś syna, zamiast mu pomóc. Acodin nie jest złym lekiem, kiedy stosuje się go zgodnie z przeznaczeniem.
W krótkim wpisie nie zmieściłam całej prawdyo życiu moim i moim synu. Odwiedziliśmy wszystkie poradnie psychiatryczne, syn bran najlepsze, najdroższe leki, nie żałowałam mu na nic. ale lekarze nie mogli za niego zadecydowac o abstynencji, choć był kilkakrotnie na dłuższych pobytach w szpitalach psychiatrycznych. Z mojej strony zrobiłam absolutnie wszystko, aby go ratować. Ale on był już zbyt zaawansowany, jeśli chodzi o narkotyki. Nie umiał przezyć jednego dnia, aby sie czyms nie odużyć. napisał jedną z najlepszych matur, zdał na studia, indeks wręczał mu rektor, jako jednemu z nallepszych absolwentów liceum. Próbowałam wszystkiego, łącznie z Monarem, ale mój syn wybrał drogę narkotykową. To go zgubiło. Wiele razy powtarzał, ze nic, absolutnie nic nie przynosi mu satysfakcji i nie sprawia radosci. Tylko te momenty go interesowały, gdy coś brał. Jeżeli chodzi o moje zaangazowanie w ratowanie syna załatwiłam dwa reportaże, które ukazały się w telewizji, jeden z nich nakręciła Elżbieta Jaworowicz. ale to dla mojego syna nic nie znaczyło. On od lat powtarzał, ze nie chce żyć na tym świecie. I nawet, gdy mówiłam mu, że gdy skonczy się jego życie, ja umrę duchowo, nie powstrzymało go to przed samobójstwem. Wiem, że to jest trudne do zrozumienia, ale ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Tylko teraz nie mogę ukoić bólu i cierpienia. Pozdrawiam!
Dodam, ze Ewa i Ewqa8 to ta sama osoba. Pomuliłam Nicki.
"Staruszku", użycie acodinu "zgodnie z przeznaczeniem" polega na zażyciu 1-2 tabletek (czy ile tam wymieniono w ulotce dołączonej do opakowania) żeby pomóc sobie w chorobie. Branie w inny sposób może skończyć się tak, jak to Ewa opisała.
Witam. Nigdy więcej Acodinu. Wzięłam raz dziesięć tabletek i to, co było... Już nawet nie mówię o wyglądzie. Nie byłam w stanie niczego zrobić. Gdy chciałam coś odręcznie napisać, to nie mogłam, ale nie dlatego, że długopis mi źle leżał, tylko dlatego, że po prostu, mimo, że wiedziałam, o czym myślę, to nie byłam w stanie. Cały czas ruszałam powoli głową i powtarzałam sobie, że mogę patrzeć tylko na pająka, który jest nade mną. Puściłam sobie muzykę i drżała mi jedna piosenka(tytuł). Czas inaczej płynął. Gdy się położyłam, to zaczęłam mówić szeptem. Gdy osoba, która ze mną była, zaczęła się śmiać, to prawie płakałam i mówiłam, żeby się nie śmiała ze mnie. I mnóstwo takich sytuacji. Nadszedł czas, kiedy poszłam spać, no i na 48 godzin spałam 47, bo musiałam kiedyś iść do ubikacji. Nie wiem, co inni widzą w tej "fazie". Jak dla mnie - jest nie do przyjęcia...
Wszystkim którzy to wzięli powiem krótko: Jesteście jebanymi debilami i dobrze, że to gówno was wykończy. Pozdrawiam :)
Wczoraj wzielismy ten "acodin" i faza jest zajeb**** :D wzielismy po 15 tabletek i bylo dobrze, jak na pierwszy raz :D
Ulapo piszesz ze jestesmy ... a kim ty jestes ze wiesz kim jestesmy i co nas wykonczy ? nie odpowiadaj bo to pyt retoryczne a twoja kultura jest na poziomie budki z jabolami :)
Bad trip - jest bardzo realny, czujesz ze umierasz, panika, koles sie osral nie polecam. chyba ze lubicie takie schizy.
Witam! Napisałam o tym, jak skończył mój syn, który zaczynał od acodinu. Nikt nie zareagował? Nikt niczego nie zrozumiał? Napisałam to jako przestrogę, a widzę, że mój wpis został zignorowany. Ludzie! Mój syn odebrał sobie życie, a zaczynał od acodinu! Czy niczego Was to nie jest w stanie nauczyć? Czy nie zaczęliście myśleć inaczej, że może ten acodin nie jest jednak tak wspaniały? Widzę, że kult acodinu triumfuje wsród młodzieży i nie tylko wśród młodych ludzi. Żyje się tylko raz, pewne sprawy są nieodwracalne, proszę , zastanówcie się zanim wstąpicie do najblizszej apteki po acodin. Chyba, że życie Wam niemiłe...
Bardzo nieprawdopodobna wydaje się Twoja opowieść, a wszystkiemu winien ten acodin. Nie dopalacze i inne świństwa z apteki.
Napisałam bardzo wyraźnie: zaczęło się od Acodinu. Acodin otworzył drogę mojemu synowi do wszystkich, następnych narkotyków. Mój syn nie miał sił, aby przestać brać, na niczym mu nie zależało, ważny był tylko stan odurzenia. I proszę Cię, Staruszku Samie nie pisz, że moja historia jest nieprawdopodobna. Mój syn nie żyje, bo popełnił samobójstwo!!! I nic nie było w stanie go zatrzymać. Tylko tyle chciałam napisać!!!
przykro mi Ewo ze Twoj syn tak postapil ale nie zwalaj winy na acodin czy inne substancje moim zdaniem sam zdecydowal mysle ze popelnil blad ale tego to sie dowiesz jak sama kiedys umrzesz i sie z nim spotkasz po opuszczeniu ciala fizycznego
Do 7771! Masz rację pisząc, że syn sam zadecydował. Próbował trzy razy popełnić samobójstwo za pomocą tabletek. Oststnim razem wziął 180 różnych tabletek, zawsze został odratowany. I mimo, że w życiu miał idealne warunku, spełniane przeze mnie wszystkie zachcianki, to coraz częściej powtarzał, że on nie chce żyć. Od grudnia, żył bez lewej ręki, ńa skutek amputacji, bo zrobił sobie ten jeden zastrzyk niewłaściwie. Był człowiekiem wyprzedzającym intelektualnie współczesność o lata świetlne. Zostawił mi spuściznę kilkaset stron różnych opowiadań, esejów, wierszy, bawił się słowem, tworzył nowe słowa, brał udział w Olimpiadzie z jezyka polskiego i mimo to nie chciał żyć. Podpisał się pod petycją o eutanazję. Kiedy podjął już ostateczną decyzję, skoczył z 10 piętra, aby tym razem było skutecznie. Ale tylko ja wiem ile razy był na odtruciu, bo zastawałam go nieprzytomnego, tylko ja wiem jak żadko był trzeźwy. Cześciej był narąbany, niż trzeżwy. A już od czasu amputacji nie trzewiał w ogóle: oxycontin, tramal na zmianę z alkoholem. A ja orzez długie lata patrzyłam na to wszystko bezradnie. Mój syn nie chciał żyć a ja będę miała zagadkę do końca życia: Dlaczego? Choć żył w dobrobycie z całkowicie oddaną mu matką. Tylko cały czas myślę, że gdyby w życiu niczego nigdy nie spróbował, to żyłby spokojnie do dzisiaj. Zniszczyły do narkotyki. Pozdrawiam!
fajnie by bylo gdybys opublikowala te jego opowiadania i cala reszte chetnie poczytam pewnie zostawil na kartkach czesc tego swiata ktory jest dla trzezwych niedostrzegalny psychodeliki pokazuja inny swiat inne wymiary istnienia ale czy mozna w to uwierzyc ? mozna ale tylko wtedy jesli sie czesto bierze dxm oszukuje moze i czasem pokaze jakas prawde ale w wiekszosci to fikcja w ktora latwo uwierzyc osoby ktore braly psychodeliki nie boja sie smierci gdyz po takich doznaniach czlowiek juz wlasciwie sie niczego nie boi mam nadzieje ze Bog mu dal szanse na naprawienie tego strasznego bledu ktory popelnil sama bym skoczyla z 10 tego gdybym nie wierzyla w Boga bo nie boje sie smierci a wrecz na nia czekam czekam bo jestem ciekawa co jest dalej a wiem ze zycie na ziemi to tylko epizod : )
Mój syn opowiadał, że po DXM odbywał podróże, o jakich zwykłym śmiertelnikom się nie śniło, mówił, że rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz i że Acodin na zawsze zmienił jego widzenie świata. Na razie nie czytam jego zapisków (wszystko zabezpieczyłam na komputerze), bo zbyt mocno boli czytanie tego, co napisał, wraca wszechbolesna tęsknota. Ale gdy nieraz jeszcze za jego życia zaglądałam mu przez ramię, jak coś pisał, to zdarzało się, że niczego nie rozumiałam. Syn zawsze mówił, że celem jego życia są doświadczenia psychodeliczne. Może kiedyś to wydam, albo umieszczę na odpowiedniej stronie internetowej. Myślę, że syn nie miałby nic przeciwko temu. Zostawił wszystko na swoim komputerze nie zabezpieczone hasłem, czyli brał pod uwagę to, że kiedyś będę to wszystko czytała. Syn brał równiaż Metylokatynon, Metoxetaminę, dopalacze i kto wie, co jeszcze. Również działał ze strzykawkami. Ja w tej chwili też nie boję się smierci, ale nie zamierzam popełniać samobójstwa. Jestem wierzącą Katoliczką i wierzę, że kiedyś spotkamy się na tamty, piękniejszym świecie. Pozdrawiam!
Tak, jasne... Rozmawiał z Bogiem i wszystko było cudowne... A jak się skończyło. Narkotyki (tzw. "psychodeliki" również) to oszustwo. Człowiek myśli, że doświadcza czegoś wspaniałego, a tym czasem to tylko w mózgu mu się przestawia. "Cyferka", chłopie, ogarnij się, bo życie masz jedno. A żyjąc tak, jak teraz nie spodziewaj się , że po śmierci czeka cię cokolwiek dobrego. Nie gniewaj się, ale tak właśnie jest.
Adasiu skad Ty mozesz cokolwiek o mnie wiedziec piszesz cyt A żyjąc tak, jak teraz nie spodziewaj się , że po śmierci czeka cię cokolwiek dobrego.skad wiesz jak zyje kim jestem i co mnie czeka po smierci heee ojjjj Adasiu Adasiu sam sie ogarnij zanim zaczniesz mowic innym co maja robic i jak maja zyc
No Ewa współczuje... ja powiem tak, od dziecka interesowały mnie używki, ale nigdy nie chciałem w nic się wplątywać, od tak ich wpływ na ludzką pracę, czytałem o matematykach którzy na amfetaminie pracowali lepiej niż Ci zwykli itd. Aż w końcu przyszła ta moda na reklamowania zioła(ścierwo) chciałem spróbować, był okres tragicznych nie powodzeń, depresji itd. samotności poznałem kogoś przez neta, spotkajmy się może zapalimy, ale palenia nie było a był acodin, trip po którym czułem się niesamowicie, nagle znowu normalnie rozmawiałem z rodziną coś cudownego, potem jednak mnie przyłapano, szpital bez potrzeby, chciałem nadal czegoś do poprawy nastroju i chęci życia, co by tu było mniej przypałowego padło na OPIATY, wcześniej parę filmów jak ludzie źle po nich kończyli, nie wrypałem się po prostu rzuciłem od tak, nieziemska przyjemność dla kogoś z nieszczęśliwym życiem ale rozleniwia. Najgorsze uzależnienia według mnie to papierosy przez które kradłem oraz podbieranie cudzych leków np. SSRI po których można stracić rozum i stwierdzić ,że się zje całe opakowanie - nie muszę mówić czym to grozi... pieniążki, pieniążki, pieniążki jak znikają szybko człowiek staje się podły, zły i okropny, kradnie... jestem satanistą, kultywuje egu i nauce, więc nigdy nie popełnię samobójstwa ani nie uwierzę w zjawy(a wierzenie w takie bzdury prowadzi do samobójstw) itd. choć słyszałem od bliskich dziwne rzeczy i sam parę nie normalnych stanów na trzeźwo przeżyłem. 3 miesiące abstynencji od opio. Pozdrawiam
Kurw nie chce Cie obraza ale to co piszesz nikomu nie pomorze w niczym
powiem inaczej webując się acodin macie dwa szczeble do webanie się opio z którego mało kto wychodzi, w aptece teraz macie tak: -benzydamine uszkodzenie nerek, wątroby i wzroku -dxm możliwe ale nie koniecznie uszkodzenie nerek -opio po które sięga większość po próbach z DXM i TU JUŻ JEST ŹLE -metylokatynon - pariknosnizm, paraliż nóg itp. wasz wybór czym się chcecie wykończyć
Adam! Myślę dokładnie tak, jak Ty. dlatego właśnie pojawiłam się na tym forum, aby ostrzec młodych ludzi przed Acodinem i innymi tego typu świństwami. Życia mojemu dziecku nic nie wróci, ja żyję w stanie niewysłowionego bólu, ale jeżeli choć jedna osoba, która przeczyta o samobójczej śmierci mojego syna zastanowi się przed wejściem do apteki po acodin, czy inne świństwo, to będzie mój sukces. Nie chcę nikogo pouczać, tylko ostrzec. Życie ma się tylko jedno. A patrzeć, jak własne dzieco unicestwia się z roku na rok coraz bardziej i nie móc mu pomóc, to nieludzkie cierpienie. Ja przez to przeszłam i mimo, ze sama straciłam zdrowie walcząc o swojego syna, nie udało mi się go uratować. Moje życie skończyło się wraz z jego śmiercią. Teraz tylko wegetuję i usiłuję przeżyć jakoś każdy, kolejny dzień. Życzę Wam wszystkim wiele rozwagi, rozsądku i madrości.
Autorką poprzedniego wpisu była oczywiście Ewa. Pozdrawiam!
Trzymaj się Ewa.
Hej mam pytanie czy wie ktos odmiane narkotyku ekatlon.
@up załóż osobny wątek, ten jest o acodinie. @Ewa w moim przypadku właśnie po dextrometorfanie skończyły się myśli samobójcze, zaczęłem w coś wierzyć i do czegoś dążyć. Przedtem paliłem trawę i to dex mi wybił go z głowy. Zaczęłem go próbować dość późno bo miałem już ok. 28 lat. Nie czuję potrzeby brania codziennie, czy nawet raz na miesiąc, nawet nie jest to wskazane, kto próbował to wie o co chodzi. Trawa doprowadzała mnie do głębokiej depresji. Teraz na to nie cierpię. Dzięki zakazowi brania aco w ostatnim czasie spróbowałem także benzy no i gałki. Wcześniej nie było o tym mowy. Twój syn może za dużo miał, był rozpieszczony i z Twojej historii wynika, że na wszystko mu pozwalałaś, nawet napierdolić się tramalem, dopalaczami czy innymi gównami i tylko obserwowałaś go biernie nic nie robiąc. Widać, że czuł się opuszczony przez mamę, która za mało poświęcała mu czasu. Wnioskuję, że miał kasę, kiedy i gdzie się napierdolić. Wiem, że nie powinienem Cię dodatkowo dobijać, ale pisze co myślę w danej chwili. Możesz zganiać wszystko na acodin, ale czy absolutnie jesteś pewna, że nie było wsześnej niczego innego? @Kurw w aptece masz jeszcze dostępne środki przeciwbólowe, które również uszkadzają wątrobę i jelita. W sklepie spożywczym gałka, bardzo mocno obniża ciśnienie, może prowadzić do zejścia, poza tym jest toksyczna dla organizmu. kakao w dużych ilościach działa euforyzująco, kawa silnie uzależniający srodek symulujący. papierosy i alkohol tego tematy chyba nie muszę rozwijać. Ponadto kleje, rozpuszczalniki, lakiery, GBL i inne świństwa, można się także ujebać kalafonią czy benzyną. Do tego dochodzą jeszcze najróżniejsze miksy. Tak wiec poszerz jeszcze swoją wiedzę na temat dostępnych środków, bo trochę zawężyłeś temat. Skąd masz te dane, że po opio sięgają głównie deksiarze, proszę o źródło.
Alkohol, papierochy, kleje, nadużywanie kawy itd są złe. Ale to nie usprawiedliwia brania trucizny-acodinu. A jak sam zauważyłeś, ten wątek jest o nim właśnie.
Staruszku Samie! Teraz żałuję, że zaczęłam pisać na tym forum, narażam się tylko na niesprawiedliwą krytykę. Co do poświęcania czasu mojemu synowi: pracowałam do godz. 13-tej, później byłam w domu, wychowywałam syna sama, poświecając mu każdą chwilę. Dodam, że przebywanie w jego towarzystwie, rozmowy z nim, obserwowanie go to była dla mnie jedna wielka przyjemność. Byliśmy zżyci tak, jak tylko matka z synem może być zżyta. Rozmawialiśmy godzinami, wiedzieliśmy o sobie wszystko. Widziałam, kiedy brał, wysyłałam go na terapie do przeróżnych ośrodków, walczyłam o niego całymi, długimi latami. I potwornie boli mnie, gdy ktoś zarzuca mi, że zaniedbałam mojego syna. Raczej przyznam Ci racje, że mój syn był rozpieszczony, ale po jego pierwszej próbie samobójczej robiłam wszystko, byleby tylko zechciał żyć. Właściwie nigdy nie zrozumiem co go zabiło, ale mój syn podał mi dokładną datę, kiedy i co wziął po raz pierwszy i to był własnie Acodin. Nie zwalam winy na Acodin, usiłuję uporządkowac bałagan w swojej głowie. Wiem, że mój syn brał najróżniejsze rzeczy, zawsze się wypierał, ale wiele razy był w takim stanie, że trafiał na odtrucie, a potem bezpośrednio do szpitala psychiatrycznego. Nawet wielotygodniowe pobyty, psychiatrzy, psychologowie, Monar nie byli w stanie mu pomóc. Mój syn cierpiał na anhedonię, jeżeli znasz to słowo. W ostatnich miesiącach życia przyznał sie do wszystkiego, ale widać, że już wtedy żegnał sie ze mną, tylko ja jeszcze wtedy tego nie chciałam zauważyć. Do końca wierzyłam, że razem damy radę, mimo, że od grudnia mój syn żył bez lewej ręki. Zrobiłam dla mojego dziecka absolutnie wszystko, ratowałam go do ostatnich sił, nie mam sobie nic do zarzucenia!!!
Staruszku Samie! Jeszcze jedno! Zarzucasz mi, że pozwoliłam mojemu synowi brać tramal. A co miałam zrobić, gdy po amputacji ręki zdychał z bólu i tramal miał przepisany przez lekarza. Czy wiesz jak boli amputowana ręka? To się nie wypowiadaj! Miałam zabrać mojemu dziecku tramal i dać mu aspirynę? Najpierw proponuję zgłebić temat, a dopiero potek walic z bolesną krytyką!!!
Mam nadzieję, że teraz poczułaś się lepiej. Chociaż trochę. Domyślam się jak wielką stratę odczuwasz. Czasem jednak śmierć bliskich jest nieunikniona, cokolwiek byśmy chcieli zrobić. Żyjemy a potem umieramy, prędzej czy później. Taka kolej rzeczy. Można sobie jedynie wmawiać, że może być inaczej. Wierzę w przeznaczenie, Twój syn na pewno wykonał, swoją pracę tu na ziemi i musiał odejść. Może kiedyś to zrozumiesz. Trzymaj sie.
"Staruszku", nie gniewaj się, ale jak masz takie głupoty pisać, to może lepiej sobie daruj. A ty jesteś trzeźwy, czy ćpasz sobie w najlepsze?
Ewo Twoj syn spotkal sie z Bogiem ktory napewno dal mu szanse a on z niej skozystal a wiec ciesz sie tym ze on juz jest z naszym stworca mimo iz rozumiem ze strata dziecka jest czyms nie do opisania i chyba nikt kto tego nie doswiadczyl tego nie zrozumie , mam nadzieje ze Twoje zycie nabierze jeszcze sensu - trzymaj sie
Witaj, 77771! Z całego serca dziękuję Ci za dobre słowa wsparcia. Może to kuriozalne, naiwnei i absurdalne, że na tym forum napiszę następujące zdania: W modlitwie "Ojcze Nasz" są następujące słowa: "Bądź wola Twoja, jako w niebie , tak i na ziemi". Staram się myśleć w ten sposób i pogodzić się z odejsciem mojego dziecka. On był tutaj skrajnie nieszczęśliwy, wielokrotni powtarzał, że nie chce tutaj żyć, więc pocieszam sie tym, że już nie cierpi, bo dla mnie patrzenie na niego i na jego cierpienie było katorgą. Teraz tęsknię za nim do bólu, ale wiem, że on już się nie męczy na tym świecie. Caly czas mam nadzieję, że Bog go przygarnął. On nikomu nigdy nie zrobił krzywdy, modlił się za swoich prześladowców, był zawsze blisko Koscioła. Jeżeli kogoś skrzywdził, to tylko siebie samego. Raz jeszcze dziękuję! Pozdrawiam serdecznie!
Oczywiście, że jestem to dzięki acodinowi polubiłem stan trzeźwości. To chyba najlepsza faza jaką można przeżyć. Może nie jestem wytrawnym pisarzem, ale prawda o śmierci i o tym co jest potem? jest dla Ciebie głupotą? Na pewno głupotą był wcześniejszy post, za co przepraszam Ciebie Ewo.
Ewo widze ze dzieki mojemu wpisowi czujesz sie lepiej - to mnie cieszy - jak naprawde jest po smierci nikt nie wie ale to ze mysli moga sie materializowac jest juz faktem a wiec modlitwa za Twoje dziecko nie zaszkodzi a sama sie do niej przylacze - dobrym ludzia nawet koniec swiata nie zaszkodzi
Staruszku Sam-ie lubie Cie ale mysle ze matce ktora stracila syna walczac o niego - pojechales jej sugestja przepros? nie napisz co naprawde myslales bo to co napisales nie odzwierciedla Ciebie
Witam serdecznie! Nie chciałabym być powodem nieporozumien na tym forum. Chciałam tylko napisac o mojej tragedii. Może szukałam tutaj pocieszenia, zrozumienia, może pragnęłam się wyżalić. Nie wiem. ale wiem na pewno, że każde dobre słowo wsparcia dodaje mi otuchy. Od pierwszej próby samobójczej mojego syna (były trzy próby za pomocą tabletek) żyłam w stanie nieustannego strachu. Bałam się wejść do domu z pracy, bo nie wiedziałam, co zastanę, czy żywego człowieka, czy może słodko bezradnego, bełkoczącego po acodinie, albo po innych lekach czy dopalaczach. Napiszę tylko, że wpadłam w taką nerwicę, że przez pół roku miałam biegunkę... O bezsenności nie wspomnę. Przeszłam na prawdę drogę przez mękę, ale taką miłością dażyłam moje jedyne dziecko, że byłam gotowa zrobić dla niego wszystko. Spróbowałam nawet wyrzucić go z domu, aby się opamiętał. Ale przygarnęła go babcia, a ja miałam nadzieję, że zgłosi się do Monaru, do siedziby którego miał bardzo blisko. Błagałam, aby spróbował sie leczyć w ośrodku, kategorycznie odmawiał, a jako dorosły człowiek był niezależny. Po amputacji ręki dostałam takiej energii, że mogłam góry przenosić. Nagralismy dwa reportaże do telewizji, które zostały wyemitowane (jeden zrobiła Elżbieta Jaworowicz), załatwiłam nr, na który można było wpłacać pieniądze. Cały czas działałam, aby zbierać pieniądze na protezę ręki. Nie wiem skąd miałam siły na to wszystko, ale patrząc na własne dziecko poabawione ręki, to był dramat. A ile było wizyt u przeróżnych lekarzy, to już nie zliczę. Ale mój syn już wtedy wiedizał, że jego życie niedługo się skończy. Doszło do tego, że powiedział babci jak to zrobi! I własnie tak zrobił. Skoczył z 10 piętra wieżowca, wjeżdżając windą w tej klatce, w której mieszka moja mama. Kiedy do niej idę zawsze "widzę "go przykrytego czarną płachtą i patrzę na to najwyzsze okno na klatce schodowej. Przepraszam za swoje zwierzenia, ale na razie nie mogę się pozbierać, mam problemy ze zdrowiem i pocieszam sie tylko tym, że mój syn juz nie cierpi, a był skrajnie nieszczęśliwy. Ostatnie słowa, jakie do mnie powiedział, to było: "Wiesz, mama, tak źle, jak dzisiaj, to jeszcze nie było. Już nawet słuchanie muzyki mnie nie cieszy". Potem wyszłam do pracy, a po kilku godzinach przyjechała do mnie policja. Mogłabym jeszcze długo pisać o schizofrenii, depresji, anoreksji mojego syna, ale chyba macie już dosyć. Raz jeszcze przepraszam za szczerość. Trzymajcie sie wszyscy mocno. Życie mamy tylko jedno i trzeba je jakoś fajnie przeżyć. Powodzenia!
Pani Ewo. Czytając historię Pani syna mam łzy w oczach. Jest mi strasznie przykro, że taka tragedia dotknęła Panią. Na prawdę teraz dopiero widzę jaką krzywdę wyrządza się bliskim biorąc acodin. Ja swoją przygodę z tym lekiem zaczęłam mając 15 lat. Czułam się okropnie, nie mogłam na siebie patrzeć. NIenawidziłam siebie. Zaczęły się samookaleczenia. Oczywiście po pewnym czasie ludzie ze szkoły zorientowali się, że mam sznyty na rękach. Skończyłam z cięciem zaczęłam z tabletkami. Na początek tabletki nasenne, później acodin . Oczywiście jazdy po tym były niesamowite. Rozmowy z Bogiem i inne halucynacje. Czułam się świetnie. Przestałam i teraz znów zaczęłam prawie dwa lata nie brałam ale to do mnie wróciło . Po tym co czytam przychodzi chwila opamiętania. To tylki tyle na ile mnie stać? Branie tabletek? Pani Ewo jest Pani cudowną mamą. Niech Pani nie da sobie wmówic, ze na wszystko Pani pozwalala swojemu synowi. Szczerze jest Pani dzielna kobieta. bardzo dzielna. Nie wiem jak zachowala by się moja mama gdyby dowiedziała się o tym ze biore acodin ale mam nadzieje ze choć trochę bylaby dla mnie takim oparciem jakim Pani była dla swojego syna.
Aśśka! Z głębokimi uczuciami wdzięczności dziękuję Ci za dobre słowo. Wiem, jak piekielnie ciężkie życie mają teraz młodzi ludzie, jakim wyzwaniem jest gimnazjum, jak cięzko chodzić do liceum i umieć odmówić brania narkotyków. Moje pokolenie miało łatwiej, bo wtedy jeszcze w Polsce nie było narkotyków i prawie nikt nie wiedział, że "cudowne pigułki" można kupić w aptece. Moje pokolenie miało inne cele, my pamętamy komunizm, puste półki w sklepie i zamknięte granice do innych krajów. Obserwowałam przez tyle lat mojego syna, jak męczy się w szkołach, jak nie widzi celu przed sobą. Mimo, że zdał na studia, to przeciez nie było gwarancji, ze kiedyś dostanie pracę. Widzę młodziez w moim parku, która bez skrępowania, siedząc na ławce pali marichuanę (znam ten zapach, znam!!!). Młodzi ludzie mają teraz poczucie bezsensu i strasznie mi przykro, gdy czytam lub obserwuje, gdy borykają się ze zwykłą codziennością. Z jednej strony młodziez ma wszystko, nawet kasę na narkotyki, a z drugiej to poczucie beznadziei. Ale Aśśka, wiem, że to zabrzmi banalnie i moralizatorsko: przecież, kurwa, mamy jedno zycie i trzeba zawalczyć, zby go nie spier...lić. Każdy osobiście decyduje o swoim zyciu, ale nie jestem pewna, czy uzywki, to dobry sposób. Nie mądruje się, bo sama tera zazywam tabletki uspokajające przepisane przez lekarza, bo inaczej chyba bym oszalała, ale trzeba dokonywać naprawdę mądrych wyborów. Nikt nam nie wróci zmarnowanych lat. Mimo, że jestem osoba w średnim wieku, to mam nadzieję, że tych "parę" lat, które mi zostały przeżyję w miarę spokojnie. Aśśka, z całego serce życzę Ci mądrych wyborów i zwykłej, prostej radości zycia! Pozdrawiam serdecznie!
Narkotyki to ślepy zaułek, droga bez przyszłości, złudzenie lepszego życia. Wszystkie wizje to kłamstwo samo z siebie. A jednak tak ciężko się im oprzeć. Jednak będę żyć, chociaż wszystkie wizje wskazywały, że mój zgon nastąpi 3 tygodnie temu. Przyszłość jest bardzo ruchoma. Można na nią wpływać. Każdy ma ten wybór.
Witam, na forum trafiøam przypadkiem, szukajac zupelnie czego innego ale skoro juz jestem podziele sie swoja historia, co mi zalezy... Acodin? Uzywka dla ludzi z mocna psychika, po prostu. Sama bralam przez 5 lat (mimo ze lat mam dopiero 21) ale patrzac z perspektywy... nie, nie zniszczyl mi zycia. Bralo sie codziennie, czasem dwa razy dziennie. Kazda nowa dawka byla mozliwoscia dowiedzenia sie czegos nowego na swoj temat. Wnikniecia glebiej, poczucia mocniej, zrozumienia lepiej. Mimo ilosci dxm pochlanianej przez moj organizm- nie, nie zniszczylo mi to zycia. Uczylam sie, pozniej pracowalam, prowadzilam zycie towarzyskie. Zylam. Po roku abstynencij, majac juz pewna perspektywe widac jednak efekty: czasem posluszenstwa odmawia reka, czasem noga. Hustawki nastrojow i bole glowy staly sie codziennoscia. Nie wiem czy to po acodinie czy innych uzywkach, ktorych w gruncie rzeczy bylo przeciez sporo. Moge jednak z cala odpowiedzialnoscia za swoje slowa powiedziec ze acodin mnie nie zniszczyl, wrecz przeciwnie, pomogl mi odbudowac sie na nowo. Teraz jestem silniejsza, nie poddaje sie przeciwnoscia, nauczylam sobie radzic sobie ze swoim zyciem (teraz juz na trzezwo). Nie mysle skad by tu skombinowac kolejne opakowanie, po prostu przestalamm tego potrzebowac. A z drugiej strony: wielu znajomych wchodzilo w to razem ze mna. Wielu z tego wyszlo (z wielkim trudem), kilku trafilo do Monaru, dwie osoby niestety zmarly, gdy acodin przestal wystarczac siegnely po cos mocniejszego. Tak, niestety, to ja wprowadzilam ich w magiczny swiat psychotropow. Odpokutowalam jednak swoje, przynajmniej w jakiejsc czesci. Ratowanie ludzi po nieudanych probach samobojczych, wyciaganie ich z dna. Niezbyt przyjemne zadanie. Wiec, z perspektywy niebioracej narkomanki (bo nie ma czegos takiego jak byly narkoman): acodin tak, ale dla ludzi silnych psychicznie. A nie przewidzisz sily dopoki jej nie sprawdzisz. Ale czy sprawdzanie nie okaze sie poczatkiem konca, jesli nie dasz rady? Suma sumarum, stanowczo odradzam. Mi sie udalo, ale czyz to wlasnie nie wyjatek potwierdza regule?
Nie wiem jak można to brać codziennie czy nawet kilka razy dziennie. Raz na miesiąc, raz na rok ta ma sens, ale codzienne branie traci swój urok. Dysocjacja znika i wogóle jakiekolwiek działanie. Więc znika to co powoduje chęć brania.
Ewa...mam to samo co twój syn. Już też nikt nie może mi pomóc...wariuje z dnia na dzień. Chciałbym żyć normalnie ale nie potrafię. Chviałbym pomcy... moje gg 11007497. Tylko świadomi nie boją się umierać...
Atahualpa! Niestety nie znam się na GG. Być może byłabym w stanie Ci pomóc, ale nie wiem jak. Może podaj mi swój adres mailowy. Albo po prostu pogadajmy tutaj. Jezeli jesteś gotów, aby sie otworzyć. Ile masz lat/ czy myśliś poważnie o samobójstwie?
Sam ma racje co do postu nietolerancyjnej. Dzień w dzień branie to odcinka od życia. Po acodinie nie pójdziesz do szkoły, do pracy lub tez nie porozmawiasz normalnie ze znajomymi bo faza taka jest.
Poza tym częste branie powoduje chwilowe zaniki pamięci, niektórzy się skarżą na chwilowy brak czucia w różnych częściach ciała nawet w trakcie długiej przerwy, no i strasznie ogłupia. Pamięć dostaje po dupie. Już nie wspomnę o innych nieciekawych efektach, jak np. wypadanie włosów. Ale to wszystko jest nic przy benzie, którą 77771 przypadkowo opisał wcześniej. Zupełnie niepotrzebna reklama. Spróbowałem i już przejadłem się tym gównem.
[quote]Biore od czasu do czasu Acodin z 15 tabletek chociaz matka mnie na tym juz zdazyla przylapac. Niktorzy mowia ze jest to narkotyk niktorzy ze nie. Ja uwazam ze nie bo sprzedaja w aptece ale sama juz nie wiem bo w koncu po tych 15 tabletkach normalnie nie jest. Mam dopiero 16 lat i kolega powiedzial mi ze od tego umre za rok. Chyba sie od tego uzaleznilam bo od czasu do czasu musze wziasc jak sie spotykam z moim chlopakiem. On Acodin bierze regularnie. Ja nie moge ze wzgledu na mame musze byc ostrozniejsza. Nie chce tego brac ale nie wiem wogole jak sie zabrac za rzucenie tego. Powiedziala bym matce ale Ona juz dosc przeszla przez moje wyglupy dlatego musze jakos z tego sama wyjsc. Najchetniej bym tez chciala wyciagnac z tego mojego chlopaka bo to podobno 1 krok do narkotykow.[/quote]
Drodzy narkonauci, Polecam odstawienie tabletek, proszków, inhalacji i iniekcji. Polecam wpuścić się w naukę (od tego też można mieć "zrytą banię"). Po etapie nauki, polecam wpuszczenie w "zarabianie hajsu" - po tym to ma się w.y.j.e.b.a.n.e :) (dziewczyny, jachty, drogie samochody, drogie ciuchy, modne restauracje i wykwintne jedzenie, o luksusowych chatach nie wspominam) Narkonauto - mylisz przyczynę ze skutkiem. Akcję z reakcją. Szczęście można zbudować i wtedy jest trwałe. Szczęścia nie można wywołać bo wtedy jest nietrwałe. Jeżeli wpuszczasz się w narkotyki (jakiekolwiek) zabierasz sobie szanse na normalne życie. 30min w.y.j.e.b.a.n.e.g.o, 2 lata do odrobienia zaległości. Z każdym dniem oddalasz się od dobrego samochodu...od XBOXa, który kupisz sobie i dzieciom. Od wyjazdu z Twoimi przyszłymi dziećmi na wakacje nad bałtykiem....Oddalasz się od tych wszystkich pięknych chwil, które tylko czekają, żeby je przeżyć. Biorąc i mając wyjebane jak wy to mówicie, skończysz na kasie w biedronce, jako pomocnik magazyniera. W życiu nic nie zaznasz oprócz zgryzoty, zgnuśnienia, i zrzędzenia "a mogło być inaczej". Więc drogi gimnazjalisto, narkonauto - wylej sobie kubeł zimnej wody na głowę i walcz! WALCZ! W A L C Z!
Witam!!! Pisze na tym forum, ponieważ sama już nie wiem co mam robić…Ostatnio kiedy pakowałam do plecaka mojego syna( 2 kl. Gim.) drugie śniadanie, znalazłam puste opakowania po Acodinie. Od razu zapytałam co to jest. Odpowiedział, że kaszlał, więc sobie kupił. Moim kolejnym pytaniem było, dlaczego 2 opakowania? Powiedział, że były w promocji i kupując 2 płacił tylko 2 zł więcej. Dalej było to dla mnie podejrzane, więc zapytałam dlaczego opakowania są już puste? Na co on, że jeden listek oddał koledze jeden wykorzystał. No ok. Nie ciągnęłam tematu dalej. Nie wpadło mi do głowy dlaczego wydał własne pieniądze na leki, kiedy nigdy tego nie robił…Zawsze prosił mnie o takie zakupy. Owa sytuację przypomniałam sobie po lekturze artykułu gazety wyborczej i zaczęłam kojarzyć fakty. Przeszukałam synowi cały pokój i to co znalazłam było przerażające. Co prawda pudełek po lekach tam nie było, ale opakowania po tabletkach, ulotki od różnych syropów. Nie rozmawiałam jeszcze z synem, ponieważ nie wiem jak do tego się zabrać, żeby nie wywołać niepożądanych efektów…Czy może znajduje tu się jakaś matka, która miała podobny problem i mogłaby mi udzielić rady? Bardzo proszę o kontakt a maila marzenabors@wp.pl
Witaj,to co powiedział ci syn to same kłamstwa,on się odurza tym,jestem matka chcesz pogadać to gg 34698774,zdobywaj wiedzę,czytaj,bo trudne chwile przed wami,żeby go z tego wyciągnąć,pozdrawiam.
Marzena! Bardzo Ci współczuję z powodu odkryć, jakich dokonałaś w pokoju Twojego gimnazjalisty. Mój syn też zaczynał w gimnazjum od "niewinnego: acodinu, a cztery i pół miesiaca temu popełnił samobóstwo. Weź się ostro za syna, nie wierz ani jednemu słowu, wyślij go na odwyk najlepiej na roczny, choćby do Monaru, albo prywatnie. On już zasmakował, jak wspaniały czad jest po acodinie, nie będzie Ci łatwo, ale walcz o syna ze wszystkich sił, bo możesz go stracić
77771 cos mi sie wydaje ze przeszczep nerek i watraby by ci sie przydal ;D
Pomocy. Mam 16 lat i jem Acodin. 2-3 razy dziennie. Rano przed szkołą jem na pusty brzuch około 18 tabletek, odlatuje, robi mi się niedobrze ale to przechodzi po około 5 minutach okropnych męk i czuje się bajecznie. Po Acodinie wogóle nie jestem głodna. Nie jadam całymi dniami, mam wory pod oczami. Gdy 'odlot' przechodzi i przychodzę po szkole do domu, jem około 20 tabletek <razem jest już 28> wtedy odlot jest totalny po prostu. Nie wiem co się dzieje, nie dam rady się ruszać, moja dusza 'wychodzi' z ciała i lata po pokoju. Potem jak odlot przechodzi, na noc dojadam z 12 tabletek, w sumie już nic nie czuje, jestem senna ale nie mogę zasnąć. Jest ciemno w pokoju, mam halucynacje, że ktoś stoi nad moim łóżkiem i każe mi się iść zabić, ale ja nie jestem w stanie się ruszyć. Gdyby tylko to było możliwe, to po prostu bym wstała i bym się zabiła. Teraz nie mam jak wyjść do apteki bo nie mam kasy, nie wiem co robić. Siedzę na tzw. 'głodzie' i po prostu rozwala mi mózg. Szukam Acodinu po domu, ale nie ma. Chcę zjeść 10 tabletek paracetamolu ale nie wiem czy przez to też odlecę? HELP!!!!! nie chcę już dłużej żreć tego dłużej, bo czuję że niedługo odlecę na tamten świat. !!!!!! HELP !!!! Zapomniałam dodać że ten cykl trwa już około 3 miesięcy, że codziennie zjadam około 30-40 tabletek dziennie. Dziś pierwszy raz od 3 miesięcy jestem 'czysta' I centralnie ch*j mnie strzela. Muszę zjeść ten paracetamol. Oby dał jakiś odlot bo chyba zwariuje.
Acodinki zanim wezmiesz jakikolwiek lek poczytaj o tym na necie bo paracetamol nie da Ci fazy a jedynie moze spowodowac uszkodzenie narzadow i smierc serio a wiec paracetamol odpada gripex tez bo w nim jest paracetamol a dawka chyba 4 gramy to moze juz sie skonczyc zle - cpalas tyle czasu ze ciezko bedzie te pierwsze dni ale postaraj sie pisz co Ci lezy na sercu a moze jacys dobrzy ludzie pomoga Ci chodzby dobrym slowem trzymaj sie
pomocy>? sama pozwolilas na to zeby acodin mial kontrole nad toba a nie ty nad nim, trzeba bylo nie brac codziennie
łatwo tak napisac a idąc Twoim tokiem myslenia to najlepiej byloby sie nie urodzic zacytuje cos - zostalem stworzona bez udzialu swojej woli w podziemiach tajnej fabryki coca coli i kolejny cyt - jest jak jest a nie jak powinno byc
Nie wiem jak można to żreć codziennie, jednorazowe zażycie rozwala mózg na wiele dni, a nawet tygodni, a codzienne to chyba robi z człowieka debila do kwadratu. Tak na marginesie 18+20 to 38. Jeżeli dziennie wpieprzasz 50 tabletek to przez trzy miesiące zjadłaś 150 paczek i wydałaś około 750 złotych, nie lepiej to przeznaczyć na co innego? Poza tym jaka kumulacja bromu i spustoszenie w organizmie.
bo to jest latwe nikt sie nie uzaleznia od razu czy dwoch a jak jej sie spodobalo i zaczela wpierdalac codzinnie to tylko jej wina, jak sie nie ma mozgu to sie nie bierze
Jak czytam niektóre komentarze to zastanawia mnie jedna rzecz, po co te osoby które mają mnóstwo "świetnych" rad wchodzą na owe forum? Skoro nie macie do powiedzenia nic na temat aco i macie osoby które biorą/brały za kompletnych debili to po co się interesujecie w ogóle tym tematem? Aco wzięłam pierwszy raz w wieku 17 lat, przypadkiem. Kiedyś coś usłyszałam na jego temat, ale uwierzcie że kompletnie mnie to nie interesowało. Koleżance (A) lekarz przepisał acodin, wiedziała jakie ma skutki uboczne, ale zażywała go zgodnie z ulotką. Któregoś "pięknego" ranka jak brała zobaczyłyśmy to z koleżanką (B). A że wiedziałyśmy jak to działa, to skoro już sam do nas przyszedł to może by spróbować? "A" poczęstowała nas i po 8 tableteczkach poszłyśmy do szkoły. Fazy... coś tam poczułyśmy, ale nie trwało to długo, no ale takie "ciepłe" uczucie. No i tak to się zaczęło... Później co raz więcej. Na początku paczka starczała na dwa dni i tak z dnia na dzień było coraz fajniej. Fazy? W tamtym momencie to było cudowne. Zima nie przeszkadzała bo zawsze było ciepło. Ale po pół roku brania dzień w dzień robiło to się coraz mniej zabawne. Apteka była jedna, więc skoro aptekarki nie chciały już sprzedawać, potrafiłyśmy się przebrać nie do poznania i w ten sposób aptekarka widząc kogoś po raz pierwszy kto stwarza wrażenie "niewiedzącej" i osoby która chce kupić w celach farmakologicznych- sprzedawała. Wysyłałyśmy mnóstwo osób, które nie wiedziały do czego jest nam to potrzebne, oddawałyśmy ostatnie pieniądze. Nie raz rano mówiłyśmy, że "dziś nie kupujemy" i wiecie jak to się kończyło? Że wieczorem każda przed sobą brała w tajemnicy, a po chwile każda wyciągała po dwa opakowania, bo zawsze przy kupowaniu myślałyśmy o sobie nawzajem. Opętanie kompletne jak każda była już po 30 a na stole leżało jeszcze 180 tabletek. Po jakimś czasie udało nam się przestać, bo nie mieszkałyśmy przez chwilę razem, ale jak zaczął się znów rok szkolny wszystko wróciło do "normy". I mogłabym o tym pisać jeszcze i jeszcze, mogłabym opisywać mnóstwo faz. Ale po co? Teraz mam 21 lat i nie zliczę ile razy mówiłam, że dziś nie biorę. Przećpałam 4 lata mojego życia, z małymi odstępami ale to się nie liczy bo przez to, że nie wzięłam byłam jak śmierć... 60 tabletek na raz i lekki szum w głowie, a nawet nie szum po prostu chęć do rozmowy, do życia. 60 wieczorem, przed południem 30... Uwierzcie, że to możliwe. Czy można normalnie funkcjonować? Jeśli można to nazwać "normalnym" życiem to tak. Pracuje między ludźmi, gdzie rozmowa z klientem jest podstawą i śmieszne ale jestem jednym z najlepszych pracowników, nikt nigdy nie spojrzał na mnie podejrzanie bo dopracowałam swoje zachowanie do perfekcji. A klienci uwielbiają ze mną rozmawiać. Osoby które znają mnie na wylot też nie wiedzą w jakim punkcie życia teraz jestem. Przyjaciele, osoby z którymi brałam, chłopak z którym mieszkam. I nie piszcie, że w takim razie mnie nie znają wystarczająco dobrze, bo znają mnie na wylot. Tyle, że osoba uzależniona świetnie potrafi się kryć. Jestem na drugim roku studiów, uwaga... resocjalizacji i idzie mi świetnie. Więc nie piszcie, że człowiek po braniu tego jest do niczego nie zdolny. Owszem czuję się inaczej, ale to pozwala funkcjonować. Dziś nie biorę czwarty dzień i aż mnie zwija, mimo to że robię wszystko co robiłam do tej pory to jest ciężko. Ciągłe pytania czemu jestem taka smutna, senność (po pierwszym dniu odstawienia spałam bez przerwy 32 godziny), problemy z żołądkiem, obojętność wobec chłopaka którego kocham, niechęć rozmowy z kim kolwiek. Najgorszy dzień w moim życiu to ten w którym wzięłam te cholerne 8 tabletek... A najgorsze jest to, że jestem z tym sama bo nikomu o tym nie powiem, zwykły wstyd... Także pewnie to nic nie da ale... Nie bierzcie tego, ani niczego co powoduje fazę. Jest fajnie ale w dorosłym życiu dłużej tak funkcjonować się nie da. Jeśli chcesz założyć rodzinę, chcesz urodzić zdrowe dziecko, być najszczęśliwszą osobą na świecie, której potrzeba tylko miłości i normalnego życia. Nie warto...
Na razie jeszcze jesteś młoda, więc Twój mózg w miarę pracuje, za 10 lat zobaczysz jakie spustoszenia w Tobie zrobił dekstrometorfan. Próbowałem tego wiele razy, więc wiem jak to działa, raz na kilka miesięcy to jeszcze w miarę, nawet pamięć się poprawia, ale nawet raz na tydzień to już powoduje duże dziury w głowie. Do tego szybko wzrasta tolerancja. Najlepiej nie zaczynać, bo uzależnienie jest duże i szybko się pogłębia. Silna wola to za mało.
Brałam dużo razy aco i faktycznie wystarczy kilka dni pod rząd brać potem przerwa i pojawia się 'senność,osłabienie,zmęczenie,obojętność,lekka depresja'. Zmęczenie zostało mi do dzisiaj chociaż rzadko już biorę.W dodatku jestem alergiczką i przeważnie po zażyciu wszystko mnie swędziało,piekło,niszczyło psychicznie dopóki nie złapała mnie faza.Czy żałuję,że spróbowałam ? Niekoniecznie.Wiem,że to złe i niszczy organizm i psychikę,ale odlot jaki jest po tym jest nawet wart tego cierpienia kiedy łapała mnie alergia.Wiem,ze bardziej zachęcam niż zniechęcam ale jak ktos nie chce potem cierpieć to lepiej zeby nie brał bo to zmienia człowieka wewnętrznie nie do poznania.
Gdyby wycofać Aco to co niektórym system całkiem by się zwiesił. Współczuję tym co biorą dla hecy.
moze ma ktos magiczny sposob jak uniknac tych okropnych nudnosci>
Jest taki jeden magiczny sposób, trzeba nie brać :smile:
i kto to mowi ^^
po przeczytaniu calosci w tym temacie znajdziecie odpowiedzi ale skoro wam sie czytac nie chce to wymiotujcie dalej niz widzicie moze to skloni was do zaprzestania zazywania :) co do swedzenia to odp tez jest - tu juz "wszystko" chyba zostalo powiedziane o dxm i tripach po nim
Aco jest mega biore od 7 lat i dzis mam 25lat,Dziekuje za Aco bogu...
cześć wszystkim. Mam małe zapytanie. Brałam acodin może z góra 3-4 razy w różnych odstępach czasowych. Później nic.I po jakimś czasie zauważyłam że strasznie zaczeły wypadać mi włosy. Chociaż nigdy tak nie było. Wychodzą garściami. Czyżby to prez te 3 - 4 razy brania tego świństwa? Dodam że o wiele częściej stykałam się z pochodnymi amfetamin. Bufedron. Mefedron...Jak często? Bardzo różnie. około raz na tydzień. Od około miesiąca nie ćpam nic. A ćpałąm może z 3 miechy ale bardzo rzadko.(jak wspominałam wyżej).Mam 15 lat. Proszę odpowiedzcie.
nie mam tęczowego pojęcia czy po dxm wypadają włosy mi nie wypadają a co inni na to? heee weź się dziecko ogarnij bo życie sobie zmarnujesz tym dexem w takim wieku
Faza po DMX jest nieprzyjemna, nie polecam.
[quote]Aco jest mega biore od 7 lat i dzis mam 25lat,Dziekuje za Aco bogu...[/quote] Ty dziecko ogarnij sie,masz 25 lat a rozumowanie 14-15latka,masakra. Masz jakis problem emocjonalny?
Acodin to dno,tanie pseudocpanie dla kinder cpunow,masakra.
Dno to Twoja wypowiedź. Dextrometorfan może powodować wypadanie włosów. Z autopsji to wynika. 15 lat i już bawisz się w takie gówna. Pochodne amfy... Współczuję. Szykuje się nam pokolenie pustaków.
dxn to chyba jeden z najsilniejszych psychodelikow w aptece Ci ktorzy uwazaja ze faza jest chujowa myla sie sama doswiadczylam mocy i zabawa nie jest dla kazdego mimo iz wszyscy mysla ze sa w stanie poradzic sobie z innymi wymiatami ufo itd ktos kto tego nie doswiadczyl nie ma pojecia o czym pisze zycze w razie bad tripa zastanowcie sie nad sensem zycia moze odkryjecie cos co sprawi ze bedziecie szczesliwi pozdrawiam Karolina
(77771)-dxn to chyba jeden z najsilniejszych psychodelikow w aptece Ci ktorzy uwazaja ze faza jest chujowa myla sie sama doswiadczylam mocy i zabawa nie jest dla kazdego mimo iz wszyscy mysla ze sa w stanie poradzic sobie z innymi wymiatami ufo itd ktos kto tego nie doswiadczyl nie ma pojecia o czym pisze zycze w razie bad tripa zastanowcie sie nad sensem zycia moze odkryjecie cos co sprawi ze bedziecie szczesliwi pozdrawiam Karolina. Kolejny kinder cpun,Idiotka do potegi Endej. Dziecko Sprobuj kokainy lub LSD to wtedy porozmawiamy.
policjant odpisze Ci mimo iz nie zas... na to ale kokaina jest dla dresow zeby pokazac ze sie jest kimś bedac nikim a lsd to samo co dex tylko bez skutkow ubocznych typu ciezko sie chodzi mowi i opuznienie reakcji mozesz mnie tu krytykowac i obrazac ale nie polecam jesli chcesz zablysnac to mapisz cos madrego i z przesłaniem ale zrobisz jak zechcesz :)
acodin to pseudocpanie?;D to wez 60 tabletek. a ze tanie to wada? ja ostatnio wzialem 2 razy i nie chcicialo mi sie wymiotowac ;> a faza taka ze nie moglem wejsc do pokoju przez chwile, nie mialem obrazu, jakbym byl w innym wymiarze. nie bylem pewny czy wchodze do swojego pokoju czy do rodzicow. myslalem ze drzwi sa zamkniete i uderze glowa, balem sie wejsc ;> do tego straszne znieksztalcenie obrazu, pokoj wydawal mi sie taki maly, problemy z ocenieniem odleglosci.
i szmieszy mnie nazywanie tego kindercpaniem. bo jest dostepne w aptece dla kazdego? a jakby kokaina byla w tabletkach na kaszel i dzieci a gimbazy by braly to tez by bylo kindercpanie? czy moze za malo kosztuje? i jakby kosztowalo 200 zl za paczke to by bylo okej?
nie pijcie, nie palcie i nie bierzcie! umrzecie zdrowi
karola pij duzo mleka moze pomoze
[quote]Ludzi pomóżcie. Laska którą kocham wpier... to gówno od tygodnia i nie wiem co mam robić. Wczoraj powiedziałem jej trochę za dużo gdy była na fazie pewmie i tak nic nie zrozumiała. Ona to je dzień w dzień. A wieczorem napisała mi że nie chce mnie krzywdzić i będzie lepiej dla mnie jak to zakończym ona się zmieniła. Zaznaczam że sam to żarłem przez 2 lata ale z głową i wiem jak to ryje banię. Ja już nie mam sił ona ma dopiero 16 lat ja 22. A i tak nie wiem jak jej pomóc.Dajcie jakąś normalną radę.Dzięki Pozdrawiam tych co się ogarneli. Gracjan[/quote] nie widzę żadnej drogi, zacpa się na smierć, stoczy się, może popełni samobójstwo...
dam wam rade ale za 2 tyg ok? jak nie odpowiecie to nic nie dostniecie
Buba ona ma 16 lat trzeba powiedzieć rodzicom,mozna z nią do terapeuty uzaleznień,najlepiej koło monaru,rodzice powinni wiedzieć,że zero kasy zero wychodzenia i jak najszybciej z nia do terapeuty,tylko jak zareagują rodzice? krzyki awantury i zakazy to nie w tym kierunku droga,walcz chłopie bo masz juz swój rozum,dużo sił życzę,pozdrawiam
bierze to od tygodnia a ty ja chcesz wyslac do terapeuty? :D to jeszcze dziecko radze poszukac sobie dojrzalej dziewczyny i niech sobie je i wkreca ze jest fajna
Gracjan, skoro brałeś 2 lata, a ona zaczęła, to widać z twojego powodu, świeciłeś przykładem, jako prawie dojrzały, a teraz ryczysz i prosisz o pomoc. Podziękuj sam sobie, za to że wpierdoliłeś to dziecko. Do miłości musisz jeszcze dojrzeć, bo widocznie nie wiesz co to jest. @Policjant - kokaina i LSD to dragi dla dorosłych? Ja tam wolałem dexowe klimaty, chociaż kinderem byłem dawno temu, jeszcze na długo przed poznaniem tego specyfiku. Podzielam tutaj jedno zdanie, koka jest dla dresów. A LSD? jesteś pewien, że to napewno to?
czee wszystkim :) tez cos napisze a mianowicie aby wyjsc z nalogu trzeba zdac sobie sprawe ze ma sie problem jesli ona cpa dzien w dzien to chyba ma ,dalej, sprawa w sporej czesci zalezy od niej ale ktos moglby ja wspierac i pokazac ze mozna zyc nie cpajac i takie zycie bez dragow da wam kase oraz trzezwe spojzenie na otaczajacy was swiat co pozwoli wam dostrzec ze kazda uzywka stosowana zbyt czesto prowadzi do upadku na dno
Ludzie, w wieku 14 lat zacząłem brać narkkotyki, potem coraz cięższe. Od marihuany, poprzez amfe, kokaine az po kompot, zresztą inne substancjie również zapodawałem dożylnie. Poza tym próbowałem kraku, LSD, klonozepamu 2mg. Natomiast szczególną uwage zwrócił na mnie lek psychodeliczny(przy 3 pletau (na kaszel Acodin, dostępny w aptece w postaci syropu, bądź tabletek. ja wam powiem, dla mnie DXM to poteżny psychodelik, zarzucałem przez rok między 60 a 80 na dobę. życie mi sie zjebało od tego. Odradzam, szkody psychiczne niektóre są niodwracalne
czy jak wziełam więcej tabletek z zieloną kawą niż powinnam to coś sie może stać
wziołem wczoraj Aco koło 13 w południe i gdzies po godzinie niewiedziałem gdzie jeststem masakra wszystko zamazane myslałem ze niewiem latam chodziłem z pokoju do pokoju bez celu od godziny 15 do 18 niewiele pamietam rozmawiałem sam ze sobą zero skupienia ale robi burdel w głowie masakra zjadłem 4 listki tego chyba za duzo jak na 1 raz spałem chyba z godzine a dzis chodze jak na fazie masakra dobrze ze sobota bo do pracy za chiny masakra
Wy jesteście pierdolnięci na ryj ? "Biore Acodin od 3 lat, bywało, że brałem 3 razy dziennie", nosz kurwa. Ja brałem Acodin z 20-30 razy z odstępami 2 tygodnie, zawsze po 30 tabletek, aż mi sie to znudziło, i chwyciłem sie po Thiocodin, zupełnie inna faza niż po DXM. Wy tu wychwalając się, że wzieśliście kurwa 100 czy 200 tabletek na raz, robicie z siebie pośmielisko w moich oczach. Powyżej 1250mg DXM człowiek sie zdycha, czyli powyżej 70 tabletek. Śmieszy mnie też to, że uważacie, iż DXM (Acodin) i kodeina (Thiocodin) to jest to samo. To są 2 różne stany i dwie odmienne receptury. Wracając do Acodinu. Po chuj Wy sie chwalicie, że wzięliście 10 tabletek (co jest żałosne) czy 80 (co jest nie możliwe), skoro to pozera. Wszyscy jesteście tu tak bardzo uzależnieni, GÓWNO. Biore Acodin fakt, od roku, jak wspomniałem 20-30 razy w odstępach 2 tyg, zawsze po 30 tabsów (bo umiem dawkować w przeciwieństwie do co niektórych), I NIE MAM PROBLEMU, ŻEBY TO ODŁOŻYĆ. ACODIN TO JEDEN PIERDOLONY SYF, KTÓRY GIMBO UWAŻA ZA NARKOTYK I SIE JARA, ŻE SIE ODURZA DXM. ŻAŁOSNE.
Ragim oto moja odpowiedz dla ciebie - po twoim wpisie wnioskuje ze sam masz nie wiecej niz z 20 lat twoje zdania i to co piszesz sa jednym slowem zalosne odzwierciedlaja twoj stan umyslu i to ze jestes poprostu prymitywny co do dawkowania to nie sadze zeby ktokolwiek tu sie chwalil iloscia zazytych tabsow poprostu pisza ile biora i co sie z nimi dzieje po danej ilosci przyjeta dawka smiertelna to 1500 mg tj 100 tabletek biorac czesto tolerancja wzrasta i po pewnym czasie mozna lykac znacznie wiecej niz 100 tabsow ale przy takich ilosciach to juz najprawdopodobniej jest 4 plateau lub jeszcze mocniej sigma dostajesz wowczas oobe itp nie polecam tak mocnych wrazen gdyz nie kazdy umysl sobie moze z tym poradzic a juz twoju to napewno nie wytrzyma i skonczysz w psychiatryku gdzie twoje miejsce dodam jeszcze ze nie pisze tego po to aby cie obrazic pisze to co mysle moge sie mylic ale jedno jest pewne nie jestes obiektywny nie wiesz chyba co to stylistyka oraz masz problemy z agresja widac to wszystko z twojego wpisu :)
[b] w jakich lekach moge spotkac benzylopiperazyna[/b]
[quote][b] w jakich lekach moge spotkac benzylopiperazyna jak ktos moze podajc nazwe leku i cze się sprzedaje z recepta czy bez [/b][/quote]
Cześć.Przez pewien czas wydawało mi się,że dam radę, że nie napiszę w tym wątku, ale po prostu, tak po ludzku nie mam już siły i zwracam się do Was z pytaniem.Nigdy nie miałam do czynienia z dragami, po prostu nie czułam potrzeby próbować.Aż do teraz.Mąż mnie zdradzał i w prezencie za to dostałam od niego hiv.W najprostszych słowach - ja obecnie nie żyję, ja egzystuję.Czuję obrzydzenie do siebie, nie jestem w stanie funkcjonować jak dawniej.Po prostu psycha mi siadła. Moje pytanie jest proste - po przekroczeniu 1500 mg i popitce najbardziej prawdopodobny scenariusz to : a) dalej się będę męczyć, ale już jako warzywko b)kraina wiecznych łowów czeka c)wyjdę z tego, ale skutki dojadą mnie w przyszłości. Byłoby miło gdyby ktoś udzielił mi rzetelnej odpowiedzi, nie bawcie się w szydzenie, bo i tak czuję się jak ostatnia szmata, jest mi wszystko obojętne.Ja wiem,że pomysł z bawieniem się takim gównem nie jest zbyt wyszukany, ale jak można się domyślić z tego co napisałam wcześniej, nie mam dojścia do bardziej kreatywnego "rozwiązania".Niech też "życzliwi" nie starają się "interweniować" w celu "ratowania mi życia", bo to nic nie da,dziś na pewno takiego eksperymentu robić nie będę, ale cholera ..Jestem osobą dorosłą i myślę,że należy mi się świadomość co do realnych skutków podjęcia takiego kroku.Pozdrawiam.
czesc delirium najbardziej prawdopodobny scenariusz to - a:pozostaniesz w tamtym swiecie i juz z niego nie wrocisz oczywiscie zyjac b:dalej sie będziesz meczyc ale juz jako warzywko =================================================== zastanawiam sie czy jestes osoba wierzaca nie mysle tu o kosciele ale o tym czy wierzysz w stworce bo jesli tak to wiesz ze samoboj jest czyms baaaaardzo zlym ale jesli jstes ateistka to ciezko bedzie Cie przekonac abys tego nie zrobila tak czy siak ja Ci nie napisze jak sie zabic acodinem czy czymkolwiek ale zaproponuje zebys wziela 1 paczke tj 30 szt moze dostaniesz wizji ktore odmienia Twoje postrzeganie rzeczywistosci i nie popelnisz jednego z najwiekszych bledow jaki czlowiek moze popelnic chetnie z Toba pogadam jesli masz ochote to zostaw jakis namiar e mail gg cokolwiek pozdro :)
Jasny huj czytajac nie ktore historie aż naprawde sam se myśle po huj to brac , ale powiem szczerze ze lubie sobie zapalic i ogólnie odurzyć sie , gdy wszystko wkurwia dookoła fajnie odskoczyć od normlaności zapalic cos na rozluznienie i dalej żyć , wiadomo lepiej czerpać z życia na trzeźwo ale czasami sie niepotrafi trzeba wypic chociaz to piwo żeby lepiej sie poczuć ... Tym pedałom z sejmu pasuje jak palimy dopalacze czy cos bo potym nam odpierdala i niemyslimy o problemie w państwie haha szmaciarze , zalegalizuje bake a bedzie inaczej osraluchy a za inne gówna karzcie bankonot sie bedzie zgadzał a oto chyba wam tylko chodzi ?
Dzięki 77771.Szczerze powiedziawszy nie widząc dla siebie szansy na normalne życie nie przejmuję się aspektem wiary właściwie teraz to nie obchodzi mnie nic poza tym żeby z godnością zakończyć.Nie oczekiwałam że ktoś da mi gotową receptę zdecydowałam się zapytać ponieważ jedyne co mnie odstrasza to perspektywa-w razie niepowodzenia-bycia zależną od innych a tego po prostu nie chcę.Myślałam początkowo o tym żeby próbować z małymi dawkami żeby było miło przynajmniej na moment ale i tak wiem że potem wrócę do tego całego syfu.Ogromne dzięki za propozycję kontaktu ale przyszłam tu nie z samotności tylko po to = by mieć jasność sytuacji..ale dziękuję ;) pzdr
delirium nie chce Cie dolowac ale skoro Twoja choroba najprawdopodobniej doprowadzi Cie do smierci to moze zaczekaj na ten moment po co chcesz to przyspieszyc moja rada co do zazycia 1 paczki wynika z tego ze to moze zmienic Twoje zycie zobaczysz ze inny swiat istnieje a smierc to tylko przejscie z naszego wymiaru w inny i jeszcze cos - zalezy mi na tym zeby z Toba porozmawiac a wiec prosze Cie zostaw mi tu jakis namiar na siebie pozdrawiam :)
Hiv to jeszcze nie śmierć. Śmierć to już nie życie. Póki żyjesz nie umarlas. Dex może dac Ci namiastkę smierci.
Witajcie, mam 23 lata, i powiem wam, że ćpałem wszystko, od marihuany przez amfetamine, kokaine, heroine i kompot. To były głowne dragi jakie ćpałem no i oczywiście jedno z najgorszych gówien na świecie- popularny "bezpieczny" DXM. Mówią, że to narkotyk dla gimbusów, ale ja sam dostałem od tego po dupie. Zaczeło sie niewinnie. pierwszy raz w 2007 r opierdoliłem 30 tabsów i odleciałem w kosmos. Przez cały dzień czułe się jak poza orbitą ziemską (mówie o sferze emocjonalnej). Generalnie w odróznieniu od moich znajomycg rzadko rzygałem, a moj rekord to 210 przy dużej tolerancji, wiec uwierzcie, ze wiem co mowie. Cpałem dexa przez około 5 lat regularnie i każdemu odradzam. Do dziś mam jazdy psychiczne, wszystko jest inne. Wiele rzeczy przestało mnie cieszyć. Spłyciły mi się emocje, uczucia wyższe, mam wahania emocjonalne, sam siebie zadreczam dziwnymi fobiami, koszmar. Nie ćpam ogolnie od roku w ogole. Wiadomo, że heroina i amfetamina (dożylnie obydwa!!!) zrobiły wiele spustoszenia, ale DXM postawił bym na równi z nimi. Krótko mówiąć odradzam
Siemka mam 15 lat. Niektórzy myślą że jestem silna itd. Mam wiele problemó z rodzicami i chcę spróbować wziąść ten acodin, ale boje sie troche. Mam wiele problemó itd. CO radzicie wziąść?
ja Ci radze zebys nie brala to jest zabawka dla kogos kto nie ma problemow i ma poukladane wartosci w zyciu jesli masz klopoty problemy itd to czeka Cie po zazyciu zla jazda uwiez juz widzialem twardzieli ktorzy mowili ze a co to za szajs dawaj paczke na raz po 1 fazie powiedzieli nigdy wiecej to byly najgorsze godziny w ich zyciu a wiec odpusc sobie jak chcesz sie odstresowac lub cos przemyslec to jest taka roslina ktora sie pali :) nie namawiam :)
qhttp://zonazadhd.blogspot.com/2013/10/caa-prawda-o-tabletkach-acodin.html?m=1 [uote]A co dzieje się na 1 plateau? Jutro wezme 10 jak znajomi bedą, w razie czego jakby coś się stało.[/quote] Moja córka od wczoraj jest na oddziale psychiatrycznym po kilku miesiącach bezskutecznej terapii.
Dzieciaki nie niszczcie sobie życia. Moja córka od wczoraj jest na odziale psychiatrycznym po kilku zabawach z acodinem.
[img]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10202623824370696&set=a.2162043684540.2117477.1050028060&type=1&theater[/img]
Zaginęła: Bianka Sedlak-Maczuga znana też jako FUKO. spójrzcie na zdjęcia. http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=73533343130323
Hej mam takie pytanie. Dostałam ostatnio uczulenia.. Nie wiadomo na co i skąd, nigdy nie miała robionych testów na alergię i moja mama chce teraz jechać ze mną do szpitala. Boję się, że jak mi będę robić różne testy to wykryje mi też narkotyki?? Bardzo proszę o odpowiedź jestem załamana po prostu :(
nie martw sie nie wykryja dragow :)
Witam jezeli to ma komus pomoc mam nadzieje ze tak zeby sobie nei zjebal_i zycia i zdrowia tak jak ja. Tak jak wiekszosc tu z Was gdy ogladala programy lub reklamy na temat uzywek zawsze myslalem mnie to nie dotyczy ja wiem jak brac ,wszystko jest dla ludzi ale z umiarem hehe .inni policja tymbardziej.g-wno wiedza na temat dragow pewnie jakis gosc z policji jakas akcja stop narkotykom uzywka co oni tam wiedza ja wiem jak brac i ile brac. Moje motto zyciowe na cos trzeba umrzec , raz se zyje , chociaz nie bymem nalogowcem jakism , ale splot wydarzen moze doprowadzic do trageddi. Mysle ze wekszosc z was mysli ze jest niezniszczalna tak jak ja patrzalem w lustro i myslalem jak by moglo mnie tu nibyc ? . No i stalo sie wczesnie prowadzilem zycie sielankowe mialem dom wlasnie probowalem rozkrecac interes przez rodzicow uwazany za swietego ,rozsadnego itd... ale moja sisotra od czasu od czasu ze szwagrem przywozila kokaine ,spodobalo mi sie zawsze pytalem czy cos maja , ktoregos razu na wakacjach wyjechalem do nazeczonej siostra przyjechala do mnie ze szwagrem gdy przyjechalem okazalo sie ze siostra showala 10g kokainy samorodek 95%!! ale nie wie gdzie i co i oczywiscie ja po kilku dniach znalazlem...o jaki bylem szczesliwy.. wtedy byla u mnie nazeczona ubralem troche do torebki i zproponowalem nazeczonej zaczela plakac ze jestem cpunem powiedzialem ze wyrzuce oczywisc to byla mala czesc ktora wyrzucilem. Przez nastepne tygodnie konsumowalem to ukrywajac przed nazeczona dostalem zapalenie pecherza poszedlem do lekarza przepisal mi antybotyk Cipronex po 2 dnaich od wyleczenia wciagnelem jedna kreske i sie zaczela jazda .Kilka dni pozniej bole glowy nietrzymanie moczu problemy ze wzrokiem , z oddychanem jadlowstret itd. Stan na dzisiaj podejrzenie stwardnienia rozsianeego zmiana w 2mm w placie ciemnieniowym. Stan na dzien dzisiejszy drzeenia miesni problemy z oczami problemy z pamiecia. Jezeli myslicie ze to was nie spotka jestescie w bledzie ja bym bardzo chcial cofna czas codziennie zaluje jestem mgr inz. rodzice byli ze mnie dumni nie zmarnujcie zycia jak ja, gdybyl to wiedzial na ta chwile wolabym piwko wypic teraz mi nawet tego nie mozna, wszystkie uzywki dzialaja na mozg nie wiadomo jak na kogo podzialaja .
jak sie rb tyton ze spirolem ?
[quote]77771 nie obraź się, ale oleju we łbie ci brakuje i tyle. 1. Jak ja mogę wprowadzić "zakaz alkoholu"? Pomyśl, zanim coś napiszesz. 2.Piszesz, że:" rodziny sie rozpadaja ,mąż bije żone wszystko przez alkohol". Słusznie. Sam pochodzę z rodziny dotkniętej problemem alkoholowym. Ale poczytaj wpisy ludzi na tym forum. Narkotyki wyrządzają również wielki zło dla tych, którzy je biorą i dla ich rodzin. Więc nie myśl, że są czymś lepszym. 3. Twierdzisz, że:" ja chce sam decydowac czym sie wprowadze w odminny stan swiadomosci". Obawiam się, że ty sam nie potrafisz dobrze wybrać a twoje bzdurne i pełne błędów (nie tylko ortograficznych) wpisy to potwierdzają. 4.Sporo miejsca poświęcasz tematowi wolności wyboru. Zapominasz tylko, że w kontekscie narkotyków "wolność wyboru" brzmi jak ironia albo bełkot małolata, który jeszcze guzik wie a myśli, że zjadł wszystkie rozumy. 5. A stwierdzenie, że "i tak wszyscy cpaja cpali i beda cpac" to jest idiotyzm, jakich mało. Ja widziałem "starych ćpunów" i zapewniam cię, że od "Gripexu" takim się nie staniesz. Poznałem takich, co okradali własne rodziny i takie, co sprzedawały własne ciała, żeby mieć na towar. Narkotyki nie mają nic wspólnego z wolnością i zrozum to wreszcie.[/quote]
1971 dobry wpis chodz po takim cwaniaczku spodziewalam sie czegos wiecej :) milego dnia
I jak tam matka samopoczucie po 10? Pomogło?
ej ? kupię alkodill w aptece xd?
hejka kto zna ekstazy domino ?? jaka bomba??
jest w aptece acodin .. nie bierz tego lepsze ekstazy polecam zielone żłówie POZDRO
Witam Mam pytaniea mianowicie czy wiecie co to za dopalacz lub narkotyk w krysztale po którym masz mega burze mysli, rozkmin, czasmi nawet paranoje zwidy nawet już halucynacje nawet
Witam Mam pytaniea mianowicie czy wiecie co to za dopalacz lub narkotyk w krysztale po którym masz mega burze mysli, rozkmin, czasmi nawet paranoje zwidy nawet już halucynacje nawet
muszę się dowiedziec co to jest w NL się natknołem na cos takiego a widziałem ludzi co im się toszybko i bardzo spodobało i ci już nawet chaluny w nocy mają zazwyczaj pod kontem negatywnym shizy
Ćpanie kończy się schizami.
Czy są dostępne testy żeby sprawdzić czy ktoś nadużywa thiocodinu lub acodinu? Jeśli tak to błagam o pomoc. Mój narzeczony bierze, a ja chcę go z tego wyciągnąć. Oczywiście On wszystkiemu zaprzecza.
To co tu miałyby pomóc testy?
Witam wszystkich nie moge zdać teorii na prawko myśle żeby wzionąć amfetamine jak myslicie da to coś jak wezne ??
Lepiej sobie daruj. I poucz się na egzamin.
Agaton Kodeina a dxm to zgoła różne substancje. Poobserwuj jego oczy no i zachowanie. To najlepszy test. Zresztą dlaczego przypuszczasz, że bierze. Kacper jeżeli jesteś za głupi na te testy, to nawet amfa Ci nie pomoże.
witam powie mi ktos jaka dawke trzeba wziasc acodinu dla osoby poczatkujacej by poczuc si eeuforycznie bez halunow i zchizow pomozcie bo niechcem se biedy narobic
Daruj sobie, bo biedy możesz sobie narobić nawet niewielką fazą.
Kup w aptece test na opiaty.Pozdr
[quote]Czy są dostępne testy żeby sprawdzić czy ktoś nadużywa thiocodinu lub acodinu? Jeśli tak to błagam o pomoc. Mój narzeczony bierze, a ja chcę go z tego wyciągnąć. Oczywiście On wszystkiemu zaprzecza.[/quote] Kup w aptece test na Opiaty.Pozdr
przypomnialam sobie dlaczego swego czasu tak szalalam z dxm - mianowicie dlatego zeby poznac prawde o zyciu - po co tu jestesmy jak to sie zaczelo i jak sie skonczy kilka odp dxm mi dal ale czy sa prawdziwe tego sama nie wiem -dodam ze dex czasami ostro oszukuje hee - podczas tripow mialam takie doswiadczenia ze swiat zjawisk nadprzyrodzonych laczyl sie ze swiatem realnym i to dawal dxm sama nie wiem czy to naprawde real czy tylko wymysl muzgu :)
Ja doszedlem do tego stanu ze okradam apteki z acodinu :)
Też doszedłem do takich wniosków jak Ty 77771. Niestety dex nie daje odpowiedzi na wszystko, chociaż raz nawet spontaniczne oobe się zdarzyło, a raz prawie zeszłem kiedy w niekontrolowany sposób uraczyłem się piwkiem. Ciekawe doświadczenia, może mnie czegoś nauczą. Mózg, umysł, świadomość, to nadal niezbadana kraina.
Tylko czy nieświadome niszczenie mózgu i psychiki jest metodą na poznawanie samego siebie? Nie, to tylko oszukiwanie samego siebie.
pierdolisz a nie solisz co ty mozesz wiedziec skoro piszesz takie pierdoly
Staruszek Sam powiedz sam ze kazdy powinien chodz raz w zyciu przezyc jazde psychodeliczna zeby uswiadomic sobie ze zycie na ziemi to pikus a inne wymiary wszechswiaty krainy i BÓG wie co jeszcze istnieja i ja nie mam co do tego watpliwosci tez zaliczylem kiedys oobe wlasnie po dxm i myslalam ze umarlam :) Darek Sugier ciekawie opowiada o oobe ale on to potrafi osiagnac bez chemi polecam jego kanal na you tube
huj z mózgiem chcę schudnąć
 
 
Autor:
Treść:
Kod obrazkowy:
Przepisz kod:
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Autoagresja